Jump to content

Kawaleria II RP- Polegli na Polu Chwały 1939.


Recommended Posts

  • Replies 896
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

  • 4 weeks later...
W dniu 23.08.2019 o 21:12, formoza58 napisał:

Wg. starych list ekshumacyjnych  na warszawskie Powązki Wojskowe  zostały złożone min. szczątki poległych z Rezerwatu Wilków w Puszczy Kampinoskiej. Do niedawna  na krzyżach mogił w kwaterze B 10 figurowały imiennie dwóch oficerów 6 P.Uł. Kaniowskich poległych 17 września w boju pod Polesiem. Reszta przeważnie NN.

6ul poczatek.jpg

Z dzisiejszego spaceru...

6ul1.JPG

6ul2.JPG

6ul3.JPG

6ul4.JPG

6ul5.JPG

6ul6.JPG

6ul7.JPG

Link to comment
Share on other sites

W dniu 23.01.2023 o 14:22, formoza58 napisał:

Grób oficera 9 P.Uł. Malopolskich w kwaterze B27.

9ul pow b27.JPG

Uzupelnienie... B27, rząd 4, kwatera 46Podporucznik Franciszek Wojdak zginął w czasie obrony Warszawy. We wspomnieniach rtm. Antoniego Bieleckiego wyglądało to tak:"Drzwi otwarły się gwałtownie - wpadł kapral S - blady, łzy ciekły mu po twarzy - Janina zdumionym wzrokiem patrzył na niego. "Nieszczęście!" - mówił kapral, zginając się w jakimś bólu, wcale nie po żołniersku. "Co się stało? Mówcie do cholery!" - ryknął na niego Janina. Kapral wyprostował się i jąkając meldował: "Pan porucznik ciężko ranny, niosą go ułani".Janina wyskoczył na podwórze i stanął, jak wryty. Na środku podwórza stała gromadka ułanów trzymając na zakrwawionym płaszczu jakąś poszarpaną, krwawiącą straszliwie postać. Janina skoczył do tej grupy - ułani położyli porucznika na ziemi. Janina schylił się nad tym strzępem ciała ludzkiego, nad kredowo białą twarzą swego oficera. Duże, zapadnięte oczy oficera były szeroko otwarte i patrzyły na Janinę swoim tragicznym wejrzeniem. Poruszyły się wargi - Janina schylił się jeszcze niżej. Jeden z ułanów podtrzymywał opadającą głowę rannego. Zacichły na piętrze jazgotliwe serie - cisza legła na podwórze. "Rozkaz wykonałem panie rot..." - wymówiły z trudem siniejące wargi. W tej spadłej raptem ciszy słowa te posłyszał każdy - Janina i porucznik piechoty stojący u nóg rannego, a raczej u jednej nogi, bo druga była urwana w pół uda. Straszny jej kikut ciemnił się wielkim skrzepem wśród poszarpanych, krwawiących rąk. Z pewnością słyszeli te słowa otaczający go ułani i jakaś kobieta klęcząca obok z załamanymi rozpaczą rękami i ze zgrozą w rozszerzonych oczach. Janina zdrętwiał i nie znajdował słów, a nawet nie myślał, żeby coś powiedzieć. Patrzył milcząc w czarne, tragiczne oczy podporucznika zamykające się powoli rzęsami. Blada twarz, jakby jeszcze bardziej skredziała, tylko czerniły się na niej łuki brew."To zdarzyło się na ulicy Chełmskiej, której bronił szwadron połączony pod dowództwem rtm. Bieleckiego (herbu Janina, dlatego we wspomnieniach (powieści) występuje pod tym imieniem). Ppor. Wojdak był dowódcą patrolu wysuniętego. 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...

Important Information