Skocz do zawartości

Pocztowka ze stalagu kredka malowana..


Rekomendowane odpowiedzi

Witam chcialbym sie z wami podzielic pewna rodzinna historia.W domu mojej babci wisi od zawsze pewien bardzo intrygujacy rysunek.Pamiatka po pradziadku a wlasciwie po pradziadku i jego zieciu.Pradziadek,Leon Piskorski byl swego czasu oficerem armii polskiej.Wraz z tesciem, rangi nie pomne lecz powyzej sierzanta sluzyl w jednostkach przy granicznych w okolicy Lwowa.Cala jego kompania na poczatku wrzesnia praktycznie bez walki dostala sie do niemieckiej niewoli.Leon spedzil w stalagu VIIa ponad 3 lata.Jako uzdolniony muzyk byl dyrygentem orkiestry obozowej skladajacej sie z muzycznie uzdolnionych wspol-jencow.Sam fakt istnienia takowej jak rowniez sam portret bedacy dowodem na posiadanie przez jencow przywilei i swietlicy wyposazonej w odpowiednie instrumenty swiadczy o dobrym traktowaniu przez niemcow.Kolejnym dowodem jest to iz kiedy w roku 1943 urodzila mu sie corka (moja ciocia) dostal wraz z tesciem przepustke by modz powitac swiezo urodzone dziecko.Niestety w drodze do domu natkneli sie na lapanke zorganizowana w Lodzi przez gestapo w zwiazku z jakas akcja dywersyjna kolei.Tesc Leona jako wyzszej rangi oficer zostal rozstrzelany na miejscu.Leon jako niskiej rangi oficer,sierzant zostal natomiast wywieziony do Oswiecimia skad wkrotce przyszedl do domu list oraz zdjecie....Zamieszczam pod spodem fotografie zarowno obozowej pamiatki jak i przetrwalych medali po dziadku (trzech z wielu) najlepsze niestety zaginely lub zostaly skradzione.Na koncu wkleje zdjecie ktore niemcy przyslali z oswiecimia by poinformowac rodzine o jego smierci..Zapraszam wszystkich do dzielenia sie podobnymi rodzinnymi historiami zaslyszanymi przez przedstawicieli starszego pokolenia.Nie pozwolmy by pamiec o naszych bliskich zaginela.Szczegolnie gdy kryja sie za tym ciekawe historie i mozna je poprzec prawdziwymi dowodami tamtych zdarzen.Pzdr
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zaraz zaraz może sie czepiam ale jak to jest możliwe ze na początku września osoby te trafiły do niewoli niemieckiej w okolicach Lwowa, a przecież agresja na wschodzie zaczeła sie 17 IX i to przez rosjan a niemcy nie zawędrowali tam przed nimi. Poza tym jeżeli w 39 trafił do niewoli to skad u licha wzieła sie w 1943r córka ???????????. W akt wypuszczenia w celu zobaczenia dziecka tez trudno mi uwierzyc tymbardziej ze skoro gestapo od razu rozstrzelało osobę wyższą range to z jakiej racji mieliby go ze stalagu wypuszczac i jaka w ogóle miec gwarancje ze wróci :). Przecież to była wojna. Odnośnie pocztówki sie nie wypowiadam ale historia z nia zwiazana jest nieprawdopodobna :). Bez urazy. Pozdrawiam
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

patrzac na to analitycznie pewne rzeczy dla mnie rowniez wydawaly sie malo spojne.To co napisalem uslyszalem bezposrednio od kilku czlonkow rodziny.Pabianice,Lodz.Z tamtad pochodzili.Na kresach byla jednostka ( kolo Lwowa) Jak dostali sie do niewoli niemieckiej? Tego niestety nie wiem>podejrzewam ze byc moze przez przypadek lub z wyboru.Co do corki.Jest to tak prawdziwe jak i jej obecnosc na tym swiecie.Jak poczal corke?Domyslam sie ze ciaza nie trwala 3 lata...:) Mysle ze mogl miec wczesniej jakas przepustke lub poprostu nawial.Slyszalem istotnie o motywie jakiejs iscie filmowej ucieczki obu dziadkow" Niestety po tylu latach zadzialal tzw/gluchy telefon" przeistaczanie faktow i dat.Dla mnie pewnikiem jest to ze byl w obozie,ze byl tam dyrygentem,ze wreszcie podczas ucieczki lub przepustki dostal sie do Auschwitz i ze z tamtad nie powrocil.Foty sa na to wszystko dowodami.Pzdr i dzieki za wnikliwe uwagi.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście że niemcy doszli do Lwowa, a że się potem wycofali to inna sprawa. Podobnie się miała sprawa z Brześciem niemcy zdobyli Brześć a potem się z niego wycofali, przekazując go Rosjaną. O ile pamiętam gdzię w okolicach Lwowa była nawet jakaś większ bitwa pomiędzy polakami i niemcami w której to polacy zdobyli nawet sporo niemieckiego sprzętu, ale z uwagi że brakowało wyszkolonych ludzi do jego obsługi musili ten sprzęt zniszczyć.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 września Niemcy dotarli pod Lwów, okrążając pod Przemyślem trzy polskie dywizje: 11, 24 i 38 rezerwową DP, dowiezioną z Wołynia pociągiem. 14 września wojska te opuściły Przemyśl i przez Mościska dotarły do lasów Janowskich pod Lwowem, zajętych już przez Niemców.
Wówczas, w nocy z 15/16 września 11. Huculska DP płk Prugara Ketlinga zlikwidowała w walce na bagnety zmotoryzowany pułk SS Germania" we wsi Mużyłowice, zamieszkałej przez niemieckich kolonistów. Zdobyte działa, ciągniki i samochody zniszczyli polscy saperzy, a zwycięskie bataliony 49.pp defilowały w Małoszkowicach przed gen. Sosnkowskim - była to ostatnia defilada w przedwrześniowej armii. Do Lwowa pozostało 25 km, nasyconych niemieckimi wojskami. Do 20 września uporczywie walczono o każdy metr terenu, ostatni szturm wykonano w Brzuchowicach, po południu, a wieczorem gen Sosnkowski rozkazał zniszczyć uzbrojenie i rozejść się pod osłoną nocy, bez kapitulacji - bowiem z drugiej strony Lwowa, stała już pod rogatkami miasta, Armia Czerwona bolszewików i ... dalsza walka straciła sens.
Obrońcy Lwowa złożyli broń na chodnikach miasta i pomaszerowali do sowieckiej niewoli. Oficerów wywieziono do Katynia, Ostaszkowa i Charkowa gdzie zostali straceni. Uratował się tylko ten, kto zdołał przedrzeć się na Węgry, lub ukryć na terenie kraju.
Wykonując postanowienia tajnego układu Ribentrop - Mołotow, Niemcy wycofali się spod Lwowa na linię Sanu, oddając zdobyty teren Armii Czerwonej.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie