Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Napisano %s o %s Ukazała się w Polsce poniższa książka: Nie znam jej, dlatego byłbym wdzięczny, gdyby ktoś, kto tę książkę ma/zna napisał, czy jest tam mowa o jakichś amerykańskich elementach rzędów końskich.
Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Autor Napisano %s o %s Tymczasem ode mnie najpierw coś o siodłach U.S. Army. Było kiedyś dawno fajne forum poświęcone kawalerii WP, ale już ono niestety nie istnieje. Trochę tam się udzielałem i pamiętam, że identyfikowaliśmy na polskich koniach wojskowych amerykańskie siodła McClellana. Jaka była skala dostaw tych siodeł do WP – nie wiem, zatem jeśli ktoś wie to informacja mile widziana. Ile w roku 1918 mogło kosztować takie siodło McClellana? Poniżej jest wyciąg z katalogu demobilu U.S. Army oferowanego na rynku cywilnym w roku 1945. Inflacja w Stanach Zjednoczonych pomiędzy rokiem 1918 a 1945 wyniosła ~18,5 proc. A zatem w czasie, gdy Polska pozyskiwała takie siodła mogły one kosztować (jako nowe) około 11,37 USD.
Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Autor Napisano %s o %s Poniżej torby kawalerii U.S. Army. Wprawdzie nie znam fotografii polskich kawalerzystów z takimi torbami, ale nie można wykluczyć, że razem z siodłami McClellana torby takie również WP pozyskało. Wyciąg z katalogu demobilu U.S. Army oferowanego na rynku cywilnym w roku 1945 pokazuje, że po odjęciu ~18,5 proc. inflacji torby takie do siodeł w roku 1918 mogły kosztować (jako nowe) około 6,5 USD. Poniżej torby produkowane przez wojskową firmę Rock Island Arsenal.
Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Autor Napisano %s o %s Amerykańskie manierki kawaleryjskie. Cały temat manierek U.S. Army jest olbrzymi z powodu zmienności wielu czynników w omawianych czasach. Amerykańskie manierki kawaleryjskie (jak poniżej), które mogły trafić do WP, a troczone do siodeł, będą omówione w wątku pt. „Zestawy manierka / kubko-menażka do niej / pokrowiec”.
Jedburgh_Ops Napisano 23 godziny temu Autor Napisano 23 godziny temu (edytowane) W dniu 5.01.2026 o 14:37, Jedburgh_Ops napisał: Tymczasem ode mnie najpierw coś o siodłach U.S. Army. Było kiedyś dawno fajne forum poświęcone kawalerii WP, ale już ono niestety nie istnieje. Trochę tam się udzielałem i pamiętam, że identyfikowaliśmy na polskich koniach wojskowych amerykańskie siodła McClellana. Jaka była skala dostaw tych siodeł do WP – nie wiem, zatem jeśli ktoś wie to informacja mile widziana. Ile w roku 1918 mogło kosztować takie siodło McClellana? Poniżej jest wyciąg z katalogu demobilu U.S. Army oferowanego na rynku cywilnym w roku 1945. Inflacja w Stanach Zjednoczonych pomiędzy rokiem 1918 a 1945 wyniosła ~18,5 proc. A zatem w czasie, gdy Polska pozyskiwała takie siodła mogły one kosztować (jako nowe) około 11,37 USD. W kwestii siodeł jest pytanie, co WP II RP tak naprawdę kupiło, by nie powiedzieć, co Polsce wciśnięto? I czy aby na pewno polskie wojsko kupiło wyłącznie siodła McClellana M1904, czyli najbardziej ulubione przez dekady siodła U.S. Cavalry? Po zakończeniu I wojny światowej Stany Zjednoczone zamknęły się w swojej izolacjonistycznej doktrynie Monroe'a i na dużą skalę uruchomiły sprzedaż demobilu, w tym rzeczy mających status doświadczalny. Na żadną wojnę już się to państwo miało nigdy nie wybierać, a szczególnie w Europie. Rozprzedawano więc wyposażenie wojskowe na lewo i prawo na wszystkie kontynenty, które tego zapragnęły. W tym czasie, gdy wyposażenie wojskowe U.S. Army pozyskiwała Polska to samo działo się w Ameryce Południowej, która jednocześnie też była klientem na ten towar. Pytanie jest, gdzie trafił amerykański kawaleryjski bubel zwany M1912 Riding Equipment, która to rzecz była doświadczalna? Część tego wyposażenia w postaci kawaleryjskiej „łopaty łańcuchowej” pokazałem w innym poście. Legendarna ta łopata jest wyszydzana do dziś. Brutalne zderzenie nastąpiło także na linii siodło McClellana M1904 z nowym doświadczalnym siodłem M1912, które w założeniach miało wnieść jakieś nowe wartości do życia kawalerzysty. Nie wniosło. Siodła testowały dwie kompanie 17. pułku kawalerii U.S. Army i to w warunkach bojowych, bo podczas tzw. karnej ekspedycji do Meksyku. Pułk wydał na nie werdykt braku akceptacji do użycia w wojsku. Niemniej siodeł M1912 wyprodukowano tyle, że wystarczyło do testowania ich przez dwie kompanie wspomnianego pułku. Jedna kompania amerykańskiego szwadronu kawalerii liczyła od 60 do ponad 100 żołnierzy, zatem siodeł M1912 wyprodukowano sporo i gdzieś musiały być upłynnione po testach z negatywnym skutkiem. Siodła M1912 produkowała wojskowa firma Rock Island Arsenal. Poniżej takie siodło. Jeśli ktokolwiek widział polskiego kawalerzystę okresu międzywojennego na takim właśnie siodle to jest to amerykańskie niezbyt udane M1912. Edytowane 23 godziny temu przez Jedburgh_Ops
Jedburgh_Ops Napisano 19 godzin temu Autor Napisano 19 godzin temu Podstawowe informacje, skąd to siodło M1904 w ogóle się wzięło i jak wyglądało.
bjar_1 Napisano 19 godzin temu Napisano 19 godzin temu Kolega dawno temu na Wrześniu trafił taką nabijkę/plakietkę z U.S. i chyba ze skrzyżowanymi szablami, albo lufami armatnimi (?) Mosiądz, średnica z 5-6 cm. Ktoś mu to zidował, że to z końskiego oporządzenia. Kojarzysz takie coś? Ja widziałem to 20 lat temu, więc nie pamiętam dokładnie wyglądu, ale zawsze mi się to kojarzyło z tymi korpusówkami z kołnierzy:
Jedburgh_Ops Napisano 19 godzin temu Autor Napisano 19 godzin temu Teraz siodła M1904 i drobna amerykańska „falerystyka”. Pytanie jest, co, i czy w ogóle coś, Wojsko Polskie robiło z poniższymi akcentami przynależności siodeł do amerykańskich sił zbrojnych? Czy były one w Polsce zdejmowane z siodeł, czy machano na te sprawy ręką i używano siodeł tak, jak dotarły nad Wisłę bez żadnych zmian? W U.S. Cavalry siodła te nierzadko nosiły symbolikę amerykańskiej państwowości. Poniżej jest siodło McClellana M1904 z zamocowanymi po obu stronach godłami Stanów Zjednoczonych w formie takich orłów, jakie nosili amerykańscy oficerowie na czapkach garnizonowych; patrz → czerwona strzałka. Poniżej jest inny rodzaj oznakowania siodła M1904 jako przedmiotu urzędowo należącego do U.S. Army. Są to mosiężne odznaki z sakramentalnym „US”, jak na prawie wszystkich przedmiotach i całym innym sprzęcie amerykańskich wojsk lądowych. Odznaki przymocowane są z tyłu po obu stronach siodła. Jeśli ktoś wie, czy tego typu elementy amerykańskiej falerystyki były usuwane w Wojsku Polskim to informacja taka mile widziana.
Jedburgh_Ops Napisano 19 godzin temu Autor Napisano 19 godzin temu (edytowane) 27 minut temu, bjar_1 napisał: Kolega dawno temu na Wrześniu trafił taką nabijkę/plakietkę z U.S. i chyba ze skrzyżowanymi szablami, albo lufami armatnimi (?) Mosiądz, średnica z 5-6 cm. Ktoś mu to zidował, że to z końskiego oporządzenia. Kojarzysz takie coś? Ja widziałem to 20 lat temu, więc nie pamiętam dokładnie wyglądu, ale zawsze mi się to kojarzyło z tymi korpusówkami z kołnierzy: Postowaliśmy w tych samych sekundach. Zbiegiem okoliczności masz odpowiedź pod swoim postem, a ja jestem bardzo wdzięczny, bo to odpowiedź na moje pytania. Średnica talerzyka, jaką podałeś, to dwa cale i wszystko się zgadza, jeśli spojrzy się na mój powyższy post. Olbrzymie gratulacje dla kolegi za znalezienie takiej koniny. Edytowane 18 godzin temu przez Jedburgh_Ops
bjar_1 Napisano 19 godzin temu Napisano 19 godzin temu A nie było wersji z szablami lub lufami armatnimi? Ale równie dobrze mogły mi się przyśnić. Ale konina była na bank i na bank z Września. Z amerykanizmów wychodziły tam co ciekawe jeszcze opatrunki w takich blaszanych puszkach, U.S.1918 bodajże sygnowane.
Jedburgh_Ops Napisano 19 godzin temu Autor Napisano 19 godzin temu Wielka prośba do forumowiczów, ewentualnie obserwatorów tego wątku o zdjęcia polskich kawalerzystów z międzywojnia na amerykańskich siodłach M1904. A gdyby ktoś miał zdjęcie Polaka na siodle M1912 to redakcja „Odkrywcy” powinna ufundować niezłą nagrodę dla tego kogoś.
Jedburgh_Ops Napisano 18 godzin temu Autor Napisano 18 godzin temu 2 minuty temu, bjar_1 napisał: A nie było wersji z szablami lub lufami armatnimi? Ale równie dobrze mogły mi się przyśnić. Na sto procent było. Nie było odgórnego przepisu jak cechować siodła. Mogło być ogólnopaństwowe gołe „US”, a mogło to być też coś, jak hybryda „US” i korpusówki, ale dla koniny. Taką symboliką rządzili zazwyczaj dowódcy pułków i pod względem grafiki było to tak trochę „po uważaniu”.
Jedburgh_Ops Napisano 18 godzin temu Autor Napisano 18 godzin temu 8 minut temu, bjar_1 napisał: Z amerykanizmów wychodziły tam co ciekawe jeszcze opatrunki w takich blaszanych puszkach, U.S.1918 bodajże sygnowane. 1. Jaki był kolor puszek? 2. Jaka była wielkość puszek?
bjar_1 Napisano 18 godzin temu Napisano 18 godzin temu 1 minutę temu, Jedburgh_Ops napisał: 1. Jaki był kolor puszek? 2. Jaka była wielkość puszek? 1 - blacha mosiądz, bielony. Farbą raczej nie były malowane. 2 - nie mierzyłem, jakieś 6 x 12 cm, jak tak teraz mierzę na oko kartkę papieru.
Jedburgh_Ops Napisano 18 godzin temu Autor Napisano 18 godzin temu 1 minutę temu, bjar_1 napisał: 1 - blacha mosiądz, bielony. Farbą raczej nie były malowane. 2 - nie mierzyłem, jakieś 6 x 12 cm, jak tak teraz mierzę na oko kartkę papieru. To już wiem, co to było. Szykuję o tym czymś odrębny wątek.
bjar_1 Napisano 18 godzin temu Napisano 18 godzin temu 5 minut temu, Jedburgh_Ops napisał: To już wiem, co to było. Szykuję o tym czymś odrębny wątek. No to czekam. Na pewno używaliśmy tego jeszcze we Wrześniu i to chyba nie tak mało.
Jedburgh_Ops Napisano 18 godzin temu Autor Napisano 18 godzin temu 7 minut temu, bjar_1 napisał: Na pewno używaliśmy tego jeszcze we Wrześniu i to chyba nie tak mało. Bo to była rzecz z zakresu żołnierskiego wyposażenia socjalno-bytowego, jak amerykańskie manierki, menażki, te tzw. meat cans (patelnio-talerze) itp. O tym wszystkim będą wątki, a wątek manierkowy też będzie kontynuowany, bo jeszcze dużo zostało do opowiedzenia.
Jedburgh_Ops Napisano 18 godzin temu Autor Napisano 18 godzin temu No to ewidentnie pododdział WP należał do tych, do którego zrobiono grubszą zwałkę amerykańskiego wyposażenia. Jeśli to możliwe to namów kolegów z takimi eksponatami do przyłączenia się do tego amerykańskiego podforum.
bjar_1 Napisano 18 godzin temu Napisano 18 godzin temu Tam już była mieszanka różnych pododdziałów, tak że się nie dojdzie co po kim. Kilka manierek amerykańskich z rejonu posiadam, chyba nie porozdawałem.
Jedburgh_Ops Napisano 17 godzin temu Autor Napisano 17 godzin temu 4 minuty temu, bjar_1 napisał: Kilka manierek amerykańskich z rejonu posiadam, chyba nie porozdawałem. To olbrzymia prośba - pokaż je w wątku manierkowym.
bjar_1 Napisano 17 godzin temu Napisano 17 godzin temu Jeśli się kiedyś do nich dokopię - takich gabarytów nie trzymam pod ręką ;)
miroslav Napisano 17 godzin temu Napisano 17 godzin temu Dawno było ale jeździłem w siodle McClellana . Nie wiem czy to pozostałość dostaw UNRRY czy pamiątka po Wrześniu . Opisywanych plakietek nie widziałem . Siodło niezbyt wygodne do nauki czy zabawy ale sądzę ma swoje zalety :) Może uda się dotrzeć po latach do obecnego właściciela .
Jedburgh_Ops Napisano 16 godzin temu Autor Napisano 16 godzin temu (edytowane) 44 minuty temu, miroslav napisał: Dawno było ale jeździłem w siodle McClellana . Nie wiem czy to pozostałość dostaw UNRRY czy pamiątka po Wrześniu . Opisywanych plakietek nie widziałem . Siodło niezbyt wygodne do nauki czy zabawy ale sądzę ma swoje zalety :) Może uda się dotrzeć po latach do obecnego właściciela . Fajnie Czy z UNRRA, czy nie z UNRRA a z WP II RP? Dobre pytanie, idealne dla badaczy kwitów. Są pewne „za” tezą, że z UNRRA; a są też i „przeciw” i że raczej może się kłaniać międzywojnie. Edytowane 16 godzin temu przez Jedburgh_Ops
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się