Jump to content

Polska armata z 1936 r. we Francji


nebelwerfer01

Recommended Posts

Klemens Forel na francuskim forum znalazł fotki polskiej armaty wyprodukowanej w Starachowicach w 1936 r. Pisze o tym w tym wątku:
http://odkrywca.pl/sprzet-z-1939-r-ktory-powrocil-prosba,670057.html#670057
Muzeum pod nazwą Muzeum Ruchu Oporu znajduje się w południowej Francji w miasteczku Castellane.
Link to comment
Share on other sites

No właśnie tak, to jest do końca nasza haubica wz.14/19 ;)
Czy ktoś sądził może, że przez całą wojnę miała mieć drewniane koła?
A hamulec przykręcić to nie takie trudne przedsięwzięcie z punktu widzenia techniki.

Obice da 100/22 mod.14/61.

Już wcześniej gdzieś był też wątek dot. działa tego typu - w jakimś garażu fotki były robione.
Nie wiem dlaczego zarówno tu jak i tam podano że kaliber to 105 mm.
Czyżby zostały później przekalibrowane?
Link to comment
Share on other sites

Kolo pod spodem na pewno nie oryginal tylko jakas obrotnica (stad zapewne przypuszczenia ze to Anglik, bo podobna [czy moze nawet taka sama - dawno sie nie przygladalem] obrotnica byla czescia angielskiego 25-funtowego dziala). Tarcza do zludzenia przypomina jedna z wersji Francuzkich tarczy do Schneiderowskiej 75mm.

Co do lufy i hamulca wylotowego to jest jeszcze jedna intrygujaca mozliwosc - ktoras z kolejnych prob modernizacji haubicy wz 14/19 ktore zaistnialy w ilosciach sladowych 1934-38. Glownym celem bylo zwiekszenie donosnosci do 12km by dotrzymac tempa, szczegolnie dzialom Sowieckim, co w prakyce znaczylo wydluzenie lufy i zwiekszenie ladunku. Rezultatem byl dluzszy odrzut lufy co wymuszalo z kolei przerobki loza (rozstawne lub ramowe) oraz technologie skracajace odzrzut jak hamulce wylotowe.

Jeszcze inna mozliwosc to oczywiscie ze polski jest wylacznie zamek a reszta Czechoslowacka albo Wloska...
Link to comment
Share on other sites

Gebhardt - wiedza jest pełna o modyfikacjach tylko trzeba by do tego zdrowo usiąść ( ja nie mam czasu) , ale na pewno taki typ hamulca nie występował poza tym zwracam uwagę że armata chyba jest kal 105 a nie 100 ....chyba żę pomyłka w pomiarze ale nie bardzo w to wierzę .
Link to comment
Share on other sites

Może ktoś, kto zna francuski, napisze maila do tego muzeum żeby czysto w ciekawskich celach zrobili fotki innych tabliczek i bić. Widać z tyłu pod zamkiem owalną blachę znamionową. Dla mnie to jakiś mutant zrobiony przez niemców i potem zdobyty (może też przerobiony) przez francuska partyzantkę.
Link to comment
Share on other sites

Partyzanci, a może marsjanie? ;)))

Dyć mówię, że włoskie.
Ale nie do końca.
Towarzysze niemiaszki dali italiańcom ponad 350 sztuk POLSKICH i CZESKICH w 1941 roku.
Trochę zdobyli jeszcze w Jugosławii i Grecji.

To co widać to już powojenna modyfikacja - hamulec, gumówki i tarcza obrotowa, nie wiem tylko, czy lufę to całą wymienili, czy przekalibrowali.

A reszta nasza.
I charakterystyczna kołyska i łoże dolne.
Takie duperele jak tarcza i inne drobiazgi to zawsze można wymienić.
Ta tarcza zresztą to od Obice da 100/17 mod.14/50, czyli młodszej siostry, też u nas używanej zresztą.
Fotka stąd:
http://www.centrolarianofuoristrada.it/immagini/militari/cannone_disattivato.jpg

Link to comment
Share on other sites

No właśnie tak, to jest do końca nasza haubica wz.14/19"

Innymi słowy, armata jest włoska"

dziwnie rozumiesz jotes ...

tylko że kołyska ma też oznaczenia polskie ...

polecam :
http://italie1935-45.forumactif.net/le-regio-esercito-f1/obice-100-22-mod-14-61-t504.htm
więc nie do końca jest OK z tą Obice da 100/22 mod.14/61".

i jak dla mnie to nie jest to ani jedno ani drugie tylko wynalazek a najważniejsze jest w tym całym temacie ile polskości jest w tym wynalazku ..



makaroniarze mieli je na stanie przynajmniej do lat 70" - powiem więcej ...mają do dzisiaj ...27.03.2010 taką widziałem na stanie .
Link to comment
Share on other sites

Dociekliwość jak najbardziej wskazana... ale obawiam się, że jak zwykle wytłumaczenia najprostsze są prawdziwe. Polskości może jest i sporo w tej haubicy, ale tylko licząc na kilogramy. Reszta to modyfikacje obce, a nie jakaś mityczna wersja opracowana przed '39 (oczywiście chciałbym się tu mylić).
Link to comment
Share on other sites

no dobra, czyli mamy do czynienia ze sprzętem z być może polskim rodowodem, albo przynajmniej zawierającym spory procent części, z których można zrekonstruować oryginał, z drugiej strony mamy podupadające muzeum, które ma problemy z istnieniem... znaczy mnie nie stać, ale jak kogoś stać, to fajnie, żeby wróciła
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information