Jump to content

Lukas P

Forum members
  • Posts

    439
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lukas P

  1. Szukam informacji odnośnie użycia działka 3cm Flak 103/38 'Jaboschreck' na froncie wschodnim w 1945 roku. Czy ich przydział odbywał się jak to bywało w 1945, czyli w kompletnym chaosie czy starano się tworzyć zorganizowane pododdziały plot wyposażone w te działka?
  2. Czy wiadomo coś o roku produkcji pojazdu?
  3. Moze 'fachowcy' od malowania mysla ze to pojazd z rodziny BT i moze jezdzic na kolach bez gasienic? Wszystko jest mozliwe :) Daje im kolejne 10 lat na uzupelenienie brakow i dorobienie stoliczka do ladniutkich krzeselek.
  4. W sumie to dosc fajnie to chlopaki rozwiazaly. Na zewnatrz kamuflaz, coby nepel (malzonki) nie zoczyl, w srodku komfortowe siedzonka. Przecudny sprzet biwakowo - rekreacyjny im wyszedl na bazie 'Hetzera'. Polak potrafi!
  5. To jest Tygrys I, ma tylko obrocona wieze, co wraz z drzewami w kadrze nie ulatwia identyfikacji na pierwszy rzut oka. Ladnie widac kamuflaz samochodu osobowego.
  6. IS-2 jest w Duxford, pod dachem i wygląda że może i nawet na chodzie. Mają też T-34 w polskich barwach (wydaje mi na naszą powojenną produkcje, ale głowy nie dam). Fajnie byłoby w jakiś sposób sensownie zagospodarować pojazdy, jakie mamy w Polsce, żeby nie gniły powoli na wolnym powietrzu. Powoli sytuacja ekonomiczna kraju się stabilizuje, jak wspomniał kolega Sahara47, wiec może i trochę grosza się znajdzie na takie 'fanaberie' jak kolekcje pancerne :).
  7. MBP kibicuje od wielu lat, jeszcze kiedy podpułkownik Ogrodniczuk był kapitanem :) To są pasjonaci z krwi i kości, którzy kochają pojazdy pancerne. MWP od zawsze kojarzy mi się bardziej ze składnica złomu, niż z muzeum. Chciałbym, żeby to co niszczeje w w Warszawie trafiło do Poznania i cieszyło po restauracji zwiedzających. Oby kiedyś Poznań był naszym polskim Bovington i trafił na mapę europejskim muzeów broni pancernej które trzeba odwiedzić. Trzymam mocno kciuki.
  8. Hetzer z MWP jakiś czas temu był kolo eksponowany przy głównej bramie, był chyba wtedy świeżo odmalowany. Teraz wraz ze starzeniem się pokrywy malarskiej wędruje w stronie krzako-pokrzyw na dole muzeum :). Takie cuda tylko w muzeum wojskowym w stolicy Polski. W innym kraju ten pojazd dawno byłby częścią fajnej dioramy prezentującej ludziom jak wyglądała rzeczywistość tamtym czasów (G-13 w Duxford jest świetnie wpasowany w klimat wystawy, ale to muzeum to inna liga jednak).
  9. Wrak z MWP jest wysadzony przez załogę i ciężko będzie go doprowadzić nawet do stanu zamkniętego. To praktycznie tylko jedna burta i przód, w środku kasza. Hetzer z Helu chyba się nie doczeka końca remontu, bo już 10 lat to trwa. Jedyna szansa na zobaczenie Hetzera u nas to ten G-13 z Poznania, lepsze to niż nic, w końcu to prawie Hetzer :) Na Surviving Panzers znalazłem informacje, że to egzemplarz z Handmet'u. Sprzedany czy w wypożyczony na ekspozycję?
  10. Ten 'Hetzer' to oryginał, czy skundlony G-13 jak prawie wszystkie 'Hetzer'y' na chodzie?
  11. Skoro GAZ'y w tej wersji byly podczas operacji 'Dunaj' w desancie to i taka bedzie dorama z modelem tegoz pojazdu. Dziekuje wszystkim udzielajacym sie za ogrom uzytecznym informacji.
  12. Znalazlem troche zdjec obu zachowanych pojazdow, czyli tego ze Skarzyska i z Kolobrzegu. I kolejna niespodzianka, obiekt ze Skarzyska ma na burcie to samo godlo jak prezentowany juz okaz z MOP. Link do strony: http://www.przemkko.strefa.pl/m_walkaround/2p26_trzmiel.html W takim razie byc moze teoria o testach w 6 DPD przedstawiona przez Woodhaven'a ma racje bytu? Szkoda, ze tak malo wiadomo o nietypowych pojazdach w naszym wojsku. Co do 'Asiek' z 35 das to gdzies czytalem, ze zostaly przekazane do szkolenia po rozformowanie jednostki. Nie pasuje to zbytnio do stanu ich zachowania, bo egzemplarz ze Skarzyska w polowie lat 90-tych wygladal bardzo dobrze. Z reszta wszystkie pojazdy tego typu zachowane w muzeach sa w dosc dobrym stanie, czyli musiano o nie bardzo dbac (dlaczego mialoby, skoro to sprzet mocno nietypowy?), albo byly w stanie zakonserwowania trzymane w garazach.
  13. Widze ze watek ciekawie sie rozwija. Dzieki za uzupelnienie Edmundo. Informacje o sluzbie GAZow w 7 Luzyckiej zaczerpnalem z tej strony ( http://www.globalsecurity.org/military/world/europe/pl-army-7bow.htm ). Pisza tam ze 4 Gazy w wersji 2P26 sluzyly w baterii przeciwpancernej (ktora z rozpedu nazwalem kompania) pomiedzy 1965 a 1969 rokiem. Jako dodatkowy pojazd byl tam BRDM, czyzby pojazd dowodzenia? Logo na pojedzie wyglada jak znak malowany na pojazdach 6 DPD, ale moze to byc czyjas radosna tworczosc, albo malowanie z parady w celu wproadzenia npla z NATO w blad.
  14. Dzieki za rzucenie troche swiatla na temat tego pojazdu w LWP Woodhaven. Jesli bylo tylko 6 sztuk, to tlumaczy brak zdjec. Zalozylem ten temat, bo na polce mam model tego pojazdu (na razie w pudelku) i szukajac zdjec trafilem na egzemplarz z MOP, wiec pomyslalem ze pojazd musial byc w naszym wojsku. Swoja droga plandeka, ktora upodabnia pojazd do wozka dla dzieci, stad angielska nazwa kodowa tego pojazdu 'Baby Carriage', sie niezle zachowala jak na stanie na swiezym powietrzu tyle lat. Blacha tyle szczescia nie miala, bo widac purchle rdzy pod warstwa farby.
  15. Chciałbym dowiedzieć się trochę więcej na temat służby tego dość dziwacznego pojazdu w polskie armii. Znalazłem informacje, że wchodził w skład kompanii przeciwpancernych m.in. 7 Brygady Obrony Wybrzeża (wycofany w 1969 roku i zastąpiony przez 2P27, czyli BRDM z trzyprowadnicowa wyrzutnia) i 6 Brygady Desantowo-Szturmowej. Niestety internet milczy w temacie zdjęć pojazdu w polskich barwach. Czy była to swego rodzaju efemeryda, która szybko wycofano zastępując bardziej dojrzała bronią przeciwpancerna?
  16. No to teraz trza przekuć popularne onegdaj hasło: 'Armia radziecka z tobą od dziecka' na coś z usesejem.
  17. Kurcze, na to nie wpadłem Człowieku Śniegu :) A to cwane Jankesy dopiero! Właściwie to tylko przychodzi czekać na pierwsze zguby jak śnieg spadnie większy. Ciekawe tez czy przeszli szkolenie na wypadek ataku białego niedźwiedzia, co to chodzą stadami po polskich ulicach.
  18. Pustynne oponki i jedna reka na kierownicy + zinmy lokiec, witamy w Polsce jednym slowem :) Gumozujcy sa raczej mocno odmozdzeni, ale beda nas bronic do ostatniej kropli krwi (naszej), wiec wszystko jest w porzadku. Ciekawe czy MON skapnie groszna na kubel zielonej farby dla tych pojazdow, w koncu OT moze sie wprawic 'w robieniu laski' (to cytat z ministra S.) Amis malujac ich pojazdy :P Taka pustynna zolc az prosi sie o pare rakietek ppanc.
  19. Moze Stuga dorzuca do tych klockow? W sumie teraz to tez ukladanka, a ze czesci brakuje to drobny problem w koncu.
  20. Kolego rox kup sobie bilet na pociąg / autobus lub wsiądź w samochód i skieruj się do Skarżyska - Kamiennej. Tam popytaj o stadion 'Granatu'. Jak tam już będziesz to rozejrzyj się za składem złomu, przepraszam Muzeum Orła Białego. Po tej wizycie może zrozumiesz komentarze w tym wątku.
  21. Pozostaje mieć nadzieję, że płot tam wyższy i światło trzymają zapalone :)
  22. Mam nadzieję, że jednak Poznań oprze się muzealnym obyczajom rodem ze stolicy, bo szkoda byłoby wysiłku ludzi z tamtym muzeum związanych. MWP ma mnóstwo 'złomu' w kolekcji, część w liczbie kilkunastu sztuk nawet i jakby był tam dyrektor z prawdziwego zdarzenia zainteresowany rozwojem kolekcji to pewnie dałoby się powymieniać się z innymi muzeami na coś czego nie mają w Warszawie. Ale pewnie 'niedasię' i jak to u nas wszystko gnije i się marnuje :). Szkoda tylko unikatowych egzemplarzy jak Ił-2, jeszcze parę lat i kupka przegniłego drewna z niego będzie. Czołgi ciężej się rozkładają, za dużo metalu to i dłużej postoją.
  23. Szkółkę drzew i polanę chwastów mają w głównej siedzibie MWP wśród armat (tam na dole). Może ta będzie filią, tym razem wśród czołgów? Wstyd to wszystko pokazywać ludziom. Ja akurat musiałem się wstydzić przed znajomymi z zagranicy. Nie zakładam, że ta 'warszawska' szkoła upowszechni się w Poznaniu. Tamto muzeum trzyma poziom.
  24. Problem polega na tym że MOB to nie garażowa brygada co na sznurku Tygrysa podniesie. To placówka muzealna finansowana z budżetu państwa. Placówka która dopuszcza do niszczenia zabytków techniki na olbrzymią skalę. Innymi słowy to zwykłe szkodniki. Prywatni właściciele pancerki mogą robić co chcą ze swoim sprzętem, od muzeum wymaga się profesjonalnego podejścia. Tyle mojego w temacie partactwa zwanego w wydaniu MOB 'restauracją pojazdu'.
  25. Ta partanina Angola w sam raz wpisuje się w klimat MOB. Ten człowiek nie wie co to bezpieczeństwo podpierając wannę byle czym i używając widlaka do podnoszenia elementów pojazdu. Powodzenia, to znaczy do pierwszego upadku wanny na niego, bo potem się nauczy. Jak oczywiście będzie jeszcze w stanie cokolwiek zrobić.
×
×
  • Create New...

Important Information