jaras85 Posted December 13, 2009 Author Posted December 13, 2009 Witam kolegów mam pytanie jak czyscicie miedziane monety???moczyłem w oliwie z oliwek ale efekt marny,moze morzna kupic jakis srodek? ma ktos jakies pomysły? pozdrawiam
GeneralRemek Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 W zbiorze pouczających wątków..." wyżej masz taki fajny link:http://www.zbieraniemonet.za.pl/czyszczenie%20miedzianych.php#200Zdrów.!
Anarchista Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Nie ma uniwersalnej metody, wszystko zależy od stanu monety i rodzaju korozji. Przeglądaj fora, internet, pytaj (ale mniej ogólnie), sam eksperymentuj.
Diago Posted December 16, 2009 Posted December 16, 2009 zaciekawiła mnie ta woda utleniona musze przetestować na jakichś szrocikach
lew_1988 Posted December 16, 2009 Posted December 16, 2009 Woda nieraz daje rade nieraz nie. Do monet oblepionych mocno ziemią jest super. Tylko mocz je pojedynczo a nie razem bo jak, któraś ma zielone wykwity to potem wszystkie monetki będziesz miał pokryte takim zielonym lekkim nalotem, który trudno schodzi.
lina_90 Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 A co jeśli ziemia wprost ,,przymarzła'' do takiej monetki? Trafiłem stasia zimą i po prostu jest obklejona cieniutkim nalotem ziemi, nic kompletnie nie daje rady, ani szorowanie, ani moczenie kompletnie nic.
jaras85 Posted December 17, 2009 Author Posted December 17, 2009 moczyłem w tej wodzie utlenionej i powiem ze monetki troche lepiej wyglądają.
Diago Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 postanowiłem sie pobawić z woda utleniona robię Foty wiec jak skocze to zapodam :)
DRVAL Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Ja mocze w kwasie z ogorkow kiszonych to dziala
lew_1988 Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Pare takich monet mam z gliniastej ziemi twarda skorupa się zrobiła, na niektóre nie ma rady. Czasami pomaga moczenie w oliwie z oliwek na przemian z acetonem, jednak to zaley duzo od stanu monety i gleby, często efekt podobny jak po wodzie utlenionej. Jak juz nawet to nie da rady pogotuj chwilke w oleju spożywczym (uwaga najlepiej nie w domu smród jest olej się przypala matki i żony moga scigać za to;)
tottek Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Taaa... Zima, dużo czasu, człowiek się nudzi. Pomyślałem-wypróbuje czyszczenie monet metodą gotowania w oleju. Stary emaliowany kubek, kilka miedzianych szrocików na początek i lecę z tym koksem. Po kilku minutach sporo dymu, więc przerywam eksperyment i oceniam efekty... Nie bardzo byłem zadowolony więc pomyslałem , że powtórzę gotowanko tylko trochę dlużej. Gotuje, gotuje, dymi się, dymi... Nagle monetki w kubeczku stają w płomieniach i mam już znicz olimpijski na kuchence. Znicz to znicz nic takiego. Wstawiłem do zlewu pod kran i pomyślałem, że zaraz to zgaszę... Wiecie co się stało jak woda z kranu dostała się do palącego się oleju? Woda zadziałała jak benzyna... Dosłownie! Następnie eksplozja ognia na całą kuchnie, kupa dymu i cisza... Wiecie co, tej metody nie polecam, no chyba, że komuś włosy za szybko rosną i nie lubi zbyt często chodzić do fryzjera :-)Pozdrawiamtottek.
Skok Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Zamiast oleju lepiej użyć oliwy z oliwek. Trudniej ją zapalić. Jak zacznie się kopcić dość mocno to lepiej wyłączyć gaz. Jeśli już się zapali to wystarczy przykryć garnek pokrywką i wyłączyć gaz.Pozdr
kebmor Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 tottek -jak czytałem twój opis eksperymentu to się popłakałem ze śmiechu
Skok Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Najlepszy moment to gaszenie płonącego oleju wodą :-)
tottek Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 ...Najleprzy moment to wyraz twarzy mojej żony - bezcenne...
ulriś_von_der_śmigło Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 ottek -jak czytałem twój opis eksperymentu to się popłakałem ze śmiechu"hehe ja to samo. Fajne opowiadanie! Kolego tottek - ale jak monety po tym eksperymencie?? Doczyściły się? Bo jeśli okazały się czyściutkie, to może jednak warto zaryzykować utratę kuchni ... hehe :)
tottek Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Witam!Gruby nawarstwiony nalot pod wpływem temperatury faktycznie zchodzi, ale razem z nim patyna. Poza tym monety ciemnieją i wyglądają nie naturalnie. Z doświadczenia wiem, że nic na siłę. Czasem lepiej zostawić oblepioną monetę niż stracić ją bezpowrotnie.Pozdrawiam
samter Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Kiedyś testowałem tą metodę z grzanym olejem. Chciałem sprawdzić czy taka kąpiel usunie osady ziemne na miedziakach, które nie chciały zejść po moczeniu w oliwce dłuższy okres czasu. Wyglądało to podobnie jak u kolegi powyżej, z drobnymi zmianami, moneta nie leżała na dnie garnuszka, ale była zawieszona kilka cm ponad dnem, w bandażu. Po krótkiej kąpieli monetę wyciągnąłem i przetarłem gazą, ku mojemu zdziwieniu osad zniknął, a moneta nie straciła naturalnej patyny. Ten test przeprowadziłem na 1 fenigówce z lat 40 XIX wieku. Później wziąłem innego moniaka i przeprowadziłem taką samą operację, moneta podobnie jak ta poprzednia, oblepiona była grubym osadem. W tym przypadku kolor monety zmienił się na brunatny, okropnie to wyglądało. Wnioski są takie, że nie każda moneta nadaje się do takiej kąpieli i cała operacja niesie ze sobą pewne ryzyko, całkowicie zgadzam z kolegą tottek, że nic na siłę.
samter Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Przy okazji znalazłem fotkę tego fenysia po oczyszczeniu, uwierzcie, że ciężko go było odczytać, po całej operacji był całkowicie czytelny.
Recommended Posts
Archived
This topic is now archived and is closed to further replies.