Jump to content

Złapani nielegalni posiadacze.


a.korbaczewski

Recommended Posts

  • Replies 76
  • Created
  • Last Reply
5.10.Lublin (PAP) – Nielegalny skład amunicji i prochu oraz
elementy broni znaleźli policjanci w pomieszczeniach gospodarczych
30-letniego mieszkańca wsi Potoczek w powiecie zamojskim na
Lubelszczyźnie. Mężczyzna został zatrzymany - poinformowała w
czwartek policja.
W sumie odnaleziono ponad 200 sztuk różnego rodzaju
amunicji. „W trakcie poszukania ujawniono 38 sztuk amunicji do
broni wojskowej typu +Mosin+, 23 sztuki do broni wojskowej typu
PP, 13 sztuk do broni KBKS, 148 sztuk do broni KBK” –
poinformowała Joanna Kopeć z komendy miejskiej policji w Zamościu.
Policjanci znaleźli też 660g prochu do amunicji a także
elementy broni - drewniane łoże i dwie lufy do karabinu oraz zamek do karabinu KBK.
Mężczyzna tłumaczył policjantom, że wszystko to znalazł w
pobliskich lasach, w ziemi, za pomocą wykrywacza metalu.
Za nielegalne posiadanie broni i amunicji grozi kara do 8 lat
więzienia.
Link to comment
Share on other sites

wystarczy jeden magazynek dla mnie. ale 200szt. w formie zardzewiałych wykopków to chyba nie. ale może była to nowa amunicja do beretty np.
ja akurat jestem zwolennikiem swobodnego dostępu do broni więc cóż me zdanie znaczy w tej kwestii. nie chciałbym w tym watku szczególnie polemizowac ze słusznościa czy nie takich akcji ale chciałbym jedynie oznajmiać swiatu kopaczy takie fakty.
Link to comment
Share on other sites

Farsa - wiesz jaką wartość ma amunicja, która leżała kilkadziesiąt lat w ziemi ? Próba odpalenia to inaczej próba zostania inwalidą albo lewusem w najlepszym razie.

Farsa ?

Masz kuchenkę gazową w domu ?

Pewnie tak - a więc też jesteś potencjalnym przestępcą bo przechowujesz sporą ilość materiału wybuchowego w butli.
Link to comment
Share on other sites

acer napisał:
Farsa - wiesz jaką wartość ma amunicja, która leżała kilkadziesiąt lat w ziemi ? Próba odpalenia to inaczej próba zostania inwalidą albo lewusem w najlepszym razie."

I o to mi właśnie chodzi.
Dostanie w nawiasach 2-3 lata, a być może uratowali go lub jego dzieci przed kalectwem.
pozdrawiam i już nie zaśmiecam.
Link to comment
Share on other sites

Wszystko zależy od c z ł o w i e k a i jego rozumu.
A na nas poszukiwaczy zawsze łatwo można znaleźć paragraf.
Ludzie mieli kłopoty, bo w pewnej sprawie biegły uznał, że z korkowca można odpalić naboje a więc ma broń.

Owszem, żaden problem 3 lata od razu w zawiasach, krajowy rejestr karny i cześć i już na przykład kłopoty w pracy, z pożyczką, itd.

To chore !!!

Nie chce łapać się karka albo złodzieja, to najlepiej człowieka chodzącego po lesie.

Oczywiście należy dmuchać na zimne,
ale to tylko polityka taniego i szybkiego sukcesu operacyjnego dzięki jakiemuś donosicielowi albo TW.
Ale statystyka w górę.
Link to comment
Share on other sites

6.10.Zakopane (PAP) - Ładunek wybuchowy domowej produkcji zdetonowali policyjni pirotechnicy w pobliżu miejscowości Powroźnik na południu Małopolski. Jego konstruktorem okazał się 15-latek - podał w piątek PAP rzecznik policji w Nowym Sączu, starszy aspirant Jacek Kubiak. Podejrzany słoik z nieznaną substancją, do którego prowadziły przewody elektryczne, znalazł przypadkiem w czwartek wieczorem jeden z okolicznych mieszkańców. O znalezisku powiadomił policję.

We wskazane miejsce wysłano patrol, w skład którego wchodził policjant z przeszkoleniem pirotechnicznym. Potwierdził on, że
prawdopodobnie jest to domowej produkcji ładunek wybuchowy. Wezwano policyjny zespół minersko-pirotechniczny z Komendy
Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Krakowscy pirotechnicy postanowili zneutralizować ładunek w miejscu znalezienia, czyli nad potokiem Muszynka, z dala od
ludzkich siedzib. Podłożyli tzw. kontrładunek i o godzinie trzeciej w nocy zdetonowali niebezpieczne znalezisko. W wyniku
eksplozji w ziemi powstał lej o średnicy 2,5 metra.
Pies tropiący, przeszkolony do poszukiwania materiałów wybuchowych, doprowadzi policjantów do jednego z domów w
pobliskim Powroźniku. Mieszkający tam 15-latek przyznał się do skonstruowania ładunku. Policjanci ustalają, co sprawiło, że nie
zdecydował się wysadzić go od razu.
Jest to chłopiec z dobrą opinią, nie był notowany i nie był karany, nie stwarzał żadnych problemów wychowawczych, pasjonujący się chemią i fizyką" - dodał st. asp. Jacek Kubiak.(PAP)
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
20.11.Katowice (PAP) - 10 sztuk broni, 1000 naboi i ponad 1,5 kg materiału wybuchowego znaleźli policjanci w jednym z garaży w Bielsku-Białej - podał w poniedziałek zespół prasowy śląskiej policji. Garaż wynajmował 48-letni Tomasz Sz., brat znanego policjantom z działalności przestępczej Krzysztofa Sz. pseud. Kwadrat.

Arsenał" policjanci odkryli pod koniec ubiegłego tygodnia, kiedy zostali wezwani do włamania do jednego z garaży. Okazało się, że w jednym z pomieszczeń przechowywano broń, około 1000 naboi różnych
kalibrów, 1,5 kg górniczego materiału wybuchowego i 200 g trotylu. Sprawę przejęli policjanci z bielskiego wydziału Centralnego Biura Śledczego, którzy zatrzymali mężczyznę korzystającego z garażu. Przedstawiono mu zarzuty nielegalnego posiadania broni, amunicji i materiałów wybuchowych oraz spowodowania powszechnego zagrożenia. Może mu za to grozić do 8 lat więzienia. Podejrzany został aresztowany na trzy miesiące. Policjanci i prokuratorzy ustalają, czy broń, znaleziona w garażu, była używana do popełniania przestępstw. W kwietniu tego roku brat właściciela garażu Krzysztof Sz., jako główny oskarżony w procesie grupy współpracowników Ryszarda Niemczyka, został skazany przez bielski sąd okręgowy na 15 lat.
Odpowiadał m.in. za podżeganie do zabójstwa bielskiego biznesmena Sylwestra O. Zlecenie miał przyjąć gang Niemczyka. (PAP)
Link to comment
Share on other sites

witam.oczywiście tyle szmelcu w jednym miejscu (w wielu też) to tylko prośba o kłopoty.no dobra , jeden artykuł.czy osoba zamieszczająca te artykuły (jeden lepszy od drugiego a kończąc na jakimś bandycie) , chce ostrzec przed czymś,uświadomić coś oznajmić , czy też niezdrowo sie tylko emocjonuje............ale to już nie na temat;).Pozdrawiam.liha
Link to comment
Share on other sites

A to z Autopsji kolegi.
Powiesił sierota mausera na ścianie.
wjazd na chate, znależli tylko 1 szt ( jedną) łuske, ale nie miała zbitej spłonki. Oczywiście mauser w drewnie i pełno złomu w piwnicy.
Dostał 3 na 4 w zawiasach. Pani prokurator jak odczytywała zarzut to śmiech zapadł na sali. Zaopatrywanie grup przestępczych w materiały wybuchowe" Najgorsze jest to że zwineli jeszcze 47 sztuk bagnetów w tym dużo radomiaków. I musiał zapłacić za obdukcje" strucli ( karabinów). Bagnety do dzis nie wróciły. A było to 6 lat temu. Żenada
Link to comment
Share on other sites

Odpowiedz jest taka panowie. Bagnety nie wróciły, i nie miały szans wrócić. Powiedziano nawet żeby się nie interesował i tyle.
A wiecie kto jest największym kolekcjonerem broni białej w 3mieście? I wszystko jasne. Pan policjant też stwierdził to samo. I co z tego :( Ten pan widnieje na nalepce berbelówy o nazwie Monsiniore" . I jak Cie szlag nie ma trafić. Je..ane państwo prawa!!!
Link to comment
Share on other sites

5.14 Bydgoszcz.Policja wraz z CBS i saperami wkraczaja pod oslona transportera opancerzonago na rutynowa kontrole do mieszkania 13to letniego Karola S.Podczas przeszukania z uzyciem psow i najnowoczesniejszych badan z dziedziny forensic science" funkcjonariusze odnosza kolejny oszolamiajacy sukces znajdujac ladunki wybuchowe w postaci 42 szt korkow odpustowych oraz rzemieslniczego aganta" wykonanego przez wyjatkowo groznego przestepce do miotania znalezionych ladunkow.Lokalne wladze oraz ludnosc odetchnely z ulga.Ladunki zostaly zdetonowane na pobliskim poligonie a przestepca unieszkodliwiony"
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
TYM RAZEM DODAJĘ INFO O ZABESPECZENIU MONET.

6.12.Białystok (PAP) – Przywiezioną zza wschodniej granicy
kolekcję 2,3 tys. srebrnych monet, z których najstarsze pochodzą z
połowy XIX wieku, odkryli celnicy u jednego z mieszkańców okolic
Kuźnicy (Podlaskie), gdzie jest przejście graniczne z Białorusią.
Szukali tam magazynu paliwa – poinformowała w środę Izba Celna w
Białymstoku.

Wstępna wartość monet została oszacowana na 110 tys. zł, ale
prawdopodobne jest powołanie w tej sprawie biegłego z zakresu
numizmatyki. Niewykluczone, że po zakończeniu postępowania
orzeczony zostanie przepadek monet na rzecz Skarbu Państwa.

W kolekcji, która według wersji właściciela posesji, gdzie
monety znaleziono, została przywieziona przez znanego mu
Białorusina, są m.in. dwu, trzy i pięciomarkówki niemieckie z
końca XIX i początku XX wieku, monety brytyjskie, nowozelandzkie,
australijskie, a także z okresu III Rzeszy.

Są również monety austrowęgierskie cesarza Franciszka Józefa z
końca XIX wieku. Celnicy uważają, że kolekcja miała być sprzedana
kolekcjonerom z Unii Europejskiej.

Rzecznik prasowy Izby Celnej w Białymstoku Maciej Fiłończuk
powiedział PAP, że kolekcja przy wwozie do Polski powinna była być
zgłoszona do odprawy celnej. Wymagają tego przedmioty o wartości
powyżej 185 euro. Wwożone do Polski zabytki nie wymagają
stosownego zezwolenia (jest potrzebne przy wywozie z naszego
kraju), ale przy wyższej ich wartości należy zapłacić podatek VAT.

Właścicielowi posesji, gdzie kolekcję znaleziono, lub
Białorusinowi który monety przywiózł (jeśli uda się go ustalić),
grozi także grzywna i przepadek monet (jeśli sąd go orzeknie, nie
będzie potrzeby zapłacenia podatku).

Celnicy zabezpieczyli także na posesji ponad pół tysiąca litrów
paliwa, które było tam przelewane z samochodowych zbiorników do
kanistrów przez Białorusinów, a także papierosy bez akcyzy. (PAP)
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...

Important Information