s_boj Napisano 21 Lipiec 2010 Autor Napisano 21 Lipiec 2010 Samolot wyprodukowany w liczbie ponad 7 tysięcy sztuk, po wojnie zostało ich w polskim lotnictwie 36. Nie wiem i się szczerze nie mogę nadziwić, że obecnie żaden nie uchował się w naszych zbiorach muzealnych, choć przecież maszyny te były jak najbardziej poprawne politycznie.
Nadwojciech Napisano 21 Lipiec 2010 Napisano 21 Lipiec 2010 Mam instrukcje obsługi" UT-2 wydaną w 1946r.Same maszyny pewnie szybko się wykruszyły.
rwd Napisano 22 Lipiec 2010 Napisano 22 Lipiec 2010 Samolot UT-2 był konstrukcji drewnianej. Kadłub drewniany, w przedniej części kryty był blachą, dalej góra kryta była sklejką, a reszta płótnem. Dźwigary drewniane, skrzydła kryte sklejką. A więc materiały podobne do budowy Po-2. Mała szansa na przetrwanie, szczególnie na powietrzu.
Trooper85 Napisano 22 Lipiec 2010 Napisano 22 Lipiec 2010 Wcale mnie nie dziwi brak takiego samolotu w krajowych muzeach. Z resztą na świecie to się może ze 3 sztuki ostały.Czasy były takie, że wszystkiego brakowało. W lotnictwie wojskowym samoloty były eksploatowane do zajechania", maszyny niezdatne do lotu kanibalizowano dla utrzymania sprawności pozostałych samolotów. To co doczekało się w wojsku następców trafiło do aeroklubów, a tam znów ta sama historia.Z reszta ile innych samolotów równie poprawnych politycznie" w tym czasie, a o dużo wytrzymalszej konstrukcji przepadło na złomowiskach. Zostały dwie sztuki Jak-ów-9, tyle samo Tu-2, po jednym Ił-2 i Pe-2. Zabrakło wtedy kogoś kto by się tymi maszynami zainteresował. A prywatnych kolekcjonerów nie było (a nawet jeśli jacyś byli to na wyrwanie czegokolwiek od wojska nie mieli najmniejszych szans). O muzeum lotnictwa nikt jeszcze nie myślał. UTB, SB, Jaki... poszły na złomA jak jeszcze do tego wszystkiego doliczyć to co się stało z paroma setkami drewnianych szybowców... szkoda gadać
s_boj Napisano 22 Lipiec 2010 Autor Napisano 22 Lipiec 2010 Nie do końca się z tym zgodzę. UT-2 były maszynami szkolno treningowymi. Jako takie - w przeciwieństwie do samolotów myśliwskich, czy bombowych, były przejmowane przez aerokluby. W aeroklubach właśnie przetrwało wiele samolotów, które dzisiaj wchodzą w skład ekspozycji MLP. Były to nadal maszyny użytkowe służące celom niewiele odbiegającym od założeń produkcyjnych. W aeroklubach właśnie przetrwało np. kilka szkolno-treningowych samolotów amerykańskich z okresu II wojny światowej. UT-2 zachowało się w Polsce do końca wojny 36 sztuk, a więc na tyle sporo, że mimo wszystko dziwi fakt, iż nawet jeden się przetrwał w zbiorach muzealnych.
Nadwojciech Napisano 22 Lipiec 2010 Napisano 22 Lipiec 2010 Ale czy któryś z UT-2 był przekazany do jakiegoś Aeroklubu?
Trooper85 Napisano 22 Lipiec 2010 Napisano 22 Lipiec 2010 No właśnie jedyne źródło jakie mam pod ręka (czyli TBiU nr.107) twierdzi, że żadnego UT-2/2M nie przekazano do lotnictwa cywilnegoW aeroklubach właśnie przetrwało np. kilka szkolno-treningowych samolotów amerykańskich z okresu II wojny światowej"Zapewne masz na myśli Piper'y pozyskane z amerykańskiego demobilu. Otóż w ich przypadku było wręcz odwrotnie. Te które się ostały, zachowały się tylko dzięki prywatnej inicjatywie kilku osób. Reszta na mocy odgórnego zarządzenia poszła na złomZobacz też na przykład Junaków 2 i 3. tych do aeroklubów trafiło naprawdę dużo (Junak 2 - 71 sztuk, Junak 3 - 93 sztuki). I co się zachowało do naszych czasów? Jedna sztuka Junaka 2 (Kraków) i trzy Junaki 3 (Kraków, przekrój w Warszawie i zgnilizna w Dęblinie)P.S. Ma ktoś zdjecia Junaka 2 z Krakowa? Bo jakoś z wizyty w MLP go nie pamiętam, a zdjęć nigdzie na necie nie mogę trafić :(
s_boj Napisano 22 Lipiec 2010 Autor Napisano 22 Lipiec 2010 w Krakowie jest ponoć Junak 1,2 i 3. Nie badzo mam czas po olei wnikać, ale nawet w poniższym, mocno niekompletnym spisie figuruje kilkanaście maszyn pozyskanych z aeroklubów.http://www.muzeumlotnictwa.pl/zbiory.php?w=p&zb=samoloty
Trooper85 Napisano 22 Lipiec 2010 Napisano 22 Lipiec 2010 No i te kilka czy kilkanaście maszyn po prostu miało szczęście. Co ciekawe szczęście to miały przede wszystkim samoloty nietypowe (pomijając Jaka-12 L-4 czy Z-26), występujące jako pojedyncze egzemplarze. A popularesy" złomowano bez większych oporów, aż nagle się zorientowano, że nie zostało praktycznie nic :(w Krakowie jest ponoć Junak 1,2 i 3. "No właśnie, ponoć (tak twierdzą na Wikipedii). Tyle, że w jakichkolwiek krążących po sieci wykazach wymieniany jest tylko Junak 3 i tylko jego fotki są dostępne. 1 i 2 zapewne są schowane gdzieś w magazynie czy na zapleczu i czekają na lepsze czasy. Może by trzeba zasięgnąć wiedzy u źródła
rwd Napisano 23 Lipiec 2010 Napisano 23 Lipiec 2010 No i te kilka czy kilkanaście maszyn po prostu miało szczęście". A zastanawialiście się dlaczego? Po prostu, w wielu przypadach, pochodziły one z Aeroklubu Krakowskiego. M.in. latający obecnie, w nieprawidłowym zresztą malowaniu wojskowym, Jak-18. Dlaczego nieprawidłowym? Bo jest to egzemplarz wyprodukowany na Węgrzech, a te samoloty latały tylko w aeroklubach. No i Jaki-18 nie latały z obecnie obowiązującą szachownicą.
Rekomendowane odpowiedzi
Temat został przeniesiony do archiwum
Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.