YARD Napisano 17 Listopad 2024 Autor Napisano 17 Listopad 2024 Jest "nowe" foto z Poznania. Zdjęcie znalezione przez "Projekt Historyczny Posen:": Jak wiadomo, "nowe" zdjęcia przedstawiające walki o Poznań (lub ich pokłosie) są na wagę złota, jednak udało nam się znaleźć w odmętach internetu, wcześniej nieznaną fotografię nawiązującą do bitwy o Poznań. Fotografia jest z kategorii "grubszego kalibru", nie tylko w przenośni, ale również dosłownie - przedstawia bowiem ona pojazd Pancernej Rezerwy Uderzeniowej. Na zdjęciu widzimy jedno z ośmiu dział pancernych, które zostały przechwycone z transportu dla dywizji „Grossdeutschland” na rzecz doraźnie tworzonej jednostki pancernej (Panzerstoss Reserve) w Festung Posen. Ten konkretny egzemplarz to późnej produkcji działo pancerne (Sturmhaubitze 42 Ausf. G ) kalibru 105 mm, co ciekawe, prócz niemieckiego Balkenkreuza na dziale widać również ślady trójkolorowego kamuflażu. Pomimo braku informacji na temat wykonania zdjęcia, udało nam się ustalić, że zostało ono wykonane na ul. Gustawa Potworowskiego (widoczne w tle budynki to Potworowskiego 15 i 17, połączone były były nieistniejącym już murem z arkadami). To konkretne działo najprawdopodobniej wraz z jedną z Panter, wspierało (walczącą w południowej części Odcinka "Zachód") jednostkę Oberleutnanta Roberta Fütterera, która w ostatnich dniach stycznia 1945 roku przebijała się w stronę ul. Głogowskiej i tam też prowadziła działania obronne. W swoich wspomnieniach Fütterer wspomina epizod w którym jedna z maszyn, a konkretnie działo pancerne, zostało wyeliminowane z walki na skutek zasadzki, w której to Polak miał uszkodzić pojazd za pomocą granatnika Panzerfaust. Fotografia datowana jest na marzec 1945 roku, co wydaje się być wiarygodnym, chociażby ze względu na brak śniegu oraz "względny spokój" widoczny na zdjęciu - za działem stoi cywil, a wokół pojazdu widzimy elementy wyposażenia wyjęte z wnętrza Sturmhaubitze 42. 1
YARD Napisano 28 Listopad 2025 Autor Napisano 28 Listopad 2025 O już rok od ostatniego wpisu. Teren Starej Rzeźni na poznańskich Garbarach. Klatka z kroniki filmowej. "Na pierwszym ujęciu widoczni są artylerzyści w trakcie obsługi haubicy wz. 1938 (M-30) kalibru 122 mm. Co ciekawe, w ostatnich sekundach tego fragmentu w tle można dostrzec jest pojazd pancerny (najprawdopodobniej działo samobieżne SU-152 z 351. lub 394. Pułku Ciężkiej Artylerii)." z Wartheland 1945
YARD Napisano 25 Styczeń Autor Napisano 25 Styczeń Jest "nowe" z Panterą z Rynku Wildeckiego ! Festung Posen 1945 z FB Żołnierze niemieccy z kolumny jeńców kierującej się w stronę obozu jenieckiego na Dębcu spoglądają w stronę „Pantery von Malotkiego”. Poznań-Wilda, 19 marca 1945 r. Każdy, kto interesuje się walkami o Poznań w 1945 r. wie jak cenne jest każde „nowe” zdjęcie nawiązujące do tamtych wydarzeń. Za tę perełkę dziękujemy Szymonowi Waliszewskiemu.
YARD Napisano 4 godziny temu Autor Napisano 4 godziny temu Chyba nie było jeszcze tej fotki, I taki tekst znalazłem: Raport oficerów sowieckich na temat działania sił niemieckich w Poznaniu . [ z "radzieckiego" archiwum) "Obronę miasta Poznań powierzono garnizonowi złożonemu z resztek jednostek rozproszonych nad rzeką Wisłą, batalionów „volkszturmu” utworzonych z robotników z fabryk, kolejarzy oraz studentów i profesorów Uniwersytetu Poznańskiego. Specjalne grupy szturmowe utworzono z młodych mężczyzn, którzy studiowali w szkołach wojskowych. W ten sposób liczebność okrążonej grupy wroga wyniosła około 35 000 ludzi. Niemcy stawiał opór głównie ogniem karabinowym i maszynowym z ukrytych i częściowo ukrytych stanowisk, rzucając granaty typu „Panzerfaust” z krawędzi budynków i podwórek oraz intensywnie stosując zasadzki i ogień snajperski. Nasze oddziały strzeleckie musiały szturmować każdy dom. Przed atakiem, atakowane budynki były ostrzeliwane przez artylerię, co dawało piechocie możliwość zdobycia atakowanych budynków bez dużych strat. Wróg stawiał szczególnie zacięty opór w pobliżu Alei Marszałka Piłsudskiego, gdzie piwnice wielu budynków zostały przekształcone w schrony. Stare budynki, takie jak Zamek w rejonie ulicy Piłsudskiego, stanowiły z reguły silne ośrodki oporu. Sam Zamek przekształcono w twierdzę. Aby odeprzeć ataki naszych jednostek, wróg wielokrotnie przeprowadzał kontrataki, wykorzystując siły od plutonu do pułku, wspierane czołgami lub działami samobieżnymi. Co więcej, wróg pozostawiał żołnierzy za naszymi nacierającymi jednostkami, z zadaniem obezwładnienia oficerów i żołnierzy naszych jednostek. Granaty Panzerfaust odegrały kluczową rolę w walkach ulicznych w pobliżu wroga. Używano ich zarówno przeciwko naszym działom, jak i działom samobieżnym, a także przeciwko sile żywej. Granat jest wystrzeliwany na odległości 40-80 metrów od strzelającego; granat posiada efekt przebicie pancerza do 200 mm na tym dystansie. Granat uderza nie odłamkami, siłą eksplozji. Ostateczna klęska wroga nastąpiła w twierdzy Cytadela. W Cytadeli znajdowała się pozycja dowodzenia, otoczona wałem ziemi i fosą o głębokości 4-5 metrów i szerokości 8-12 metrów, i wykonanym z cegieł muru. Wszystkie budynki twierdzy zostały przekształcone w stanowiska ogniowe. Zwiadowcy i oficerowie wywiadu, znajdujący się bezpośrednio w formacjach bojowych piechoty, umiejętnie lokalizowali i wskazywali cele naszym bateriom, które z dużą skutecznością neutralizowały cele wymierzone w naszą piechotę. "opisał kapitan Poliakow i Jakowlew , tłumaczenie moje. Na foto Pantera na Rynku Wildeckim. .
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się