Jump to content

Zniszczyć.Rozkraść.Zapomnieć


Anielskooki

Recommended Posts

Dziś kręciłem się po wsiach w okolicy łomży.Korzystając z okazji chciałem obejrzeć bardzo stary cmantarz żydowski o którym dowiedziałem się pare dni temu.Interesują mnie stare cmentarze więc pomyślałem że pstrykne pare fotek przedwojennym płytom nagrobnym.Odnalazłem urokliwy lasek w którym miał być cmentarz,odnalazłem trzydziestometrowy mur cmentarny i ... NIC więcej.SZOK.Pusty las.Myślę niemożliwe przeciez cmentarze nie znikają.A jednak.Podobno dwadzieścia lat temu były jeszcze porozbijane płyty nagrobne a teraz prawie niewidoczne są zarysy mogił.I wcale tego cmentarza nie pochłonął las,ludzie go pochłonęli.Pod ściółką nie trafiłem na żadną płyte.Znalazłem tylko jeden rozkopany grób wokół elementy fundamentu pomnika a wnim dwa worki ze śmieciami.Cmentarz o powierzchni kilkuset metrów został po prostu zdemolowany i rozkradziony(potwierdziła to jedna miejscowa starsza kobieta)Ciekawi mnie tylko po co miejscowym kamienne płyty nagrobne,i czy naprawdę tak trudno jest uszanować miejsce spoczynku wielu ludzi.Kiedy odejdą najstarsi mieszkańcy okolicy nikt nie będzie pamiętał że tam cokolwiek było. I tak to właśnie jest w cywilizowanym świecie.
Blitzkrieg
Link to comment
Share on other sites

U mnie w mieście jest jezioro, które jest w centrum miasta. Brzeg ok. 1 km. jest umocniony murkiem który z wierzchu jest zalany cementem. Pod wpływem wody, cement odpada i wychodzą fragmenty poniemieckich nagrobków (mieszkam w zachodniopomorskim). Z opowieści starszych mieszkańców usłyszałem, że poniemieckie cmentarze na wsiach koło mego miasta istniały do lat 70-tych, ale potem było polecenie partii by zniszczyć ślady niemieckie, i wykorzystano nagrobki do różnych celów, np. murek nad jeziorem.
Link to comment
Share on other sites

witam,
problem z cmentarzami jest o tyle bolący, ze jesteśmy wychowani w takim kręgu kulturowym a nie innym. Ale jakby na to nie patrzeć niszczenie cmentarzy czyli pamiątek" po minionych latach, czasami jedynych śladów po ludziach, któzy żyli TU przed wiekami, jest karygodne i zasługuje na potępienie. Ale czy wiemy, ze nawet teraz po upływie 20 lat gdy powrócimy na owe" cmentarze może się okazać,że w miejscu gdzie pochowani byli nasi dziadkowie jest grób całkiem obcej nam osoby? Niestety kler katolicki traktuje cmentarze jako świetny biznes i miejsca są sprzedawane na 20 lat (jak dobrze pamiętam), dlatego czasami podchodzimy do starych cmentarzy żydowskich, które NIKNĘŁY" jak do czegoś ormalnego"
N I E S T E T Y
Bo były to małe dzieła sztuki
pozdrawiam
Link to comment
Share on other sites

Czytałem kiedyś orginał dokumentu,rozesłanego do wszystkich nadleśnictw w OZLP Zielona Góra.Datowany na koniec lat 70 lub początek 80,z wytycznymi z WUSW.Dotyczył tego aby Straż Leśna zlokalizowała w lasach wszelkie pozostałości poniemieckie w rodzaju pomniki,groby,kamienie pamiątkowe,itp.Po to aby w dalszej kolejności n-ctwa własnymi środkami zeczy" te zlikwidowały.Ponieważ w wyniku rozwoju turystyki dewizowej(polowania)miejsca te są odwiedzane i następnie zdjęcia ich wypływają w prasie zachodniej.
Dziwne czasy,wredne czasy.
pozdrawiam
kruszyna
Link to comment
Share on other sites

W Powiecie Lubańskim na początku lat pięćdziesiątych, a więc w okresie szalejącego stalinizmu władze powiatowe prowadziły , odgórnie nazrzuconą, akcję inwentaryzacji niemieckich polowych cmentarzy wojennych.Planowano je doprowadzić do ładu, choć jeszcze nie wyglądały najgorzej,ogrodzić i dbać o nie.Każdy ze zlokalizowanych cmentarzy miał wykonany kosztorys prac z szczególnym uwzględnieniem materiałów deficytowych typu cement etc. Następnie zaniechano dalszych prac.
Link to comment
Share on other sites

W Chełmie też za okupacji niemieckiej wykorzystano macewy (nagrobki żydowskie) do brukowania ulic - cóż, wtedy to był taki trend. Około 10 lat temu Żydzi odnowili swój kirkut (cmentarz żydowski) i odkupowali macewy od ludzi, którzy jeszcze posiadali je na swoich posesjach. Wiele niestety jest pod asfaltem kilku ulic - w 1939 roku Żydzi stanowili ok.30-40% mieszkańców Chełma, więc było trochę tego owaru".
Cóż - zawsze niszczyło się cmentarze nacji , których się nie kochało". 2 lata temy odkupiłem pare fantów od farmera, który je wyorał - jak się okazało : jego pole orne to dawny cmentarz unicki.
Link to comment
Share on other sites

w Błoniu koło Warszawy, większośc macebznajduje się w okolicznych domach jako wzmocnienie podmurówek, chodników ogrodowych etc. Kirkut jest .. był raczek z XIII wieku. ale ale. Kiedyś dzwoniłem do Instytutu Żydowskiego, że jest kirkut i zaniedbany i wogóle .. i usłyszem o i co?" zero zero zero .. po trzykroć zero zainteresowania.
Link to comment
Share on other sites

Edeco: z tego co wiem, to możesz sobie wykupić miejsce na cmentarzu i jak nie umrzesz w ciągu 20 lat to musisz za nie ponownie zapłacić. Dobre co? A jak umrzesz to po iluś latach (ale chyba więcej niż 20) mogą innego pochować na twoim miejscu - to co z ciebie zostanie jest przenoszone do zbiorówki.
W ogóle z poszanowaniem cmentarzy to u nas jest cyrk od dawna. Pochodzę z Jarosławia (40 tys. mieszkańców) i np. całe moje osiedle (lata 70-te) jest postawione właśnie na cmentarzu. Ekshumacja była prowadzona tylko tam gdzie były wykopy pod fundamenty, na obecnym placu zabaw już nie. Do dziś zachowała się kapliczka i fragmenty muru ograniczającego cmentarz.
Na innym cmentarzu (wojennym niemieckim) wybudowano stadion JKS-u. Ekshumację przeprowadzili Niemcy dopiero w latach 90-tych, kiedy już było można. Załamka po prostu...
Link to comment
Share on other sites

Okres 20 lat wprowadzono jakoś kilka , kilkanaście lat temu i jest stosowany na cmentarzach komunalnych jak i katolickich-pieniądz jest pieniądz. zresztą to zależy od człowieka który tym zarządza- ekshumacja też kosztuje- chyba że robi to pan Józiu za winko. Zresztą to nie jest pomysł nowy. W Szczecinie na przełomie wieków XIX i XX zlikwidowano w centrum wszystkie cmentarze wojskowe , wyznaniowe itp. teraz w ich miejscu są parki.
Link to comment
Share on other sites

Witam podobnie jest u nas takze jest jeden cmentarz a niedaleko znajduje sie stara straznica niemiecka w ktorej mieszka kumpel i motyw z tym cmentarzem jest taki ze pozostal tylko mur (cmentarz zydowski) i dziury po odkopanych trumnach, natomiast przy tej straznicy odkopali ostatnio pare nagrobnych plyt z gwiazdami dawida itd. ale bojac sie rozglosu wszystkie potrzaskali, a historia tych plytek jest taka ze byly dane pod kojec dla psow, ale co najlepsze jest tam jeszcze male wiezienie do przetrzymywania wiezniow.
Pozdro
Nikos
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information