Jump to content

Recommended Posts

  • Replies 230
  • Created
  • Last Reply

a zdziś było z przygodami.
Mokro i ponuro,ale przecież najważniejsze że nie mróz.No wiec ja sobie wchodzę na poletko a tu widzę że leci do mnie facet.I to leci jak by go gonił diabeł.
No..,myśle sobie,będzie draka.A jak się rzuci z łapami,to będę go musiał wytaplać w błocie,czyli draka podwójna.
Facet dobiega do mnie i zaczyna ledwie dysząc,że to jego pole.
Sory bardzo-mówię grzecznie i dodaję że dołki po sobie sprzątam i jeśli takie życzenie to spadam w podskokach.
A facet,że nie w tym problem,że on szukał kogoś takiego,bo mu żona wyrzuciła obrączkę do ogrodu i że nie znalazł jej do tej pory.
Z ulgą mówię że okej,i pytam kiedy to było.Na to on że 10 lat temu:))))
Idziemy na miejsce.

Link to comment
Share on other sites

No to jedziemy.W końcu fanty nie ucieknął.Niestety gość miał sklepik a to się stało tuż obok.Gruz,kawałki betonu zalanego z żelastwem.Ogrom kapsli i wszelkiej maści kawałków.Śmietnik dramatyczny.Mówi że to dwa lata temu i że ziemi więcej nie nawoził.
Ale tym razem się nie udało.
Umówiłem się na wiosnę,gdy dzień dłuższy.Zgrabię wtedy teren do kilku centymetrów i sprawdzę ziemię.
Jakby tego było mało,w międzyczasie jakas kobiecina przy sklepiku powiedziała że też w ogródku zgubiła bransoletkę...
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...

Important Information