już nawet kowbojom otwierają się oczy , za Onetem
Nie milkną echa głosów o rzekomym ataku ukraińskich dronów na rezydencję Władimira Putina. Choć nie ma żadnych dowodów, które potwierdzałyby, że do niego doszło, Kreml nakręcił spiralę oskarżeń, zarzucając Ukrainie sabotowanie negocjacji i oficjalne wypowiedzenie wojny. Emocje nie milkną także w Waszyngtonie. Upust im dał m.in. Adam Smith, członek Komisji Sił Zbrojnych Izby Reprezentantów. Demokrata nie zostawił na Donaldzie Trumpie suchej nitki. Stwierdził, że istnieją dwie możliwości: albo Trump podziela światopogląd Putina, albo jest "po prostu tak głupi", że wierzy mu na słowo.