bjar_1 Napisano 7 godzin temu Napisano 7 godzin temu „Pamięć nie jest na sprzedaż!” W ostatnich miesiącach opinię publiczną poruszyły informacje o próbach sprzedaży w Niemczech historycznych pamiątek związanych z dramatycznymi wydarzeniami XX wieku. Na aukcjach pojawiły się dokumenty, listy, fotografie, osobiste przedmioty – ślady czyjegoś życia, cierpienia i odwagi. Historie ludzi sprowadzone do numeru katalogowego i ceny wywoławczej. To moment, który skłania do refleksji: czym dla nas jest pamięć historyczna? Czy może stać się towarem? Czy przeszłość powinna trafiać w prywatne ręce, gdzie znika z pola widzenia badaczy, edukatorów i społeczeństwa? W Polsce mamy inną drogę. #ArchiwumPełnePamięci powstało po to, by rodzinne pamiątki – dokumenty, zdjęcia, listy i inne pamiątki – nie ginęły ani nie były sprzedawane, lecz trafiały do bezpiecznego, publicznego zasobu. Archiwum, które chroni prawdę historyczną i nadaje jej sens. Przekazując materiały po przodkach do Archiwum IPN, nie oddajesz ich w zapomnienie. Wręcz przeciwnie – wpisujesz los swojej rodziny w historię Polski, zachowując go dla przyszłych pokoleń. Ocal historię! Pamięć nie ma ceny. Pamięć ma wartość. Więcej informacji o projekcie, zasadach przekazywania materiałów oraz możliwościach współpracy znajdziesz na stronie: https://archiwumpamieci.pl/ Sprawdź, jak w prosty sposób możesz włączyć się w budowanie wspólnej pamięci. Cwaniaki... 1
Jedburgh_Ops Napisano 5 godzin temu Napisano 5 godzin temu Ciekawe, ile różnych kolekcji militariów i innych przedmiotów historycznych przekazanych przez osoby prywatne do muzeów przepadło bez wieści, bo wywędrowały na rynek kolekcjonerski drugiego obiegu, ponieważ są to zazwyczaj rzeczy niesprzedawalne w świetle dziennym. Sam znam dwa takie przypadki, a to jest pewnie ‰
Erih Napisano 4 godziny temu Napisano 4 godziny temu Co do muzeów to jest to zapewne niewielki % ale i tak boli, zaś co do takich szemranych instytucji jak przybudówka do IPN to praktycznie pewne że większość wartościowych eksponatów się rozpłynie.
Jedburgh_Ops Napisano 4 godziny temu Napisano 4 godziny temu A tak w ogóle to: 1. Jest zamiar likwidacji IPN. I co miałoby się stać z ofiarowanymi mu przedmiotami po likwidacji? 2. Niby kto miałby pilnować tego, żeby dary nie parowały do prywatnych zbiorów? Nawet jeśli w chwili donacji skataloguje się wszystko np. po dziadku i spisze się protokół zdawczo-odbiorczy, to kto przez następne lata/dekady będzie pilnował, czy wg kwitów wszystko nadal jest w depozycie, czy nie? Wnuki? prawnuki będą jeździć raz na rok, czy na pięć lat i sprawdzać w IPN, czy nadal wszystko jest zgodnie z kwitami? Chyba nikt w to nie uwierzy.
Erih Napisano 2 godziny temu Napisano 2 godziny temu 1. Na rozkurz, czyli kto położy łapę na artefaktach pierwszy, ten lepszy. Reszta, czyli np niesprzedawalne dokumenty, do zmielenia. 2. Nikt. IPN nie jest instytucją muzealną ani państwowym zasobem archiwalnym. Taka ni pies ni wydra, coś na kształt świdra.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się