Jump to content

Brzęczyszczykiewicz

Forum members
  • Posts

    2178
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Brzęczyszczykiewicz

  1. Jakie to ma znaczenie, skoro cała transmisja i tak idzie przez satelitę czyli przekaźnik należący do podmiotu na który polska armia nie ma i nigdy nie będzie miała najmniejszego wpływu? Operator może w każdej chwili poddać strumień danych analizie albo... przerwać go. Tak samo jak Pentagon może w każdej chwili wyłączyć GPS w ogóle albo tylko pasmo cywilne nad dowolną częścią globu.
  2. Zmiana kwalifikacji czynu zabronionego to sprawa zasadnicza a nie prawie nic się nie zmieniło". Jeszcze ważniejsze jest wydanie instrukcji dla służb mundurowych. Wcześniej reagowali oni na zasadzie uznaniowej, czyli w zasadzie nie reagowali. Teraz dostali wytyczne że mają działać i co konkretnie mają robić oraz na jakie argumenty nie reagować. Pozamiatane :) Powodzenia w działaniu wg a moim zdaniem". Na marginesie, bat na TATAŁAJSTWO ryjące w ziemi w celach choćby i tylko częściowo zarobkowych był wyczekiwany i pożądany. Szkoda, że porządnym normalnym ludziom oberwało się rykoszetem. Ale tak to już jest. Internet też nie był kloaką dopóki echnika nie zeszła pod strzechy".
  3. Piękne to wszystko. Rewolucja dobrej zmiany daje w kość (jak ktoś tu pięknie napisał wyruchała") własnym wyborcom z miasteczek i wsi. Bo przecie to większość na forum, jak wcześniej zapewniano. Pozostaje wam otrzeć łzy, posmarować solidnie tyłek środkiem na otarcia, coby złagodził ból istnienia, i chyba zapisać się do WOT. Żeby strój moro nie zatęchł w szafie :))))
  4. Nie wiem kto to są Bojanowki i Knapik. Pewnie powinienem, ale bardzo mi przykro, nie wiem. Więc nie mogę się ustosunkować. Tyle co wiem, to że nikt normalny z kimś takim jak Macierewicz i jego klika nie powinien chcieć mieć czegokolwiek wspólnego. A to wystawia WOT-owcom w moich oczach bardzo konkretną opinię. Na marginesie: http://www.forbes.pl/gospodarka/andrzej-rzonca-o-mateuszu-morawieckim-wywiad-stankunowicza/yf5fgb9 Nie o WOT, ale o o finansach a te są także z WOT powiązane.
  5. Wczoraj dziwnym trafem widziałem w TVP1 wywiad tej co się ma odchudzić bo ją zwolnią z prezesem wszystkich prezesów. Długo nie wytrzymałem, tyle ile kolacja mnie przytrzymała przy stole. Ale zdążyłem dowiedzieć się że: 1. minister Morawiecki uruchomił gospodarkę (wcześniej unieruchomioną) 2. to nadprezes wymyślił 500+ (zapomnieli dodać, że samą nazwę) i że proponowano 1000+ ale nadprezes cytuję szybko w głowie sobie przeliczył" i od razu oszacował, że 1000 to za dużo ale 500 będzie w sam raz i styknie 3. gospodarka była w katastrofalnym stanie ale teraz kwitnie. Co prawda jest koniunktura na świecie, ale trzeba umieć ją wykorzystać 4. co się nie udało... chmmm... jest parę drobnych rzeczy. Np mnie udało się obniżyć ceny płatnych autostrad... Rozmawiacie o WOT, o różnych bzdetach, czy będą strzelać ślepakami czy krzyczeć um". To sprawa głęboko nieistotna. Cel powstanie tej formacji jet dokładnie taki sam jak WSZYSTKIE pozostałe ruchy partii rządzącej od pierwszego dnia przejęcia władzy. Chodzi o przejęcie głębokiej kontroli nad wszystkim i okopanie się tak, aby można było rządzić latami nawet bez mandatu wyborczego. Bo nadprezes jest zafascynowany władzą jaką skupili w swoich rękach Putin i Erdogan. Metody są zbliżone, bo innych skutecznych do takiego celu nie ma. Kasa wyprowadzania nie wiadomo dokąd idzie już nie w miliony a w miliardy (SKOK-i kontrolowane przez PiS). Kogo się tylko da decyzyjnego zastępuje się swoimi, zupełnie nie zważając na kwalifikacje i skutki dla działania instytucji. Konstytucję zmienia się ustawami zwykłymi na wniosek grupek szeregowych posłów a procedowanie trwa kilka godzin, często w nocy. Policja została przejęta i zdemoralizowana. Wojsku odcięto praktycznie wszystkie głowy. Ostatnio coś takiego zrobił Stalin przez II WŚ (ze skutkiem wiadomym). A WOT. To mimo zaprzeczeń prywatna formacja. Nie bez powodu powstaje tam, gdzie partia rządząca ma miażdżącą przewagę wyborczą, czyli we wschodnim pasie biblijnym" oraz wszędzie tam gdzie ludzie ze wschodu wyemigrowali. WOT-em nie ma się co ekscytować, jego przyszłością, bo zniknie wraz z Macierewiczem. Ale co do tego czasu wody napsuje, to jego. Nie wiem co będzie dalej, ale wiem tyle, że przywracanie kraju do względnej normalności będzie czasochłonne i kosztowne. Zaś odzyskiwanie pozycji międzynarodowej potrwa bardzo długie lata. O ile w ogóle będzie możliwe, bo po takim zwrocie do jaskiń drugi raz nikt już może nam nie zaufać.
  6. Szukają śladów które pozwoliłyby zrekonstruować przebieg zdarzeń. Bo o bitwie wiadomo zaskakująco bardzo niewiele. To co krąży w ludowym obiegu, to głównie efekty radosnej twórczości Sienkiewicza. Coś jak portrety królów Polski Matejki albo rzeźby i święte obrazy przedstawiające Jezusa i jego matkę jako wysokich jasnowłosych Europejczyków spod Białegostoku, podczas gdy przecież byli Izraelitami. Czyli niewysokimi ludźmi krępej budowy, o ciemnej karnacji.
  7. Wiatrzkrocza, takie informacje nie są dla ciebie ani podobnych tobie byszczaków :) Już się przyzwyczaiłem, że jestem żydem, komunistą, złodziejem i zdrajcą czegoś tam. I zdecydowanie wolę to niż być choćby podejrzewany o kumplowanie się z takimi jak ty :)))
  8. Nie wszyscy wiedzą że uwłaszczanych chłopów (którzy sami nazwisk nie posiadali), nazywano zazwyczaj nazwiskami swoich panów. Tak więc Poniatowski może być co prawda potomkiem księcia ale najprawdopodobniej jednak jest potomkiem któregoś z jego przelicznych parobków :P Np Kaziuka Poniatowskiego - czytaj dosłownie: Kaziuka należącego do Poniatowskiego".
  9. A ja się nie dziwię, że młodzi ludzie (do 3-0-35 lat) którzy w porażającej większości jeszcze wszystkich smaków życia nie poczuli, traktują tę rocznicę (jak i inne) dość swobodnie. czy nie tak właśnie powinno być? Chyba jednak właśnie tak, skoro natura tak nas stworzyła, żeby szybko wypychać z pamięci przykrości i traumy. Bo to niczego nie buduje, do niczego nie prowadzi. W nawet samej Europie nie brakowało wcześniej i później różnych tragedii i społecznych traum. Choćby taka wojna domowa w Hiszpanii i związane z nią ludobójstwo na wielką skalę. Albo okrucieństwa I WŚ i okresu tuż po, mimo których dziś Francja i Niemcy zgodnie współpracują. Albo ostatnia, w zasadzie niedawna wojna na Bałkanach, przy której okrucieństwach Wołyń i Powstanie Warszawskie razem to pikuś. I ludzie jakoś z tym żyją dalej. Starają się zapomnieć, normalnie funkcjonować. Zapomnieć - w sensie przestać STALE rozpamiętywać. W byłej Jugosławii narody które niedawno się wyżynały dziś znowu współpracują, wymieniają towary, zdobywają u siebie kontrakty. Przeszłość jest ważna i trzeba mieć ją w pamięci, gdzieś z tyłu głowy. Ale liczy się przede wszystkim teraźniejszość i przyszłość. A przeszłość jest za nami i jeśli mamy z niej coś czerpać to tylko to co daje energię na przyszłość, do pozytywnych zmian.
  10. Nie popadajmy w skrajność i nie posługujmy się metodami plebsu, która sprowadza się do bezrefleksyjnego i generalnego opluwania drugiej strony od dołu do góry. Ojciec bliźniaków był czynnym powstańcem, to jest fakt. A za za jakie zasługi" dostał potem od władzy ludowej willę na Żoliborzu, czyli ekskluzywne profity właściwe dla zagorzałych utrwalaczy i wysokich działaczy partyjnych, zamiast jak inni AK-owcy być represjonowanym, o tym niech się wypowiedzą znawcy tematu. Najlepiej historycy IPN, jeśli mają taką moralność jaką sobie przypisują. I cywilną odwagę oczywiście.
  11. Nieporównanie ważniejsza od samego celebrowania jest wiedza i świadomość co się stało, dlaczego, i jakie to przyniosło skutki natychmiastowe oraz długofalowe. Od siebie tylko dodam, że został wystrzelany lub wymordowany prawie cały narybek intelektualny, zarodek nośnika narodowego, którego tak zabrakło w latach następnych. To byli ci, których niedobitków dziś nazywa się gorszym sortem, czerwoną hołotą i obrzuca podobnymi epitetami. A prosty lud" który dziś obkleja sobie samochody kotwicami, goli łby, chce wieszać i machać sierpem i młotem, wówczas zajmował się szabrowaniem opuszczonych mieszkań.
  12. Po pierwsze nie ja założyłem wątek. Po drugie jak zauważył Rutus, wątek jest z gruntu polityczny, bo temat muzeum jest w 100% polityczny. Po trzecie, nie jestem oderwany od koryta, bo nie mam absolutnie nic wspólnego ze społecznym pieniądzem i wcześniej też nie miałem. Po czwarte, moja sympatia do pisdecji w każdej formie jest powszechnie znana od lat jak i opinia, że z tym nie ma co dyskutować, to trzeba zaorać. Dyskusja to wymiana merytorycznych uwag na zbliżonym poziomie merytorycznym. Nie da się dyskutować z czymś co reprezentuje poziom poniżej piachu pod mułem, czego koronnym dowodem jest pochwała czy choćby tylko akceptacja obecnego stanu.
  13. Ciemnu lud kupi wszystko i nie bez powodu dla tego ciemnego ludu istnieje taka iezależna" i inne pisdeckie media. Nastawione na podtrzymanie nastrojów najciemniejszej masy, czyli twardego elektoratu partii rządzącej. Aktywują się natychmiast gdy trzeba coś zamotać, zaciemnić. Kiedyś przy niewygodnym temacie zaczynało się dyskusję o życiu nienarodzonym". Dziś arsenał jest nieporównanie bogatszy, choć nastawiony na krótkie życie sensacji. Przede wszystkim kolejne z 50 koncepcji na to jak Tusk z Putinem dokonali zamachu w Smoleńsku, czyja noga leży w czyjej trumnie i kto jest za to winny, co miał wspólnego Tusk z Amber Gold itp Na kolejna aferę lub kompromitację rządu czy p.o. prezydenta, wywala się jakąś wrzutę, hipotezę hipotezy dla ciemniaków, żeby ich pamięć (bardzo) krótkotrwała nie rejestrowała niczego co mogłoby osłabić ich wiarę w Jarosława który zbawi Polskę. Z resztą od czego media publiczne oraz iezależne " prawicowe? Jeśli ktoś tam się jedynie obraca, to o kolejnych szaleństwach, kompromitacji czy przestępstwach jakiegoś ministra albo innego pisdeckiego organu nawet nie usłyszy. Porządne, dobrze opanowane metody z czasów Trybuny Ludu a wcześniej (niedościgniony wzorzec) J. Goebbelsa i jeszcze wcześniej Kraju Rad.
  14. Rak to przecież przenośnia. Ale dobrze pasuje do kontekstu. Niszczy organizm, powoduje że organy wysiadają lub szwankują. Sam za to się rozrasta i odbiera soki. Leczenie jest długotrwałe, wyniszczające i nie pozostaje bez śladu. Pewnych sprawności nie udaje się odzyskać. A czas choroby jest czasem wyciętym z życiorysu - stracone lata. Oczywiście że powodem wszystkiego jest głupota ludzi. Tych którzy rządzą ale przede wszystkim tych co władzę powołali, czyli wyborców. We władzy bardziej niebezpieczni są szaleńcy i psychopaci, których nam obrodziło. Nepotyzm i złodziejstwo występują w mniejszym lub większym stopniu w każdym systemie, w każdym kraju bez wyjątku. Oczywiście im dzicz większa, tym natężenie patologii rośnie. A takiego syfu nie mieliśmy od lat. O ile w ogóle za naszego życia. Przy tym co się teraz dzieje, nawet wybryki SLD sprzed kilkunastu lat to dziecinne igraszki. Rzeczy które wcześniej były aferami że cała Polska o tym mówiła, dziś są na początku dziennym i przechodzą niemal bez echa, bo takie są blade w porównaniu z innymi dokonaniami władzy". Państwo w rozumieniu instytucji jest w stanie wczesnego rozkładu. Jeśli ktoś sądzi, że po prostu taki chwilowo mamy klimat i że to się da w miarę sprawnie posklejać i zaszpachlować, myli się. Nawet trudno sobie wyobrazić od czego by trzeba zacząć. Nigdy nie było tak, że władza która z zasady stoi na straży prawa, sama to prawo łamie, z premedytacją i na wielu szczeblach na raz, wliczając te najwyższe. Z normalnego cywilizowanego europejskiego kraju, pretendującego do ścisłej czołówki, staliśmy się nagle dzikusem któremu odjęło na raz rozum, ogładę i wykształcenie. Nikt normalny nie chce takiego towarzystwa. Nawet gdyby już dziś władza padła, to odrabianie strat zajęłoby kilka lat. Rozwala się łatwo, buduje powoli.
  15. Niezmiernie interesująca ocena :) Akurat tak się składa, że moim zdaniem posiadanie jakiejkolwiek broni palnej w rękach cywilów jest szkodliwe. Ze szczególnym uwzględnieniem kasty myśliwych". Na szacunek trzeba sobie zasłużyć a już z pewnością nie zasługują na niego tacy, którzy występują przeciw innym i niszczą dorobek ogółu. I to nie ja reprezentuję grupę, która wywołała agresję i zaznaczyła podział, oraz demoluje osiągnięcia pokolenia. Moja dzisiejsza ocena rzeczywistości jest reakcją, skutkiem. I jest ona jednoznaczna - kraj i społeczeństwo toczy rak, który 2 lata temu przeszedł w stadium złośliwe. Ozdrowienia bez poważnych strat nie będzie.
  16. Typowi przedstawiciele pisdecji, wychowani na 4 pancernych i przemieleni przez maszynkę propagandy PRL, tudzież ich dzieci - wierne kopie swoich ojców, nie mogą pojąć o co tu chodzi. Co to za muzeum, bez ścian obwieszonych portretami bohaterów? Co to za muzeum w którym podmiotem jest zwykły człowiek i jego zruinowane życie a nie wyidealizowani lub odwrotnie - zrównane z ziemią jednostki egatywne" znane z podręczników? We łbie suwerena się nie mieści. No ale jak się ma mieścić, skro wiedza moherowego suwerena opiera się na osobach i datach. Nauka historii w szkole opiera się wyłącznie na znajomości dat! Nie znasz daty - nie zaliczasz. Możesz w ogóle nie wiedzieć o co chodzi, byleś znał datę. Zupełnie jak te idiotyczne łapanki pseudoreporterskie na ulicy czy wie pan co było tego i tego dnia tego i tego roku"? Nie wie pan? Co za nieuk! Co za osioł, jak on w ogóle szkołę skończył! :) Wychodzą na ulice tępe brunatne przymuły ze sztandarami, oklejają sobie klapy samochodów kotwicami, i zdaje im się że znają historię, wiedzą jak było. Że wiedzą co jest dobre a co złe a tymczasem kopiują najgorsze wzorce z przeszłości, właśnie takie które zawsze prowadziły do tragedii. Bo nic nie wiedzą. Ważne że na czele ruchu jest portret bohatera" a reszta nikogo nie obchodzi.
  17. Cechą takich zestawień jest to, że wynika z nich tyle ile chciał autor. Kiedy zaczął się kryzys finansowy, gdzie w Polsce ludzie mówili kryzys, ale o co w ogóle chodzi?", w jednym z duńskich miast w których często bywałem co 5-ty dom w centrum był do licytacji. Mój znajomy martwił się kiedyś, że bank nie chce mu i jego partnerce (tam mało kto wchodzi w związek małżeński bo wtedy podatki są znacznie wyższe) udzielić kredytu. Bo nie ma zdolności kredytowej. A zarabiał wtedy na złotówki jakieś 35-40 tysięcy miesięcznie! W tym samym czasie średnia krajowa w Polsce była na poziomie 3 tysięcy. W Danii dopiero od jakichś 10 lat ludzie jeżdżą nowymi samochodami - bo ich państwo zmusiło delegalizując rzęchy. Wcześniej nowych samochodów prawie nikt nie kupował, bo cena był 2x taka jak gdziekolwiek indziej (podatek ekologiczny 100% wartości pojazdu). Państwo ogranicza prawo własności, nie wolno mieć więcej własnej ziemi niż bodaj 140ha. Bez urzędowego zezwolenia nie tylko nie zetniesz drzewa, ale nawet budy dla psa nie postawisz przy domu. Wszystko jest tak drogie, że ci którzy mieszkają blisko granicy praktycznie na każde większe zakupy jadą do Niemiec. Schronisko w Kopenhadze kosztuje tyle ile pokój w niedrogim hotelu w Paryżu. Owszem wg polskiej skali zamożności jest tam bardzo bogato. Ale ludzie biedni, bardzo biedni, też w Danii są. Nie mówiąc już o Niemczech, gdzie jest całkiem spora strefa ubóstwa (np rodziców nie stać na kupno butów dla dziecka). Popularnym miernikiem kosztów życia jest tzw indeks BigMaca. Okazuje się, że złoty jest można powiedzieć permanentnie niedowartościowany w stosunku do walut odniesienia (dolar, euro). Jest to praktycznie stały stan. I tu jest pies pogrzebany a nie w podatkach. Dlatego wymieniając swoje złotówki na walutę i potem wydając ją za granicą widzimy jak mało ta złotówka jest warta. Nie jest to taka katastrofa jak za komuny, ale nadal za mało można za złotówkę nabyć TAM. Ale skąd się to bierze? Otóż właśnie z tego, że nie jesteśmy odizolowana wyspą. Zależymy od światowej gospodarki i bardzo ważne jest, jak nas światowa gospodarka postrzega. Trzeba sobie pozycję wypracować i umiejętnie ją utrzymywać. Wtedy nasze portfele pogrubią się, same z siebie. Niestety obecnie Polska robi wszystko, żeby nasz kraj był postrzegany jako niestabilny dziwoląg. Z kimś takim się interesów nie robi, tylko co najwyżej się go eksploatuje. Kwestia Muzeum IIWŚ to tylko wierzchołek góry lodowej i jeden z symptomów choroby państwa. Polacy lepiej od tego mieć nie będą, wręcz przeciwnie. No ale muszą się sami o tym przekonać. Polak przed szkodą i po szkodzie głupi.
  18. Najpierw sprawdź w słowniku co znaczy słowo analogia", potem niech ktoś ci wytłumaczy gdzie Rzym, gdzie Krym, gdzie podatki a gdzie wolny rynek. Jasne że bez problemu można znaleźć miejsce w którym VAT jest niższy, albo podatek od psa, albo podatek od nowego auta, albo prąd, albo ubezpieczenie albo kwota wolna dla etatowców, albo CIT, albo woda, albo karma dla psa, albo makaron czy proszek do prania. I potem pierniczyć głupoty, jakie to w Polsce podatki i w ogóle życie jest drogie. Tyle że struktura podatków to całość opłat po które państwo sięga do kieszeni obywateli. I poza niektórymi biednymi demoludami nie ma takich krajów w Europie, gdzie życie jest tańsze niż w Polsce. NIE MA! Te dla nich ochłapy a dla niektórych Polaków pieniądze jakich w życiu nie zarabiali, w postaci różnych dodatków i zapomóg dla migrantów, nie biorą się znikąd. Płacą je w postaci przeróżnych podatków obywatele tamtych krajów. Coraz większe i większe a też wcale nie widzą, żeby z tego coś więcej było robione dla ogółu. I zaczynają mieć dość pariasów z Turcji, Rumunii, Albanii i Polski, bo to ich (czyli nas) obwiniają o coraz większe bezefektywne obciążenie własnych portfeli i zakłócanie równowagi na rynku pracy.
  19. Sam znam kilka osób które pojechały specjalnie do Gdańska w tym celu. Motywacja za każdym razem ta sama: specjalnie się wybraliśmy, żeby zobaczyć muzeum zanim się zmieni na arodowe". We wszystkim można znaleźć dobre strony. Dzięki pisowi ludzie dowiedzieli się że mają coś takiego jak Konstytucja i nie jest to tylko jakiś nieważny świst, dlaczego TK jest (był) ważny, dlaczego niezależne sądy są (były) w interesie obywatela i wiele innej pożytecznej wiedzy o państwie. Przy okazji też część dowiedziała się o drugiej części, że mimo podobieństw fizycznych ta druga nie tylko nie czai bazy ale niezależnie od sytuacji objawia swoją chłopską naturę, czyli yle u mnie na podwórku było tak samo albo więcej". Nie ma u mnie ani odrobiny zakompleksienia Tyle że dawno temu za granicą musiałem najpierw udowadniać że jest sens ze mną w ogóle gadać. Od kilku lat już nie musiałem. A teraz obawiam się że znowu będą nas postrzegać jako kraj który własnymi siłami produkuje przede wszystkim kartofle, cebulę, jabłka, świnie i węgiel. No i alkohol. Czyli technologicznie wyłącznie jako skansen i rynek zbytu. Co do podatków JH to się lepiej nie wypowiadaj, bo cienia bladego pojęcia nie masz jak widać.
  20. Plany były różne, ale się wszystko wyrypało, bo może już zapomniałeś ale latem 2008 rozpętał się kryzys finansowy. Przed tą chwilą euro było nieco powyżej 3zł a potem ruszyło pod 5zł. W takich sytuacjach przechodzi się w tryb ratunkowy a nie konsumpcyjny. I udało się, bo praktycznie ludzie nie odczuwali większych niedogodności przez niemal 3 lata podczas gdy tacy sami ludzie na zachodzie dostali ostro po d.pie. Bankructw i licytacji było tam MULTUM. Podatki w Polsce mamy niskie. Wbrew temu co uważają tacy, którzy o świecie pojęcia nie mają. I marzenie ściętej głowy, że będą jeszcze malały. Czego z resztą dowody mamy w obecnej chwili. Państwo jest coraz droższe w utrzymaniu, bo ludzie coraz więcej oczekują i po trochu to dostają. A skądś wziąć trzeba. Podatki płaciłem wtedy i płacę teraz. Takie same procentowo. I przed PO-PSL też płaciłem takie same. Różnica jest taka, że dziś kontrahenci z Europy patrzą na mnie tak jak patrzyli do 2000r - jak na półdzikusa z jakiejś odległej Europy Wschodniej, która ich nie obchodzi bo jest czymś dla nich mentalnie poza horyzontem. A jeszcze 2 lata temu było zupełnie inaczej, rozmawiało się już jak równy z równym! Słowo Polska" wymawiali z szacunkiem a czasami nawet z podziwem. W pełni zasłużenie wchodziliśmy do rodziny, bez żadnej łaski, frontowymi drzwiami. Był to dla nich kraj dość niezrozumiały, ale godny uznania bo radził sobie nieporównanie lepiej od nich w trudnych czasach, ciągle piął się w górę na ekonomicznych słupkach. Polscy pracownicy ze stereotypu pijaka i złodzieja samochodów awansowali do sumiennych i pracowitych. Dziś po tym niewiele zostało i oni sami nie rozumieją, czy wtedy dali się oczarować, czy dziś nam po prostu odbiło. A że dodatkowo mają dość własnych problemów, więc przestaliśmy być dla nich partnerem do dyskusji. Bo nie rozwiązujemy problemów, tylko tworzymy dodatkowe. I nawet to nieudolnie. Oni zaś mają świadomość, że w takiej postaci jesteśmy tylko balastem. Zbędnym. Owszem, otworzą u nas fabryki tak jak zawsze otwierali. Czemu nie, skoro dostają pełne zwolnienia podatkowe i tylko tyle że pensje (dla nich niskie) płacą. Ale na żadne formy partnerstwa biznesowego liczyć nie można. Trzeba to sobie wbić do główki - Europa zachodnia nas nie potrzebuje. To my potrzebujemy ich.
  21. Ja nikogo nie obrażam, tylko stwierdzam fakt(y). Gdy nazwę amebę amebą, to ameba się powinna obrazić? ;) Jak ktoś, kto dał i nadal daje się na to wszystko nabierać, kupuje te hasła specjalnie przygotowane dla ciemnego ludu (cytat z klasyka ekipy rządzącej, proszę bez pretensji), wpuszczane w eter przez Republikę, TVP, PR oraz inne prawicowe" media, może mieć czelność do stawiania się w gronie ludzi, którym należy się szacunek z racji możliwości intelektualnych? Z pewnością on sam to sobie jakoś tłumaczy. Bo tak działa umysł, niezależnie od stanu. Ale ja, na swojej skali szacunku do jednostki, nie daję mu takiego prawa. I kapuściany to najłagodniejsze na co mnie w tym przypadku stać :)
  22. Tak się składa, że cały wątek jest polityczny bo przejęcie muzeum pod pretekstem łączenia go z jakąś na szybko zmajstrowaną prowizorką w jakiejś ruderze, to nic innego jak działanie polityczne. Jeśli ktoś ukradł" 9, 90 czy, nie żałujmy sobie, 900 milionów, to obecnie panująca sekta na pewno znajdzie dowody i go przed sądem postawi. Jest człowiek - paragraf się zawsze znajdzie. Tyle że póki co o tym nie było mowy w kontekście wymiany dyrekcji. Chodziło jedynie o zgodne z prawem" zwolnienie dyrektora z kadencyjnej funkcji. A że inaczej się tego nie da zrobić, jak zlikwidować całą instytucję, więc ją zlikwidowano. Że pis na potrzeby wytłumaczenia sytuacji łopatologicznie i jednoznacznie swoim wyborcom kapuścianym coś tam wymyśli, w stylu dziadka z wehrmachtu, to rzecz oczywista.
  23. Oczywiście miało być prokuratora Piotrowicza. Pawłowicz to przypadek podchodzący pod lekarza innej specjalności.
  24. Viator, ja zwykle poruszam kilka powiązanych tematów na raz albo podchodzą do jednego tematu z kilku stron na raz. Tu nie ma możliwości, żeby napisać tekst literacki i 10x sprawdzić czy wszystko w nim jest jasne i zrozumiałe dla czytającego i w razie potrzeby przeredagować. Tak więc proszę o wyrozumiałość. Nie skupiaj się na jednym zdaniu wyrwanym z kontekstu czy jednym akapicie, tylko popatrz na całość. Zaznaczyłem że do wypowiedzi skłoniło mnie kilka spraw. I te kilka spraw jest elementami całości. Tego się nie da wyizolować i omówić zupełnie osobno, bo wszystko się ze sobą zazębia i nawzajem oddziałuje, jak to z procesami społecznymi bywa. Podsumowując (spróbuję to zebrać do kupy) chodziło mi o to, że mamy w społeczeństwie konflikt który określono jako elity kontra suweren", i od razu zaznaczam że to nie ja tak to nazwałem, żeby ktoś się nie poczuł urażony że się do elit nie zalicza ;) Więc może zmieńmy to na komuniści i złodzieje kontra suweren", wówczas na pewno większość forumowiczów poczuje się dowartościowana, nie uważając się za komunistów i złodziei. I zwróciłem uwagę, że ci dzisiejsi komuniści i złodzieje, którzy przez 25 lat doprowadzili kraj do totalnej ruiny (powstrzymanej dopiero przez wybitnego ministra Morawieckiego oraz wzór moralności pod postacią prokuratora Pawłowicza), ci którzy rzucili nasz piękny katolicki kraj na kolana przed zachodnimi przegniłymi imperialistami, to nikt inny jak bezpośredni spadkobiercy i wprost potomkowie tych pomordowanych w Katyniu. Przynajmniej w zdecydowanej większości. Więc niech się pisowcy i ogolone nacjonalistyczne łby zdecydują, czy nadal zamierzają czcić pamięć przedwojennych oficerów i jednocześnie zachowają szacunek dla ich krewnych, czy może lepiej nazwać tamtych oficerów op prostu protoplastami dzisiejszych komunistów i złodziei. Bo czemu nie? Skoro dało się w tym roku nie obchodzić rocznicy Konstytucji 3 Maja, skoro można było wcześniej zwalić mord w Jedwabnem na Niemców, to co stoi na przeszkodzie żeby z ofiarami Katynia postąpić podobnie. P.S. Ja akurat nie mam wątpliwości co i kto kieruje wykształconym inteligentnym i przyzwoitym panem Glińskim. Co z resztą podważa jego inteligencję a już na pewno przyzwoitość.
  25. Sugeruję, żeby ci, którzy odpowiadają na moje wpisy, najpierw je dokładnie czytali, uwzględniając także wcześniejsze wypowiedzi w dyskusji, bo w przeciwnym razie sami dają o sobie świadectwo przeciw któremu się oburzają. Pisze wyłącznie żeby EWENTUALNIE wywołać efekt refleksji u takich którzy mają z tym problem. Nie zamierzam nikomu stawiać się za wzór, poza swoimi dziećmi. Niech każdy żyje po swojemu, myśli po swojemu i podejmuje decyzje po swojemu, i sam płaci za to rachunki. Oby tylko było go stać na obiektywną ocenę własnych decyzji. Les, to prawda, od 10 lat trwa intensywny proces wydzielania w narodzie aszych" przeciwko im". Choć historia się powtarza i nie jest to żadna nowość, jednak jest pewnym fenomenem jak niewielu sprawców do tego potrzeba. W każdym społeczeństwie są różne warstwy istotnie różniące się między sobą, ale też zazwyczaj miękko się przenikające. Obecnie w Polsce mamy stale zaostrzające się rozwarstwienie miedzy obozami które są dość mocno i chyba coraz bardziej wrogie. Nie potrzebowaliśmy do tego mniejszości narodowych ani imigrantów z innej strefy kulturowej. Wystarczył do tego jeden mściwy kurdupel ze wsparciem szaleńca-psychopaty. I to nie nowość, bo każda sekta ma jednego guru. Jako państwo i społeczeństwo już płacimy za to wielką cenę i obyśmy nie zapłacili większej. Niestety, ale nie odeszliśmy od tematu. Na forum o polityce nie wolno rozmawiać, ale żyjemy w takim szalonym okresie że historia zależy od polityki a nie na odwrót. To jest jakiś obłęd, zbiorowe opętanie, i mam szczerą nadzieję, że odpowiedzialni za taki stan rzeczy poniosą bardzo surową karę.
×
×
  • Create New...

Important Information