Guest Posted September 30, 2002 Posted September 30, 2002 Chcialem anonimowo zaczac dyskusje na temat:posiadanie broni palnej (wyjkopki i strychowce)z okresu do 1950 r. Co sadzicie - czy wiercic czy nie ? W/g mnie lepiej zbunkrowac" niż wiercic! Szkoda uszkadzac trwale cos z czym dziadek niemca ganial i przez to znacznie obnizac jego historyczna wartosc ... to bez sensu.Chcialbym poznac wasza opinie na ten temat - i olekcie ustawe i uwafgi ze mnie juz ktos sciga - lepiej sie nie logujcie i wypowiedzcie swa prawedziwa opinie na ten temat niz piszcie bzdury ... pozdrawiam !XXX
Guest Posted September 30, 2002 Posted September 30, 2002 Najlepszym wyjsciem wydaje mi sie jednak skitranie takich znalezisk pod materac" no chyba, ze jest to jakis pocisk , mina czy cos innego z materialem wybuchowym- to bezwzglednie zdezaktywowac lub (jak sie nie umie) dzwonic po saperów! Natomiast taki wykopany karabin to na pewno nie towar dla mafii! Powinno sie wyjac zamek i go zchowac bez wiercen natomiast reszte broni smialo eksponowac!! Pozdrawiam i gratuluje odwagi do rozpoczecie dyskusji.
Guest Posted September 30, 2002 Posted September 30, 2002 Panowie !!!!! Znowu?????przeszukajcie najpierw forum zanim zadacie pytanie. temat poruszany wiele razy, podsumowując każdy robi jak chce,ale pamietajcie że:za elementy broni uważa sie lufa, komora nabojowa, zamek szkielet broni i baskila. i jak przewiercisz lufe uszkodzisz zamek to i tak mogą się przyczepic do szkieletu broni....tak więc kazdy pilnuje swojej dupy i sdam sie o nia martwi i .... rada nie chwalcie sie że macie żelastwo w chacie bo wróg nie śpi. Pozdrow
Guest Posted September 30, 2002 Posted September 30, 2002 do Ja tesh nie chcemumiesz dezaktywować miny? super! udziel nam kilku rad, rozerwiemy się razem! pomysł z zamkiem masz dobry, ale nie wiem czy wystarczy jako pozbawienie broni cech użytkowych"
Peter Posted September 30, 2002 Posted September 30, 2002 1. Oficjalne unieszkodliwienie" broni - rusznikarz z uprawnieniami.2. Po wierceniach" wydaje on świadectwo - płatne.3. Z bronią i świadectwem - na policję celem rejestracji.4. Dopiero potem , na ścianę.
Guest Posted September 30, 2002 Posted September 30, 2002 Ja osobiscie nie potrafie dezaktywowac min ale bliska rodzina tak (byly saper). Poza tym napisalem, ze jak ktos nie potrafi to niech po saperów dzwoni- bron boze nie namawiam do walenia mlotkiem itp... Podobno pozwolenie na bron kolekcjonerska kosztuje 2000zl??
Guest Posted October 1, 2002 Posted October 1, 2002 ja nic nie wiercę a sprzęt chowam pod materac . szkoda psuć uroku działającej broni .
Guest Posted October 1, 2002 Posted October 1, 2002 jezeli broń jest w kiepskim stanie to wiercenie istotnych elementów nie powinno bardziej zaszkodzić, natomiast w przypadku strychowców, bądź innych egzemlarzy w dobrym stanie celowe uszkadzanie to już przegięcie.Osobiście nie targnął bym się wiertarką tudzież spawarką na Visa ,czy P 08 (...co kto woli)lepiej niech lezy zakonserwowany w pewnym miejscu. Nie wspomnę o rodzinnych pamiątkach przekazywanych z ojca na syna.
Guest Posted October 1, 2002 Posted October 1, 2002 Dionizy , tak trzymaj , taka postawa cieszy:) . Jeśli ktos boi się wpadki to po prostu niech zmieni hobby .
Guest Posted October 1, 2002 Posted October 1, 2002 Dokonywanie uszkodzen na historycznej broni jest po prostu barbarzyństwem. Wyobrażacie sobie wiercenie dziur w Visie przedwojennej produkcji? Przecież obok tego, że jest to niemy swiadek historii jest to również piękny przedmiot o harmonijnych kształtach. Dlatego nigdy osobiscie nie zniszczę żadnego egzemplarza historycznej broni choćby za jego posiadanie groziła nie wiem jaka kara.
Guest Posted October 1, 2002 Posted October 1, 2002 wyście chyba poszaleli !!Niech tylko sąsiad coś takiego zauważy , a policja będzie miała kolejnego Rusznikarza mafii" dla gazet. Może jeszcze miny będziecie kolekcjonować??? Wg polskiego prawa nawet za wykopaną łuską z niezbitą spłonką można ukaraćNie przytaczam innych argumentów , chyba nie poskutkują :-(
Guest Posted October 1, 2002 Posted October 1, 2002 i to własnie chcialem uslyszec - lepiej zbunkrowac niz powiercic !!! ja bym sobie chyba reke przewiercil preedzej niz moje cudenka ... ooops - wygadalem sie :)))))))))pozdrowienia
Guest Posted October 1, 2002 Posted October 1, 2002 dodam jeszcze ze jak ktos sie wystraszyl i za wszelka cene chce przewiercic cos ladnego to niech lepiej to sprzeda :) dla mnie wiercenie i uszkadzanie broni palnej to tak jakbysmy musieli spalac okladki w bagnetach czy scierac sygnatury itp ... tak trzymac - FIGHT THE POWER !
okejos Posted October 1, 2002 Posted October 1, 2002 panowie. z tym sprzedawaniem to uważajcie. nie ukrywam ze duzo broni przeszło przez moje łapki (taki region) ale miałem juz podpuchy z policji - więc jedyna rada masz to NIE CHWAL SIE I BAW SIE SAM . ALE!!!!! pamietajcie że każda bron raz do roku strzela sama (o czym sie niestety przekonałem na własnej skórze) i jak nie macie przyjaciela chirurga to.....
Guest Posted October 1, 2002 Posted October 1, 2002 raz do roku to nawet kij od miotły wystrzeli.....:)
Guest Posted October 1, 2002 Posted October 1, 2002 Koledzy, przed tym wierceniem i spawaniem to sprawdzajcie czy przypadkiem nie został nabój w komorze, a że broń sama strzela raz na jakiś czas to się przekonałem przed kilkunastoma laty jak byłem myśliwym.
Guest Posted October 1, 2002 Posted October 1, 2002 Świete słowa - jesli juz nie spawamy i nie wiercimy to uważajmy bardzo uważając,że broń jest zawsze załadowana - i mnie zdarzyła się przygoda - nie powinno ale walnęło.Pozdrowienia dla wszystkich odważnych i zdeterminowanych!!!
vivaldi Posted October 3, 2002 Posted October 3, 2002 Ja proponuje skitrac giwerki i robic zapas soli i zapalek jak to robili nasi ojcowie gdy czuc bylo proch ludzkiej niezgody w powietrzu....
Guest Posted October 4, 2002 Posted October 4, 2002 wiercenie broni to barbarzyństwo w największym wydaniu i jako pomysł to chry sen pijanego idioty - to tka jakby niszczyć samochód bo też może kogoś przejechać - przestępcy mają broń niowoczesną i nie potrzebują starych strychowców- wbrew temu co myśli nasz rozmodlona policja
mongo Posted October 4, 2002 Posted October 4, 2002 Już sobie wyobrażam mafię używającą przypuśćmy MG-42. Przecież to niemożliwe!
Guest Posted October 4, 2002 Posted October 4, 2002 Gdzieś czytałem taki raport podany oficjalnie, że policja szacuje, że z broni która jest a ludziach" a mowa o tej I i II wojennej można by wystawić 2 dywizje piechoty i kto wie czy jedna z nich nie byłaby zmotoryzowana i wyposarzona w sprzęt ciężki. A z kolegami się zgadzam. Wiercenie broni powinno być karalne jako celowe niszczenie zabytków. W takim razie powinno nakazać filatelistom przecinać wszystkie znaczki na 4 a jedną część składać w depozycie policyjnym żeby przez przypadek Poczta Polska nie poniosła strat. Trzymajcie się wszyscy :-)SZUKAM
krzysiek Posted October 4, 2002 Posted October 4, 2002 Tym bardziej, że posiadanie nawet przewierconej broni nadal jest karalne. W ustawie mowa jest o posiadaniu istotnych części broni" a ani słowa o tym w jakim mają być stanie. Czyli w razie wpadki, nawet jeśli broń jest nawiercona, moża w najgorszym przypadku dostać 8 lat.Kiedyś rozmawiałem z rusznikarzem, który twierdził, że taką nawierconą lufę potrafi doprowadzić do pełnej sprawności w pół godziny. Oficjalne zniszczenie lufy (takie z certyfikatem rusznikarza) wygląda w ten sposób, ze piłuje lufę do połowy piłką. Wygląda to koszmarnie.Na szczęście mnie temat nie dotyczy - nie mam broni. PozdrawiamKrzysiek
Frozzer Posted October 4, 2002 Posted October 4, 2002 ja juz wole powiercic i bezpiecznie na sciane powiesicnie mowcie mi ze to barbazynstwo, gdyz i tak nic nie widac, jak wierci sie od dolu w miejscu, ktore zakrywa kolba (z pistoletami jest inaczej, ale ja broni krotkiej nie kolekcjonuje)ja nie mam zamiaru strzelac z moich eksponatow i wole wywiercic, zaspawac, uciac, a spac spokojnie.
Guest Posted October 4, 2002 Posted October 4, 2002 A ja chciałbym mieć w czym powiercić ale na razie nie miałem szczęścia.
Recommended Posts
Archived
This topic is now archived and is closed to further replies.