Rano piję filiżankę czarnej herbaty z łyżeczką miodu i odrobiną soku pomarańczowego. Pojemność 0,25l, temperatura nie może przekraczać 52 stopni Celsjusza. Litr soku pomidorowego przed obiadem. Latem schłodzony do temperatury 7,8 stopni. Po obiedzie do 2,5 litra wody mineralnej średnio gazowanej, schłodzonej do nie więcej niż 8,6 stopni Celsjusza. Czasami muszę pracować z wykrywaczem, zwłaszcza w upalne dni, kiedy jest na prawdę gorąco, to potrafię wydoić kolejne 1,5 litra. W sezonie zimowym można śmiało dodać 16,3 stopni Celsjusza do napojów. W wolne dni, na przykład urlopie, w Święto Niepodległości, majowy weekend, urodziny czy imieniny, można wypić jasne piwo butelkowe, naturalnie schłodzone do maksymalnie 5,2 stopni oczywiście Celsjusza. Żadnego alkoholu wysokoprocentowego. Kiedyś nadzorowałem przy wykopach pod rurociąg w lesie. Upał, wysoka wilgotność, straszne warunki, a do tego komary były strasznie aktywne. Mój operator koparki został tak pogryziony przez komary, że żona w domu go nie poznała a mnie nic się nie stało.