Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Australian Infantryman

Jednostki kryminalistów w LWP ?

Recommended Posts

W 42pz w Żarach służył niegdyś taki generał brygady". Był przydzielony na WAK. Na stanie miał piłę motorową. Pamiętam jeszcze ogłoszenie, które miał wytatuowane na brzuchu: Oddam ch...a w dobre ręce lub namiętne usta.
Jeżeli chodzi o BIB to na Zmechu słyszałem taką rymowankę: Słońce już gaśnie na niebie, a bibol jak je..ał tak je...ie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tygrysy jaromińskie to była jednostka karna. Nazwa pochodziła zdaje się od ich fryzur ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
bibole budując chlew w jednostce w której wtedy słuzyłem dostawali co dziennie do śniadania po pół metra kiełbasy dodatkowo bo pracowali niby - i tego własnie zazdrościli im zołnierze
bo czegóz by wiecej mogli zazdrościć
patologicznej fali rodem z mroków kryminału ??,czy też zwyrodniałych kaprali sprawujących bezposrednią dyscyplinę ???

Share this post


Link to post
Share on other sites
napisałem wyraznie -pół metra czyli okolo 50 cm długości
bibole zarli lepiej jak zołnierze jednostek specjalnych którzy dostawali własnie tak ukrojoną kiełbasę jak napisałes 41pp
onucówki" nie pamietam ale chleb z puszek jak najbardziej

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bibole bądź co bądź służyli w wojskach rakietowych łopata - ziemia - powietrze - ziemia", a chlebek z ortownic" zalutowanych to jak najbardziej, wolałem puszkową słoninkę wędzoną! Zupa onucówa"... może u Ciebie nazywała się atramentówą", w oficjalnym jadłospisie występowała jako po. krupnik, ale to były latka 60-te.
Serdecznie Pozdrawiam.
GW

Share this post


Link to post
Share on other sites
A wracając do wątku, co koledzy sądzą o gwardii jednorocznych" ochotników- pięcioletnich, na szkole nazywaliśmy ich kamikdze" ale to było w 60-latkach!
Pamiętam, że taki jeden andyta" mi kiedyś podpadł", nie poszliśmy do pedologa" /kapelana/ of. politycznego! tylko wymieniliśmy" poglądy co prawda ręcznie!
I spookój
GW

Share this post


Link to post
Share on other sites
Parowoz, niewiem w jakich latach sluzyles, ale w stanie wojennym nie bylo wyboru dokad cie posla, a czy wogole byl wybor? poopowiadal bys jakim to dzielnym wojakiem byles, a jakim dzis kombatantem, moze medal ci sie nalezy?.Najpewniej zaraz zagrzmia cale zastepy oburzonych, ale bibole tez pod mon podlegali , z opowiadan znajomych wiem ze naprzyklad taki Zagan to byla patologia i dewianci, prawda to? jadac przykladowo pociagiem do lub z jednostki
nasluchalo sie od tych weteranow, jak to im kaprale wstawiali, a teraz masz, okazuje sie ze to byly lwy salonowe, zle odrzywione i schorowane sluzba.Sorry za sarkazm ale noz sie w kieszeni otwiera.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
ad 41 pp- pamietam z lat siedemdziesiątych że istnialo cos takiego jak ochotnik zwany powszechnie pieciobojem"- ale w czasie swojej słuzby nie widziałem takiego na oczy

ad faja 48 - nie widziałeś nigdy jednostki liniowej (monowskiej) - piszesz chyba o jakiejś kompani wartowniczej , słuzyłeś w Warszawskim Okręgu wojskowym a tam takowych jednostek nie było oprócz 6PDPD
Juz w latach siedemdziesiątych do szkółek podoficerskich pomijając ochotników ,dobierano przeważnie osoby z co najmniej średnim wykształceniem
W Bibie skończona zawodówkę to miał co najwyżej kapral i to nie zawsze i moze z 30 % kompani -reszta się dopiero dostosowywała i przyuczała do zawodu lub kończyła podstawówke na wieczorowych kursach

ad cairo1- nie jestem kombatantem stanu wojennego ani Solidarności , nawet nie spaliłem Jaruzelskiemu kilku czołgów

Share this post


Link to post
Share on other sites
Małe sprostowanie: Lokomotywa. oprócz 6PDPD w kórej miałem okazje być na kolejnej szkole" /Niepołomice/, była w WOW jeszcze conajmniej jedna jednostka liniowa", mianowicie Warszawska Ciężka Brygada Saperów, która stała" w Kazuniu i w której zostałem wylosowany" na d-cę kompanii, wolałem być d-cą plutonu w 6PDPD niż kompanii w WCBS!!!!!!!!!!
Wracając do wątku, około 72-roku siedzę z szefem kompanii st. sierżantem na nasypie w Kazuniu, palimy papierosy i przyglądamy się naszemu arybkowi", plerezy, tatuaże, klną i pijane /baranki/". Sierżant mówi do mnie Panie Poruczniku, niech Pan się nie przejmuje, my ich zaraz ostrzyżemy, wykąpiemy, umundurujemy i będą jak ta lala".
Stary Wiarus miał rację!!!!
GW

Share this post


Link to post
Share on other sites
Parowóz; poinformuję Cię że pięciobój" /podoba mi się ta nomenklatura/, miał kary aresztu i więźienia wliczane do przebiegu służby----- ciekawe!!!!! Taż to było normalnie awoływanie" do bandytyzmu w Wojsku!!!!! Dlatego mam taki a nie inny stosunek do Marysia S./Marszałka/ i potem do Wojtka J. /tego ostatniego to za patologiczne" abstynenctwo wogóle nie powinni wpuszczać" do Armii!!!!
Ale to moje prywatne zdanie.
GW

Share this post


Link to post
Share on other sites
parowóz słuchaj co ci powiem. Nie wierz nikomu, najpierw sam zobacz. Jest takie przysłowie które mówi ie wierz gębie połóż na zębie". Kamikadze" (z 5 letniej służby) nie widziałeś bo jesteś za młody. Jeśli cię uraziłem to przepraszam, ale takie są fakty. Jeśli chodzi o jednostki liniowe to było i jest tu ich b,dużo. Tym stwierdzeniem potwierdzasz tylko że b.mało wiesz, albo wiadomości twoje zawężają się tylko do twojej jednostki. Być może nie wiesz gdzie to jest, ale słyszałeś chyba o takich miejscowościach jak: Giżycko,Braniewo,Ostróda,Orzysz,Gołdap itp. Prawie w każdej z nich nasza jednostka wykonywała swoje zadania więc
widziałem dużo (może za dużo),ale na pewno więcej od ciebie. Co do szkółek podoficerskich- wypowiadam się o okresie w którym ja służyłem w wojsku, ale na pewno było to dłużej.O wykształceniu żołnierzy wojsk Inż-bud. nie chcę się powtarzać. Kolego parowóz" nie masz racji. Wojska Inż-
Bud. to nie OTK.,już o tym wspominałem.Nasze jednostki nie
pracowały na Żuławach, PGR-ach,na drogach czy torach. Nasze
jednostki robiły remonty waszych koszar, budowało garaże itp.Zawsze w jednostkach lub dla wojska.Wszyscy ci co tu mają ajwięcej" wiadomości, po prostu nic nie wiedzą i tylko przenoszą zasłyszane i nie prawdziwe wiadomości i stale zaogniają" sytuację.I jeszcze jedna sprawa proszę nie
mieszać 3 rodzajów wojsk. Te rodzaje to wojska kolejowo-drogowe, Inż - Bud. i OTK. Na tym trzeba się znać i dopiero
się wypowiadać. Czy oddziały i komp.remontowe w MON to też Bibole? No właśnie!!


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Czlowieksniegu 19:03 23-01-2009

Share this post


Link to post
Share on other sites
Potwierdzam, JW2189 była jednostką liniową. Pozdrawiam wszystkich byłych z tej jednostki .
( 1 kompania pontonowa-półksiężyc)

Share this post


Link to post
Share on other sites
41pp- Ty nigdy nie byłeś w wojsku , wiec nie polewaj naogladałes się amerykanskich filmów i piszesz bajdy

Share this post


Link to post
Share on other sites
elektrit1; sprawdziłem w swoim Soldaten buch, JW 2189, pół księżyc" znam !!! A Babcię wiaderkową" pamiętasz !!!!! Stałem tam 4-latka!
Najserdeczniej Pozdrawiam!!!
PS
Wspomnij tę noc pontonową, pełną trudu lecz bojową,
łodzi po Wiśle pływa,,,a saper wciąż śpiwa i tak dalej!!!!
GW /emeryt/

Share this post


Link to post
Share on other sites
po pierwsze erste - nie widze powodu dla którego ktoś miałby siedzieć na nasypie z sierżantem -tego sie raczej nie praktykowało a juz z sierżantem to na pewno -gdybys napisał że z kolega porucznikiem to byłoby to bardziej prawdopodobne

po drugie erste- jak mogłes zauwazyc z tego nasypu tatuaze jak pobór odbywał sie jesienia i wiosną więc poborowi byli w kurtkach poza tym nie praktykowało sie w żadnej jednostce wystawianie poborowych na widok publiczny - oni po prostu przychodzili i byli przeprowadzani do specjalnie przygotowanych pomieszczeń- izby przyjęć z łażnią gdzie urzędowali , pisarze.fryzjerzy ,szmaciarze - stamtąd wymyci umundurowani i wyposażeni byli grupkami przeprowadzani na kompanie unitarną gdzie trzeżwieli przy miotle i szmacie
Sierżant nie musiał mówić tego do porucznika bo obaj to wiedzieli

po trzecie erste - oficer z kompani unitarnej oglądał towarzystwo dopiero po 2 3 dniach kiedy wstępną obróbke dyscyplinarną zafundowli im ich koledzy w stopniu kaprali i na pewno nie rozczulał się nad ich gębami czy też oglądaniem tatuaży

po czwarte erste - w owych czasch o których piszesz (72) tatuaze raczej tylko zdobiły delikwentów z kryminalna przeszłością i oznaczały osobnika o nieprawidłowej osobowości -nie praktykowało się umieszczania ich w jednostkach liniowych - prędzej uwierzę że delikwent po kryminale trafił do jednostek Gubina czy Zagania niz do sztandarowej jednostki Sił Zbrojnych PRL utrzymywanej jak i dzisiaj raczej tylko do pokazywania zagranicznym gościom

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tiaa 1968 JW 3774 Dęblin /twierdza/, rozkaz URP W29/74 promocja na pierwszy stopień oficerski, przysięga wojskowa 7PPWOW rozkaz 161/68, nr SW 13-1-01, i tak dalej
Lokomotywko!!!! nie przyjmój już komunii" w płynie" i będzie dobrze!!!!!
GW

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przypominam z ramy w lewo" na półksiężyc" odlełość od drogi do nasypu /wału/ przeciw powodziowego to 10-20metrów kol elektrit1 Ci potwierdzi!!
Co ty jakiś Giertych jesteś!!!!
GW

Share this post


Link to post
Share on other sites
Parowóz jak taka słynna wojaka" jesteś i wiesz wszystko, to w jakim budynku mieściła się sala gimnastyczna w JW Niepołomice, jaką wieżę i jakiego kościoła było widać z tamtejszego placu" ćwiczeń. Koło jakiego budynek roszkę" w ruinie znajdował się budynku sztabu, w twierdzy Dęblin, i jaka była odległość między bram warszawską a lubelskę?? co było na gorczakowie???? o Orzyszu na razie nie wspomnę!!!!
GW

Share this post


Link to post
Share on other sites
I tak na koniec, jakiego koloru były kartki wojennego" zaopatrzenia dla rodzin oficerów /kadry/, takie proste, nieprawdaż?????
GW

Share this post


Link to post
Share on other sites
Drogi Parowozie, obawiam się, że 41pp wie co pisze, choć popełnia pewną nieścisłość-nie siedział na nasypie, a siedział na wale przeciwpowodziowym, jakich tam jest całe mnóstwo, z urzekającym widokiem na zabudowania twierdzy Modlin.
Żołnierze zazwyczaj do jednostki przychodzili nie poprzez osiedle wojskowe, a właśnie wałem, więc byli doskonale widoczni.
Przyjacielskie relacje na linii plutonowy-major czy też sierżant-porucznik były czyms normalnym w tej jednostce.
Czasami kapitan starał się wyrobic względy u chorążego :)
41pp- pamiętasz pomnik z orłem w parku zaraz naprzeciw bloków? Ale cerkiew ( na terenie jednostki), zaraz koło strzelnicy która słuzyła jako sala gimnastyczna?

Share this post


Link to post
Share on other sites
No to od początku, Widok z wału był uroczy" szczególnie na uiny" Mennicy , na wyspie. Tak masz rację w jednostkaćh saperskich, było /występowało/ zbratanie kadry i żołnierzy, jak wiesz tam obowiązywał wysiłek zbiorowy i odpowiedzialność za KOLEGĘ niezależnie od stopnia czy funkcji!!!
ad, czy pomnik był po lewej stronie od głównego wejścia, czyli koło kasyna, które znajdowało się po lewej stronie od ramy" wchodząc do jednostki /poza terenem jednostki/, przykro ale nie pamiętam!!!!
A jeśli chodzi o Niepołomice to tam sala gimnastyczna była w b. kościele /poza jednostką/, natomiast w Dęblinie ten budyneczek koło willi sztabu to była cerkiew. Obok mieściła się placówka WSW. Wieża kościoła to klasztor w Staniątkowie.
Parowóz!! nigdzie nie napisałem że, te Moje aranki" były rekrutami, to byli rezerwiści powołani na okresowe szkolenie!!! Zresztą za 24g wygonili nas" pod namioty na fort w Cybulicach i to by było na tyle!!! elektrit1 wytłumacz kol. Lokomotywie, gdzie są Cybulice!
Lokomotywa ty jesteś ciekawym człowiekiem!
PS a na Gorczakowie nie był nic, przynajmniej w 68-69 roku szło się tam na wykopki" z kompanią, po drodze był z lewej sklepik, /tuż przed mostem/, raz napiłem się piwa , kosztowało mnie to 10 dni ZOK.
No stary Wojaka Parowóz, daj głos!!!\\GW

Share this post


Link to post
Share on other sites
przed tym mostem byłem młodym" podchorążym. Samowarek!!! rzucić Ci nazwiskami D-ców!!!! no to już, Żaba, Wojtaszek i jeszcze płk Iwaszko /komendant/ wszyscy ze szkólki wrocławskiej im. Jasińskiego. i co ty mi tu pie..lisz.
Widzę po ilości kartek, że masz dar obrażania ludzi!!!!
Ale to Twój problem!
Serdecznie pozdrawiam
GW.
Podejrzewam że moje jedne buty dłużej służyły w wojsku niż TY

Share this post


Link to post
Share on other sites
Parowóz, chciałem odpowiedzieć ci na twoje wypociny.Otóż chyba
nie wiesz nawet że są takie miejscowości jak:Giżycko,Braniewo,
Orzysz, Ostróda, Gołdap, Mrągowo i inne. Nasza jednostka w każdej jednostce z tych miejscowości wykonywała swoje zadania więc widziałem dużo (może nawet za dużo)a na pewno więcej od ciebie.Co do wykształcenia żołnierzy z BIB już nie mam siły ci
tłumaczyć.Gdy my służyliśmy w wojsku,takich jak ty jeszcze nie
było na tym świecie,więc nie ośmieszaj się.Pop swoje a czort
swoje".Jeszcze jedno, niedawno zobaczyłem że jesteś też specja
-listą od znajomości tematu Broń atomowa w LWP". Jeszcze raz
przypomnę ci że mieszasz (i inni)3 rodzaje wojsk,wojska kolej-
owo- drogowe,BIB oraz OTK. To nie jest to samo.Ładujecie to do
wspólnego wora jako BIB. Czy kompania remontowa w wojskach pancernych to też BIB? Parowóz- mówię ci, jeszcze może czas?
Masz robaczywy (no ten, w głowie). Idź do doktora.

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information