Skocz do zawartości

pumpernikiel

Użytkownik forum
  • Zawartość

    376
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana pumpernikiel w dniu 5 Luty 2019

Użytkownicy przyznają pumpernikiel punkty reputacji!

Ostatnie wizyty

1 523 wyświetleń profilu

pumpernikiel's Achievements

26

Reputacja

  1. Źródło: http://www.lublin112.pl/poszedl-z-magnesem-nad-bystrzyce-z-rzeki-wyciagnal-pistolety-i-pocisk-artyleryjski/comment-page-1/#comment-1143912 Poszedł z magnesem nad Bystrzycę. Z rzeki wyciągnął pistolety i pocisk artyleryjskie. Poszukiwanie magnesem neodymowym rzek czy zbiorników wodnych czasami potrafi dostarczyć sporych emocji. Nie zawsze jednak w postaci cennych znalezisk. W ostatnich latach coraz popularniejsze staje się przeczesywanie rzek oraz wszelkiego rodzaju zbiorników wodnych za pomocą magnesu neodymowego. Niektórzy traktują to jako hobby, spędzając wolny czas nad wodą w otoczeniu przyrody, dla innych jest to sposób na zarobek. Oprócz zwykłych metalowych odpadów czy złomu można bowiem znaleźć pamiątki z epoki. Niekiedy jednak znaleziska potrafią być niebezpieczne. Do tego typu sytuacji doszło we wtorek późnym wieczorem w rejonie ul. Mełgiewskiej w Lublinie. Mężczyzna wykorzystując magnes neodymowy sprawdzał dno rzeki Bystrzyca. W pewnym momencie natrafił na pistolet, potem drugi i trzeci. Jakby tego było mało, poszukiwacz wyciągnął z wody również pocisk artyleryjski. O wszystkim zaalarmowana została policja. Jak wyjaśnia nam nadkom. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, wszystkie znaleziska były już mocno skorodowane. Jeżeli chodzi o pistolety, dwa z nich są gazowe a jeden sygnałowy. Natomiast pocisk został zabezpieczony i dziś rano zajęli się nim saperzy.
  2. Źródlo: http://www.lublin112.pl/znalezisko-z-czasow-ii-wojny-swiatowej-podczas-rozbiorki-budynku-zdjecia/ Skorodowany karabin wraz z amunicją okresu II wojny światowej został znaleziony podczas prac rozbiórkowych w miejscowości Dąbrowica Duża. Policjanci zabezpieczyli znalezisko do czasu przybycia saperów Przed weekendem dyżurny komisariatu w Terespolu w powiecie bialskim został powiadomiony o odnalezieniu przedmiotu przypominającego niewybuch, który został znaleziony podczas rozbiórki budynku gospodarczego. Na miejsce natychmiast skierowani zostali funkcjonariusze policji po czym okazało się, że zabezpieczony przedmiot to skorodowany karabin wraz z 4 sztuki amunicji prawdopodobnie z czasów II wojny światowej. Mundurowi zabezpieczyli również miejsce, do czasu przyjazdu patrolu rozminowania z Jednostki Wojskowej w Chełmie. Saperzy zabrali całość do zniszczenia oraz sprawdzili pobliski teren, nie ujawniając kolejnych niebezpiecznych przedmiotów.
  3. Źrodło: http://www.lublin112.pl/niecodzienne-sredniowieczne-znalezisko-pod-chelmem-zdjecia/ Do delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Chełmie trafił niezwykły średniowieczny zabytek. Mianowicie chodzi o relikwiarz, który znalazł jeden z mieszkańców gminy Sawin. Docelowo zabytkowy przedmiot trafi do zbiorów Muzeum Ziemi Chełmskiej im. Wiktora Ambroziewicza w Chełmie. Do delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Chełmie trafił niezwykły średniowieczny zabytek. Mianowicie chodzi o relikwiarz, który znalazł jeden z mieszkańców gminy Sawin. Docelowo zabytkowy przedmiot trafi do zbiorów Muzeum Ziemi Chełmskiej im. Wiktora Ambroziewicza w Chełmie. Jeden z mieszkańców gminy Sawin w powiecie chełmskim znalazł zabytkowy przedmiot pochodzący z czasów średniowiecznych i zgłosił się z nim do delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Chełmie. Jak się okazało było to enkolpion (gr.) lub pektorał (łac.), relikwiarz charakterystyczny dla sztuki średniowiecznej. Był przeznaczony do noszenia na piersi, w jego wnętrzu umieszczano i przechowywano relikwie świętych lub fragmenty tekstów biblijnych, pisanych na pergaminie. Noszone przez chrześcijan enkolpiony przybierały różne formy: krzyża, ryby, serca, kotwicy. Enkolpiony w kształcie krzyża nosili cesarze, dostojnicy kościelni. Były one zarówno znakiem dystynkcji, jak i formą wyznania wiary, prośbą o opiekę i ochronę przed złem, upamiętniały również chrzest lub pielgrzymkę do Ziemi Świętej, odbywaną często w okresie średniowiecza, głównie w XII-XIII w. – Jest to relikwiarz reliefowy dwuczęściowy w kształcie krzyża łacińskiego (wysokość jest przynajmniej nieznacznie większa niż rozpiętość ramion poprzecznych), otwierany, odlany z brązu, pierwotnie pozłacany (zachowały się ślady złocenia), z uszkiem do zawieszania w kształcie prostopadłościanu ze ściętymi narożnikami, połączonym z zawiasem, z wnętrzem zagłębionym (do przechowywania relikwii). Zakończenia ramion krzyża – relikwiarza są zaokrąglone – uformowane w kształcie medalionów z charakterystycznymi guzkami, które podkreślają przejście ramion w medaliony. W zakończeniach krzyża samych medalionów nie wyodrębniono, nie ma także przedstawień świętych. Na awersie enkolpionu znajduje się doskonale czytelne, wykonane w formie płaskiego rytu przedstawienie Chrystusa Ukrzyżowanego z widocznym krzyżem (krzyż równoramienny nad głową Chrystusa, w miejscu titulusa, belka poprzeczna na dole). Postać ma wyprostowane nogi, stopy obok siebie, przepaskę biodrową sięgającą do kolan.Na rewersie natomiast, w centralnej części, wyobrażono, również w formie rytu, krzyż prawosławny o ramionach lekko rozszerzających się ku zakończeniom oraz napisy: na belce pionowej НИКА (gr. NIKA – Zwycięzca/Zwycięża), natomiast na belce poprzecznej: od lewej do prawej monogram IC XC (gr. Iesous Christos – Jezus Chrystus) – opisuje znalezisko Dariusz Kopciowki, wojewódzki konserwator zabytków. Relikwiarz ma 75 mm wysokości, sam krzyż 50 mm, 42 mm szerokości i 6 mm grubości. Zabytek zachowany jest w bardzo dobrym stanie, prawie kompletny (brak nitu łączącego dwie połówki krzyża w dolnej partii, uszkodzone dolne uszko do przewlekania nitu). Docelowo, zabytek trafi do zbiorów Muzeum Ziemi Chełmskiej im. Wiktora Ambroziewicza w Chełmie.
  4. Źródło: http://www.lublin112.pl/znalazl-bardzo-stary-dzbanek-a-w-nim-okolo-1000-monet-sprzed-wiekow-zdjecia/ Na terenie jednej z miejscowości powiatu bialskiego ujawnione zostało ciekawe znalezisko sprzed wieków. Mianowicie chodzi o dzbanek wypełniony około 3 kg monet z XVII wieku. Kilka dni temu do Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Białej Podlaskiej wpłynęło zawiadomienie o przypadkowym natrafieniu na skarb monet w miejscowości Zaniówka. Do ujawnienia tego znaleziska doszło podczas poszukiwań współczesnych elementów wyposażenia mechanicznego sprzętu rolniczego, z pomocą wykrywacza metali. Wstępna ocena znaleziska wykazała, że jest to skarb monet składający się z szelągów koronnych i litewskich z XVII wieku, w ilości szacunkowej około 1000 sztuk. Depozyt umieszczonych był w dzbanku ceramicznym (tzw. siwak) ze śladami uszkodzeń mechanicznych. Całość posiada masę około 3kg. Jak wyjaśnia Dariusz Kopciowski, wojewódzki konserwator zabytków, monety są w różnym stopniu zachowania, oddzielone od zespołu zwartego w dzbanku, tworzą egzemplarze luźne (115 sztuk) oraz tzw. zlepieńce (monety zespolone po kilka sztuk w skutek procesów utleniania) – 62 sztuki. Oprócz monet w dzbanku natrafiono na fragmenty tkaniny, zabezpieczono również fragmenty ceramiczne uszkodzonego dzbanka. Oględziny miejsca znalezienia wykazały iż depozyt został umieszczony intencjonalnie w warstwie podglebia, na polu ornym przy obrzeżach terenu zabudowy gospodarczej (w tym historycznej) miejscowości Zaniówka. Obiekt zostanie w całości przekazany w depozyt do Działu Archeologii Muzeum Południowego Podlasia w Białej Podlaskiej.
  5. @bjar_1 Proszę Pana mydło koloru zielonego obgryzione do połowy przez myszy było. Waga tego przybytku to ok. 20-25kg. Długie źdźbła spod cepa. Dokładnie wymłócone, krótkie kłosy. Wygląd nie oddaje zapachów itp. ale ten siennik jest bezwonny. Lniana poszwa bez kurzu i grzyba. Zakładamy na to nową poszwę i leżysz się na tym jak na najlepszym materacu. Wstawiłem dla potomnych. Pozdrawiam.
  6. Znalazłeś Pan to w Morzu Śródziemnym? W Morzu Bałtyckim? Może w Morzu Czarnym? Można do znaleziska przystawić jakąś linijkę, żeby mieć jakieś wyobrażenie o przedmiocie. Mam butelki z XX wieku i też mają bąbelki. Szyja jest dość specyficzna więc w wolnej chwili poszukam info co to za butelka. Aż pójdę i oczyszczę moją skromną kolekcję butelek ale takiej nie mam.
  7. @soldierprzemo Warto skopiować i wkleić. Link za jakiś czas wygaśnie i nic nie będzie wiadomo. - Krąży opinia, że jestem niepoważny, że ciągle wierzę w 65 kilometr. Jak nie wierzyć, gdy ma się takie badania? - mówi Piotr Koper, który zapowiada nowe pomiary na słynnym 65 kilometrze, gdzie kilka lat temu poszukiwał Złotego Pociągu. Słynny poszukiwacz nie ustaje w dążeniach do rozwiązania "zagadki 65 kilometra". Przypomniał o sobie, publikując na Facebooku wyniki badań, które przeprowadził ze swoją ekipą w 2017 roku w pobliżu miejsca, gdzie wcześniej prowadzono wykopaliska. Jego zdaniem te pomiary dały bardzo obiecujący wynik i mimo upływu lat jest zdeterminowany, by je kontynuować. - Pierwsze badania były w jednym miejscu, a teraz będziemy po kolei weryfikować wszystkie miejsca, które mamy obiecujące. Proszę zobaczyć na schemacie otwór numer 2. Wygląda jak tunel albo jaskinia, coś pustego pod ziemią, dużych gabarytów. Nie wiemy, co to jest, dlatego trzeba to sprawdzić na innych badaniach - mówi Piotr Koper. Badacz chciałby wejść na teren i wznowić pomiary w tym roku. Na razie przeszkadza mu w tym pogoda. Gdy aura się poprawi, jakie dokładnie badania chciałby tym razem przeprowadzić? - Georadar nam się tu nie sprawdza. Musiałyby to być badania elektrooporowe. Umieściłem ten post z wynikami, bo cały czas krąży opinia, że jestem jakiś niepoważny, że ciągle wierzę w ten 65 kilometr. Jak nie wierzyć, gdy ma się takie badania? - pyta Koper. Kilka dni temu Piotr Koper poinformował, że jego Fundacja Złoty Pociąg stała się organizacją pożytku publicznego, dlatego od 1 stycznia tego roku można ją wspierać poprzez przekazanie 1,5% podatku. Czy znajdą się chętni do wsparcia dalszych poszukiwań? Czy sądzicie, że zagadkę 65 kilometra uda się rozwiązać w tym roku? Czekamy na wasze komentarze.
  8. Źródło: http://www.lublin112.pl/poszedl-z-wykrywaczem-do-lasu-natrafil-na-bron-sprzed-tysiaca-lat-zdjecia/ Pasjonaci historii z naszego regionu co jakiś czas natrafiają na różne, ciekawe przedmioty. Tym razem prowadzone w lesie poszukiwania przyczyniły się do znalezienia elementów średniowiecznej broni. Pochodzące sprzed tysiąca lat przedmioty znalazł na Roztoczu jeden z poszukiwaczy. Mężczyzna otrzymał pozwolenie konserwatorskie na działania w lesie w okolicach miejscowości Tarnowola w gminie Józefów w powiecie biłgorajskim. Natrafił tam na szereg ciekawych znalezisk. Wśród nich są trzy żelazne groty strzał do łuku, których pochodzenie jest datowane na X-XI wiek. O ile w tym przypadku ich stan nie jest najlepszy, gdyż są przerdzewiałe, tak o wiele lepiej zachował się grot włóczni. Ma on 30cm długości i posiada tuleję do osadzenia na drzewcu. Poszukiwacz natrafił również na średniowieczny bełt do kuszy, datowany wstępnie na XIV-XV wiek. Ma on 7,5cm długości i jest mocno skorodowany. Czas zrobił swoje również z żelazną ostrogą, która choć zachowała się w całości, to jednak jest nieco zdeformowana. Tutaj naukowcy oszacowali, że pochodzi ona z okresu późnego średniowiecza, najprawdopodobniej z XV-XVI wieku.
  9. Panie i Panowie. Brałem udział w licytacji gdzie prawo pierwokupu miały państwowe instytucje i rolnicy najbliżej graniczący lub użytkujący ziemię. Sprzedawał to KOWR (krajowy ośrodek wsparcia rolnictwa) po raz drugi lub trzeci. Podnosili cenę za każdym razem o około 30% na przestrzeni 2-3 lat. Wszystko jest jawne i jest dostępne na stornie. Oglądał to konserwator i inne dziady. Olali to i nie byli zainteresowani. Baaa. To najgorsza i najbardziej zniszczona chałupa jaka była do kupienia w tym czasie. (było wiele dużo lepszych siedlisk do kupienia-chyba są nadal do nabycia). Nie było mnie stać na lepsze siedliska bo kupowałem za ciężko i uczciwie zarobione pieniądze bez kredytów. Na licytacji byłem tylko ja i nikt inny nie wpłacił wadium. Podbiłem jedno postąpienie i zostałem umówiony do notariusza. Nie jestem rolnikiem i nigdy nie byłem. Każdy może sobie coś kupić do 5 hektarów, a nawet i więcej. Nowo poznany sąsiad zza płotu śmiał się ze mnie, że się spóźniłem bo przed srowitem ta działka kosztowała tyle co teraz dobry koń. Oczywiście@takafura Masz rację. Jeżeli to by była chałupa w okolicach Mięćmierza lub Kazimierza Dolnego nad Wisłą to by była warta milion lub więcej. Blokada kupna byłaby szybko przez różne fundacje i instytucje jednak to chałupa na Trójstyku wschodnim. Licytacja była na początku kwietnia po wybuchu wojny na Ukrainie. Ludzie w panice uciekali z terenów przygranicznych i nikt nie myślał o kupnie takiego przybytku. Znajomi pukali się w głowę jak mówiłem o kupnie w tym rejonie. Wojny i śmierci się nie boję. Boję się kalectwa i innych chorób. Większość życia już za mną więc zrobię coś dla tego kraju i nie pozwolę zniszczyć tej ruiny do końca. Ile dam radę to sam lepiej zadbam niż konserwator. HEJ!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie