"Podczas akcji ratunkowej w Iranie amerykańscy żołnierze zostali zaatakowani z bardzo bliskiej odległości.
To była najlepsza Wielkanoc pod względem militarnym.
Nasze siły zbrojne wysłały 21 samolotów wojskowych do przestrzeni powietrznej wrogiego kraju, a wiele z nich latało na bardzo niskiej wysokości.
W drugiej akcji ratunkowej wzięło udział 155 samolotów: 4 bombowce, 64 myśliwce, 48 samolotów-tankowców, 13 samolotów ratunkowych i inne.
Bohaterski pilot myśliwca F-15 przez prawie 48 godzin utrzymywał pozycję na terytorium Iranu, unikając schwytania. Nad akcją ratunkową „czuwał sam Bóg”.
Iranowi pozostało kilka rakiet i kilka dronów. Właściwie nie mają żadnych możliwości bojowych.
Moglibyśmy wycofać się z Iranu w tej chwili, ale chcę doprowadzić sprawę do końca."