Jedburgh_Ops Napisano wczoraj o 12:32 Napisano wczoraj o 12:32 Postać być może najwybitniejsza, a na pewno jedna z najwybitniejszych, po polskich oficerach z okresu wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Pułkownik Anuskewicz był przyjacielem generała i prezydenta D. D. Eisenhowera. Benjamin T. Anuskewicz (rzadziej zapisywany w USA prawidłowo jako Anuszkiewicz): ur. 28 czerwca 1899 r., Nowy Jork zm. 1 czerwca 1967 r., Nowy Jork Członek zwyczajny i członek władz m.in.: • Polish Falcons of America • Polish Legion of the American Army • Polish Legion of American Veterans • American Legion • Reserve Officers Association • Brooklyn Chapter of the Disabled American Veterans • Brooklyn Chapter of the Reserve Officers Association of the United States Najwyższe odznaczenia amerykańskie i polskie: • The Legion of Merit (nadanie 1945) • Silver Star (nadanie 1944) • Krzyż Kawalerski Polonia Restituta (nadanie 1937) • Krzyż Srebrny Virtuti Militari V klasy (nadanie 1944) Dla jasności spraw amerykańskich co do odznaczeń (bo polskie każdy sobie znajdzie, albo je zna). Cytat z amerykańskiego dokumentu rządowego z czerwca 1944 roku, czyli z wydania 10 The Officer's Guide, strona 163. Jaka była hierarchia odznaczeń po korekcie przepisów AR 600-45 sprzed przystąpienia Stanów Zjednoczonych do II wojny światowej: W czasie, gdy ppłk Anuskewicz był honorowany Srebrną Gwiazdą za pierwszą falę desantu w Normandii (i dwie rany tamże) hierarchia odznaczeń US Army była następująca: 1. Medal of Honor → nadawanie polityczne, czyli przez Kongres i/lub prezydenta 2. Distinguished Service Cross → nadawanie wyłącznie przez siły zbrojne 3. Distinguished Service Medal → nadawanie wyłącznie przez siły zbrojne 4. Legion of Merit → nadawanie wyłącznie przez siły zbrojne 5. Silver Star → nadawanie wyłącznie przez siły zbrojne Odznaczenia wyłącznie sił zbrojnych rozpoczynają się od pozycji 2, stąd prawidłowo określa się, że był kawalerem odznaczenia trzeciego i czwartego (poza wieloma innymi) w hierarchii amerykańskich odznaczeń wojskowych. W takiej też kolejności był nakaz noszenia baretek. _______________________________________________________ Do US Army Anuskewicz wstąpił jako 17-latek, by wziąć udział w tzw. karnej ekspedycji w Meksyku. Awansował tak szybko, że w historii US Army – w wieku lat 20 – był jednym z najmłodszych podoficerów w randze First Sergeant. Podczas I wojny światowej służył w 30. pułku inżynieryjnym zwanym potocznie „1st Gas Regiment” albo „Hell Fire Boys”. Od tego czasu specjalizował się w działaniach bronią chemiczną oraz w ochronie przed tą bronią. W tamtych czasach tzw. wojna chemiczna dla Amerykanów oznaczała zajmowanie się: • gazami bojowymi • ochroną przed tymi gazami • artylerią francuską kal. 75 mm i 155 mm z pociskami z gazami bojowymi • francuskimi i brytyjskimi pociskami z gazami bojowymi • pionierskimi w tamtych czasach zasłonami dymnymi I właśnie jako oficer starszy tego rodzaju broni zapisał się w 1939 roku na rzecz II RP przy okazji Nowojorskiej Wystawy Światowej 1939-1940. Wystawa pierwotnie nazywała się The New York World's Fair 1939, ale cieszyła się takim zainteresowaniem, że z czasem przedłużono ją i skorygowano lekko jej nazwę na The New York World's Fair 1939-1940. Już wówczas mjr Anuskewicz był wybitnym działaczem Polonii amerykańskiej, co dostrzegł rząd RP i w roku 1937 uhonorował majora powyższym bardzo wysokim odznaczeniem. Przy okazji wspomnianej wystawy był w jej komitecie organizacyjnym ze strony amerykańskiej, czyli polonijnej. Dziś wystawy światowe rygorystycznie unikają jakichkolwiek związków z wojskiem, wojskowością, przemysłem zbrojeniowym, z ludźmi wojska itp. Przed wojną różnie z tym bywało. Wprawdzie starano się trzymać sektora cywilnego ludzkiej aktywności, ale wyjątki bywały. Tak na przykład Amerykanie w swoim pawilonie wspomnianej powyżej wystawy pokazywali cztery samoloty bojowe, w tym prototypy, nad którymi aktualnie pracowano, jak między innymi Vultee YA-19. Polski pawilon wystawy był czysto cywilny, tak samo jak zawartość wszystkich czterech wydań katalogu polskiej ekspozycji. Był niezwykle elegancki katalog oprawny w fornir, ale oprócz tego były jeszcze wydania w oprawach płóciennych – wydanie żółte, czerwone i szare. Oprócz tego, wydano coś, co pokazuję z mojej kolekcji, czyli rzecz poniższą. Była to elegancka 108-stronicowa publikacja formatu 222 × 298 mm. I dla tejże publikacji mjr Benjamin T. Anuskewicz napisał poniższy artykuł. Miłośnicy tematu Polonii amerykańskiej w siłach zbrojnych USA znajdą tam dużą liczbę personaliów naszych umundurowanych polonusów.
Jedburgh_Ops Napisano wczoraj o 12:42 Autor Napisano wczoraj o 12:42 Przechodzimy do II wojny światowej z naszym polonijnym oficerem-specem od chemii w wojsku. Jako oficer CWS (Chemical Warfare Service) ppłk Benjamin T. Anuskewicz nadal był w tej wojnie odpowiedzialny za tę tzw. wojnę chemiczną. Najpierw zobaczmy, jak US Army wyobrażała sobie walkę „na chemię” z Niemcami w trakcie i po desancie w Normandii. W kampanii normandzkiej obowiązki CWS oznaczały zajmowanie się: • gazami bojowymi • ochroną przed tymi gazami • zasłonami dymnymi z powierzchni lądu i wody • miotaczami ognia • wsparciem piechoty pociskami z białym fosforem • wsparciem piechoty pociskami odłamkowo-burzącymi • obsługą moździerzy M2 kal. 4,2" (106,7 mm) Żołnierze CWS mieli sporą satysfakcję, ponieważ dostali do dyspozycji bardzo precyzyjną broń. W rywalizacji na celność amerykańskie gładkolufowe moździerze kalibrów 60 i 81 mm sromotnie przegrywały z ww. moździerzem kal. 106,7 mm, który miał lufę gwintowaną. Bez zajrzenia do archiwów Pentagonu nie wiadomo, w jakiej jednostce atakował Normandię ppłk Anuskewicz, ale wiadomo wystarczająco dużo, żeby coś o nim powiedzieć na tle szerszego tła. CWS zaatakowała Normandię strukturą batalionową i kompanijną. Bataliony i kompanie przydzielano zarówno do pułków i dywizji wojsk lądowych, jak i do jednostek nawodnych. Poniżej struktura batalionu CWS z Normandii. Legenda co do obsady stanowisk w powyższej infografice: Off. = oficerowie WO = chorążowie EM = żołnierze od szeregowców do podoficerów Amerykanie byli w pełni przygotowani na niemiecki atak gazowy w odwecie za normandzki desant. Każdy żołnierz miał maskę p-gaz oraz specjalny „worek” foliowy do niemal całkowitego odizolowania się w nim od strefy gazowanej. Jednocześnie byli przygotowani na taką odpowiedź bronią chemiczną, jakiej Niemcy pożałowaliby na wieki. c.d.n.
Jedburgh_Ops Napisano 23 godziny temu Autor Napisano 23 godziny temu (edytowane) Gdzie podczas inwazji w Normandii mógł służyć ppłk Anuskewicz? Odpowiedź prosta nie jest, bo bez archiwum Pentagonu drogi do odpowiedzi są nieco pokrętne. Ranny został dwukrotnie w operacji normandzkiej – 6 czerwca 1944 roku, w D-Day, na małej jednostce nawodnej, a następnie już na lądzie pod Saint-Lô. W związku z tym, idąc po linii najmniejszego oporu, rzec by można, że służył w 81. batalionie broni chemicznej (81st Chemical Mortar Battalion), ponieważ: • skoro w D-Day korygował zasłonę dymną z morza to mógł to robić albo dla 81. batalionu, który wspierał 1. i 29. DP na ich plażach, albo dla 87. batalionu (87th Chemical Mortar Battalion), który z kolei wspierał 4. DP; • a skoro pod Saint-Lô nie było 87. batalionu, za to był 81. to niby, teoretycznie, drogą selekcji negatywnej itp. wychodziłoby, że „musiał” służyć w batalionie 81. Tylko że nie „musiał”, bo nie pasują inne rzeczy, ponieważ znani są dwaj najważniejsi oficerowie tego batalionu w rangach pułkownika i podpułkownika i żaden z nich nie był Anuskewiczem, a obaj byli dowódcami tego batalionu. Bataliony zbędnego nadmiaru podpułkowników i pułkowników nie miały. Benjamin T. Anuskewicz, mimo że nie był „pełnym” pułkownikiem, zajmował się „wojną chemiczną” od czasu I wojny światowej i miał w tym ogromne doświadczenie. Dlatego otrzymał niezależne stanowisko koordynatora zasłon dymnych dla amerykańskich dywizji lądujących w Normandii pierwszego dnia inwazji, czyli dla dywizji 1., 4., 29. i 90. W związku z tą funkcją otrzymał do dyspozycji jakąś małą jednostkę nawodną trudną dziś do określenia. W publicznie dostępnych informacjach podaje się, że ranny został na pokładzie (cytat) „patrol boat”. Tyle że w Normandii nie całkiem były amerykańskie „patrol boats” – były „patrol crafts” z przedrostkiem „PC” zamiast sakramentalnego dla US Navy „USS”. Były też amerykańskie „patrol torpedo boats”, które podczas inwazji wykorzystywano jako wielozadaniowe. W każdym razie czymś takim płynął do Normandii nasz polonijny koordynator zasłon dymnych i na czymś takim został po raz pierwszy ranny. Poniżej: Amerykański Chemical Warfare Bulletin, Vol. 3 No. 3, czerwiec-lipiec 1944 i wspomnienie, jak siły CWS desantowały się w Normandii. Edytowane 23 godziny temu przez Jedburgh_Ops
MonikaNJ Napisano 20 godzin temu Napisano 20 godzin temu Benjamin Theodore Anuskewicz ur. 28/06/1899 Brooklyn N.Y. zm. 1/06/1967 syn Franciszka Anuszkiewicza ( 1869-1940) pochodzącego z Sidorówki parafia Jeleniewo Podlasie i Julianny z domu Chrzanowskiej (1875-1949) pochodzącej z parafii Czernice Borowe na Mazowszu. W 1927 roku żeni się z Josephine Wojtas i mają dwie córki : Theodore Victoria i Juliette Ann ( załączam spis ludności z 1930 roku- jest tam cała rodzina tzn. rodzice Benjamina, jego bracia, żona i starsza córka). Został pochowany na cmentarzu Arlington w Virginii.
Jedburgh_Ops Napisano 20 godzin temu Autor Napisano 20 godzin temu Bardzo dziękuję, jak zawsze Ciekawe skrótowce medali, ale o jego medalach jeszcze będzie post.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się