Znalazłem w garażu stary prymus i zechciałem go uruchomić. Oczyściłem go z grubsza, przetkałem dyszę, uszczelniłem wlew paliwa, dorobiłem uszczelkę do tłoczka powietrza, nalałem benzyny do bańki, rozpaliłem. Palnik nagrzewa się, syczy, ale leci z niego głównie czyste powietrze, a czasami tylko odrobina oparów benzyny, która daje spokojny płomyk, niewiele większy od takiego u świeczki, i po kilkudziesięciu sekundach gaśnie. Czy w dnie cylindra do tłoczenia powietrza jest jakiś zaworek zwrotny, który może wymagać odetkania i przez który nie mogę uzyskać ciśnienia wypychającego opary do dyszy? A może rozwiązanie jest jakieś inne?