Jump to content

Brzęczyszczykiewicz

Forum members
  • Posts

    2178
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Brzęczyszczykiewicz

  1. Eeee. Amerykańe prawie wszystko robią w Chinach nie od dziś. Stąd narastające bogactwo i zagrożenie gospodarczo-militarne od strony Chin i rosnące zadłużenie USA. A co można wymyślić w prostym tanim stelażu? Wszystkie są na jedno kopyto. Co można wymyślić w podłokietniku jednoczęściowym oraz z układzie ekranu? Wszystko już było. To tak jak mieć pretensje, że samochód jest kopią innego bo też ma 4 koła, szyby i klamki.
  2. To jedno i to samo. Ponieważ ogniwa NiMH są wrażliwe na przeładowanie, dla tych ogniw prąd płynący z ładowarki po zakończeniu procesu ładowania powinien wynosić 0. Większość tanich ładowarek to ładowarki uniwersalne, które nie umożliwiają zewnętrznego wyboru CdNi/NiMH i wtedy różnie bywa. Sama ładowarka (żadna) nie jest w stanie rozróżnić, z jakim ogniwem ma do czynienia. Najgorsze, czym można ładować ogniwa NiMH, to tzw ładowarki całodobowe" lub ocne". Skrócenie życia ogniw przy użyciu takiego sprzętu jest gwarantowane. Inna sprawa, że akumulatorkowa PADLINA w rodzaju Camelion, Songpus, Vipow, Abcell i innego chłamu o wydumanych pojemnościach, i tak nie ma ŻADNYCH parametrów, wliczając w to ilość cykli ładowania.
  3. BC100 sprawdza temperaturę ogniw na zasadzie bezpiecznika granicznego. I chwała jej za to. Ale to absolutnie nie zabezpiecza przed przeładowaniem, co się ładowarkom tej serii zdarza dość często. Dodatkowym grzechem serii BC jest doładowanie ogniwa po zakończeniu ładowania właściwego, co było praktykowane dla CdNi, ale jest bardzo szkodliwe dla NiMH. Dlatego jak napisałem - trzeba uważać.
  4. Delta t? A co to takiego? Czas płynie... cały czas, nie trzeba tego wykrywać ;) Te ładowarki, adekwatnie do swojej ceny, potrafią przeładowywać ogniwa, a więc je nadwyrężać. Trzeba uważać. Ładowanie ogniw suchych (jednorazowych) było praktykowane z większym czy raczej z mniejszym skutkiem OD ZAWSZE. Za komuny, czyli totalnej nędzy, totalnego chłamu i braku czegokolwiek (o czym oszołomy spod znaku komuno wróć" zdają się selektywnie nie pamiętać), był nawet taki projekt w MT. Rozumiem, że renesans pomysłu również w związku z obecnym kryzysem światowym :) Pomysł jest marny, ponieważ ogniwa suche z racji tego że są suche, nie są przystosowane do odwracania procesów chemicznych, na czym polega proces ładowania. Dlatego proces ten jest bardzo nieefektywny i mało skuteczny. Oczywiście, że można to robić z jakimś tam efektem, ale skórka absolutnie nie jest warta wyprawki. Bardzo dobry akumulator kosztuje tyle co 2 bardzo dobre baterie jednorazowe. Po jaką cholerę próbować ładować baterie jednorazowe, jeśli każdy przyzwoity sprzęt tak samo dobrze pracuje na ogniwach 1,5V jak i na 1,2V???
  5. Jeśli ogniwo jest wbudowane lub dedykowane a nie w postaci ew. oddzielnego pudełeczka mocowanego na zatrzask, bagnet itp, to układy ładowania i zabezpieczenia powinny być wbudowane w urządzeniu, na płycie na stałe. Jakiś dodatkowe kupne moduliki-sruliki, to radioamatorska wioska", niegodna sprzętu od którego oczekuje się szacunku.
  6. Armandzie, zlituj się... 18650 to model OBUDOWY. Do tego modułu zabezpieczenia, który sam sobie znalazłeś, potrzebujesz tylko źródła prądowego. Opornik może być. Każda firma od półprzewodników robi układy do zabezpieczania i ogólnej obsługi ogniw litowych. Wystarczy wejść na stronę dowolnej, i użyć opcji search". Jest tego naprawdę dużo.
  7. Tylko nie zapomnij, że to nie ładowarka a układ zabezpieczenia celi. I nie wiem, czy wytrzyma 12V na zaciskach.
  8. Zwykle nie wystarczy jedno, bo napięcie 3 akumulatorów AA zmienia się w cyklu rozładowania od 3,9V do 3,3V a napięcie pojedynczej celi litowej dowolnej konstrukcji zmienia się od 4,2V do ... 2,5V. Dlatego ogniw litowych niemalże nigdy nie używa się w bezpośrednim podłączeniu do obciążenia, tylko zawsze przez przetwornicę. Co oczywiście nie stanowi żadnego problemu. Ale pojawiają się nieuniknione dodatkowe straty.
  9. Do 2 cel litowych nie ma żadnego problemu, bo jest bardzo dużo gotowych scalonych układów nadzorujących. Chyba nawet gdzieś widziałem taki na 3 cele. Ale przy większych pakietach nie obejdzie się raczej bez dedykowanego rozwiązania.
  10. Armandzie, od dawna (zawsze?) są produkowane tzw przemysłowe ogniwa o znormalizowanych kształtach. Także litowe, litowo-jonowe i litowo-polimerowe. Nawet w rozmiarze AA! Choć akurat to nie jest przemysłowy standard. W TME też powinieneś coś tam znaleźć. Najbardziej chyba popularny rozmiar to 18650"
  11. Eeee. Miniaturowe gniazdka pojawiły się z powodu miniaturyzacji sprzętu. Zresztą są jeszcze mniejsze przecież. Ale jeszcze mniej trwałe. W sprzęcie profesjonalnym, stacjonarnym, takie małe dziurki" nie występują. I nie bez powodu. Słuchawki mają miniaturowe wtyki, bo 95% słuchawek w sklepach jest przeznaczonych do miniaturowego sprzętu przenośnego, który ma czas życia liczony w miesiącach. I znowu - słuchawki profesjonalne nie mają małego wtyku i przejściówki do kompletu, tylko od razu duży wtyk. Jack 6,3mm to jest taki sam standard jak Cinch czy Scart. Mimo nowych technologii, jeszcze latami będzie żyło. Tak samo jak RS232(488) w automatyce i profesjonalnych komputerach.
  12. Urządzenia z wbudowanymi akumulatorami to bardzo dobry i korzystny trend. Ale wyłącznie dla producentów urządzeń. Mechanika jest znacznie tańsza bez trwałego i wygodnego systemu instalowania baterii. Zasobnik na baterie to jeden z podstawowych jak nie podstawowy problem konstrukcyjny w mechanice elektroniki wykrywacza. Ale klient tych pieniędzy nie dostaje, wręcz przeciwnie - każe mu się dopłacać za owoczesne" wbudowane akumulatory. Poza tym można ekstra zarobić na serwisie (niektóre firmy wręcz z tego właśnie żyją) wymiany baterii i jest spora szansa na onus" - poważne usterki/zniszczenia, kiedy wbudowane ogniwa się rozleją a użytkownik oczywiści o tym nie wie, bo niby skąd. To taki sam postęp" jak delikatne gniazdko słuchawek 3,5mm zamiast pancernego (w porównaniu) klasycznego 6,3mm. Gdzie ja to widziałem... acha! ;)
  13. Tak, tak, Denar. Już poczułeś bryzę swobody? Znowu zabraknie punktu oporu? Będzie można szaleć i prać mózgi? Tylko nie przesadzaj, nie wywołuj bez potrzeby. Ciesz się chwilą ;) I skup się na sprzedaży w tej wyjątkowo korzystnej dla Ciebie sytuacji, bo nic nie trwa w nieskończoność. 1600. Na razie chłopaki.
  14. W życiu trzeba sobie jakoś radzić", rzekł stary baca sznurując but dżdżownicą. A miało być bez kabelka. Czy XP oferuje kabelek teleskopowo składany wraz ze sztycą, czy trzeba go zwijać na łokciu potem? ;) Jacho, nie odpuszczam, nie obrażam się i nie dałem się pobić, tylko postanowiłem bardziej szanować swój cenny czas. Akurat zbliża mi się 1600 post na forum - idealny moment np... żeby dać sobie spokój. Wystarczy że jestem i będę na th.., gdzie zawsze można pogadać, byle na poziomie (ortograficznym i intelektualnym), i uzyskać odpowiedzi na nieoczywiste pytania. Ze sprzętem nie dałem ciała". Sprzęt istnieje i doczeka się sprzedaży. I raczej nie będzie to moje ostatnie zdanie w tym zakresie, na nieszczęście niektórych ;) Po prostu na obecną chwilę nie jest to podstawowy priorytet w mojej pracy zawodowej. Najpierw muszą być załatwiane sprawy ważniejsze i poważniejsze. Czyli, jak to mówią, karawana jedzie dalej, na przekór piaskom pustyni :)
  15. Każdy niemal działa według tego samego schematu. Czyli broni swojej prawdy" w oparciu o swoją wiedzę i/albo doświadczenie. Różne są tezy, wiedza i doświadczenie. Oraz różna sprawność posługiwania się nimi. Ale schemat ten sam. Więc nie wytykaj mi postępowania wedle schematu którym się również posługujesz. Wszystko bez wyjątku można ośmieszyć. Na wszystko da się znaleźć stosowny cytat albo inną mądrość zapożyczoną. Też tak robię (bo czemu nie)? Nawet daje się ich używać na przekór intencji autora i też działają. Dopóki się ostatecznie nie udowodni, kto ma rację. Tyle że wtedy zawsze tak się dziwnie składa, że szczekacze znikają jak po wybuchu bomby wodorowej i niezmiernie mało jest takich, którzy się wykazują odwagą cywilną aby zostać do końca i honorowo zebrać cięgi. Bo tak to już jest, że kundle są groźne i zaczepne w zgrai, kiedy szczekaniem dodają sobie wzajemnie odwagi i nakręcają się. Ale niezmiernie rzadko w pojedynkę i na niepewnym gruncie. Po jaką cholerę ja z Wami w ogóle gadam? Wszyscy bylibyśmy szczęśliwsi bez tego. O zaoszczędzonym czasie nie wspomnę. Nie, żebym sobie pierwszy raz to pytanie zadawał. :))) Chyba czas się wymeldować z tego forum. Znowu niektórzy będą mieli odwagę pisać. No, nie przesadzajmy - stawiać litery bardziej pasuje :)
  16. Sławgo, pewien geniusz matematyczny powiedział kiedyś ie ma nic bardziej praktycznego niż dobra teoria". Tyle że długo i trudnych rzeczy trzeba się uczyć, i to skutecznie, żeby zacząć rozumieć tę PRAWDĘ. Dla oderwanych od pługa i odpornych na wiedzę, zawsze będzie ona tylko bredzeniem jakiegoś jajogowego. Bo jak czegoś nie widać, to znaczy że nie ma. Dobrze że nie modlicie się wychodząc z wykrywaczem w pole, bo przecież fal elektromagnetycznych małej częstotliwości też nie widać i nie czuć.
  17. Ziemia rozumiem lekka piaszczysta, jak to w lesie? Wszystko jedno, to bardzo dobry wynik, żeby nie powiedzieć znakomity. 30cm kolor" na boratynkę i to jeszcze z sondą DD... Z drugiej strony, wykopałem kiedyś malutki dość stary żeton mosiężny z 40cm, XLT oczywiście. Większy trochę od boratynki. Jednak nie sądzę, żeby XLT dokonywał cudów. Nawet jestem pewien. Po prostu po drodze musiało być coś co pomogło. Albo jakiś kamyk, albo kawałek rudy, albo cokolwiek innego pełniącego funkcję wzmacniacza" na drodze do znaleziska. Bo na tej głębokości, XLT takiego żetonu nie jest w stanie wykryć. W moim ogródku fantów" z 25cm nawet nie ma mowy. Ledwie ślad w all metal, bardzo słaby, tylko przypadkowo do namierzenia. A tu nagle 40cm... Daje, POWINNO dawać do myślenia ;) Bo wszystko ma swoją przyczynę i wytłumaczenie. Jedno jest pewne - CUDÓW NIE MA :)
  18. Sławgo, al ile wynosi sztych szpadla w Twoim wykonaniu? Bo mniej znaczące składniki odległości podałeś dokładnie. Tak dla precyzji, żebyśmy rozumieli o czym mówimy ;) I czy sygnał był po dyskryminacji (identyfikacja koloru) czy przed? Co pokazywał wykrywacz dokładnie?
  19. Pastuszek, możesz wskazać gdzie jest napisane urzywać" na mojej stronie i o jaką wersje angielską chodzi? O ile mi wiadomo strona jest w budowie (tymczasowa wersja robocza) i żadnej wersji angielskiej nie ma. ???
  20.  pod" może i gwoździe. Użytkownicy twierdzą, ze spod" jednak kolorki. Więc ustawienia są ważne ;) XLT jest przykładem na to, że na podstawowym układzie bez zbędnego kombinowania można bardzo wiele osiągnąć. Byle wiedzieć jak, i zrobić to dobrze. Tak niewiele a tak niewielu na to stać :)
  21. Czyli jednak na widok logo XP" monety same wyłażą z ziemi. I do tego te srebrne. Ciekawe który model XP powoduje wychodzenie złotych :)
  22. W jaki sposób Deus mógł przeskoczyć sprzęt nigdy nie skończony? :) Ja tam nie mam nic aprzeciwko" żeby ktoś sobie chodził z wykrywaczem przy -22C mrozie. Nawet w płetwach na nogach i opaską Pszczółki Mai na głowie. Norma jest rzeczą bardzo względną i jestem zdania że każdy niegroźny dla społeczeństwa odchył jest akceptowalny i trzeba go uszanować na swój sposób :) Tylko czemu mają służyć te raporty ze spacerów po mrozie? Co to wnosi do wątku Deus XP"? Tego zrozumieć nie mogę.
  23. Prawdziwy, czy raczej inny przymiotnik na p" w przypadku łażenia z wykrywaczem i szpadlem po mrozie pasuje bardziej? :)
  24. To się nazywa zapał. A pod lodem próbowałeś? :)))
×
×
  • Create New...

Important Information