Skocz do zawartości

bodziu000000

Użytkownik forum
  • Zawartość

    64 100
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    508

Zawartość dodana przez bodziu000000

  1. http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24702134,wlasnie-kupilismy-smiglowcowe-ferrari-dla-wojska-imponujace.html#s=BoxOpImg3 "Właśnie kupiliśmy śmigłowcowe Ferrari dla wojska. Imponujące, ale drogie Nad Bałtykiem za kilka lat pojawią się nowe śmigłowce z biało-czerwonymi szachownicami. MON właśnie podpisał umowę z włoskim koncernem Leonardo na dostawę czterech maszyn AW101. To świetne maszyny, ale bardzo drogie tak w zakupie jak i utrzymaniu. Jak wynika z informacji MON, za cztery AW101 z dodatkowym pakietem szkoleniowym i logistycznym, zapłacimy 1,65 miliarda złotych. Śmigłowce mają zostać dostarczone wojsku do 2022 roku. Wcześniej podpisano oddzielną umowę offsetową na niemal 400 milionów złotych, w której Włosi zobowiązują się do stworzenia w Polsce centrum serwisu nowych maszyn i drobnych inwestycji w swoich świdnickich zakładach. Same śmigłowce są montowane w zakładach w Wielkiej Brytanii. Jak włoskie supersamochody. Imponujące, ale kosztowne Ogólnie Polska zapłaci więc włoskiemu koncernowi niebagatelną kwotę 1,65 miliarda złotych za cztery śmigłowce i dodatki. Kiedy w 2016 roku zrywano negocjacje w sprawie zakupu śmigłowców H225M Caracal firmy Airbus Helicopters, w sferze publicznej pojawiały się liczne twierdzenia o tym, że są one wyjątkowo drogie. Wówczas za 50 maszyn, szkolenie i serwis mieliśmy zapłacić około 13 miliardów złotych. Czyli średnio około 260 mln złotych za sztukę. Teraz jest to ponad 400 mln złotych za sztukę. Taka wysoka cena za AW101 była do przewidzenia. To duże śmigłowce, mające trzy silniki wobec standardowych dwóch. Zapewnia to większe bezpieczeństwo i większe osiągi, ale jednocześnie znacznie podraża ich zakup oraz późniejszą eksploatację. Nie wylądują też ze względu na swoje rozmiary na żadnym z polskich okrętów. Nie ma wątpliwości, że same w sobie to dobre maszyny, jednak bardzo kontrowersyjne jest to, czy wobec morza starego sprzętu polskiego wojska wymagającego wymiany, to akurat takie śmigłowcowe Ferrari powinno być priorytetowym zakupem. Co więcej, kupujemy tylko cztery maszyny. Standardowe prawidło odnośnie gotowości sprzętu wojskowego mówi, że jeśli są trzy czołgi/okręty/samoloty/śmigłowce czy jakakolwiek inna złożona maszyna, to jedna jest w naprawach, druga używana do szkolenia a trzecia gotowa do akcji. Oznacza to tyle, że w danej chwili do działania będzie gotowy jeden, w porywach do dwóch AW101. Przy czym MON zażyczył sobie maszyn w unikalnej konfiguracji, służących głównie do polowania na okręty podwodne (ZOP) ale zarazem mogących wykonywać misje ratunkowe nad morzem (SAR). Dzisiaj Marynarka Wojenna ma do tego różne śmigłowce. Zadania ZOP wykonują głównie Mi-14PŁ a SAR Mi-14PŁ/R oraz W-3M Anakonda. Oznacza to tyle, że nie dość, iż gotowych do działania będzie na raz jeden, może dwa AW101, to będą musiały odpowiadać za dwa różne zadania. Pozostaje mieć nadzieję, że skoro już zainwestowaliśmy w AW101, to MON kiedyś dokupi dodatkowe cztery śmigłowce."
  2. http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24673705,mig-29-spadl-ze-starosci-mechaniczne-zuzycie-silnika.html "MiG-29 spadł ze starości? "Mechaniczne zużycie silnika" Przyczyną katastrofy myśliwca MiG-29, który w marcu spadł w okolicach Węgrowa pod Warszawą była awaria silnika. Samolot latał w polskich siłach powietrznych od 30 lat. Myśliwiec spadł w marcu w okolicach miejscowości Drgicz w powiecie węgrowskim, ok. 70 km od Warszawy. Do wypadku doszło ledwie kilka minut po starcie z 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego z Mińska Mazowieckiego. Pilot zdążył się katapultować. Samolot, który spadł pod Węgrowem, latał w polskich siłach powietrznych od 30 lat. To już trzeci mig, który spadł w ciągu ostatnich 16 miesięcy. Po wypadku MON uziemił wszystkie migi-29. W bazach w Mińsku Mazowieckim i Malborku, z których startowały migi, które uległy wypadkom, służy dziś 29 takich maszyn. Silnikom miga-29 kończył się okres użytkowania Jak podała w środę Edyta Żemła, dziennikarka portalu Onet.pl, przyczyną wypadku myśliwca MiG-29, który rozbił się w marcu w lesie pod Węgrowem, było mechaniczne zużycie silnika. – Jeszcze nie wiadomo dokładnie, która jego część zawiodła. Najbardziej prawdopodobne jest to, że pękł wirnik wentylatora i rozciął instalację w samolocie – twierdzi...."
  3. https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Pozar-wojskowego-samochodu-w-Luboszowie.-Ranni-amerykanscy-zolnierze "Pożar wojskowego samochodu w Luboszowie. Ranni amerykańscy żołnierze Trzech amerykańskich żołnierzy zostało rannych w wyniku pożaru samochodu, do którego doszło w środę na drodze powiatowej w Luboszowie na Dolnym Śląsku. Obrażenia żołnierzy nie są poważne. Jak poinformował PAP dyżurny wojewódzkiego stanowiska kierowania Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu, do zdarzenia doszło w środę na drodze powiatowej w miejscowości Luboszów. "Doszło tam do pożaru w komorze silnika wojskowego samochodu osobowego. Wskutek nagłego zatrzymania przez kierowcę samochodu, najechał na niego z tyłu drugi, też wojskowy" – przekazał dyżurny. Dodał, że obrażenia trzech żołnierzy nie są poważne. "
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie