Jedburgh_Ops Napisano 8 Marzec Napisano 8 Marzec Okay, a jak są łączone połówki korpusu - zacisk? zgrzewanie? spawanie?
Jedburgh_Ops Napisano 8 godzin temu Napisano 8 godzin temu W dniu 8.03.2026 o 16:38, bjar_1 napisał: I kolejne znalezisko z rejonu - coś, co mi śmierdzi USA z daleka ;) Zwłaszcza szyjka. Jakieś pomysły? Obiecałem, że coś napiszę o tym przedmiocie, więc piszę. Jeśli amerykańskie militaria z obu wojen światowych czegoś człowieka uczą to uczą gigantycznej ostrożności i pokory wobec własnej niewiedzy, nawet jeśli ktoś zajmuje się takimi militariami pół wieku lub dłużej. I w tym duchu coś napiszę, bo przedmiotu tego nie znam. Jeśli ktoś taki przedmiot zna – mile widziana ekspertyza. Najpierw o tym, że przedmiot nie jest cechowany. Czy to o czymś świadczy? Jeśli chodzi o rzeczy amerykańskie z obu wojen światowych o niczym nie musi to świadczyć. Już na tym podforum nieraz wspominałem, co się dzieje, gdy USA przystępuje do wojny światowej. Jest wtedy dramat z setkami, jeśli nie z tysiącami rzeczy, których brakuje. Niby wszystko powinno być z kontraktów wojskowych i cechowane zgodnie z przepisami, tylko że to teoria. Brało się wszystko, jak leci, nie patrząc, kto i gdzie to zrobił, aby to tylko jakoś wyglądało i miało jakieś cechy użytkowe. Nie takie rzeczy, jak jakieś naczynia, mogły nie być cechowane, bo były niecechowane rzeczy prestiżowe dla każdego producenta w normalnych warunkach, jak czapki oficerskie, odznaki personelu latającego, orły na czapki chorążych i oficerów, gabardynowe kurtki mundurowe i cała masa innych rzeczy. Przedmiot, jaki znalazłeś to bardzo ciekawa rzecz i wpisująca się w to, co pisałem w tym poście informującym, że WP pozyskało od US Army i/lub American Red Cross także termofory. Powiedziałbym tak: Styl, design, materiały, ogólna koncepcja geometryczno-użytkowa, że tak ją nazwę, wskazywałaby (tak na ~50-60 proc. pewności), że to rzecz amerykańska, czyli wygląda to na termofor. Koncepcja szyjki, gwintu i wypustki do mocowania łańcuszka zakrętki wygląda na kopię tego samego z amerykańskich manierek rodziny M1910. Nie jest to kopia superwierna, ale jednak jest bardzo dokładna. Gdyby to było amerykańskie to: ● mógłby to być termofor kupiony dla swoich żołnierzy przez jakiś pułk US Army w miejscu stacjonowania pułku (jeśli jak raz płatnik pułku miał kasę na takie rzeczy) i byłby to termofor produkowany na rynek cywilny. Do Polski mogłoby to zawędrować po I wojnie światowej, ale także z UNRRA po II wojnie; albo… ● mógłby to być termofor kupiony przez American Red Cross, który był i jest NGOsem i tam się nie patrzyło, czy przedmiot ma wybite sakramentalne „U.S.”, czy nie, aby tylko to coś działało. Do Polski mogłoby to zawędrować po I wojnie światowej, ale także z UNRRA po II wojnie. ______________________________________ Kolego @abcd - cierpliwości, dla Ciebie też szykuję post.
bjar_1 Napisano 8 godzin temu Napisano 8 godzin temu No nic, może kiedyś zagadka zostanie rozwiązana. Na razie leży i jeść nie woła ;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się