Myk jest taki, że Niemcy nie biorą kredytu i u nas nic nie zakupią a my od nich już tak. To dotyczy wszystkich robiących zakupy, kasa popłynie do Niemców, żeby ratować ich gospodarkę. Wydanie kasy w 3 lata to jest za mało czasu na zbudowanie naszego przemysłu zbrojeniowego, może niech rząd negocjuje dłuższy termin, żeby kasa została u nas. Ukraina wstrzymała eksport złomu do nas, czy to nie jest przypadek, że akurat to dzieje się jednocześnie teraz?