Jump to content

Czym zakonserwac bagnety 4 PROPOZYCJE


adrian950

Recommended Posts

Witam was ponownie czytalem watki ale teraz mam dylemat bo roznie pisza zalaczam fotke posmarowalem je wd 40
jest troche rdzy takiej nie do zdracia co widac na 2 po lewej
i teraz mam ostanie pytanko czym je zakonserwowac aby dalej poprostu nie wychodzila rdza do wyboru mam tak

1.Wosk pszczeli (chyba nie wolno ich wtedy dotykac to do d..)
2.Smar Maszynowy
3.Smar grafitowy
4.WD-40
5.Wasze propozycje DZiekuje i pozdrawiam adrian

Link to comment
Share on other sites

http://www.4komma5.com/bilder/produkte/normal/15_1.jpg
W Polsce raczej trudno taką dostać, ale od biedy nada się kosmetyczna(i jest tańsza). Nie powoduje wżerów, powłoka typowa dla wazeliny(biało-przezroczysta) wygląda to z pewnością estetyczniej niż smar maszynowy, poza tym rekomendowana mi przez poważnego kolekcjonera bagnetów.
Link to comment
Share on other sites

a ty dlugo juz uzywasz tej wazeliny i 1 natrzesz robi sie powloka i nic juz nie trzeba robic poniewaz jak to kupie to mam troche rdzy na 2 bagnecie po lewej i natrzec to poprostu i juz nie bedzie rdzewiec jak zrobi sie powloka czy spowolni jak to jest;) dzieki
Link to comment
Share on other sites

Tylko lakier wytrzymuje dotykanie :) Wosk, smar czy inna wazelina wymaga wymiany po dotknięcu. Polecam bawełniane rękawiczki. Oleje do konserwacji broni ładnie się sprawdza, co kilka miesięcy przesmarować i tyle. Wosk wymieniałe kiedyś na szabli który był jeszcze przedwojenny! I spełnił swoje zadanie jak i spełnia obecnie.
Wojtek
Link to comment
Share on other sites

NadW... - jeżeli mogę wyrazić własną opinię, to WD 40 - to badziew.

Jako odrdzewiacz może dobry, ale nie chroni i nie koserwuje.

cytat z Cyra :

Oleje do konserwacji broni ładnie się sprawdza, co kilka miesięcy przesmarować i tyle."

tę metodę stosuję - olej do broni mam na litry :)
poza tym, to sama przyjemność raz na jakiś czas przejrzeć przedmioty, ocenić stan i zabezpieczyć ponownie.


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora tyfus 23:30 21-07-2010
Link to comment
Share on other sites

Naswsiegda > z rosyjskiego, na zawsze. Za moich szkolnych czasów język rosyjski był zwykle traktowany jako zło konieczne. Z perspektywy widze że brak znajomości owego języka to jednak kalectwo. Może faktycznie już stary jestem i nie mam racji, bo na zmywaku w Londynie to zbędna umiejętność.
Wojtek
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information