Jump to content

Ciekawy epizod z historii - MiG 23 kontra F16


acer

Recommended Posts

.....Tylko z prośbą jeszcze o dokonanie tłumaczenia ... :/(Kopijnik ?)

Не для кого не секрет, как я интересуюсь военной авиацией, и истории боёв меня интересуют тоже. Вот попалось подруку столкновение в пакестане, если кому интересно:

12 сентября, на 40-й день после сбития Руцкого, 12 МиГ-23МЛД из 120-го ИАП вылетели на удар по объектам в долине р.Кунар восточнее Асадабада. Собравшись над приметным ориентиром - озером Суруби, группа направилась к границе. Туда загодя ушли две пары прикрытия: над горным массивом в 50 км северо-западнее места атаки зону патрулирования заняли истребители комэска подполковника Сергея Бунина и его замполита майора Hиколая Голосиенко, а в 40 км южнее находились майор Семен Петков и ст.лейтенант Владимир Данченков. Однако F-16, привлеченные их появлением, уже находились в воздухе: с базы Камра поднялась пара истребителей лейтенанта Халида Махмуда (Khalid Mahmood) из 14-й эскадрильи ВВС Пакистана, последовавшая за МиГами параллельным курсом. Уже через несколько минут с земли им сообщили, что в воздухе появилась колонна самолетов - подтягивалась ударная группа. Hад Кунаром она повернула на север, ложась на боевой курс вдоль границы. Прикрытие ушло довольно далеко, и ничто не мешало Халиду выйти к середине растянувшейся цели. Ближайшим к нему оказался МиГ-23МЛД (борт N55) капитана Сергея Привалова, крайний в пеленге второго звена. Вынырнув в 13 км от него из густой облачности, Халид услышал, что у него зафонила" станция предупреждения об облучении: барражировавшие в нескольких минутах полета МиГи разворачивались в его сторону. В планы пакистанского летчика это не входило. Он начал маневрировать, в спешке из полупереворота с креном 135 град пустил две ALM-9L и вышел из боя вверх ногами в 1500 м от атакованных МиГов. Одна ракета ушла далеко в сторону, но второй Сайдвиндер" разорвался над самолетом Привалова, осыпав его осколками. Встряска была сильнейшей, летчика словно ударило, даже ноги сшибло с педалей. Крупный осколок вошел в закабинный отсек в полуметре от его головы, остальные полоснули по закрылку и левой консоли, пробив топливный бак-кессон. Однако после первого шока пилот убедился, что самолет не горит, держится в воздухе и слушается рулей.

К месту стычки на форсаже рванулись обе пары прикрытия, в эфире поднялся крик и мат. Пакистанцу грозили серьезные неприятности - дальности пуска Р-24Р вполне хватало, чтобы сразить его еще перед границей, на земле даже услышали возглас: Дай я его грохну!" Однако сравнять счет не удалось - с КП приказали всем спешно уходить, опасаясь схватки над удаленным районом, где ситуация не была выигрышной: противник мог ввести в бой новые силы, а МиГи имели небольшой запас топлива. Сбросив бомбы, Привалов повернул домой, за ним потянулась остальная группа. Замыкали строй Бунин и Голосиенко, и тут сзади снова появилась пара F-16. Пакистанцы пошли следом, намереваясь расстрелять МиГи на догоне, однако угнаться за ними не смогли: установив крылья на максимальную стреловидность, те на форсаже разогнались до скорости звука (хотя с подвесным баком существовало ограничение М=0,. Hа подходе к Баграму подбитый МиГ пропустили вперед, чтобы он садился первым. Запаса топлива у него практически не оставалось: судя по расходомеру, самолет потерял уже 1200 л керосина. Оставляя мокрый след на бетоне, истребитель зарулил на стоянку, где течь прекратилась сразу после выключения двигателя - горючее кончилось. Севший следом Петков вылез из самолета и с досадой грохнул шлемом о бетонку: Мать их..! Чтоб я еще летал на "прикрышку! Я же того гада в прицеле держал!"

Вечером на разбор полетов прибыл командовавший ВВС 40-й армии генерал-майор Романюк, склонявшийся к тому, что летчики нарвались на огонь с земли - вывод, куда более выгодный чем признание нерешительности руководства и недостатков планирования, приведших к растянутости группы и неэффективности прикрытия. Hе будь перехвата, не было бы и проблемы. Hо летчики, на глазах у которых разворачивалась картина, настаивали на своем. Шедший в третьем звене капитан Игорь Дедюхин на вопрос, почему он решил, что это был F-16, ткнул пальцем в рисунок этого самолета в книжке: Да как ... Я просто видел вот такой".

Пакистанцы после благополучного возвращения на свою базу заявили об уничтожении двух МиГов. Более того, расходившийся Халид рассказывал, что он мог сбить все шесть машин оставшимися ракетами и пушечным огнем, но ему помешала еще одна подоспевшая пара МиГ-23. Вскоре западная пресса разнесла весть о том, что пакистанские солдаты подобрали обломки двух сбитых самолетов. Эта легенда перекочевала и в отечественную печать, недавно вновь появившись на страницах Крыльев Родины". Имеют хождения и другие версии этой стычки, столь же разнообразные, как и безосновательные. В прессе встречаются и мифические рассказы о сбитом 7 сентября над Пакистаном афганском МиГ-23 и еще одной победе F-16 над МиГ-23 3 ноября (7 сентября Стингером" был сбит Ан-32, но произошло это у Кундуза в 200 км от границы, а бой 3 ноября описан ниже). Реально 40-я армия в воздушных боях не утратила ни единого МиГ-23, да и вообще за 1987-88 гг. боевых потерь самолетов этого типа не было. Афганцы же двадцать третьих" вообще не имели.
Link to comment
Share on other sites

Panowie litości za tłumaczenie tak w ogóle to znam ukraiński ale się starałem ;)Część pierwsza:


Nie jest dla nikogo sekretem, że interesuję się wojskowym lotnictwem a historie bojów interesują mnie także. A tu popadało mi pod rękę starcie w Pakistanie, jeśli kogoś interesuje:
12 października w 40 dzień po strąceniu Ruckowa 12 Migów 23 MLD ze 120 IAP wylecieli na atak na obiekty w dolinie rzeki Kunar we wschodnim Asdabadzie. Zebrawszy się nad punktem orientacyjnym - jeziorem Suruby grupa skierowała się ku granicy. Tam zawczasu poszły dwie pary osłony: nad górnym masywem w 50 km kierunku północno-zachodnim miejsca strefy ataku patrolowaniem zajęły się myśliwce podpułkownika Siergieja Bunina i jego zastępcy politycznego majora Mikołaja Gołosenko a 40 km na południe znajdował się major Semen Petkow i starszy lejtnant. Jednak F-16 przywleczone ich pojawieniem się już pojawiły się w powietrzu: z bazy Kamra wystartowała para myśliwców kapitana Halida Mahmuda z 14 eskadry WWS Pakistanu posuwały się za Migami równoległym kursem. Już po kilku minutach z ziemi im doniesiono, że w powietrzu pojawiła się kolumna samolotów – podciągała grupa uderzeniowa. Nad Kunarem zakręciła ona na północ i weszła w bojowy kurs wzdłuż granicy. Osłona odeszło dowolnie daleko i nic nie przeszkadzało Halidowi wyjść w środek rozciągniętego celu. Najbliższym jemu okazał się Mig-23MLD nr 55 kapitana Siergieja Priwałowa, na brzegu szyku drugiego klucza. Wynurzył się 13 km od niego i gęstych chmur Halid usłyszał, że u niego włączył się alarm antyradarowy: lecąc kursem bojowym po kilku minutach lotu Migi zawróciły w jego stronę. To nie wchodził w plany pakistańskiego lotnika. Zaczął on pospiesznie manewrować i z półprzewrotu na bok pod kątem 135 stopni wypuścił dwie rakiety ALM-9L i wyszedł z boju do góry nogami 1500 metrów od atakowanych Migów . Jedna rakieta poleciała daleko w nieznane ale druga rozerwała się nad samolotem Priwałowa i obsypała go odłamkami. Wstrząs był duży lotnika dosłownie uderzyło a nogi nawet zrzuciło z pedałów. Duży odłamek wbił się w pomieszczenie za kabiną pilota pól metra od jego głowy ostatecznie ześliznął się pozaskrzydlu i lewj konsoli i przebił bak-keson z paliwem. Jednakże po pierwszym szoku pilot zorientował się, że samolot nie pali się trzyma się w powietrzu i „słucha się” sterów.
Link to comment
Share on other sites

Część druga:
Do miejsca potyczki na dopalaczach rzuciły się obie pary osłony, w eterze rozpoczął się krzyk i przekleństwa (мат). Pakistańczykowi groziły poważne nieprzyjemności – zasięg rakiety P-24P w pełni wystarczało aby dosięgnąć go jeszcze przed granicą, na ziemi nawet usłyszeli odzywkę: „Dam ja mu grochu” (chyba popalić po naszemu). Jednak wyrównać rachunku się nie udało – z KP rozkazali wszystkim szybko odejść obawiając się zasadzki nad rejonem, w którym można było zostać przechwyconym, gdzie sytuacja nie była do wygrania: przeciwnik mógł wprowadzić do boju nowe siły a Migi miały nieduży zapas paliwa. Zrzucili bomby, Priwałow wrócił do domu za nim pociągnęła ostatnia grupa. Zamykał szyk Bunin i Gołosenko i tutaj z tyłu pojawiła się para F-16. Pakistańczycy lecieli za nimi zamierzając rozstrzelać Migi na maksymalnej szybkości jednak dogonić ich nie dali rady: ustanowili skrzydła na maksymalną sterowalność, te na dopalaczach rozpędziły się do szybkości dźwięku (chociaż podwieszenie zbiorników paliwa skutkował ograniczeniem szybkości do M=0).
Na podejściu do Baramy uszkodzony Mig przepuścili do przodu, żeby lądował on pierwszy. Zapasy paliwa u niego praktycznie nie było. Sądząc po wskaźnikach utracił on już 1200 litrów kerosyny. Zostawiwszy mokry ślad na betonie myśliwiec trafił na postój gdzie przeciekanie paliwa skończyło się zaraz po wyłączeniu silnika – paliwo skończyło się. Petkow wylazł z samolotu i mocno gruchnął hełmem o beton: „Mać ich! Żebym ja jeszcze latał na „osłonce”! Przecież trzymałem tego gada w celowniku!”
Link to comment
Share on other sites

Część trzecia i ostatnia:
Wieczorem na analizę lotów przybył dowodzący WWS 40 Armii generał-major Romaniuk. Skłonił się on ku temu, że lotnicy natknęli się na ogień z ziemi – wywód bardziej wygodny niż przyznanie się niezdecydowanie dowództwa i niedostatków osłony. Nie było by przechwycenia nie było by problemu. . Ale lotnikom, na oczach których rozgrywały się wydarzenia obstawali przy swoim. Lecący w trzecim kluczu kapitan Igor Deduchin na pytanie dlaczego on doszedł do wniosku, że to był F-16, dotknął palcem w rysunek tego samolotu w książce: „ No tak… po prostu widziałem o taki”.
Pakistańczycy po udanym powrocie do swojej bazy ogłosili zniszczenie dwóch Migów. Co więcej rozkręcający się Hamid opowiadał, że mógł strącić wszystkie sześć maszyn pozostałymi mu takietami i ogniem działek ale przeszkodziła mu w tym nadlatująca para Migów-23. Szybko prasa zachodnia doniosłą o tym, że pakistańscy żołnierze znaleźli szczątki dwóch strąconych samolotów. Ta legenda pojawiała się i w krajowej prasie, niedawno znów pojawiła się w „Skrzydłach ojczyzny”. Mają powodzenie i inne wersje tej potyczki w takim stopniu rozmaite jaki bezsensowne. W prasie spotyka się mityczne opowieści o strąconym 7 października nad Pakistanem afgańskiego Miga 23 i jeszcze jednym zwycięstwie nad Migiem 23 trzeciego listopada (7 października został strącony Stingerem An-32 ale zaszło to w Kundzuza 200 km od granicy a bój 3 listopada opisany jest niżej). W rzeczywistości 40 Armia w walkach powietrznych nie utraciła ani jednego Miga 23, w ogóle w latach 1987-88 bojowych strat samolotów tego typu nie było. Afgańczycy zaś „dwudziestek trójek” w ogóle nie mieli.
Link to comment
Share on other sites

Hehehe

Daj spokój Kopijnik - nie wziąłeś tych Kubańczyków aż tak poważnie mam nadzieję - przecież wiesz, że nie można liczyć tu na wielu tłumaczy z rosyjskiego - jesteś jednym z cennych więc :)

Pozdrawiam Kopijnik

Więcej nie będę zakładał takich wątków /Kubańskich"/
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information