Jump to content
  • 0

Gliniana figurka?


wildcrafter

Question

13 answers to this question

Recommended Posts

Witam
Znalezione u nas w kraju (te eurocenty to podpora do zdjęcia)
Znalazłem w wodzie ale musiała wpaśc tam z ziemią ze zbocza, bo raczej w wodzie kamienie szybko by ją zeszlifowały. W tym samym potoku znalazłem kiedyś inną ale gdzieś się zapodziała.
Link to comment
Share on other sites

Wildcrafter jeśli możesz to wyślij mi lepsze fotki tej figurki na adres loskaloszos@o2.pl . Mam kilku znajomych archeologów więc im to pokaże i zapytam co o tym myślą. Kto wie może to autentycznie coś bardzo starego, chociaż klasycznych venusek to raczej nie przypomina jak już zresztą pisał Rosforek.
pozdro
Link to comment
Share on other sites

Ja oddałbym do muzeum. Najlepiej anonimowo, bo to faktycznie wygląda na coś bardzo starego i możesz mieć niepotrzebne problemy.

Widać, że woda jednak mimo wszystko zdążyła zrobić swoje... stylem samej rzeźby nieco przypomina Venus z Villendorf, ale gdyby to było z tego okresu wzbudziłbyś niemała sensację swoim znaleziskiem

Tak czy siak, bardzo interesujące znalezisko. Gratulacje. Znajdź poprzednią koniecznie...
Link to comment
Share on other sites

Widzę, że ciocia viki kolegę Rosforka nagle olśniła i żyłka historyka sztuki się odezwała. Bardzo dobrze się składa bo i ja jestem w temacie.

Nie wiem czy kolega doczytał kiedyś o STYLU w tejże dziedzinie nauki (historii sztuki), że np. rzeźba egipska, a konkretnie posągi faraonów były RÓWNIEŻ wykonane w sposób uwydatniający np. uszy lub nosy, co miało być symbolem boskości. Przykład jeszcze z czasów szkoły: posąg Farona Chefrena z IV dynastii połowy 3 tysiąclecia p.n.e, versus rzeźby z XVIII dynastii np. Echnatona, gdzie tylko twarze są pociągłe a usta powiększone. I co za tym idzie, mimo, że obie kompletnie różne pod tym względem (proporcji), to wykonane w jednym STYLU(!) (rzeźbiarskim)(!) Nie twierdzę, że Venus jest w tym samym co znaleziona figurka ale, że mogła być w PODOBNYM STYLU (zanim woda zrobiła swoje). Teraz dotarło?

drag47- jak dasz do archeologów napisz co to za figurka. Żeby tylko nie okazała się kamiennym świątkiem wyciosanym z nudów przez pijanego górala :)
Link to comment
Share on other sites

wildcrafter napisal ,,W tym samym potoku znalazłem kiedyś inną ale gdzieś się zapodziała.''
to co tam jeszcze moze byc w ziemi ja bym powiadomil archeo tak jak pisali koledzy
no i bym poszukal tej zagubionej fugurki moze gdzies sie odnajdzie
Link to comment
Share on other sites

Oto Venus z Willendorf nie jest podobna, figurka jest za szczupła.
Odnośnie tego zielonego czegoś to nie wiem a na twarzy widać linie papilarne co jest trochę dziwne że jeszcze przetrwały i nie są zeszlifowane. Twarz jest zrobiona mało precyzyjnie.

Link to comment
Share on other sites

Muszę kolegę zmartwić nie korzystam z wiki (za dużo błędów), bazowałem na własnej wiedzy, tym co kiedyś przeczytałem i zapamiętałem. Specem od historii sztuki nie jestem. Interesuję się archeologią i historią. Tu nie chodzi o styl, a o symbolikę (zarówno w paleolicie czy starożytnym Egipcie). Kolega ma dziwną manierę używania literki v" zamiast w" (nie czepiam się, tylko stwierdzam). Nie przesadzajmy, że woda aż tak zniszczyła figurkę przez tyle lat, ba tysiące lat skoro ma mieć to związek z Wenuskami paleolitycznymi. Jeżeli jest taka stara to niestety ale całkiem inaczej wyglądałaby jej barwa. Dlatego wątpliwe jest, że ma jakikolwiek związek z paleolitycznymi przedstawieniami kobiet w formie figurek. Jedyna kultura jaka wykonywała takie przedstawienia na naszych ziemiach to kultura magdaleńska. Jest jeden problem surowiec nie zgadza się. Były one krzemienne, a nie ceramiczne jak w tym przypadku. Ten zielony osad wygląda jak szkliwo lub emalia. Tak jak zauważył białemyszki oraz ja. Nie pozostaje nic innego jak poczekać na fotki z góry. Dyskutujmy i ustalajmy :)

polecam artykuły z Archeologii Żywej" konkretnie z nr 4 (44) 2009 roku, gdzie motywem przewodnim były figurki Wenus, rozwój sztuki, znaleziska z Wilczyc, symbolika oraz próba wytłumaczenia dlaczego były wykonywane.
Link to comment
Share on other sites

Nie widzę żadnych podobieństw do Wenusek". Styl jak to kolega ujął też jest całkiem inny. Więc bzdura. W przypadku tego typu figurek uwydatniano biust (hypertrofia)i pośladki. Był ogólny zarys sylwetki bez oczu, twarzy lub czegoś innego. Chodziło o kult płodności itp. Ten zielone kolor wygląda jak ślady resztki emalii. Proponuję lepsze fotki, zbliżenie na zielony odcień.

pozdrawiam
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information