Jump to content

Bunkier - przeznaczenie


paulus76

Recommended Posts

Tombspider, szacunek, że przyjąłeś, chociażby w części moje wywody. Cieszę się, że nasza dyskusja nie przerodziła się w kolejną pyskówkę na forum. Dlatego odważę się na zamieszczenie fragmentów moich wypocin opublikowanych w Gazecie Bunkrowej" wydawanej w Konewce:
...Dopiero opracowanie koło 1880 r. wielkoprzemysłowej technologii produkcji cementu portlandzkiego otworzyło przed budowniczymi fortyfikacji możliwość zastosowania nowego materiału budowlanego - betonu. Beton okazał się odporny na uderzenia pocisków artyleryjskich nawet dużego kalibru. 30-to centymetrowa wylewka betonowa na stropie schronu miała większą odporność na wybuch niż 2 metrowa warstwa ziemi, a w wyniku wybuchu 155 mm granatu burzącego powstaje w betonie lej o głębokości 0,6 m i średnicy 2 m. Beton okazał się też tworzywem bardzo praktycznym w zastosowaniu - dawał się formować w dowolne kształty zależne tylko od zastosowanego szalunku, a produkty do uzyskania mieszanki cementowo piaskowej, z której powstawał beton (czyli oprócz cementu, piasek, żwir mieszane z wodą) były łatwo osiągalne i niekłopotliwe w transporcie. Początkowo betonu zaczęto używać do wzmacniania stropów, zastępując nim dotychczasową ochronę w postaci grubej warstwy ziemi. Próbowano zastosować go również w konstrukcji stropów łukowych i do budowy murów oporowych stabilizujących umocnienia ziemne. Szybko jednak ujawniły się mankamenty litego betonu. Chronił, co prawda przed wybuchem pocisku artyleryjskiego, ale ze względu na małą sprężystość rysował się i pękał, nie tylko wskutek ostrzału, ale również w wyniku różnic temperatur, szczególnie podczas mrozów. W wyniku uderzeń pocisków od wewnętrznej powierzchni betonowego stropu odrywały się niewielkie fragmenty betonu, rażąc znajdujących się wewnątrz ludzi. Początkowo próbowano temu zaradzić wzmacniając sklepienie blachą falistą, jednak skuteczniejsze okazało się wylewanie stropu na konstrukcji złożonej ze stalowych dwuteowników układanych, równolegle, w niewielkiej odległości, z przekładkami z blachy stalowej wypełniającej przestrzeń między nimi. Rozwiązanie to okazało się na tyle skuteczne, że na wiele lat weszło do kanonów architektury fortyfikacyjnej...
...Jednak przełomem, w konstrukcji obiektów fortyfikacyjnych narażonych na ostrzał artyleryjski lub bombardowanie lotnicze okazało się zastosowanie żelbetu, czyli betonu, którego wewnętrzna struktura wzmocniona była siatką wykonaną z prętów stalowych (zwykle średnicy 10 - 20 mm). Żelbet miał większą wytrzymałość od monolitycznego betonu, a przy tym był bardziej sprężysty, co sprawiło, że już przed pierwszą wojną światową stał się podstawowym materiałem przy wznoszeniu stałych umocnień obronnych. Miało to szczególne znaczenie, ponieważ w tej wojnie po raz pierwszy ujawniło się zagrożenie bombardowaniem lotniczym. Początkowo celność i siła rażenia bomb zrzucanych z niedoskonałych samolotów była niewielka, jednak już wtedy zwiastowała narodziny nowego, potężnego rodzaju broni, którego nie wolno było bagatelizować. Żelbet dawał najlepsze perspektywy ochrony żołnierzy, a jak się później okazało również ludności cywilnej przed skutkami wykorzystania tej nowej broni....
Link to comment
Share on other sites

i jeszcze kawałek:
...Przy budowie umocnień Linii Maginota po raz pierwszy w szerokim zakresie zastosowano konstrukcje żelbetowe. W okresie budowy, bowiem, materiał konstrukcyjny jakim był beton wyszedł już z okresu „wieku dziecięcego” i stał się podstawowym tworzywem przy budowie fortyfikacji stałych. W I wojnie światowej poznano jego właściwości; wytrzymałość na ostrzał artyleryjski, łatwość budowy, powstały pierwsze normy i klasyfikacje dotyczące obiektów betonowych. Ujawniły się także wady, które dobrze oddaje cytat z „Fortyfikacji polowej” - publikacji polskiego Sztabu Generalnego, wydanej co prawda w 1929 r, a więc 11 lat po wojnie, ale jednoznacznie odnoszący się do doświadczeń I wojny światowej:
Wojna światowa wykazała:
w schronach zbudowanych z oddzielnych płyt (przy silnym ogniu artyleryjskim) oddzielały się od siebie, nawet ześlizgiwały wskutek wstrząśnień
schrony niewielkich rozmiarów z jednolitego betonu wskutek wstrząśnień wgłębiały się w ziemię, a nawet przewracały
w nietkniętych [ostrzałem - przyp. aut.] schronach niewielkich rozmiarów załoga ginęła wskutek wstrząśnienia
najniebezpieczniejsze są podjechania pocisków, więc niezbędna jest podłoga z betonu
wyjścia muszą być jako wylotnie (otwarte z obu stron)
w długich blokach betonowych wskutek zmian temperatury i nierównomiernego osiadania występują pęknięcia (należy bloki dzielić na krótsze i pozostawić szczeliny dylatacyjne)
...W 1934 r., a więc jeszcze przed formalnym odrzuceniem przez Niemcy postanowień Traktatu Wersalskiego, Niemcy rozpoczęli budowę złożonego systemu umocnień między Wartą i Odrą - Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego (Festungfront-Oder-Warthe-Bogen). Choć przy budowie tych umocnień rysują się jeszcze wpływy idei fortyfikacyjnej przyświecającej budowie Linii Maginota (podziemne koszary, magazyny i poterny z linią kolejki łączące obiekty bojowe - panzerwerki na powierzchni), to już wtedy zaczęła kształtować się niemiecka szkoła konstrukcji i budowy betonowych obiektów fortyfikacyjnych, powstały normy i klasyfikacje odporności takich obiektów...
Link to comment
Share on other sites

Herbstnebel, nie dobrałem się do Twego linka, moje" zbiorniki w Siczkach k. Jedlni i k. Mławy wyglądały mniej więcej tak - rysunek sprzed 11 lat nie jest dokładny, łuki nie sięgały do podłogi. Zbiorniki wpod Mławą były przysypane ziemią, ale w 1/3 wystawały ponad poziom równego terenu, więc raczej nie były to szamba, które umieszcza się w najniższych punktach.

Link to comment
Share on other sites

szym - pyskówki do niczego nie prowadzą i niczego nowego nie wnoszą. Za to spokojna dyskusja jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a wręcz przeciwnie można się z niej sporo nauczyć.
Szacunek dla twojej wiedzy w temacie, fajny artykuł - oby takich więcej :)
Link to comment
Share on other sites

Witam!

Jedna uwaga co do właściwości żelbetonu. Beton odporny jest na ściskanie, zaś zbrojenie na rozciąganie. I tylko kombinacja tych dwóch składników" gwarantuje pełne wykorzystanie odporności konstrukcji żelbetonowych. Choc swoją drogą starożytni Rzymianie stosowali konstrukcje tylko z betonu i stoją one do dziś. Wszystko zależy od przeznaczenia budowli. Dodatkowo technologia wytwarzania stali zbrojeniowej rozpowszechniła sie dopiero na początku XX wieku. Nie zapominajmy tez o kosztach budowy, budowla z samego betonu jest tansza od podobnej ceglanej, i także trwała.

Pozdrawiam.
Link to comment
Share on other sites

Kiedyś już wypowiadałem się nt. na forum:
Bunker - spolszczony bunkier to potocznie przyjęte określenie schronu. Przez parę lat rygorystycznie przestrzegałem używania słowa schron (bojowy/bierny), aż ostatnio sobie odpuściłem, bo i tak większość ludzi mówi na to coś bunkier. I zamiennie używam również takiego określenia. Skłonił mnie do tego m. in. Słownik Języka Polskiego, gdzie bunkier to: 1. żelbetowy schron bojowy..., 2.więzienna cela piwniczna w obozach k., 3. pomieszczenia na statku na paliwo..., 4.woda i paliwo na statku przeznaczone na jego własny użytek, 5. zbiornik na mat. sypkie... .
W drugą stronę jeszcze gorzej. Tłumacząc polski schron na niemiecki, wychodzi, że jest to schutzraum lub unterstand, a więc pomieszczenie o cechach wybitnie ochronnych, biernych mające niewiele współnego ze schronem bojowym. Tak,że proponuję nie podchodzić do słów bunkier i schron zbyt pryncypialnie, przynajmniej w potocznej rozmowie (choć np. bunkier bojowy - to brzmi zdecydowanie źle)".
W świetle tego, od biedy podziemny zbiornik na np. wodę też można nazwać bunkrem. Ciągle jeszcze używane jest sformułowanie zabunkrować coś", co nie oznacza schować to coś w bunkrze, a raczej zabezpieczyć, zamaskować, ukryć coś przed wzrokiem niepowołanych.
Link to comment
Share on other sites

Niby tak, skoro unkier" na statku oznacza ładownie. Sprawdzałem w Wikipedi, a tam kolejne kuriozum na foto. Schron szpitalny z Wrocławia, opisany jako schron dla ludności. Porównanie z podobnymi budowlami dla cywilów z Berlina czy Wiednia, wypada dosyc żenująco... Jak to mawiają żołnierz strzela, Pan Bóg kule nosi.
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information