Jump to content

kapuchy3

Forum members
  • Content Count

    68
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral
  1. Żeton do gry (np. modnego w 2 poł. XIX w. wista, ale kto wie, może też ruleta :) najprawdopodobniej o umownej wartości 1 franka
  2. Najprawdopodobniej żeton karciany. Podobne można znaleźć (w tym na odkrywcy) np. z herbem Austro-Węgier (orzeł habsburski) czy też Republiki Francuskiej. Ten sam okres, tzn. druga polowa XIX wieku, kiedy tego typu mosiężne lub miedziane żetony były dość szeroko używane i rozpowszechnione.
  3. PS. mam nadzieje, że 88 to data Twojego urodzenia, bo jeżeli jednak chodzi o litery alfabetu, to miej na uwadze, że Twój nick słabo wygląda to w zestawieniu z pamiątką, która prezentujesz. Bez urazy, ale miej na uwadze spostrzeżenie, być może wynikające z przewrażliwienia na punkcie wielu obecnych patriotów" lubiacych jednocześnie epatować 88. Jeśli to jednak przypadek, to najmocniej przepraszam.
  4. Bardzo proszę. W środku wygrawerowane inicjały dziadka oraz data z początku 1943 r. (jaka konkretnie, zostawię dla siebie). Od siebie dodam (wyłącznie w celu pomocy w przybliżeniu identyfikacji), że dziadek, a właściwie pradziadek, był przedwojennym podoficerem (sierżantem) zawodowym, a następnie dowódcą (już oficerem) jednego z oddziałów w Powstaniu Warszawskim.
  5. Ok, partyzancka" jak wolisz. Ocena wyłącznie na zasadzie podobieństwa.
  6. Samoróbka AK-owska. Mam podobny po dziadku, tyle że mój w środku grawerowany inicjałami i datą z roku 1943 (najprawdopodobniej data jakiejś akcji lub po prostu wstąpienia do AK).
  7. Poproszę o pomoc w identyfikacji odznaki. Z drugiej strony nakrętka, niesygnowana. metal - miedź/mosiądz
  8. Twój wybór: 1) chcesz mieć lśniący krążek, który po jakimś czasie będzie w najgorszym razie korodował, a w najlepszym razie złapie tęczowy poblask tudzież miejscami zmatowieje - katuj sokiem z cytryny. Nie polecam, ale ta próba srebra taki eksperyment wytrzyma, tylko dobrze potem wypłucz/wymocz w wodzie, najlepiej co jakiś czas zmieniając wodę. 2) Chcesz mieć monetę z patyną (choć jest ona już w chwili obecnej niepełna, co ak sobie" wygląda) - zostaw tak jak jest, ewentualnie (choć to kwestia gustu) zabezpiecz przed dalszym utlenianiem (paraloid, wazelina techniczna, ewentualnie inne - to szerszy temat). 3) chcesz mieć srebrny krążek bez patyny, ale ze znacznie mniejszym ryzykiem wystąpienia następstw wskazanych w pkt 1 - polecam 5-10% roztwór winianu amonowo-sodowego. Niektórzy stosują również wodę amoniakalną (bardziej agresywna)/conservo (do srebra tej próby powinno być całkie-całkiem)/winian sodowo-potasowy (działanie podobne do amonowo-sodowego, ale troche szybsze)/wersenian dwusodowy (chyba jeszcze delikatniejszy niż winian, tzn. dluższe moczenie)/ewentualnie specjalistyczne płyny typu argentum czy tez nawet ocet ( w tym przypadku stanowczo nie polecam, ze względu na rodzaj zabrudzeń"). Kwestia gustu, doświadczenia i indywidualnej oceny monety oraz efektu, jaki chce się uzyskać. Potem solidne płukanie/moczenie w wodzie destylowanej, można również w niej wygotować. Następnie można dodatkowo zabezpieczyć (jeżeli chce się powstrzymać patynowanie), jak w pkt 2. Tyle, oczywiście wyłącznie w telegraficznym skrócie. Szczegóły bez problemu odnajdziesz, jeżeli poszukasz na forum.
  9. Mówienie o historii tak jak ona wyglądała, to zadanie dla wszystkich. Nie wiem dlaczego jest kilka nacji, którym przypominanie prawd historycznych bardzo przeszkadza." Myślę,że nie kilka, ale nawet większość, jeśli nie wszystkie, a nasza w tej konkurencji akurat ma raczej miejsce na pudle. Wynika to z tego, że nacja to takie nowoczesne plemię, ubrane w specyficzną dla danego kulturę i nierzadko obecnie instytucjonalną państwowość. Problemem jest własnie to, że rozmawia się na poziomie nacji - - Żydzi, Polacy, Rosjanie, Niemcy itd. Prawda jest taka, że byli i dobrzy Polacy, i źli, dobrzy Żydzi i źli itd (inną sprawa jest samo zdefiniowanie pojęcia dobrzy" i źli", gdyż dla Polaka coś dobrego mogło być dla Żyda czymś złym i vice versa - w szczególności w relatywizacji do danego momentu w czasie), dobrzy granatowi policjanci, i źli, dobrzy żydowscy pomagierzy niemców w getcie, i żli. Rozmawianie na poziomie nacji, na zasadzie kto komu bardziej życie uprzykrzył" jest własnie dlatego bez sensu - nie znajdzie się wspólnego mianownika. Problem w tym, że wiekszość nawet nie próbuje, myśląc wyłącznie w charakterze dobrego imienia własnego plemienia. Własnie dlatego tę ustawę uważam za głupią (nawet nie złą, tylko po prostu głupią, dodatkowo w przypadku ustawy dysfunkcjonalną), gdyż posługuje się wielkimi kwantyfikatorami Naród Polski", Ukraińcy itd.,jakby nacje te składały się z jednorodnych klonów. Cofa to niestety do myślenia plemiennego pod tytułem moja racja jest najmojsza". Zaraz się okaże, że np. boratynek nie było (a przynajmniej nie w takiej ilości), gdyż Dumni Polacy mogli produkować przecież same dukaty. A jeżeli detektorysci twierdzą inaczej, to obrażają Naród Polski (ci ze Śląska to dodatkowo zapewne zakamuflowana opcja, wiadomo jaka).Ale cóż, zawsze najlepszym czynnikiem jednoczacym jest mit i wspólny wróg lub jeszcze lepszym wyimaginowany mit i wyimaginowany wspólny wróg. A jak wiadomo, jak jest wróg, to w ludziach powstaje odruch jednoczenia się wokół czegoś wspólnego, czym mogą być oczywiście wartości, ale bardziej pragmatycznie w naszym przypadku, po prostu władza. A co to ma wspólnego z wyborami, mając na uwadze jeszcze chyba wciąż demokratyczny ustrój, chyba kazdy moze sobie dopowiedzieć. Najbardziej boli mnie jednak, że to już wszystko było i zostało bardzo dobrze opisane, w tym jak to się zazwyczaj kończy. Czy choć raz nie możemy uczyć się na błędach innych? Nienawidzę głupoty i krótkowzroczności, a część kolegów z forum, być może w jak najlepszej intencji twierdzi, że siedząc po szyję w szambie powinniśmy zacząć dobrowolnie robić przysiady. Bo przecież bardziej wyprostowana postawa będzie.
  10. Widzę, że niektórym użytkownikom forum pejsy spod kapelusza wypadły :) Ładnie to taki raban w wigilię szabasu robić? Przyszłość Narodu i potomka husarii w jednym przeganiać? A on w łaskawości swojej ciąć szablą nie chciał, tylko z liścia wyroki suwerena sprawiedliwe zadawać, tudzież zapoznawać z myślami Sedesa z Ebonitu. Swoją drogą docenić należy danie wolnego wyboru przez przedstawicielstwo polityczne tego typu potomków, tzn. czy wolisz pójść na dwa latka za wykrywkę, czy za znieważanie narodu polskiego. Zawsze to jakaś wolność. „Głupota zawsze pisze błąd” (Jacek Kaczmarski, prywatnie Żyd rzecz jasna).
  11. W wątku Quiz - moneta vol. 2" pod koniec jest bardzo podobna moneta.
  12. Prosiłbym o podpowiedź szacownych kolegów, jaką próbę srebra ma krajcar brandenburski z 1750 r. - zdjęcie poglądowe z googla
  13. Witam serdecznie. Mam zamiar zabrać się do delikatnego czyszczenia kilku srebrnych szelągów słabej próby (120-150 lub jak kto woli 2, 2 1/2) Zygmunta III Wazy. Zazwyczaj czyszczę srebro próby 200-500 odpowiednio słabszym lub silniejszym roztworem winianu amonowo-sodowego (5-10%), jednak jeszcze nigdy nie czyściłem nim srebra tak słabej próby. Zależy mi, żeby szelągi nabrały choć trochę srebrnego koloru (obecnie są prawie czarne), jednak ponieważ monetki są w dobrym stanie, nie chciałbym ich zniszczyć stosując sposoby przewidziane dla srebra silniejszej próby, które tutaj mogą okazać się zbyt agresywne. Prosiłbym zatem o poradę, czy mogę zastosować do tak słabej próby srebra odpowiednio słabszy roztwór (np. 3%) winianu amonowo-sodowego, czy też polecacie inne sposoby czyszczenia chemicznego albo czy po prostu do srebra tak słabej próby powinienem podejść jak do miedzi i zastosować właściwe dla niej sposoby czyszczenia (a właściwie konserwacji) nie licząc, że uda mi się nadać monetkom pierwotny kolor. Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...

Important Information