Dziś, o to taka sytuacja. Zaparķwalem auto przy głównej drodze w lesie. Zrobiłem krotki rekonesans i postanowilem wrócić po plecak i sprzęt do samochodu. Gdy już miałem podnosic klapę bagażnika, slysze że jedzie drogą rozpedzona terenowka, mysle niech przejedzie. Nie chcialem zeby widzieli co mam w aucie. Podjechali do mnie i z pytaniem, co pan tu robi? Spaceruje,odpowiedziałem. Proszę stad odjechac, tu jest polowanie ,powiedzial gosci z terenowki co mial gębę opuchnietą, jagby go osy pokasały. Z oczu biło mu zamiłowaniem do różnych trunków. Wsiadlem i odjechałem.
Tak to wygladała dzisiejsza moja eskapada, na ktora czekalem od dawna:-(