Jump to content

Stalin" z Dobczyc


piters

Recommended Posts

Kolejna historia pewnego czołgu".
Materiał zamieszczam na wniosek kol. Lokfana – z najlepszymi życzeniami :-)

W ofensywie styczniowej 1945 r., po przełamaniu frontu pod Jasłem przez 38 Armię gen. płk. Kiryłła Moskalenki, na awangardę armii wysunęła się tzw. grupa szybka (dosł. ruchoma: подвижная группа), dowodzona przez gen. lejtn. Nikołaja Kiriuchina (na fot.). W jej składzie były:
- 31 brygada czołgów (T-34 i działa samobieżne) – ppłk Aleksader Pokołow
- 42 brygada czołgów ciężkich gwardii (IS-2 i działa samobieżne) – płk Witalij Gajew
- 894 ps i batalion z 896 ps 211 dywizji strzeleckiej – łącznie 4 bataliony
- 1642 pułk artylerii ppanc.
- 27 gwardyjska brygada moździerzowa (M-31)
- dywizjon 16 gwardyjskiego pułku moździerzy (M-13)
- batalion saperów z 67 brygady inżynieryjnej.

Do momentu przekroczenia Dunajca grupa była jednostką zwartą. Później część oddziałów pancernych wspierała na różnych odcinkach natarcia dywizje piechoty. Wspomnę, że walkach pod Nowym Sączem 18 I 1945 r. odznaczyły się załogi lejtnantów I. Czupiłki oraz I. Tatiszwilego z 31 bpanc., którzy swymi T-34 zajęli most na Dunajcu pod Marcinkowicami.

19 stycznia w wczesnym popołudniem posuwająca się przez Limanową szpica grupy szybkiej była już za Szczyrzycem, 40 km na zachód od Dunajca, wyprzedzając o ok. 20 km front 67 i 101 Korpusu. Jej zadaniem niewątpliwie było przekroczenie Raby, wzdłuż której (głównie północnym brzegiem) cofały się dywizje niemieckiego XI i LIX Korpusu.

Link to comment
Share on other sites

Po osiągnięciu Komornik, natarcie w sile trzech czołgów IS-2 ze składu 42 bpanc. gw. oraz piechoty wyszło w kierunku Raciechowic, które zostały opanowane po krótkiej walce. W tej miejscowości zginęło 5 Niemców i 2 Rosjan. Drugie starcie miało miejsce w rejonie skrzyżowania w Czasławiu, gdzie Niemcom nie pomogły słabo umocnione pozycje (straty odpowiednio 9N i 3R). Stąd sowieci skierowali się na północ, w kierunku Dobczyc i mostu na Rabie.

Miasta broniły dwie kompanie grenadierów: jedną na I linii, w przygotowanych jesienią 1944 r. okopach w południowej części przedmieścia Marwin, na tzw. Dziale; tu umieszczono działo ppanc. Druga kompania organizowała obronę na wysokości rynku i wzgórza Stróżnica (na fot.), wznoszącego się na wysokość ok. 60 m. Przypuszczalnie były to kompanie ze składu 545 Volks-Grenadier-Division, w której batalionach były kompanie ciężkie, a w każdej etatowo 18 niszczycieli czołgów, wyposażonych w wyrzutnie „Ofenrohr”.

Link to comment
Share on other sites

Kiedy Rosjanie zbliżyli się do I linii obrony, zostali zatrzymani ogniem broni maszynowej i działa ppanc. Mimo strat Niemcy utrzymali pozycje (na fot.), krasnoarmiejcy zalegli, a następnie wycofali się 4 km do Czasławia i zajęli pozycje obronne, czekając na nadejście reszty grupy i jednostek 67 Korpusu. Po wojnie w rejonie walk pod Działem ekshumowano 30N i 14R.

Link to comment
Share on other sites

Przez linię obrony przedarł się bez osłony fizylierów jeden IS-2. Samotny czołg był ślepy – najprawdopodobniej dowódca nie zauważył, że natarcie załamało się. Skierował czołg w kierunku Raby, ulicami Marwin i Kilińskiego. Można domniemywać, że załoga już wyobrażała sobie wyróżnienia, jakie spadną na nich po zajęciu mostu...

Link to comment
Share on other sites

Nagle na ostatniej prostej przed rynkiem załoga musiała coś zauważyć – może barykadę, może zaczajonych Niemców z bronią ppanc. W każdym razie czołg nagle skręcił w prawo, na podwórze, gdzie zahaczył o podmurówkę domu – ślady gąsienicy są na niej widoczne do dziś.

Link to comment
Share on other sites

„Stalin” rozjechał stodołę, ominął od wschodu zabudowania u wylotu rynku, dotarł do ul. Jagiellońskiej i tu skręcił w lewo, na rynek. Na rynku z kolei w prawo, prosto na most. Jednak za parkanem kościoła czaił się niemiaszek z „rurą”, który trafił czołg z boku i nieco z tyłu, z odległości 20-30 m. Cała czteroosobowa załoga zginęła. Na fot. miejsce zdarzenia.

Link to comment
Share on other sites

Zachowało się kilka zdjęć czołgu, stojącego na rynku. Oto pierwsze, stosunkowo świeże lecz niestety słabej jakości. Widoczne resztki zimowego kamuflażu i numer (chyba 853). Ujęcie z miejsca, z którego czołg został trafiony (zbiory Leszka Kawalca).

Link to comment
Share on other sites

W muzeum na zamku w Dobczycach zachowały się pamiątki tego zdarzenia, w postaci ogniwa gąsienicy (wersja „lekka” – co drugie ogniwo to połówki, bez zęba w środku). Na ścianie wisi tam ładny RPzB 54 – popularny „Panzerschreck”, a konkretnie starsza wersja bez osłony, zwana „Ofenrohr” („rura od pieca”). Niestety nie wiadomo, czy to „ten”.

U mieszkańców jest już niewiele części czołgu. Rozkręcano go dość powoli, a w 1946 czy 1947 r. ktoś pociął go na złom.
Ta „szpilka” i zębatka znajduje się w rękach prywatnych. Właściciel chętnie odda pod warunkiem... że ktoś ten czołg zrekonstruuje :-)

Link to comment
Share on other sites

W następnych dniach gros grupy szybkiej poszedł na Myślenice – Suchą (21-23 I). „Staliny” wspierały jeszcze natarcie na Jałowcową Górę pod Dobczycami (21-22 I).
Polegli w Dobczycach i okolicy Rosjanie (w tym czołgiści z rynku) są pochowani na cmentarzu wojskowym: łącznie 345.

Dziękuję p. Leszkowi Kawalcowi z Dobczyc za przybliżenie wątków tej (i nie tylko tej) historii.

Link to comment
Share on other sites

Niestety nie mamy załogi bo z terenu Dobczyc ekshumowano na cmentarz wojskowy 84 ruskich - za wyjątkiem 2 wszyscy NN, wcześniej byli pochowani w kilku zbiorówkach.

Natomiast chętnie dowiedziałbym się jakie SU były na wyposażeniu obu brygad panc. (31 i 42 gw.).
Ma ktoś takie informacje?
Link to comment
Share on other sites

Jak bylem maly ,moj niezyjacy juz dziadek opowiadal mi ta historie.Wszystko sie zgadza Piters ,dokladnie taki sam przebieg wydarzen slyszalem od mojego dziadka. Znam Leszka Kawalca ale nie wiedzialem ze posiada zdjecia tego czolgu!!.Pozdrawiam i gratuluje tematu.
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
DODGE T214 WC51 3/4T-samochód wykonany w ponad 123tys. egzemplarzach, z których część trafiła także do Polski. W latach 50/60 ub. wieku, po przejściu do cywila" samochody te służyły np. w LPŻ do nauki jazdy, w straży pożarnej oraz w wielu przedsiębiorstwach.
Silnik dolnozaworowy, 6-ciocylindrowy o pojemności 3,8 litra zużywał średnio 17l benzyny na 100km. Oprócz wersji 4X4 była też trzyosiowa. Jeszcze kilka egzemplarzy w kraju jeździ.
C.
Link to comment
Share on other sites

Zgodnie z etatem 42. Gw.Br.Cz.C powinna mieć 65 IS-2, 3 Su-76, 19 Carrierów i 3 BA-64. Ale tworzyć BrCzC zaczęli dopiero w styczniu 1945. Tak więc na 1 stycznia 42. Gw. jest jeszcze wyposażona w T-34, a już 1 lutego jest na etacie ciężkiej". Znając życie nie ukończono jeszcze pełnego przezbrojenia, tak więc miała i IS-y i teciaki.
31. Gw.Br.Panc. miała wg etatu powinna mieć 65 T-34, 13 Carrierów, 3 Ba-64, 6 M17 i 4 Su-76 lub Su-57.
Jakie były rzeczywiste stany nie wiem ;-)
Link to comment
Share on other sites

Rewelacyjne dane, dzięki!

Z jakiego źródła pochodzą?

Czy można gdzieś się dogrzebać etatowego wyposażenia jednostek artylerii samobieżnej? Chodzi mi konkretnie o 713, 1498, 1642, 1666 pułk art. panc. i 24 bryg. art. gwardii (nie wiem czy ta ostatnia była samobieżna).

Żeby było ciekawiej gen. Moskalenko (to jego armia!) podał, że w grupie szybkiej miał 40 T-34 i 50 SU-100, a tylko Greczko (1 AGw.) podał konkretne jednostki. W Sączu był ponoć zniszczony ISU-122 lub 152 (tak mi powiedziano, jest zdjęcie, którego nie widziałem).
Link to comment
Share on other sites

Rosyjskie knigi ;-).
713. i 1498. PAS wchodziły w skład 1. Armii Gw., podobnie jak 24. Gw.Br.Art.Armat
1666. PAS w skład 38. Armii.
Natomiast 1642. to Istriebitielno-protiwtankowyj artileryjskij połk czyli pułk artylerii ppanc (nie dosłownie)- ze składu 38. Armii.
Co do stanów to nie wiem. Mogę podać etatowe tylko, ale nie wiem jaki sprzęt akurat był w danej jednostce.
Link to comment
Share on other sites

Fajne knigi.
Mogę prosić o te stany etatowe?
Szkoda że nie mamy dostępu do dokumentów... Gdzieś w necie znalazłem dla jednostek walczących na Węgrzech, tam było czarno na białym co i ile. Do etatów się to nijak nie maiło - po parę teciaków w brygadzie...

Zastanawiam się co mi jeszcze w terenie wyjdzie ;)
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information