Kolego Lipek, poglądy pana Dmowskiego nie sytuują go daleko od faszyzmu, nazizmu czy frankizmu. To był kolejny głosiciel nacjonalistycznego autorytaryzmu. Powszechnej mody na ówczesnej prawicy. I chyba faktycznie do włoskich faszystów było mu najbliżej (choć utożsamiać jego poglądów z partią faszystowską z Italii nie należy). Natomiast określenie faszysta" w ustach lewicowców stanowi na te autorytaryzmy zbiorczy worek- taki skrót myślowy- toteż nie ma co się dziwić że i pan Dmowski do niego trafił. PS- anegdotka: ja, stary komuch, zostałem nie tak dawno okrzyknięty faszystom, kiedy zaproponowałem pewnej paniusi posprzątanie tego, co jej piesek" zostawił pod moim garażem. Jak widać, jest to pojęcie niezwykle pojemne...