Skocz do zawartości

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

kupolot

Zamach na Hitlera w okolicach Zblewa

Rekomendowane odpowiedzi

cześć

Parę kilometrów za Zblewem, w stronę Chojnic, w 1942 roku miał miejsce zamach na Hitlera przez partyzantów z Gryfa Kaszubskiego (Pomorskiego). Pociąg wyleciał w powietrze, ale okazało się, że wódz III Rzeszy miał jeszcze więcej szczęścia niż w lipcu 1944 roku w Wilczym Szańcu. Adolf Hitler po prostu wysiadł wcześniej z pociągu w Malborku, gdyż Gauleiter Prus Zachodnich A. Forster urządził ucztę w krzyżackim zamku."

cycat ze strony http://www.berlinka.pcp.pl/chojelb.html p.3

W którym miejscu dokładnie miał miejsce ten zamach? We wsi Bytonia? Gdzie moge znaleść wiecej szczegółów na temat tego wydarzenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bibliografia na interesujący Cię temat:
- Leszek Adamczewski, Milczące ślady, Poznań 1995 [rozdział: Śmierć czyhała w Polsce, s.44-45]
- Alojzy Liegmann Szlaki pomorskich kolejarzy" [wspomnienia, w których są informacje o tej akcji]
- Roger Moorhouse, Polowanie na Hitlera. Historia zamachów na wodza Trzeciej Rzeszy, Kraków 2006 [nowość]

Pozdrawiam
Leuthen

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wołoszański, też o tym wspominał w jednym z odcinków Sensacji..." .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
więcej na stronie http://sitwp.umwp.pl/gryf_pomorski/pdf/067.pdf
dodam, że zamachu dokonał oddział Szyszki" a pisał o tym M.Wańkowicz w książce Walczący Gryf"

pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Panowie Jaki zamach.Chłopaki rozkręcili tory bo może cos bedzie jechało.A ze wcześniej z tego pociągu wysiadł wuja Adi to zaraz dorobiono legende o zamachu bo to podniosło prestiż dywersji.Rozkręcajac tory chłopaki nie mieli pojęcia co z nich wypadnie ani tym bardziej o tym ze wuja Adi jechał kawałek tym pociagiem.
Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jaca2003, rozumiem, że wygłaszając taką opinię masz solidne podstawy - w takim razie poproszę: autor, tytuł, miejsce i rok wydania publikacji i stronkę, gdzie znajdują się informacje potwierdzające Twoje słowa.

Pozdrawiam
Leuthen

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Leuthen mówisz masz.
Konrad Ciechanowski Ruch oporu na Pomorzu Gdańskim 1939-1945
"Walczacy Gryf (niestety autora nie zapisałem)
Miedzy Marsem a Ateną(tu znowu brak mi autora) ale tu są wspomnienia Jana Szaleskiego ps Soból który zekomo miał dostac wiadomośc o tym przejezdzie Adiego.Tylko że to trochę naciągane opowieści.Druga publikacja to bodajrze Wańkowicza ale tam dopiero sa opowiesci s-f.Najbardziej(zaznaczam dla mnie)wiarygodna jest praca p Ciechanowskiego .kiedyś studiowałem" mocno ten temat z powodów osobistych(często do Zblewa jezdziłem do pewnej panny)i pierwszy raz usłyszałem tą opowiesc ok 1984 r od osoby rzekomo biorącej udział w tej akcji
To tyle jesli się mylę to mnie popraw.
pozdrawiam
P.S chyba też w jakiejś pracy p Ślaskiego spotkałem sie z opisem tej akcji ale za beret tytułu nie pamiętam i nie zapisałem ale tam tez nic o Adim nie było

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dzięki za obszerne wyjaśnienia. Ze wspomnień Liegmanna (cytowanych przez Adamczewskiego) wynika, że w czerwcu policja niemiecka wzmocniła ochronę stosownego odcinka drogi żelaznej, a ponieważ była to ważna linia Berlin-Królowiec wydedukowano, że prawdopodobnie chodzi o zabezpieczenie przejazdu führera no i rozkręcono szyny... Czy wersja z celowym zamachem jest naciągana - trudno mi jednoznacznie orzekać przy moim stanie wiedzy :-)

Pozdrawiam
Leuthen

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sobol w relacji wspomina że 4 ludzi przebranych w mundury SS ubezpieczanych przez reszte oddziału rozkręciło szyny.Przepuścili jadący przodem niedurzy skład a dopiero potem mieli rozsunac szyny.Niemcy podobno mieli miec 200 zabitych i rannych SS-manów z Leibstandarte(dobrze napisałem?) Adolf Hitler (w tym dwóch generałów?)Wańkowicz z kolei pisze o wysadzeniu torów(skąd mieli miec mat wybuchowe bo Sobol nic na ten temat nie wspomina a i miejscowi nic takiego nie mówili)i o 320 zabitych i rannych.
Była jeszcze jedna domniemana próba zamachu na Hitlera (na ziemiach polskich) a mianowicie5 10 1939 r przy wjezdzie Adiego do Warszawy.W rowie przeciwczołgowym u zbiegu Nowego Światu i Jerozolimskich zasypanym po kapitulacji było ukrytych i połączonych z detonatorem ok 500 kg trotylu i jakieś pociski artyleryjskie.Było to wykonane na rozkaz gen Tokarzewskiego..W jednej z piwnic w poblizu siedział podobno jakis oficer z detonatorem ale dlaczego ładunku nie odpalił nie wiadomo.
Ten wybuch (o ile to prawda) mógł zmienic Historię.
Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jaca2003, mocno się zdumiałem Twoim pytaniem skąd mieli mieć mat wybuchowe" ??!!
Myślę, że były specjalne sklepy dla partyzantów.
A tak na poważnie to oddział Sobola" był najlepiej uzbrojonym oddziałem Gryfa a broń i materiały wybuchowe dostarczało im dwóch ludzi zatrudnionych na lotnisku wojskowym w Grudziądzu.
Więcej o tych ludziach napiszę po świętach.

pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1. Wspomnienia gdańskiego bówki tom III str. 6-8
2. Dziennik Bałtycki numer z czerwca 1967 r.
3. Perspektywy nr 5 z 1969 r.
4. Dziennik Bałtycki artykuł z lat 90-tych, w tej chwili nie pamiętam daty i numeru.
Interesujące warto przeczytać !
Sprawa tego zamachu nie od dziś budzi kontrowersje, wszystko wskazuje jednak na to, że faktycznie miał miejsce i chodziło o osobę Hitlera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomen sklep dla partyzantów(czyli hipermarket)otwarto po czerwcu 1942 r a wczesniej niestety tylko klucze do rozkręcania szyn.W 42 to fuzja myśliwska to był wypas a co dopiero mat wybuchowe(myślę właśnie o terenach wokół Starogardu Gdańskiego.
Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W 2004 roku, chyba, w listopadzie odbyła się sesja naukowa w Starogardzie Gdańskim pt. Opór Polaków na Kociewiu w II wojnie światowej. Mówiono również na temat zamachu dość obszernie. Bardzo ciekawa sesja. Było kilku naukowców. Konferencję nagrywało Radio Głos z Pelplina. Powinni mieć nagranie w swoim archiwum. Może Ci przegraja na płytkę. Pochwalisz się?

a oto kontakt:
http://www.radioglos.pl/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
O zamachu na Hitlera w Czarnej Wodzie, mówił na tej sesji dr Gąsiorowski. Powoływał się także na prof Ciechanowskiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jaca2003, co takiego stało się po czerwcu 1942 roku, że leśni" byli lepiej zaopatrzeni ?

Tak naprawdę to nie ważne, czy dywersja przeprowadzona została za pomocą materiałów wybuchowych czy przez rozkręcenie szyn, ale osią dyskusji jest teza: czy wiedzieli kto będzie w pociągu?"

ps.
Tak jak obiecałem, o ludziach dostarczających broń szyszkom", więcej po świętach.

Jednocześnie pragnę przesłać serdeczne życzenia świąteczne wszystkim forumowiczom nieustającym w poznawaniu prawdy historycznej.
tomen

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witam Tomen.
Właśnie to się stało o czym piszesz. Szyszki" w/g miejscowych znalezli dojscie do żródełka ale to miało byc po tym pociagu.Nie wiedziałem tylko kto i w jaki sposób ich zaopatrywał(zresztą nie wiem do dzis)wiec czekam na nowe wiesci w tym temacie.Co do tego czy wiedzieli czy nie wiedzieli to jednak skłaniam się ku tezie że nie wiedzieli.Teraz to kazdy dorabia sobie jakieś kombatanckie historie(im straszliwsze tym lepsze)Ja sie tym szerzej interesowałem w latach 80 z powodów osobistych i rozmawiałem z wieloma ludżmi w Piecach Zblewie i którejś z Kiszew.miałem przyjemnośc rozmawiac z dwoma uczestnikami tamtej akcjii i w/g nich o pobycie Adiego w tym pociagu dowiedzieli sie po fakcie.Po prostu jak twierdzili gdy niemcy wzmogli ochrone lini to Oni wykombinowali ze coś się kroi.To i poszli na tory.I to tyle.
Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zdaje się, iż nie tak dawno media donosiły o odnalezieniu archiwum Gryfa Pomorskiego". Czy to IPN je przejęło? Czy wiadomo coś, czego dotyczą znajdujące się w nim archiwalia? Może rzucą nowe światło na sprawę omawianego zamachu?

Pozdrawiam
Leuthen

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Brutus - czy mógłbyś przytoczyć jakiś cytat z wymienionych artykułów (rarytasem byłby skan), ewentualnie pseudonimy rozmówców. Niestety nie każdy ma czas szperać po archiwach.
pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Najpierw zacytuję jednak Wańkowicza z książki „Walczący Gryf”, potem dwa fragmenty biografii i informacja z mojego źródła:

Wańkowicz:
„...Sposób, w jaki „Szyszki” wydostają broń, jest równie swoisty jak spalenie „Deutschland”. I pod Grudziądzem na lotnisku wojskowym pracuje aż ośmiu byłych polskich podoficerów. ... Jednak pierwsze dwa Schmeissery zdecydowali się pod połami wynieść Alfred Szuca i Jan Rast” ( przypisek mój : sądzę, że powinno być Rost)

Dalej: „...Ruch oporu coraz bardziej się konsoliduje. Wreszcie, wraz z przyjazdem kpt. Lesikowskiego, nawiązuje się kontakt z konspiracją w kraju. ......... Kiedy została stworzona AK i jako komendant na Pomorze osiada w Bydgoszczy płk Pałubicki, Lesikowski zostaje automatycznie szefem inspektoratu „Hurtownia”. Szalewski jest rad, nie czuje się sam ze swoimi „Szyszkami”. Czas już więc przystąpić do planowanych akcji partyzanckich. W kwietniu 1942 r. pod Rytlem pluton „Szyszek” rozśrubowuje szyny. Transport z czołgami wpada w rzekę. ........ W dwa dni później między Rytlem a Gutowcem „Szyszki” wykolejają inny pociąg; ........Pod Czarną Wodą zostaje wysadzony transport pancerny SS. ........... Wtedy dołącza do działalności „Gryfa” to, czego bardzo było brak – pogłębiony wywiad.”

Ostatni cytat dotyczący całej akcji (wywiad Wańkowicza z Szalewskim):
„... – I cóż pan dalej robił? – pytam Szalewskiego.
- Mieliśmy pełne ręce roboty. Właśnie wysadziliśmy pociąg pod Czarną Wodą, co zyskało nam wielki mir w świecie partyzanckim. Samotny Jastrząb nadał nam sprawę niezmiernej wagi: Hitler będzie przejeżdżał do swojej kwatery w Kętrzynie w Prusach Wschodnich. Było wiadome, że jedzie najprzód zmotoryzowana drezyna, potem pociąg pancerny i wreszcie skład osobowy z salonką Hitlera. Wybrano taki odcinek na torze, którego pilnował członek „Gryfa”, dróżnik Bernard Sikorski. Las w tym miejscu podchodził do samego toru. Nieoceniony Rost, ten, który wyszmuglował dla „Szyszek” tyle amunicji, dostarczył materiał wybuchowy. Dróżnik Sikorski zameldował, że kilku cywilów wdało się z nim w rozmowę po polsku. Kiedy on jednak odpowiadał po niemiecku, nabrali zaufania, wzywali do specjalnej czujności w najbliższych dniach. Jędrzejewski, obecny naczelnik stacji Ugoszcz , założył ładunki na szynach. Tor obstawili dezerterzy w mundurach niemieckich, doskonale znający dryl wojskowy. Obstawa niemiecka, która przyszła obsadzić tor, przesunęła się wobec tego na dalszy odcinek. Leżącemu przy aparacie odpalającym biło serce; nie wiadomo było, którym pociągiem jedzie Hitler. Czy wysadzić pociąg z salonką? Loteria, w której stawką miało być zakończenie wojny. Zdecydowano, że ponieważ rzecz dzieje się nie w żadnym Generalnym Gubernatorstwie, pokrytym przez dywersję AK, Niemcy nie będą się czuli zagrożeni. Zresztą taka sama przecie śmierć w wysadzonym pancernym pociągu jak w salonce. Po cóż więc fuhrer miałby narażać się na bezcelową niewygodę? Przepuszczono więc drezynę, przepuszczono pancerkę i zaraz potem potężny huk rozdarł powietrze, a słup ognia zaalarmował najdalsze posterunki niemieckie. W rumowisku pogiętych szyn, zwęglonych płonących wagonów jak robactwo wiły się ciała Leibstandarte ginącego w ogniu. Potem okazało się że 320 Niemców zostało zabitych i rannych. Ale to była nagroda pocieszenia. Wielkiego losu „Gryf” nie wyciągnął: Hitler przejechał w pancerce.”
Tyle Wańkowicz.

Oto fragment biografii ŚP por. Jana Rosta ps. „Kalina” zawarty w publikacji „Światowy Związek Żołnierzy AK koło w Gdyni w zapisie kronikarskim”
„ Jan Rost ps. “Kalina” ur. 08-02-1912 r. w Grudziądzu, syn Jana i Julianny. Walczył w wojnie obronnej w 1939 r. Plutonowy-zawodowy Żandarmerii Wojskowej w Gdyni-Oksywiu. 19-09-1939 r. wzięty do niewoli niemieckiej. W listopadzie 1941 r. ucieka z niewoli, przedostaje się do rodziny do Karsina i zatrudnia na kolei. Wstępuje do AK 06-1942 i działa do 03-1945 w Okręgu Reich (Bydgoszcz), Inspektorat Hurtownia w Kościerzynie, w stopniu ppor. Pełni funkcję Szefa Żandarmerii AK. Organizuje przewóz z lotniska wojskowego w Grudziądzu broni dla oddziałów AK. Aresztowany przez Gestapo 25-04-1944 r. i osadzony w Stutthofie. W 1945 roku uczestniczy w „marszu śmierci”..........”

W tej biografii jest kilka nieścisłości, które wyjaśnię w najbliższym czasie.

Fragment biografii Alojzego Jędrzejewskiego z tej samej publikacji:
„ Alojzy Jędrzejewski ps. „Andrzej”, „Jawor” ur. 20-12-1911 w Małym Bukowcu pow. Starogard Gdański, syn Jana i Marii. Walczy w wojnie obronnej 1939 r. Przydział BON Kościerzyna, plutonowy, d-ca centrali telefonicznej. Bierze udział w bitwach: Bory Tucholskie, nad Bzurą, Kampinos i pod Tomaszowem Lubelskim. Działa w ruchu oporu: od 15-03-1940 do 15-03-1942 r. w szeregach TOW Gryf Pomorski i od 16-03-1942 do10-03-1945 r. w szeregach AK, Okręg Reich, Inspektorat Tczewsko-Chojnicki, szef łączności, komendant specjalnej komórki dywersyjno-sabotażowej oddziału „Szyszki”. Bezpośrednio ze swoją grupą wykonuje w nocy z 8/9 czerwca 1942 r. zamach na Hitlera pod Strychom, dywersje kolejowe pod Czarną Wodą i inne. Jego dowódca mjr Szalewski pisze: „ że swoją czujnością, odwagą i ryzykanctwem oddał nieocenione usługi oddziałowi „Szyszki”.

Grupa Grudziądzka związana z lotniskiem, z którą kontakt nawiązał poprzez rodzinne koneksje Jan Rost to prawdopodobnie: Alfred Szuca (ps. „Wąż” lub „Zagłoba”), Władysław Tokarczyk, Władysław Goetze i Władysław Nawrocki (szwagier Rosta)
Powyższe informacje posiadłem studiując pamiętniki ŚP Jana Rosta będące w posiadaniu rodziny.
Wkrótce obszerniejsze fragmenty tego pamiętnika i informacje z książki Józefa Borzyszkowskiego „ Tam gdze Kaszëb kuńc – monografia wsi Karsin”.

Jak do tej pory prawie wszystko pasuje.
pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomen - niestety nie posiadam skanera ale mogę coś napisać.

1. W akcji brało udział 64 partyzantów (dwa plutony), w tym 5 osobowa grupa specjalna mówiąca biegle po niemiecku przebrana w mundury SS(zadanie rozkręcenie szyn kolejowych)

2. O tym, że jest to zamach na Hitlera wiedziało jednak tylko czterech: dowódca oddziału kpt. Jan Szalewski - Sobol, chor. Alojzy Jędrzejewski - Jawor oraz dowódcy obu plutonów.

3. Informacje o przejeździe pociągu z Hitlerem w nocy z 8/9 czerwca uzyskano na przełomie maja i czerwca z dwóch źródeł:
a)kpt. Stanisław Lesikowski - Las (inspirator całej akcji)współpracujący z agentem Intelligence Service Leonem Łanieckim z Gdańska
b)wywiadowca Bernard Bukowski - Buk, kancelista w komendzie obozu szkoleniowego SS w Wielkich Chełmach

4. Po wykolejeniu pociąg był przez kilka minut intensywnie ostrzeliwany z całej posiadanej broni

5. W tym zamachu zostało zabitych i rannych ponad stu żołnierzy niemieckich w tym dwóch generałów

6. Chorąży Jawor otrzymał jeszcze przed akcją specjalny rozkaz - po zamachu miał odnaleźć mundur i dokumenty Hitlera chodził więc między ciałami szukając jego zwłok

7. Dzień po zamachu przyjechała specjalna komisja Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy. Niemcy rozwiesili afisze o przeznaczeniu nagrody 250 tysięcy marek za wskazanie sprawców. Wtedy jednorodzinny domek kosztował ok. 10-15 tysięcy marek. Suma niebagatelna świadcząca o powadze zdarzenia.

8. Niemcy aresztowali prawie wszystkich męższczyzn w miejscowości Strych (w sumie około 100 osób) z których część trafiła do obozu koncentracyjnego Stutthof. Przy
czym nikt z mieszkańców nie brał udziału w tym zamachu

TEZY NA KORZYŚĆ
1. W Archiwum Państwowym w Gdańsku znajduje się niemiecki dukument skazujący na śmierć w 1944 roku Maksymiliana Drobińskiego uczestnika tego zamachu (to jeden z pięciu przebranych w mundury SS i rozkręcających tory). Przy czym jest wyraźnie napisane, że był uczestnikiem zamachu na Hitlera.

2. Informacja o tym zamachu znajduje się w archiwalnych materiałach brytyjskiego wywiadu odtajnionych w lipcu 1998 roku, choć występuje błąd w datowaniu - jesień 1941 roku, lecz podane miejscowości Freidorf - Trzy wsie to Kaliska, Strych i Dąbrowa oraz Schwarzwasser - Czarna Woda nasuwają skojarzenie z zamachem, z 8/9.VI.1942 roku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W tym zamachu zostało zabitych i rannych ponad stu żołnierzy niemieckich w tym dwóch generałów". Brutus, spytam z ciekawości - jak nazywali się owi dwaj zabici niemieccy generałowie?

Pozdrawiam
Leuthen

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Personalia generałów niestety nie są podane. Mogli zginąć ale równie dobrze mogli zostać tylko ranni. Ponad 100 osób to wspólna liczba poległych i rannych.
Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ciekawostka:
21 czerwca 1942 roku czyli dwa tygodnie po zamachu na tej samej lini kolejowej 3km na wschód od stacji kolejowej Czarna Woda wykolejono następny pociąg był to transport nr 316 podążający ze wschodu w głąb Rzeszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Panowie Brutus i Tomen pieprzycie Panowie pieprzycie.Skoro Adi wysiadł w Malborku tzn że jechał z powtarzam z Kętrzyna.A skoro Wańkowicz twierdzi inaczej............
Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach



×

Powiadomienie o plikach cookie