Jump to content

ubenfurer

Forum members
  • Content Count

    2007
  • Joined

  • Last visited

    Never

Community Reputation

0 Neutral
  1. ale niektórzy na miecz średniowieczny się nabrali ;-)
  2. żałuje huk , nawet nie wiesz jak bardzo , ale życie nie wybiera ,
  3. wszystko ładnie , pięknie ale gdzie są moje klamerki ? ;-) gratulacje pozdrawiam
  4. hihihi , jak zwykle niezapomniane przygody , wspaniale powspominać mile spędzony urlop , ale nie wiem czy drugi raz bym powtórzył taki manewr , myślę że na przyszły rok pomyślimy o parasolach :-) tymczasem od piątku bawię małego bieszczadnika :-) na kwiecień wypadł termin więc w tym roku nie zabawię w górach . Oczywiście Huk pamiętaj o mnie i o moich klamerkach ;-) , szczególnie wękierska bo takowej nie posiadam i życzę owocnych , ciekawych znalezisk pozdrawiam uben
  5. robiąc zdjęcie nie całuję się z aparatem tylko trzymam w odległości 20-30cm od twarzy gdyż zdjęcie widać w ekranie w aparacie , więc z takiej odległości chuch by nie doleciał omijając aparat z prawek strony , a poza tym była niezła pogoda i nie możliwością było chuchać parą , zdjęcie zrobione około północy
  6. papierosy pale , ale robiąc zdjęcie nie paliłem i nie chuchałem
  7. a tu już zdjęcie czyste , hmmm...
  8. nieco odświeżę wątek , z wczorajszej nocnej podróży , zaciekawiły mnie armaty i pozwoliłem sobie zrobić fotki , ktoś mi w obiektyw wskoczył jak widać ...
  9. UUU CZYLI NIEZłY SKARB CI SIę TRAFIł ,nieźle, gratulacje POPROSIMY o wiecej szczegółów tej przygody :-)
  10. cześć huk , tam na lipiec trochę dla nas zostaw ;-) pozdrawiam
  11. hej w ostatni dzień tygodnia zawsze jestem w Szczytnie ale bardzo chętnie skorzystam to sie umówimy i ja jestem w trakcie namierzania ciekawego miejsca niedaleko Ortelsburga , jak będziesz to się odezwij -pozdrawiam
  12. Opowiem wam taką ciekawostkę jaka wydarzyła mi się podczas pracy : Rok temu wracałem ze Szczytna do domu z dwoma pasażerami których szkoliłem . Dzień ładny , słoneczny , bezwietrzny - aż chce się żyć. W samochodzie z radia płynie muzyka to rozmowy , to przyśpiewki , kawały itd .W pewnym momencie dojeżdżam do długiego zakrętu i nagle ni stąd ni zowąd wyskoczył mi niespodziewanie z prawej strony drogi śliczny , biały ,duży , lśniący gołąb .Aż mnie przytkało z wrażenia .Zacząłem ostro hamować żeby niepotrzebnego placka na jezdni nie zrobić a on sobie spokojnie na moim pasie ruchu sfrunął i na sekundę zatrzymał a następnie w ostatnim momencie zatrzepotał swoimi dużymi skrzydłami i wzbił się w powietrze i odfrunął .Z ulgą zdjąłem nogę z pedału hamulca i ze zdziwieniem sądząc razem z moimi pasażerami że to jakiś znak aby wolniej jechać prowadziliśmy dalszą jazdę . Wiadomo człowiek uhahany jak ma już niedaleko do domu a to jeszcze przy piątku , ostatni dzień roboty to się o niczym innym nie myśli jak tylko o wolnym weekendzie . Dojeżdżając do skrzyżowania w ostatniej miejscowości coś mnie tknęło aby zerknąć na prędkościomierz prędkość była przepisowa i przypomniała mi się stara maksyma -spiesz się powoli - i kontynuowałem dalszą jazdę . Zauważyłem z prawej strony skrzyżowania czerwonego poloneza który zatrzymał się aby mnie przepuścić gdyż jechałem drogą z pierwszeństwem . Nagle coś poszło nie tak :-) i koleś włącza się do ruchu z impetem .Ja znowu ostro w pedał hamulca i w ułamkach sekundy patrzę czy nie jedzie nikt lewym pasem odbijam fajerą w lewo by uniknąć mocniejszego, czołowego zderzenia .Ale to były setne sekundy i niestety zderzenie było nieuniknione .Skasował mi tylko prawą , przednią stronę pojazdu ale na szczęście dalej mogłem kontynuować jazdę do mechanika .Polonez niestety na lawetę . Po unieruchomieniu pojazdu spojrzeliśmy po sobie i zdecydowanie stwierdziliśmy że duży , lśniący gołąb był dla nas znakiem i to cud że nie jechałem bardzo szybko ( co rzadko mi sie to zdarza ) bo by nas tam zbierali kawałkami----a co najlepsze w tym wszystkim to CMENTARZ położony na rogu skrzyżowania do którego mieliśmy tylko kilka metrów .
×
×
  • Create New...

Important Information