Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

cebermen

MG-34 schowana w drzewie

Recommended Posts

Nie zauważyłem tekstu z zresztą zobacz godzinę dodania mojego postu a twojego jest to kilkanaście sekund różnicy i w między czasie jak ty pisałeś, ja też i nie wiedziałem wtedy że to jest z gazety bo w poprzednich postach nie było to wyjaśnione. Prawo zabrania trzymania takich rzeczy w domu, ale wyjąć i obejrzeć można prawda ? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Trzy ostatnie zdjęcia są z gazet. A czy można tylko wyjąć i obejrzeć? Pewnie że można, ale w dzisiejszych czasach ... Ktoś by sobie zaraz zaczął dociekać, czy aby na pewno skończyło się tylko na oglądaniu? Więc zawsze to bezpieczniej pochwalić się tylko zdjęciem. P.S. To nie psychoza tylko zwykła ostrożność. To na razie, idę do roboty.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam!

Tak jeremiahjohnson dokładnie o ten krzyż mi chodziło , pamiętam ze jak szliśmy z z kumplem to aż oczom nie wierzyliśmy , piękny widok, aż wprawiał w zadumę, mam też gdzieś fotki, ukłon w Twoją stronę i szacunek, szkoda tylko ze ktoś go zakosił jak i bagnet również, pamiętam jak parę miesięcy temu tamtędy przechodziłem (odbiłem pare ladnych km :)od głównego celu wyprawy) z ciekawości zobaczyć czy jeszcze wisi to jak zastałem goły krzyż to mnie krew zalała, żeby się połaszczyć na coś co nie dość że nie w super stanie, to jeszcze z krzyża zdejmować, naprawdę ktoś bez sumienia.
Szkoda naprawdę że takie głupole chodzą po KPN. A co do Twojego drugiego zdjęcia to chyba ten grób jak się idzie od dębu Kobendzów w stronę dawnej gajówki Demboskie??? , jeśli to ten sam to na nim nic nie widziałem. Piękne zdjęcie tak czy siak, klimat wspaniały.
A te fotki bagnetów w korzeniach to też w puszczy???
i jeszcze jedna śmieszna sprawa, nie wiem kto tam grasuje ale z kumplem zaraz za zakrętem za krzyżem na drodze spotkaliśmy gościa koło 40-50 lat z żoną, cały w woodland, w jednej ręce minelab quatro o ile mnie pamięć nie myli a w drugiej szpadel, na plecach alice, i rozmowa była krótka jak go zagadnąłem jak poszukiwania odezwał się tylko jednym słowem dobrze" hehe i poszedł dalej , albo ma niezły tupet zasuwać sobie szlakiem albo jest krewnym leśniczego. W każdym razie pamiętam że zaskoczył nas chyba jeszcze bardziej niż sam widok krzyża z hełmem.
Pzdr
Der Szpadel

Share this post


Link to post
Share on other sites
jeremiahjohnson - sam kiedyś buchnąłem wz.31 z groby, tyle że był to grób Rosjan z 1945 roku ;) Powiesiłem za to sześcionitowca" i wszyscy zadowoleni ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
trochę nieładnie;) ale podmiana na adekwatny, a podpieprzenie to róznica, ten kto to zrobił musi być niezłym sk....

PZDR

PS. A co do krzyza widok piekny, niestety potem... ech szkoda gadać, głupota ludzka nie ma granic...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Der Szpadel, grób za Dębem Kobędzy, to właśnie ten o którym wspomniałem że jest regularnie ograbiany. Ostatnio n.p. widziałem na nim krzyż ułożony z łusek. Jeśli jak twierdzisz, nic na nim nie widziałeś, to znaczy że znowu tam był jakiś amator, tym razem łusek. No ale łuski? To już chyba jakieś dzieciaki. A ten grób na drugim zdjęciu ( kilkanaście metrów dalej jest jeszcze jeden ), jest niecały kilometr na północ od Posady Demboskie. Tam na Posadzie Cisowe była kiedyś gajówka o którą walczyli ułani i kilkunastu z nich zginęło( nie mylić z bitwą o gajówkę Demboskie ). Ale czy to oni tam są pochowani? Mogli to być następni, którzy natchnęli się na Niemców. A jeśli chodzi o tego z wykrywaczem i żoną, to albo nieświadomy, albo faktycznie znajomy leśniczego. Kiedyś spotkałem starszego gościa, który miał zezwolenie na szukanie od samego dyrektora KPN. Tak to jest, kto ma plecy" ten ma lżej. Co do hełmów, to nie pierwszy który zostawiłem w puszczy. Przy tej samej drodze przy której jest ten duży krzyż, z pół kilometra na zachód od leśniczówki na zboczu wydmy, jest mały grób. Z wyglądu typowy, wrześniowy a więc powiesiłem tam zupełny już wrak. No cóż, zniknął szybciej niż o tym pomyślałem. Z tego co się później dowiedziałem, wziął go miejscowy", a pochowany tam był zabity odłamkiem cywil. Niech i tak będzie, zmylił mnie po prostu ten typowo wrześniowy wygląd grobu. Taka jeszcze ciekawostka. Koło tego cywilnego grobu tylko że z drugiej strony wydmy, jest mogiła, z moich informacji żołnierzy niemieckich. A ciekawostka polega na tym, że to jest całkiem świeża"
mogiła, niedawno odkryta. Kol. Der Szpadel, jeśli bywasz w puszczy, to możesz zwrócić uwagę na jeszcze jedną mogiłę (chociaż jest ich tam wiele). Idąc równoległą drogą do tej z Górek na północ, po jakimś niecałym kilometrze, jest mogiła na której kiedyś widziałem sporo węży do masek, maski i inne drobiazgi. Nie jest to główna trasa, ale ciekawe czy coś z tych rzeczy zostało. Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dzięki za odpowiedź, szukaliśmy kiedyś z kumplem ( zawsze we dwóch chodzimy po puszczy) cmentarzyka ponoć wrześniowego w lasku koło Bielin ale , był on zaznaczony na mapce z prl turystycznej, ale niestety nic nie znaleźliśmy żadnego śladu mogił, hmm ciekawe, muszę się w takim pokręcić jeszcze w okolicy Cisowego i odejść trochę od szlaku tam przy demboskim aby zobaczyć ten grób na którym obręcz wz31 się ostała, po puszczy chodzimy raczej ze względu fotograficzno krajoznawczego, a zdjęcia wrześniowych mogił to smutny widok ale cel dla obiektywu ciekawy jak i wartościowy historycznie, nie wiedziałem ze jeszcze jest ich tyle w tej okolicy. Hmm ale co tu dużo mówić mape mamy co prawda do 1: 35 000 ale takich zabytków już tam nie zaznaczają, dzięki za informacje. będe pisał na priv, bo mod zaraz się oburzy że z tematu zbaczamy
Pzdr
Der Szpadel
ps: w kiedyś jak jeszcze na przełaj przez puscze śmigaliśmy (więrząc w partyzanckie skrytki) i pare łusek wyskoczyło na cały dzień to zostawialiśmy je na pomniczku , na terenie cmentarzyka w granicy, i nigdy nam się nie zdarzyło żeby wrcając za pare miesięcy jeszcze jakieś leżały, co prawda miejsce uczęszczane przez turystów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To zdjęcie mojego kolegi, zapomniałem niestety wtedy swojego aparatu, ale jak na komórke to i tak ładnie wyszło, jest to krzyż który leżał na zapuszczonym cmentarzyku kolonistów koło Karolinowa, więc postawiliśmy go do pionu i wkopaliśmy w ziemię. I stoi sobie taj jak na zdjęciu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tutaj zdjęcie Twojego hełmu, nie zapomne tego pierwszego wrażenia , mhmm oczom nie wierzyliśmy , coś wspaniałego, szkoda ze na tak krótko :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tu zdjęcie w całej okazałości, szkoda jak jasna cholera, taki widok nie ma sobie równych, nawet piękne eksponaty w muzeum w Sochaczewie tak na mnie nie podziałały , jednak w puszczy wszystko jest jakoś inaczej, tajemniczo , jak ktoś sam nie doświadczy nie zrozumie

Share this post


Link to post
Share on other sites

a tu już zdjęcie mojego autorstwa, co na zdjęciu chyba nie muszę objaśniać, bez wykrywacza też można czasem podziwiać piękne widoki

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ehhh, ależ szkoda tego hełmu i bagnetu. Chodzi mi oczywiście o cały efekt, wraz z krzyżem i puszczą. Takie miejsca mają swoją magie a jakiś syn ladacznicy" musiał się połasić.
Oby się tym bagnetem skaleczył, dostał gangreny i ucięli mu rękę, nie? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nooo, od tylu jopów i takich życzeń " co tu ta hiena zebrała, to zwykły człowiek chyba momentalnie by otrzeźwiał. Ale złodziej? Wątpliwe. To przynajmniej jak to Marek_wawa mu życzył, niech impotentem zostanie.
Der Szpadel, koło tego cmentarza kolonistów często przejeżdżałem. Z roku na rok droga jest coraz bardziej zapuszczona, a na wiosnę, bez porządnych gumiaków nie ma żadnych szans na przejście ( mówię o tym odcinku od Karolinowa, do mostku ). Pod tym co napisałeś, że w puszczy wszystko jest jakoś inaczej, tajemniczo " , podpisuję się obydwoma rękoma. Ja osobiście, najlepiej czuję się w puszczy gdy jestem sam, jak najdalej od ludzi. A jak w dodatku jest co najmniej chłodno i wieje duży wiatr, to wtedy, może to zabrzmi śmiesznie, ale czuję tego ducha natury, jestem prawie że scalony z tym lasem, sam na sam z dziką przyrodą. Wiem, są w Polsce tereny równie dzikie i nawet rozleglejsze, ale z tym miejscem wiąże się nasza historia, te piachy nasiąknięte są polską krwią.
No dobra, na razie starczy tych patetycznych wynurzeń.
Trzeba w końcu pokazać coś co wiąże się z tematem wątku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Strach pomyśleć jak by takie jajka " były w drzewach w zwykłym lesie, przeznaczonym do wycinki. A poza tym, gdzieś w puszczy rośnie lub rosło stare drzewo, w które wrośnięte były haki na których wieszano powstańców z 1863r. Może ktoś coś ma na ten temat?

Share this post


Link to post
Share on other sites
No niestety, takie drzewa czasem trafiają do tartaku.
Rozmawiałem kiedyś z kobieciną ze wsi, przez teren której w 1915 roku przechodził front. Za wsią jest las. Zawieźli kiedyś drzewo do tartaku, to musieli piłę odkupić :).
No ale to raczej duży odłamek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kol. Der Szpadel, i Kol.Jeremiahjohnson, ja podpisuje się wszystkimi kończynami, KPN ma niepowtarzalny charakter, a jak się zobaczy jakąś przedwojenna chatę to kurcze, jakby człowiek się w czasie cofnął, szkoda trochę, że takie wsie jak Ławy, czy Karolinów wysiedlili, ponoć były tam takie chaty przedwojenne, że ho ho, teraz krzaki i las, już nie ten klimat trochę, ale tak czy siak do KPN wracam chętnie, super miejsce, co do haków w drzewie na którym wieszali Powstańców z 1863 to jak będe miał okazję muszę przyjrzeć się Dębowi Powstańców(niedaleko Bielin) i Sośnie Powstańców(Górki) chyba, że chodzi o jeszcze inne drzewo. Kol. Der Szpadel też szukał tej mogiły z września niedaleko Bielin, mam taką mapkę z 1977 roku, i są różne ciekawostki zaznaczone m.in mogiły, i w której wsi były zabytkowe chaty. Być może przenieśli szczątki na cmentarz w Granicy. A co do pozostałości wojny w drzewach, to na wyspie Rembezy niedaleko Czerska, jest drzewo w które wbity jest całkiem spory odłamek, jak tam kiedyś będe to cyknę zdjęcie, Rembeze jako miejsce dzikiej natury też polecam. Kiedyś pojechałem tam pokopać w Czerwcu, byłem miesiąc wcześniej więc myśle, że będzie ok, jakie to było moje zdziwienie gdy zamiast wypalonej łąki, ujrzałem chaszcze jak w Wietnamie(mam 176, a one były większe ode mnie;)

PZDR

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam. Co do zaginionych " rzeczy, to jest jeszcze jedna przykra sprawa. Może przykra, a może jest jakieś inne wytłumaczenie. Przy szlaku zaraz za rzeczką Łasicą, wisiała na kołku tabliczka informująca o śmiertelnym zranieniu płk. Królickiego( stało się to kilkadziesiąt metrów na wschód od tej tabliczki ). Kołek z czasem spróchniał i się przewrócił, ale tabliczka leżała na zboczu w widocznym miejscu. Po jakimś czasie przejeżdżam sobie rowerem, rozglądam się dokładnie, a tu nic, wszelki ślad po niej zaginął. I co o tym sądzić? Czy robotnicy leśni zabrali z jakiegoś powodu? Czy trafiła do muzeum w Granicy ( chociaż nie tam jej miejsce )? Jakiś czas temu przy czerwonym szlaku w Kozich Górach, wygrzebałem spod liści tabliczkę informacyjną Rez.Krzywa Góra czy coś takiego( nie pamiętam dokładnie ) i leży sobie tam do dziś na widocznym miejscu. Ale nie ma takiej możliwości żeby przez jeden sezon, tabliczka tych rozmiarów, zniknęła całkowicie pod liśćmi. Giną hełmy, bagnety, łuski, ale pamiątkowa tabliczka? Nie, to niemożliwe że ktoś to wziął na pamiątkę", musi być jakieś inne wytłumaczenie, przecież ona nawet z mosiądzu nie była. Może za bardzo dramatyzuję, ale już sam nie wiem co o tym myśleć. Może jednak ktoś coś zauważy? Jak ktoś będzie przechodził to było to na północ od Łasicy, między 50 - 300m, po stronie nasypu kolejki leśnej.

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information