Skocz do zawartości

Landszaft

Użytkownik forum
  • Zawartość

    3 883
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    73

Ostatnia wygrana Landszaft w dniu 25 Sierpień

Użytkownicy przyznają Landszaft punkty reputacji!

3 obserwujących

Ostatnie wizyty

13 834 wyświetleń profilu

Landszaft's Achievements

471

Reputacja

  1. zdjęcie z tymi połówkami to podkowy do wołu z uwagi że tam jest kopyto dzielone dlatego każda połówka kopyta miała swoja połówkę podkowy
  2. Tak, osły i muły podkuwano oraz podkuwa się nadal, jeśli pracują na twardym, kamienistym podłożu lub przenoszą ciężkie ładunki. Nie stosowano jednak tego samego systemu podków co u koni ze względu na zasadnicze różnice w budowie anatomicznej, biomechanice oraz strukturze kopyt tych zwierząt. Pisze AI , ale niestety nie mogę znaleźć jaki maja kształt takie podkowy , bo to byłby najprostszy sposób na ich identyfikację co jest podkową dla konia a jak wygląda dla muła czy osła . Sam opis kształtu niewiele mi mówi bo najlepszy jest wgląd w stan faktyczny wyrobu . AI podaje że : Kształt podkowy Konie: Mają kopyta okrągłe (przody) lub owalne (tyły). Ich podkowy są szerokie i zaokrąglone. Osły: Posiadają kopyta wąskie, podłużne, o niemal pionowych ścianach bocznych (kształtem przypominające literę U lub odwróconą kroplę). Podkowa dla osła jest znacznie węższa, prostsza w ramionach i bardziej podłużna. Muły: Jako krzyżówki konia i osła dziedziczą cechy pośrednie. Ich kopyta są twardsze i bardziej podłużne niż u koni, ale większe niż u osłów. Wymagają dedykowanych podków "mulich", które są węższe niż końskie i mocniej ścięte na końcach. [] Cecha Koń Osioł Muł Kształt kopyta Okrągły / Szeroki owal Wąski / Podłużny / Pionowy Średni / Podłużny Profil podkowy Szerokie, zaokrąglone ramiona Wąskie, proste ramiona Węższe niż u konia, specyficzny owal Struktura rogu Elastyczny, bardziej miękki Bardzo twardy, gruby, gęsty Wyjątkowo twardy i odporny
  3. Nie ustalisz daty wykucia podkowy tak jak nie ustalisz wykucia siekiery . od czasów dawnych do dnia dzisiejszego kształty są niezmienne i tylko wydatować można jeśli znalezione z innymi obiektami kulturowymi które pozwolą określić i wydatować wiek znaleziska . Jeśli znalezione jako np duperela na polu lub w lesie bez kontekstu historycznego to tylko podkowa jako ciekawostka
  4. Stosowano od czasów dawnych kiedy zaczynano podkuwać konie do dnia dzisiejszego . Kowal można by rzec był dla koni także lekarzem od kopyt . To on decydował jaki ma kształt podkowa , docinał i szlifował całe kopyto końskie tak aby pazur był w prawidłowym układzie to on stosował leczenia kopyta w razie stanów ropnych i zapalnych i to on decydował jaka ma być podkowa czy normalna pod siodło czy do ciężkiej pracy gdzie dodatkowo podkowa miała wkręcane na zimę hacele czyli ostrogi przeciwoblodzeniowe co widać na obu widocznych podkowach gdzie hacele w podkowie dla perszerona są wkręcone w tyle podkowy a dla konia lekkiego były wkręcane z przodu podkowy . Do prac wiosennych do jesieni z podkowy odkręcano hacele lub przekuwano konia na podkowę bez hacelową jak twoja . Jak widać z twojej podkowy to albo koń miał dolegliwości kopyta dlatego taka szeroka wykuta podkowa albo kowal był kiep i za bardzo nie znał się na chorobach kopyt i nie potrafił odpowiednio wyprofilować pazura w kopycie a wolał wyklepać takiego kapcia . Jak to z lekarzami i u nas współcześnie , jedn ci uratuje życie a drugi wpędzi do grobu.
  5. podkowa dla chorych koni . tak zwana szpotawe kopyto . Tu masz fotkę gdzie największa podkowa dla perszerona , mniejsze dla zwykłych koni oraz okrągłe dla konia z szpotawym kopytem . Taką podkowę dawano aż kopyto się zaleczyło lub jak nie zaleczyło to nosił koń do końca życia i zawsze kuto taka sama podkowę . Często taka podkowę kuto od podstaw dopasowując do kształtu kopyta . Większość podków kowale kupowali jako już fabrycznie odkute gdzie kowal tylko podkowę kształtował do kopyta a nie musiał odkuwać od podstaw .
  6. Sebek tak nie da się oceniać . Bo tym tokiem po co w naszych muzeach samoloty Luftwaffe , przecież to mordercy gwałciciele i wszystko bee. Po co czołgi radzieckie lub niemieckie wszystko to armie popierdułek . Najlepiej mieć w muzeach czołgi armii Chińskiej , lub Brazylijskiej bo nas te armie jeszcze nie atakowały a tak z wszystkimi dookoła zawsze gdzieś mieliśmy pod górkę . Sprzęt to sprzęt i w muzeach ocenia się sprzęt a nie jak armia się zachowywała . Oceniamy sztukę inżynierii i zastosowanie bojowe, oraz systemy walk a nie oceniamy jak armia się zachowywała . Bo jak zaczniemy oceniać armię i jej bestialstwa to wybacz ale bestialstwa Armii Wojska Polskiego wolał bym nie przytaczać bo włos się na głowie jeży i co efektem tego ma być wywalenie z muzeów sprzętu Wojska Polskiego ??
  7. Sebek Iłów 2 zachowało się bardzo niewiele choć w Rosji ostatnio kilka wydobyto i nawet doprowadzono prawie do stanu lotnego. Jest to jednak samolot symbol i 2 szt w Polsce to wcale nie tak dużo . Tylko powinien przejść tak zwana renowację zastaną i prezentować go na łasze piachu w Muzeum tak jak leżał na dnie Bałtyku. Zrobienie takiej dioramy i zakonserwowanie samolotu aby się tak prezentował to też bardzo duży koszt. Oczywiście tylko aby się nie skończyło jak z Bostonem bo jak ma być tak zakonserwowany to niech lepiej leży na dnie . Nakazał bym Dęblinowi najpierw pokazać kasę że ma na konserwację a potem wydobywać . Inaczej to kompletnie nie ma sensu . Bo to trzeba natychmiast konserwować a nie czekać przez kilka lat na zbiórkę funduszy bo wtedy nic z niego nie zostanie .
  8. a ja mam dwa pagaje więc będzie dało się płynąć tym pontonem - poszukujemy z Sebkiem kogoś o mocnych płucach aby go nadmuchał ;o)
  9. Trudno zidentyfikować . Stalińce w okresie II wojny były często ciągnikami artyleryjskimi które często ciągnęły najcięższą haubicę na podwoziu gąsienicowym B-4 o kalibrze 203mm wz 31. oraz inne duperele jakie dało się ciągnąć. Po wojnie często używane w miastach do odbudowy , jest sporo zdjęć po wojnie już w służbie cywilnej. Tak że jak jest tylko resztki klepki to mogła być wymiana po uszkodzeniu w trakcie jazdy. Jeśli byś znalazł resztki z ciągnika to wiadomo że jakaś strata bojowa a tak to służba raczej cywilna lub wojskowa marszowa. Ale różne odmiany stalińców są do dziś używane dlatego kolega Predii dodał zdjęcie ze strony która handluje częściami do używanych Stalińców do dnia dzisiejszego. .
  10. bo to jest stary typ gąsienicy wzorowany na gąsienicach czołgów Renault FT 17 gdzie kółka jeździły po łańcuchu , a do łańcucha były montowane klepki gąsienicy mocowane na śruby lub nity albo całości była jak w FT 17 odlewana . Taki typ gąsek stosowany był jeszcze w czołgach francuskich jak np Renault Char D 1 i D2 , czołgi ciężkie Renault B1 i B1 bis . Zaleta gąsienicy było to że kółka nośne były wysoko postawione i jeździły po niezanieczyszczonej gąsienicy i zastosowano tylko koła stalowe tak że w błotnistym terenie kółka nośne zawsze były prawidłowo prowadzone. Wada to bardzo ciężka klepka gąsienicy , skomplikowana w budowie gąsienica , brak możliwości zastosowania amortyzacji gumowej na kołach . Do spychaczy czy ciągników rolniczych jakim były stalińce w latach 30-40 to była bardzo dobra gąsienicy
  11. Oprócz standardowych hełmów luftschutz używał zdobycznych hełmów . Pod Szczecinem na stanowiskach OPL-otki znajdowałem hełmy Duńskie które używało wojsko p-lot.
  12. Karpik kosmodrom nazywa się Plesieck
  13. Pamiętać trzeba że samochodów Marmon Herrington posiadano 21 szt nowych w wersji Mk3 oraz pobrano 15 używanych do remontu 15 szt Mk2 które także wyremontowano w pułkowej czołówce naprawczej oraz kilkanaście Uniwersal Carierów około 15 szt . Czyli samochodów pancernych było razem 36 szt i 15 carrierów i to był główny sprzęt Pułku Ułanów Karpackich. Pzkpfw III aus j to był improwizowany pluton razem z 1 szt samochodu włoskiego pancernego Autoblinda AB . co samo przez się jak widzimy szkolenie załogi 4 członków kierowcy , strzelca radiooperatora , ładowniczego i dowódcy nijak nie mogło zostać wykorzystane jak po takim przeszkoleniu załoga trafiała do Uniwersal carriera - To tak jakby wyszkolić kierowce na Tira a potem dać mu do prowadzenia motorower. Po za tym po szkoleniu w czołgu normą jest przeskok na następny model pojazdu gąsienicowego typu czołg a nie przeskok na samochód pancerny zwiadowczy - dwa różne pojazdy i dwa różne zastosowania i dwa całkowicie inne szkolenia w zastosowaniu pojazdu. Dlatego prawdą jest że wyszkolono tylko 3 składy załogi do prowadzenia patroli i nic więcej . Tak samo z samochodem Autoblinda AB gdzie była to jedna sztuka . Owszem był to epizod 2-3 miesięczny w zastosowaniu tych pojazdów przez PUK ale nie było szkolenia na nich następnych załóg i nie było zastosowania bojowego na froncie , tak samo zastosowanie 4 Stuartów MK I po wykruszeniu się trójek które do patroli były odpowiednie ale taka ilość nie gwarantowała aby je długo utrzymywać bo za mało pojazdów. Było to typowe utrzymanie zadań jakie na tyłach otrzymał PUK i zastosowano do tego to co można było użyć i wyrzucić bez straty dla PUK . Pojazdy Marmon i Carriery były dla PUK bardziej ważnym sprzętem bo po pierwsze była baza naprawcza i baza części zamiennych oraz duża ilość pojazdów w pułku i to spowodowało że użytkowano te pojazdy do połowy 1943 roku kiedy pułk został przezbrojony na nowsze samochody pancerne T17E1 Staghound oraz Daimler Dingo . I to pojazdy Marmon Harrington były naprawdę samochodami szkolnymi na których głównie szkolił się pułk a nie pojedyncze pojazdy zdobyczne .
  14. Landszaft

    Stug siana z Odry

    Raczej nic przy nim na razie nie bEdzie robione . Zostanie taki jaki jest pokazując degradację i stan pojazdu po wydobyciu . Coraz więcej muzeów na taką konserwację się decyduje . Przykład Muzeum lotnictwa w Krakowie i sporo wraków w stanie jak je odnaleziono w Czarnkowie i tylko przenoszone z magazynu do magazynu i na wystawy lub rozsypujący się Boston . Tak że nie ma co krytykować Niemców z tumiwisizm bo w naszych n placówkach nie lepszy.
  15. Można - historia" Od 1 lipca do 11 października 1942 pułk uczestniczył w obronie Delty Nilu. Otrzymano południowoafrykańskie samochody pancerne Marmon-Herrington oraz kilkanaście Universal Carrierów. W związku z brakami w etatowym sprzęcie, pobrano z magazynów zdobyczny sprzęt włoski i niemiecki, remontując go w pułkowej czołówce naprawczej. Utworzono pluton czołgów wyposażony w czołgi Pz.Kpfw. III Ausf.J . III były zdobycznymi pojazdami pochodzącymi m.in. z 8. Pułku Pancernego 15. Dywizji Pancernej Afrika Korps, Przejęto także armaty przeciwpancerne PaK 38 oraz moździerze kalibru 50 mm oraz włoskie samochody pancerne typu AB" . Czołgi pobrano z uwagi braków i nie były standardowym uzbrojeniem a chwilowym ,nie służyły do szkolenia ale do patroli .sprzęt wykruszył się w ciągu 2-4 miesięcy " maj czerwiec 1942 ostatni pojazd jeszcze czasami pyrkał na początku sierpnia 1942" Użytkowane w okresie z uwagi na braki części zamiennych i działały na zasadzie kanibalizacji . W sierpniu otrzymano do tych zadań 4 czołgi Stuart I - co nie zmienia faktu że PUK nie był jednostka pancerną i nie było do tego szkolenia aby PUK w taką jednostkę został zmieniony zresztą nawet tego nie przewidywano . Nadal była to jednostka rozpoznawcza oparta na lekkim sprzęcie . Dlatego użytkowanie Pzkpf III wersji J i L a także Stuartów to epizod kiedy jednostka po walkach o Tobruk została wycofana na tyły właśnie w deltę Nilu , i nadal przez cały okres działalności i walk PUK od 1942 do lata 45 była wyposażona w lekkie pojazdy . Dopiero latem PUK 1945 została przeformatowany w Pułk pancerny wyposażony w Shermany gdzie wtedy naprawdę żołnierze przeszli cały proces szkolenia na pojazdy pancerne i od tego czasu był jednostka pancerna a nie zwiadowczą .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie