Jump to content

Krem nivea - pojemniczek


Recommended Posts

Witam,
Poszukuje dokladnego zdjecia pojemniczka na krem Nivea, w wersji czarnej (prawy gorny rog, albo taki jak na lewo od niego). Moze ktos z Was posiada taki przedmiot w kolekcji?

Pozdrawiam
Maciek /Hainrich/
GRH Pionier 39"

Link to comment
Share on other sites

Hej,
O, oberschutze - to mniej wiecej to czego szukam. Bardzo fajne macie te pudelka, ja szukam ale nie udalo mi sie znalezc, a na allegro poszlo raz za cos 40 zl. Odezwe sie na maila. Przy okazji znalazlem w necie cos takiego, a na jednym z serwisow www o drugiej wojnie swiatowej dowiedzialem sie, ze krem Nivea byl uzywany przez niemieckich zolnierzy do golenia. Musze to wyprobowac.

Pozdrawiam
Maciek /Hainrich/
GRH Pionier 39

Link to comment
Share on other sites

Niestety nie znalazlem nigdzie informacji, ale z tego co piszesz i ze strony http://www.ostfront.com/militaria/bunker_personal_items.html (niestety linki do fotek nie dzialaja) wynika, ze musialy byc rownoczesnie, pewnie po prostu wariant opakowania (z tego co pisza na ostfront byly produkowane tez m.in. w krajach nadbaltyckich), tak jak dzis np. mozna dostac plastykowe (prod w Polsce) i metalowe (prod w Niemczech). Moze tez kwestia niemarnowania metalu na opakowania?

Pozdrawiam
Hainrich
GRH Pionier 39
Link to comment
Share on other sites

Z tym goleniem byłbym ostrożny - prawdopodobnie (choć to mi podpowiada tylko racjonalne myślenie)golono się jakimś produktem Nivea, służącym do golenia właśnie, a nie tłustym popularnym mazidłem do pielęgnacji skóry. W dobie pianek i elektrycznych turbo golarek o stu piętnastu ostrzach mało kto może pamięta, że dawniej pianę na dziobie uzyskiwało się przez rozrabianie pędzlem mydełka, lub KREMU właśnie wyciskanego z tuby. Takie kremy, choć mocno oldskulowe, produkowane są i do dzisiaj. Więc stawiam, że chodzi o krem do golenia marki NIVEA. Żeby potem nie było, jak z tymi deskami do prasowania... też na prąd.
Link to comment
Share on other sites

Pamietajmy ze byly tez specjalne mydla do golenia, okragle pojemniki jakie sa w watku o medykamentach na takowe wlasnie byly.

Jakies tubki Nivea to widywalem na pozycjach niemieckich, ale czy pasta, czy krem to nie pamietam.


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora mietek 20:45 05-06-2007
Link to comment
Share on other sites

Nie no Panowie, z calym szacunkiem, ale wiem czym i jak sie golono. Ale na froncie zolnierze mieli rozne pomysly, stad niekoniecznie trzeba to wrzucic miedzy bajki. Sprobowalem dzisiaj tego sposobu, nie jest zly, da sie calkiem niezle ogolic (uzylem maszynki WW II z wkladana zyletka), nic zlego sie nie dzieje, skora nie jest podrazniona a nawet nie piecze jak czasem po mydle do golenia.

Pozdrawiam
Hainrich
GRH Pionier 39"
Link to comment
Share on other sites

Tak tylko zrobiłem wykład, bo to groźnie zabrzmiało - gdyby próbować dla dobra rekonstrucji wszystkich okopowych" wynalazków, tobyśmy skończyli pijąc mocz ;) i przypalając rany papierosem

Ale na poważnie - jeśli się astanowić, to jest jedna sytuacja, kiedy golenie się tłustym kremem ma sens - jeśli komu oczywiście zależy na fasonie. Otóż na mrozie, kiedy trudno ciepłą wodę na pędzlu utrzymać, a zmoczenie gęby skończy się odmrożeniem - prawda?
Link to comment
Share on other sites

Kulą w płot. Może Kolega Mietek mówi o jakiejś lansiarskiej modern wersji nivea dla metropimpusiów. Klasyczny nivea w niebieskim deklu to krem tłusty. Dla pewności podpuściłem jakie były, kobity w domu - wszystko co żyło i ma kieckę naskoczyło na mnie, żebym nie gadał głupot o nawilżaniu kremem nivea. No, gdybym pytał o teoretyczną szybkostrzelność MG 42 - ale póki co w dyskusjach o kosmetykach nie ma co kobit startować.
Link to comment
Share on other sites

Co do przypalania sie papierosem - rekonstrukcja to rekonstrukcja... ;)
Co zas do sytuacji w ktorej sie golisz - no tak to sie zgadza meleskul. Kolega Sturmpionier golil sie w styczniu na mocniejszym mrozie - w celu wykonania fotografii ( http://www.pionier39.pl/min7.jpg ) i juz po chwili poczul dyskomfort.
Tluszcz w Nivei generalnie pomaga na zjechana skore. Moze przy tym golenie sie przy uzyciu kremu byloby bardziej higieniczne w okopowym brudzie, nie trzeba potem sie niczym juz smarowac a skora jest ochronnie posmarowana.

Pozdrawiam (Dalej zadowolony z ogolenia sie przy uzyciu kremu nivea ;) )
Hainrich
GRH Pionier 39"
Link to comment
Share on other sites

Krem Nivea to wodna dyspersja lanoliny :).
Czyli można traktować to jako natłuszczająco-nawilżający. Ale jednak na mrozie bym się nim nie smarował, właśnie ze względu na zawartość wody.

Pozdrawiam
Krzysiek
Link to comment
Share on other sites

Może wręcz przeciwnie (jeśli w ogóle) - użycie kremu Nivea do golenia nie było związane z mroźnym" frontem, tylko plażowym" - może takiego kremu używali chłopaki z DAK, kiedy na pustyni o krem było łatwiej niż o wodę...;)

Przyznam, że zabiliście mi ćwieka
Link to comment
Share on other sites

Gdyby chodziło o armię Spartan z ich nieformalną strukturą społeczno-obyczajową, zacieśniającą więzi międzyżołnierskie w oddziałach, to odpowiedź, do czego służył krem Nivea, byłaby prosta. A tak - trzeba się głowić ;)
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information