Jump to content

Alkohol w proszku a wasze opowieści


Recommended Posts

Witam serdecznie w ten piękny czerwcowy dzionek...

Spotkałem się kiedyś na forum z opowieściami, że armia niemiecka w czasie wojny miała alkohol w proszku", dolewała do niego wody i mieli wiadro wódy :)
To jest jednak możliwe :) Chociaż nie wiem, czy było wtedy... pewnie były to jakieś środki odurzające, ale po kolei:

http://wiadomosci.onet.pl/1549489,69,item.html - po przeczytaniu przypomniały mi się wasze wspomnienia na forum..

Holenderscy studenci wynaleźli proszek, do którego wystarczy dolać wody, by otrzymać alkoholowy napój. Twierdzą, że alkohol w proszku można legalnie sprzedawać nieletnim.
20-gramowa paczuszka pod nazwą Booz2Go kosztuje 1-1,5 euro. Jej zawartość wystarczy zmieszać z wodą, aby otrzymać musujący napój o zawartości trzech procent alkoholu. Napój ma kolor i smak limonki.
- Celujemy w rynek młodzieżowy - powiedział 20-letni Harm van Elderen, który wraz z czterema kolegami z Instytutu Zawodowego Helikon (Helicon Vocational Institute), leżącego pod Amsterdamem, opracowali recepturę alkoholu w proszku w ramach pracy dyplomowej.
- Ponieważ nie jest to alkohol w postaci płynnej, możemy sprzedawać go młodzieży poniżej 16 roku życia - powiedział Martyn van Nierop.
W Holandii pić alkohol i palić papierosy można po ukończeniu 16 roku życia.
Młodzi wynalazcy mówią, że kilka firm już zainteresowało się komercyjną produkcją ich alkoholowej lemoniady."

No więc raczej wóda to nie jest :P
I komentarze - myślę, że ciekawe:

Radziecka armia w czasie II w.światowej już coś takiego miała. Dziadek mi mówił, że pił taki alkohol. Więc żadna nowość. "
Niemcy też to mieli... Podobno wrzucało sie tabletkę do wiadra z wodą i było wiadro wódy... Ludzie to pili, chociaż bali sie zastanawiać, z czego to jest...."
Z tego co się kiedyś dowiedziałem jest to legenda rozpowszechniona na całej ścianie wschodniej. Do tej pory uważano, że niemożliwe było zrobienie alkoholu w proszku i że był to jakiś środek o podobnym działaniu, teraz jak widać podręczniki historii trzeba będzie pisać na nowo."
i
To był proszek "głupi jasiu,który rozpuszczało się
w wodzie.Smakiem przypominał on alkohol i działał tak
samo jak on.Dowano go tym jadnostkom które były na
pierwszej linii frontu.Wszystko po to by przezwyciężyć
strach i nie myśleć w walce tylko "w pierjod.Po spożyciu ich zachowanie można by porównać do nieokiełznanej dziczy.Ci co pamiętają wojnę to coś na ten temat mogą powiedzieć.Stąd też powiedzenie "jesteś
gorszy od pierwszych rusów."

kolejny ciekawy aspekt historii najnowszej :P
Link to comment
Share on other sites

Zaden wynalazek, wymieszaj sobie etanolan sodu z woda mineralna gazowana. Etanolan sodu bedzie hydrolizowal do etanolu. Jest tu pewien problem bo pozostanie ci weglan sodu ktory specjalnie smaczny nie jest. Moc tej alewki" super nie bedzie.
Z tymi paroma tabletkami i wiadrem wodki bo niezla bajka.

Kiedys slyszalem ze piloci wojskowi mieli/maja na wyposazeniu amfetamine(lub cos podobnego) zeby sie odpowiednio dopalic w razie potrzeby.
Ruscy mieli lepszy srodek motywujacy ten drug nazywal sie NKWD ;-).
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information