Jump to content

Partyzantka Powrześniowa


Recommended Posts

Witam
Polecam ci książkę:
Tomasz Strzembosz,“SAGA O ‘ŁUPASZCE’ - ppłk. Jerzym Dąmbrowskim (1889-1941)”, Oficyna Wydawnicza RYTM, Warszawa 1996.

Taki zagończyk kresów wschodnich, lepszy od Hubala, bo w dwóch wojnach walczył, no i Rosjanie go nie złapali. Przedostał się na Litwę, został internowany, a później przekazany z innymi Sowietom. Zamordowany chyba w więzieniu w Mińsku.
Pozdrowienia
Badylarz
Link to comment
Share on other sites

Trochę informacji na ten temat znajdziesz w tekście Roberta Drużgi, na który jakiś czas temu natknąłem się na forum „Polski Zbrojnej” (http://polska-zbrojna.pl/dyskusja/read.php?4,172427,page=1)
Poniżej fragment tego tekstu:

„/…/ Pojęcie partyzantki powrześniowej" powstało w latach siedemdziesiątych i posłużyło do manipulacji politycznej. W oficjalnej historiografii obowiązywała teza, że pierwszym partyzantem był Mały Franek" Zubrzycki z Gwardii Ludowej, który wyruszył w pole 15 maja 1942 roku. A zatem wszyscy, którzy byli przed nim, musieli być popłuczyną po kampanii wrześniowej. Ponadto partyzantka powrześniowa miała ograniczać się do Hubala", chociaż na tym samym terenie działało więcej oddziałów, a dwa - Wróbla" i agłoby" - działały dłużej, bo aż do czerwca 1940 roku.

Przejawem manipulacji było też zatajanie w filmie, że zanim Hubal" pojawił się na Kielecczyźnie, bił się z Sowietami. Był zastępcą dowódcy 110. Rezerwowego Pułku Ułanów ppłk. Jerzego Dąmbrowskiego, słynnego zagończyka z wojny lat 1918 - 1921, a we wrześniu 1939 roku dowódcy antysowieckiej partyzantki w Puszczy Augustowskiej.

Jeśli chodzi o partyzankę końca roku 1939 i poczatku roku 1940 występują równocześnie trzy odmienne zjawiska.

Najpierw: partyzantka jako przedłużenie kampanii wrześniowej. Oto uchodzą na Litwę żołnierze z Wileńszczyzny czy z Nowogródczyzny. A na granicy następuje podział. Jedni przechodzą, a inni nie. Odbijają się niejako od granicy i wracają, niejednokrotnie na cudzych koniach, niepotrzebnych już tym, którzy dali się internować. A kawaleria gra w partyzantce wielką rolę, jest najmobilniejsza.

Na przykład: rotmistrz Bolesław Dąbrowski. Przyprowadził oddział, z którym popróbował już walki partyzanckiej, na granicę litewską pod Mejszagołą i zawrócił. Z dwoma szwadronami odbył dwutygodniowy bojowy rajd, aż został pod Lidą rozbity na początku października.
Po wtóre: tworzą się leśne grupy przetrwania. Głównie pod okupacją sowiecką, gdzie więcej ludzi odczuwało zagrożenie. Nie tylko żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza czy Straży Granicznej, ale zwykły posterunkowy policjant. Ziemianie, osadnicy, inteligenci.

Szesnastoletni gimnazjalista poszedł do lasu w październiku 1939 roku, bo mówiono, że Sowieci będą inteligencję likwidować. Kogoś aresztowano, ponieważ był w Stronnictwie Narodowym. Wrócił z wojny jego młodszy brat, oficer, i od razu poszedł do lasu. Po nim trzech braci i ojciec. Nie planowali, że zostaną partyzantami, ale znaleźli się w lesie, a niektórzy mieli broń. Część stworzyła oddziały partyzanckie.

I trzecie zjawisko, najciekawsze. Już w październiku 1939 roku pod okupacją sowiecką zaistniała partyzantka jako emanacja działalności podziemnej. To spaleni" ludzie z sieci konspiracyjnych i świadomie tworzone grupy bojowe.

Na niektórych terenach okupacji sowieckiej konspiracja i partyzantka były w 1939 czy 1940 roku nie mniej silne niż w 1943 czy 1944 roku w Generalnym Gubernatorstwie.

W Puszczy Augustowskiej pod koniec 1939 roku powstała Polska Armia Wyzwolenia. Dowodził nią 22-letni kapral podchorąży kawalerii Edward Stankiewicz Dawer". W lipcu 1940 roku PAW weszła w skład Związku Walki Zbrojnej i ów podchorąży został pierwszym formalnym komendantem obwodu ZWZ.

Od 1995 roku znana jest relacja niejakiego Awusimowicza. W 1939 roku był on sekretarzem partii w Augustowie, potem szefem administracji rejonu augustowskiego, a później niesłychanie awansował: na wicepremiera i II sekretarza białoruskiej partii. Otóż ten Awusimowicz zapamiętał i w 1995 roku opisał Stankiewicza, zabitego w walce 25 września 1940 roku, i jego następcę, dwudziestoletniego Antoniego Połubińskiego Pioruna" (on z kolei faktycznym komendantem obwodu ZWZ został, mając tylko szkolne przysposobienie wojskowe). Połubińskiego ujęto w walce 15 marca 1941 roku. Był już raz aresztowany w kwietniu 1940 roku. Tę historię znają wszyscy w Augustowskiem. Był synem zakrystiana w Bargłowie Kościelnym. Zeznał, że w dzwonnicy ukrył broń. Pojechało z nim trzech enkawudzistów, jeden został na dole, dwóch wspinało się za nim. Gdy wszedł na górę, kopnął w twarz tego, co był pod nim, po sznurze od dzwonu zjechał na dół i wyskoczył bocznym wejściem. Wywijał się NKWD przez jedenaście miesięcy. Awusimowicz pisze, że był zakałą całego regionu.

Pierwszy oficer sowiecki padł w Augustowie w kwietniu 1940 roku. W maju kolaborant, założyciel kołchozu w Bargłowie, Piotr Prawdzik pojechał do miasta prosić o przydzielenie ochrony, czuł się zagrożony. - Masz strażnicę wojsk pogranicznych NKWD pod bokiem, włos z głowy ci nie spadnie - usłyszał. Kiedy wracał, spod mostku wyszło dwóch ludzi w maskach, zastrzelili go. Awusimowicz, sekretarz rajkomu, pan życia i śmierci, nie ruszał się bez nabitej broni. Pisał w relacji: prowadził strażnik aresztowanego bandytę, ten wszedł do toalety, wyskoczył oknem. Zrobiliśmy obławę, dostał dwa postrzały (jeden ode mnie, pochwalił się). Zamknęliśmy go pod strażą w szpitalu, ale go wykradli... No, to przecież opowieść jak z Warszawy w 1944 roku!

Awusimowicz pisze, że w Puszczy Augustowskiej było sześćdziesiąt and". To elephantiasis! Ja i dwudziestu nie mogę się doliczyć. Jako członków and" wymienił dziesiątki ludzi. Ze strachu wrogowie mnożyli mu się w oczach. W roku 1940, w apogeum sowieckiego terroru!
To też brzmi jak raport z Generalnego Gubernatorstwa w 1943 czy w 1944 roku!
Tak samo jest nad Biebrzą. Baza partyzancka na uroczysku Kobielno, 10 km od Jedwabnego, przetrwała aż do 23 czerwca 1940 roku. Likwidowało ją kilka batalionów wojska. Nastąpiły aresztowania - i spowodowały masową ucieczkę do lasu. Rozbudowała się ogromna sieć drobnych oddziałów partyzanckich.

10 maja 1941 roku został zastrzelony faktyczny szef NKWD w Jedwabnem lejtnant Szewieliow. Znów porównanie z Warszawą: dla tego rejonu to rzecz na miarę zabicia Kutschery. Ale zamach na Kutscherę w lutym 1944 roku to wznosząca się fala konspiracji i nadzieja na rychłe wyzwolenie. A tu maj 1941 roku, wielkie straty w ZWZ wskutek aresztowań. I ginie lejtnant NKWD.

Celem partyzantki nie jest zabicie iluś feldfeblów, tylko stworzenie dwuwładzy. Ideałem partyzantki jest: w dzień oni, w nocy my. Albo: w mieście oni, na wsi my. Linia kolejowa oni, ale dwa kilometry dalej my.

Tak było w Augustowskiem i nad Biebrzą. W Puszczy Nalibockiej czy w lasach szczuczyńskich na Nowogródczyźnie partyzantka trwała do czerwca 1941 roku. Bataliony Śmierci Strzelców Kresowych do wiosny 1941 roku likwidowały funkcjonariuszy wroga na obszarze od Łap i Bielska Podlaskiego po Wysokie Mazowieckie. W lutym 1941 roku zginął rejonowy komendant milicji w Łapach.
Szef NKWD Białorusi Canawa meldował I sekretarzowi Ponomarience: złapaliśmy tego, zabiliśmy tamtego, była potyczka... Widocznie dla aparatu bezpieczeństwa to ważne wydarzenia, choć nas zaskakuje, o jak drobnych incydentach zbrojnych mówią te meldunki (ale dzięki temu mamy bardzo szczegółowy wykaz działań podziemia).

A z punktu widzenia Polaków? Oto istnieją jacyś asi". Bronią nas i mszczą. Zabijają kolaborantów i funkcjonariuszy okupanta. Podczas ostatniej wywózki 20 i 21 czerwca 1941, która objęła bardzo wielu ludzi z Augustowa i okolic, gruchnęła wieść: Partyzanci odbiją". I nastąpiło uspokojenie. Mówili mi ludzie, których wtedy wywieziono: Mieliśmy przekonanie, że partyzanci nas odbiją. Ale widocznie nie mogli"...

Partyzantkę przeciwstawia się czasem egularnej" konspiracji, powstającej z upoważnienia naczelnego wodza. Ale to staje się aktualne od 27 września, kiedy mjr Galinat zjawia się w Warszawie z pełnomocnictwami Rydza-Śmigłego.

Mówiąc o konspiracji i partyzantce w najwcześniejszym okresie, nie można nie uwzględnić dywersji pozafrontowej", która przed wojną szkoliła specjalistów i opracowała zasady konspiracji. Z niej wyrośli tacy specjaliści, jak dowódcy Związku Odwetu Niepokólczycki oraz Kedywu Fieldorf i Mazurkiewicz. Przed 1939 rokiem powstały, zwłaszcza na terenach pogranicznych, sieci dywersji pozafrontowej". Opierały się na trójkowym systemie konspiracji. Miały ukryte magazyny broni, standardowe: jeden rkm, trzy visy, zapas trotylu. Byli wyszkoleni ludzie, tacy, których trudno było podejrzewać. Znakomity przykład: dr Józef Rybicki Andrzej" - belfer łacinnik, inwalida. Założył SZP w Tomaszowie Lubelskim, gdzie uczył w szkole. Na wieść, że Radosław" Mazurkiewicz powołał Tajną Organizację Wojskową, zgłosił się do niego. Został komendantem okręgu Radom. Nie zostaje się ni z gruszki, ni z pietruszki komendantem okręgu. Był oficerem dywersji pozafrontowej". Został potem w okręgu warszawskim szefem TOW, a następnie Kedywu AK.

Bez tej przedwojennej inicjatywy władz wojskowych nie mielibyśmy tak natychmiastowej konspiracji. Jan Karski w Tajnym państwie" pisał, że w 1940 roku nastąpiły tragiczne straty, bo Niemcy wykryli i zlikwidowali wiele małych organizacji. Twierdził, że duże organizacje, jak ZWZ, miały większą szansę przetrwać niż małe. Zimą z 1940 na 1941 rok Niemcy zupełnie rozbili okręg lubelski ZWZ, a dowodził nim pułkownik, potem generał Pełczyński. Straty w Skarżysku wiosną 1940 roku były ogromne, jedne z największych, a to był przecież ZWZ.

Dywersyjna Organizacja Wojskowa w Augustowskiem przetrwała okres sowiecki bez strat. To byli fachowcy, zastosowali najskuteczniejszy, trójkowy system konspiracji. A wielka Polska Organizacja Wojskowa, która objęła Grodzieńszczyznę, Polesie, Nowogródczyznę i część Białostockiego, i na ziemiach wschodnich mogła sobie ZWZ schować do kieszeni, została doszczętnie rozbita. Dowodziła nią 19-letnia dziewczyna. Przyjęła system dziesiątkowy. No i jak jednego złapali, to cała dziesiątka przepadała. /…/”

Miłej lektury :-)
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information