Jump to content

drag47

Forum members
  • Content Count

    515
  • Joined

  • Last visited

    Never

Community Reputation

0 Neutral

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Można wiedzieć (chociaż w przybliżeniu) gdzie to znalazłeś?
  2. Witam serdecznie kolegę Welesa. Ano czasem tu jeszcze zaglądam i śmiech mnie ogarnia, kiedy widzę takie kwiatki jak chociażby ten o braku kontekstu. Jeśli się czegoś nie wie to zwyczajnie się o tym nie pisze... A, że zabytek popularny to się jak najbardziej zgodzę. Również pozdrawiam i żadnego nadepnięcia na odcisk nie poczułem.
  3. Co to znaczy, że wyszedł bez żadnego kontekstu"? Przesiałeś humus w poszukiwaniu innych zabytków(również fragmentów naczyń ceramicznych)? A może odhumusowałeś to miejsce i okazało się, że pod warstwą orną nie ma obiektów archeologicznych?
  4. Nie wiem czy dobrze zrozumiałem. Czy Waszym jedynym argumentem na to, że moneta jest fałszywa jest fakt, że do tej pory znany był jeden denar tego typu?
  5. Ciekawe teorie. Co nie zmienia faktu,że ów przedmiot to okucie końca rzemienia/pasa.
  6. Alex ponownie napiszę, że nie neguje sensu używania wykrywaczy na polach grunwaldzkich. Faktycznie jest to urządzenie bardzo pomocne przy badaniach prowadzonych w takich miejscach. Zresztą na klasycznych wykopaliskach także. Również to co napisałeś o nanoszeniu na mapy współrzędnych tych zabytków ma sens. Jeśli sygnał będziesz miał w humusie można go spokojnie wyjąć i lokalizację nanieść na mapę. Gorzej jeśli zalega głębiej. Wtedy należałoby w tym miejscu założyć niewielki wykop i eksplorować go metodą plastyczną bądź mechaniczną a wybrania metody powinien dokonać archeolog będący na miejscu. A to co napisałeś o użyciu magnesów naprawdę nie ma wiele wspólnego z archeologią podwodną. Tak się składa, że na zajęciach z archo podwodnej przestrzegają przed robieniem czegoś takiego. Jeśli wydarzyło się w sąsiedztwie tego jeziora coś co może wskazywać na istnienie w nim stanowiska podwodnego a za takie należy uważać chociażby pozornie bezładnie rozrzucone fragmenty uzbrojenia, nie należy tego nawet hipotetycznego stanowiska niszczyć. A jak już napisałem kilkukrotnie trałowanie magnesem niszczy stanowisko! Reasumując napiszę tak: gratuluje pomysłu i przeprowadzenia powierzchniówek. Myślę, że wykonaliście kawał dobrej roboty, która być może da światło na pewne sytuacje. Dzięki takim badaniom w przyszłości może uda się rozstrzygnąć sporne kwestie jak chociażby udział piechoty w tej bitwie, miejsca obozowania czy odnalezienie pochówków poległych uczestników batalii. Jednak moim zdaniem nie ustrzegliście się też błędów. W moim ( i zapewne nie tylko) mniemaniu za taki należy uznać biczowanie wody magnesem. Gdybym był na waszym miejscu, zaprosiłbym do udziału archeologów podwodnych a przynajmniej z nimi to skonsultował. Jeszcze raz napiszę: nie wiecie czy te zabytki na dnie są luźne czy nie. Nie można mieć takiej wiedzy bez fachowego rozpoznania. Magnes łapie tylko metal a w mule mogły się też zachować zabytki organiczne. o jakim stanowisku archeologicznym mówisz jeśli masz tylko przypadkowe, luźne znaleziska na dnie bez warstwy kuturowej?" Jak możesz mówić ,że te znaleziska są przypadkowe i luźne? Przecież nikt tego nie zbadał a one zapewne z nieba nie spadły! O luźnych zabytkach podwodnych można mówić tylko w wyjątkowych przypadkach, jeśli np. coś wypadło za burtę w czasie sztormu( odnosi się to raczej do większych akwenów, zazwyczaj morskich) czy też ktoś znalazł coś na brzegu i wyrzucił to do jeziora czy też zwyczajnie dawno temu wywalił tam śmieci. Sam kiedyś prowadziłem podobną imprezę( na lądzie) i też nie ustrzegliśmy się wielu błędów. Myślę jednak, że należy się na tych błędach uczyć i wyciągać z nich wnioski. I nie piszę tego po to żeby Wam przeszkodzić ale dlatego,żebyście to przemyśleli i w przyszłości zrobili to jeszcze lepiej. Pozdrawiam Bartosz Karolczyk
  7. Alex przepraszam Cię bardzo ale nie masz moim zdaniem racji.Nie chcę się wymądrzać ale naprawdę mam trochę pojęcia o archeologii, także tej podwodnej. Można się spierać o udział kawalerii w tej bitwie jednak myślę, że to co napisałeś o archeologii i użyciu magnesu, dla osób znających ten temat, nie powinno budzić wątpliwości, że nie masz racji. Stanowisko można zlokalizować na wiele innych sposobów bez jego niszczenia ( sonary, magnetometry itp). W archeologii nie chodzi o to żeby przeszukiwać jakieś stanowisko i wyjmować z niego zabytki tylko o to żeby na podstawie tych zabytków, ich wzajemnego kontekstu i położenia wysnuć wnioski i odwzorować na tyle ile tylko się da, sytuację która się tam kiedyś wydarzyła. Trałując magnesem po dnie niszczy się stanowisko bezpowrotnie! Wyrywając z mułu zabytek sprawisz, że bezpowrotnie utracony zostanie jego kontekst. Holując go po dnie narażasz inne zabytki na przemieszczenie (czyli wyrwanie z kontekstu). Piszesz o luźnych zabytkach z warstwy dennej. Ok. Tylko zarzucając ten magnes nie wiesz czy trafisz na luźny zabytek czy np. na zatopioną tratwę na której przewożone było powiedzmy zdobyczne uzbrojenie. Zarzucisz raz, wyjmiesz miecz , później wyjmiesz hełm, rzucisz jeszcze kilka razy wyjmiesz kolejne kilka zabytków. I wtedy stwierdzisz, że trzeba tam dać nura i zbadać to miejsce. Tylko, że wtedy tratwa będzie rozwalona a zabytki przemieszane.To oczywiście taka sytuacja hipotetyczna:) Nie mówiąc o tym, że jeśli magnes przyklei się do czegoś większego, może się zdarzyć, że poholujesz go kilka- kilkanaście metrów po czym przedmiot zahaczy np. o korzeń i się odklei. Jeśli ktoś później będzie badał profesjonalnie to stanowisko to wprowadzi go to w błąd i zapewne położenie tego zabytku w stosunku do innych zalegających na dnie akwenu sprawi, że sytuacja która niegdyś się tam rozegrała zostanie źle zinterpretowana. Ja nie napisałem nic o tym, że na podwodnych stanowiskach bitewnych nie należy używać wykrywaczy! Nie należy za to używać magnesów!( może z pewnymi wyjątkami) Co do pracochłonności o której wspomniałeś- archeologia ma to do siebie, że w porządnie przeprowadzone badania czasem trzeba włożyć mnóstwo wysiłku. Jeśli z jakiś powodów nie jest to możliwe należy tych badań nie prowadzić tylko czekać na pojawienie się większych funduszy i nowszych i doskonalszych metod badawczych, które pozwolą zarejestrować więcej szczegółów związanych z danym stanowiskiem(chyba ,że mówimy o badaniach ratowniczych, gdzie z jakiegoś powodu nie można czekać). W takiej Dani, z tego powodu niemal całkowicie zaprzestano badań chociaż kraj ten niegdyś w nich przodował a duńscy archeolodzy znacząco zapisali się w dziejach tej nauki. Osobiście mam mieszane odczucia co do takiego postępowania gdyż wydaje mi się ,że współczesne metody badawcze są na tyle zaawansowane, że można jednak odczytać na tyle dużo szczegółów by odwzorowywać sytuacje rozgrywające się w zamierzchłych czasach. I myślę,że nie należy popadać w paranoję jednak należy stosować wypróbowane i wypracowane metody a nie iść po jak najmniejszej linii oporu. Z Waszych wpisów wnioskuję, że na miejscu nie było chyba nikogo kto profesjonalnie zajmuje się archeologią podwodną. Proponuje Wam skonsultować dalsze działania w akwenach z kimś kto się na tym naprawdę zna. Niewielu jest w naszym kraju archeologów z dużym doświadczeniem w kwestii badań podwodnych lecz jednak są. Ośrodek toruński jest w tej kwestii najbardziej doświadczony a i na IAUW jest też kilku specjalistów. W innych ośrodkach też się znajdą. Na koniec chcę pozdrowić uczestników tej kulturalnej dyskusji. Na forum często się zdarza, że odmienne opinie często wywołują spięcia:)
  8. Alex ja absolutnie nie podważam sensu badań w tym jeziorze. Po prostu uważam, że nie powinno się do tego używać magnesu. Van, magnes to jednak troszkę co innego niż wykrywacz metali. Przede wszystkim rzucanie i wyciąganie go to nic innego niż trałowanie czyli niszczenie stanowiska. Badania pod wodą są dużo bardziej skomplikowane i trudniejsze niż te prowadzone na powierzchni ale mimo wszystko zakłada się też siatkę, wszystko się dokumentuje, wykonuje rysunki a dopiero później używa eżektorów i wyjmuje się zabytki. Generalnie wydaje mi się, że magnesem można zniszczyć stanowisko podwodne. Dlatego użycie takiego sprzętu to po prostu poszukiwania a nie badania archeologiczne. Pozdrawiam
  9. Van będę jednak upierdliwy ale tym razem już nie o Bitwie Kawaleryjskiej" Zapytam co wspólnego z badaniami archeologicznymi ma łowienie magnesem? Czy chodziło o ewentualne odnalezienie miejsca, które później miałoby być badane metodami archeologii podwodnej? Czy mieliście zamiar po prostu wyjąć jakieś zabytki z tego jeziora? pozdrawiam
  10. To, że powiedział tak pracownik muzeum wcale nie oznacza, że to prawda. Zapewniam Cię, że w wielu poważnych instytucjach wcale się tak nie uważa. Fakt jest taki, że dla wielu osób byłoby to na rękę gdyby o Grunwaldzie mówiło się jako o bitwie stricte kawaleryjskiej. Największa kawaleryjska bitwa średniowiecznej Europy" to brzmi dumnie. Nie będę się upierał ale pomyślcie sami. Czy groty od strzał, bełty, artyleria, topory to domena kawalerii? Do tego dochodzi podmokły teren w dużej części przypuszczalnego pobojowiska (oczywiście nie wiem jak to wyglądało w roku 1410) Pozdrawiam
  11. Van z całym szacunkiem... Na jakiej podstawie tak myślisz? Fakt niewymieniania piechoty wśród walczących przez kronikarzy( przede wszystkim Długosz) wynikał zapewne z tego, że nie uznawano ich za pełnoprawnych rycerzy. A te bełty to były wystrzelone przez jazdę? Teoretycznie mogły być, jednak kusza czy łuk w naszych warunkach z reguły były domeną piechoty. A czy puszki grały dzięki artylerii konnej? Topory... Pisanie o Grunwaldzie jako bitwie stricte kawaleryjskiej jest moim zdaniem mocno przesadzone. Być może te powierzchniówki faktycznie w jakiś sposób potwierdzą Twoją tezę.Tylko jak? Pozdrawiam
  12. VanWorden- stricte kawaleryjska? Ty o Grunwaldzie to napisałeś? Pozdrawiam
  13. Witam.Korzystając z dyskusji proponuje zajrzeć tp://www.odkrywca-online.com/pokaz_watek.php?id=190342#191316 Pozdrawiam
  14. Ostatnio w Potoku byłem.A jeśli chcesz kidyś jechać razem to możemy sie zmówić.Może jeszcze Gipki i Thunder by pojechali? Tylko tzreba troche czasu mieć może koło piątku?
  15. No niestety orzełek niewyszedł.Zaczynałem przy szpitalu i tam lipa.Póżniej pojechałem tam gdzie wczoraj zaczynaliśmy i znowu niemieckie łuseczki od mausera,jakieś klamerki i5 pfenigów z 1925 roku.Czyli znowu nic specjalnego.Może w przyszłym tygodniu będe tam znowu i na te złote ruble zapoluje:)A ty Gibki pod Mokrom trafiłeś dzisiaj coś ciekawego? Pozdrawiam z
×
×
  • Create New...

Important Information