Skocz do zawartości

Landszaft

Użytkownik forum
  • Zawartość

    3 874
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    72

Ostatnia wygrana Landszaft w dniu 25 Czerwiec

Użytkownicy przyznają Landszaft punkty reputacji!

3 obserwujących

Ostatnie wizyty

13 779 wyświetleń profilu

Landszaft's Achievements

468

Reputacja

  1. bo to jest stary typ gąsienicy wzorowany na gąsienicach czołgów Renault FT 17 gdzie kółka jeździły po łańcuchu , a do łańcucha były montowane klepki gąsienicy mocowane na śruby lub nity albo całości była jak w FT 17 odlewana . Taki typ gąsek stosowany był jeszcze w czołgach francuskich jak np Renault Char D 1 i D2 , czołgi ciężkie Renault B1 i B1 bis . Zaleta gąsienicy było to że kółka nośne były wysoko postawione i jeździły po niezanieczyszczonej gąsienicy i zastosowano tylko koła stalowe tak że w błotnistym terenie kółka nośne zawsze były prawidłowo prowadzone. Wada to bardzo ciężka klepka gąsienicy , skomplikowana w budowie gąsienica , brak możliwości zastosowania amortyzacji gumowej na kołach . Do spychaczy czy ciągników rolniczych jakim były stalińce w latach 30-40 to była bardzo dobra gąsienicy
  2. Oprócz standardowych hełmów luftschutz używał zdobycznych hełmów . Pod Szczecinem na stanowiskach OPL-otki znajdowałem hełmy Duńskie które używało wojsko p-lot.
  3. Karpik kosmodrom nazywa się Plesieck
  4. Pamiętać trzeba że samochodów Marmon Herrington posiadano 21 szt nowych w wersji Mk3 oraz pobrano 15 używanych do remontu 15 szt Mk2 które także wyremontowano w pułkowej czołówce naprawczej oraz kilkanaście Uniwersal Carierów około 15 szt . Czyli samochodów pancernych było razem 36 szt i 15 carrierów i to był główny sprzęt Pułku Ułanów Karpackich. Pzkpfw III aus j to był improwizowany pluton razem z 1 szt samochodu włoskiego pancernego Autoblinda AB . co samo przez się jak widzimy szkolenie załogi 4 członków kierowcy , strzelca radiooperatora , ładowniczego i dowódcy nijak nie mogło zostać wykorzystane jak po takim przeszkoleniu załoga trafiała do Uniwersal carriera - To tak jakby wyszkolić kierowce na Tira a potem dać mu do prowadzenia motorower. Po za tym po szkoleniu w czołgu normą jest przeskok na następny model pojazdu gąsienicowego typu czołg a nie przeskok na samochód pancerny zwiadowczy - dwa różne pojazdy i dwa różne zastosowania i dwa całkowicie inne szkolenia w zastosowaniu pojazdu. Dlatego prawdą jest że wyszkolono tylko 3 składy załogi do prowadzenia patroli i nic więcej . Tak samo z samochodem Autoblinda AB gdzie była to jedna sztuka . Owszem był to epizod 2-3 miesięczny w zastosowaniu tych pojazdów przez PUK ale nie było szkolenia na nich następnych załóg i nie było zastosowania bojowego na froncie , tak samo zastosowanie 4 Stuartów MK I po wykruszeniu się trójek które do patroli były odpowiednie ale taka ilość nie gwarantowała aby je długo utrzymywać bo za mało pojazdów. Było to typowe utrzymanie zadań jakie na tyłach otrzymał PUK i zastosowano do tego to co można było użyć i wyrzucić bez straty dla PUK . Pojazdy Marmon i Carriery były dla PUK bardziej ważnym sprzętem bo po pierwsze była baza naprawcza i baza części zamiennych oraz duża ilość pojazdów w pułku i to spowodowało że użytkowano te pojazdy do połowy 1943 roku kiedy pułk został przezbrojony na nowsze samochody pancerne T17E1 Staghound oraz Daimler Dingo . I to pojazdy Marmon Harrington były naprawdę samochodami szkolnymi na których głównie szkolił się pułk a nie pojedyncze pojazdy zdobyczne .
  5. Landszaft

    Stug siana z Odry

    Raczej nic przy nim na razie nie bEdzie robione . Zostanie taki jaki jest pokazując degradację i stan pojazdu po wydobyciu . Coraz więcej muzeów na taką konserwację się decyduje . Przykład Muzeum lotnictwa w Krakowie i sporo wraków w stanie jak je odnaleziono w Czarnkowie i tylko przenoszone z magazynu do magazynu i na wystawy lub rozsypujący się Boston . Tak że nie ma co krytykować Niemców z tumiwisizm bo w naszych n placówkach nie lepszy.
  6. Można - historia" Od 1 lipca do 11 października 1942 pułk uczestniczył w obronie Delty Nilu. Otrzymano południowoafrykańskie samochody pancerne Marmon-Herrington oraz kilkanaście Universal Carrierów. W związku z brakami w etatowym sprzęcie, pobrano z magazynów zdobyczny sprzęt włoski i niemiecki, remontując go w pułkowej czołówce naprawczej. Utworzono pluton czołgów wyposażony w czołgi Pz.Kpfw. III Ausf.J . III były zdobycznymi pojazdami pochodzącymi m.in. z 8. Pułku Pancernego 15. Dywizji Pancernej Afrika Korps, Przejęto także armaty przeciwpancerne PaK 38 oraz moździerze kalibru 50 mm oraz włoskie samochody pancerne typu AB" . Czołgi pobrano z uwagi braków i nie były standardowym uzbrojeniem a chwilowym ,nie służyły do szkolenia ale do patroli .sprzęt wykruszył się w ciągu 2-4 miesięcy " maj czerwiec 1942 ostatni pojazd jeszcze czasami pyrkał na początku sierpnia 1942" Użytkowane w okresie z uwagi na braki części zamiennych i działały na zasadzie kanibalizacji . W sierpniu otrzymano do tych zadań 4 czołgi Stuart I - co nie zmienia faktu że PUK nie był jednostka pancerną i nie było do tego szkolenia aby PUK w taką jednostkę został zmieniony zresztą nawet tego nie przewidywano . Nadal była to jednostka rozpoznawcza oparta na lekkim sprzęcie . Dlatego użytkowanie Pzkpf III wersji J i L a także Stuartów to epizod kiedy jednostka po walkach o Tobruk została wycofana na tyły właśnie w deltę Nilu , i nadal przez cały okres działalności i walk PUK od 1942 do lata 45 była wyposażona w lekkie pojazdy . Dopiero latem PUK 1945 została przeformatowany w Pułk pancerny wyposażony w Shermany gdzie wtedy naprawdę żołnierze przeszli cały proces szkolenia na pojazdy pancerne i od tego czasu był jednostka pancerna a nie zwiadowczą .
  7. Sebek na tej niemieckiej kronice jest ujęcie jak jak jedzie pantera stoi M3 Lee i widać dupę mknącego Tygrysa tak że tygrys jest ujęty jak minął M 3 Lee i dalej pomyka. Tyle że kronika poświęciła główną uwagę czołgom średnim czyli Panterze kontra M3Lee
  8. Raczej hipolit ma rację z uwagi że szrapnelowe kule mają średnice około 12-13 mm
  9. Czyli będzie prezentowany jako powojenny czołg Norweski ?? z tablicą rejestracyjną 21897-H . No i super !! . Tak trzymać !! Hetzer powinien być pomalowany z polskim orłem i burtową cyfra 2 lub 15 w wersji powojennej , przecież my takie działa pancerne używaliśmy w LWP i mamy się czym szczycić. Woody co do stopnia renowacji w MBP nie mam tu nic do powiedzenia bo renowacje są na najwyższym poziomie ale co do , malowań i oznaczeń to jest tu sprawa bardziej niż dyskusyjna , Przykładem stug IV gdzie sam zauważasz że są domalowane wprawdzie numery i oznaczenia które owszem wyszły po wydobyciu pojazdu z rzeki a namalowane raczej były w fabryce jako numery produkcyjne a wyszły z uwagi że farba w rzece w tych miejscach anihilowała . Co do tej III to wiemy w jakiej jednostce działała i jakie mniej więcej były oznaczenia i malowanie tych III w Armii z wiatraczkiem . No chyba że to ukłon do darczyńcy . Hetzer też jeśli mam być szczery powinien posiadać jakieś oznaczenia armii alfonsa mimo że to produkt czeski powojenny z materiałów wojennych dla Szwajcarów - a jeśli ukłon do szwajcarów to hamulec wylotowy kółko na pancerzu i oznaczenia szwajcarskie . Dlaczego w innych muzeach jest to bardziej sensownie pokazywane . W Saumur nikt nie prezentuje Pzkpfw V pantery w barwach francuskich a przecież po wojnie sporo ich wcielono do Armii żabojadów i używano w latach 44-52 i to 50 sztuk czyli pełna brygada . Nawet u Rosjan w Monino nie prezentuje się pojazdów wroga w malowaniach zdobycznych tylko w malowaniach właścicieli. Tylko u nas jest coś takiego nie pies ni wydra coś na kształt świdra - oczywiście nie wszystkie ale jest a nie powinno tak być - odwiedzający powinien poznawać historię z kim i czym mierzył się nasz żołnierz a nie pokazywać III w malowaniu Norweskim jako norweski czołg lub że to czołg szkolny Polaków . Bo z tego szybki wniosek dla osób słabo znających historię , że Niemcy podarowali wojsku polskiemu czołgi do szkolenia polskich czołgistów bo Anglicy nie mieli aby mieli z kim walczyć niemieccy żołnierze - no większego absurdu już nie można wymyślić . A wiemy że pojazdy te " Sdkfz III aus J " zdobyczne przez anglików stacjonowały w delcie Nilu nie do szkolenia bo z historii wiadomo że wyszkolono tylko 3 załogi do 3 czołgów a z uwagi na braki zaplecza technicznego służyły głownie do patrolowania i zabezpieczenia tyłów i jak obrazowo się zaznacza nauki rzemiosła pancernego. Niestety nie szkolono więcej załóg na tym typie czołgu bo brygada Ułanów Karpackich nie była jednostka pancerną a brygadą górską i nie posiadała ani zaplecza pancernego ani ośrodka szkoleniowego na wyposażeniu broni pancernej . Jedynie oddziały rozpoznawcze posiadały samochody pancerne oraz Uniwersal carriery . Więc jakiekolwiek dopisywanie historii używania na dalekich tyłach 3 pojazdów niemieckich przez Karpatyczyków to epizod w ogóle nie mający znaczenia w szkoleniu samej brygady . To takie koloryzowanie polskiej armii jak by pisać historię że w Powstaniu Warszawskim zdobyto istotnie jednego tygrysa którego natychmiast zepsuto a potem utracono przez co można tworzyć historię że Warszawiacy w powstaniu mieli sporo zdobycznych tygrysów którymi lano Niemców . Na wymioty mnie bierze jak my od dupy strony tworzymy historię oręża polskiego przekręcając fakty i konfabulując historię.
  10. No widzisz Sebek można zrypać oznakowanie . Я не понимаю wodzów tego Muzeum aby takie koszmarki dla publiki tworzyć. Brakuje kija od szczotki w lufie aby przypominał wersję J. Istotnie lepiej jak by był pomalowany jak Schützenpanzer Kurz z twoich zdjęć.
  11. "MIĘ"to jakaś nowa odmiana słowa Mnie - też się taka kolorystyka podoba - tyle że ani jeden z tych pojazdów nie stoi w Muzeum . Więc o co " kaman "
  12. Sebek lapsus pisemny nie pzkpf a Sdkfz 6 . Wiesz o co chodzi a każda pomyłka słowna to nie dyskwalifikacja wiedzy , sam wiesz jak się przewracałeś na monetach i nie twierdzę żeś przez to tępak .
  13. Cronos tyle że w tym muzeum praktycznie w dunkelgelb . Tak III jak Hetzer oraz Pzkpf 6 dunkelgrau wszystko bez oznaczeń .Jednak 251 tak z tablicami rejestracyjnymi i oznaczeniami oraz w kamo zrobili , nie pasuje teraz powinni przemalować w Dunkelgelb i zamalować oznaczenia - co to za niekonsekwencja w tym muzeum panuje ??? W dodatku doskonale wiadomo gdzie każdy pojazd służył , w jakiej dywizji i jakie mniej więcej w tamtych okresach miał oznaczenia lub camo albo bez camo ale w jakich barwach . Nie bardzo rozumiem eksponowanie golasów . W Muzeum Lotnictwa Me 109 G-6 ma praktycznie wszystkie oznaczenia oprócz swastyki która raz jest to znika to znowu sie pojawia przemalowana - jak by nie mogli się zdecydować czy w razie namalowania wiatraczka nie stanie przy samolocie tłum w brunatnych koszulach .
  14. A ruskie gwiazdy można ??, Stug IV jednak posiada oznaczenia i Sdkfz 251 . Dla mnie taki golas to jak manekin bez ubrania - niby jest ale taki niekompletny . A Kamo i oznaczenia to taki kompletny tort , a nie biszkopt przekładny kremem bez ozdoby , różyczek, świeczek i zaznaczenia z jakiej okazji. Niby tort jest ale taki od nieudanego cukiernika. Pojazdy bez oznaczeń , oznaczeń dywizyjnych to tabliczka powinna wisieć wyjechał z fabryki i za bramą wpadł do rowu i tak go znaleziono.
  15. Może obawa że Niemcy nie skreślili ze stanu i zażądają zwrotu !!!. Toć lepiej bez oznaczeń eksponować. Tak jak polscy muzealnicy zażądali zwrotu karabinu Maroszka ze Stanów Zjednoczonych uznając że był to rabunek wojenny w 39 roku blokując sprzedaż na wolnym rynku w USA.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie