Jump to content

Gustav Hirsch

Forum members
  • Posts

    254
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gustav Hirsch

  1. Ze swej strony proszę i apeluję o niewszczynanie dyskusji na temat noszenia parki zimowej bez spodni zimowych, jako że w tej sprawie obie strony nieraz już powiedziały wszystko, co miały do powiedzenia. Kto mają ekscentryczny zwyczaj słuchać cudzych argumentów, zna takowe na pamięć i na wyrywki, a kto tego zwyczaju nie ma, tym razem nie posłucha również.
  2. Znam trochę ludzi z naprawdę dobrych tradycyjnych rodzin. Nie podkreślają tego. Nie muszą. To widać, słychać i czuć... ...między innymi cechuje ich powściągliwość w mówieniu o sprawach, o których mało wiedzieli. Ale cóż - jak to mówią, zdarza się w najlepszej rodzinie, z pieskiem i kanarkiem w klatce". Komunikuję Jaśnie Panu, że standardową zapłatą dla rekonstruktora jest zwrot kosztów dojazdu (a i to niekoniecznie) i niezbyt wyszukany posiłek. Ewentualnie zamiast zwrotu kosztów występuje kwotowy żołd, w praktyce wystarczający akurat na podróż.
  3. Po sprawiedliwości - delegacją kombatantów" nazwała ich konferansjerka. Na rekonstrukcjach konferansjerzy głupsze rzeczy mówią.
  4. Pierwszy sekretarz już nie mówię KC, ale nawet komitetu gminnego PZPR ubrałby się na taką okazję stosownie do okoliczności.
  5. Aktualności się zdezaktualizują, a szkoda, żeby taki opis znikł w mrokach niepamięci, przeto tutaj wklejam: 11 listopada 2013 r. w Żarowie. Dzień Narodowego Święta z okazji 95. Rocznicy Odzyskania Niepodległości. O godzinie 10:30 pod Żarowską Izbą Historyczną przy ul. A. Krajowej zatrzymuje się kawalkada pojazdów, z których wysiadają odziani w historyczne umundurowania członkowie Stowarzyszenia Historycznego GRH Pancerni Strzegom. Tym samym rozpoczynają się przygotowania do Wystawy Broni i Militariów oraz uroczystej parady. W zaledwie kilkanaście minut Żarowska Izba Historyczna wypełnia się po brzegi przeróżnymi eksponatami głównie z czasów II Wojny Światowej, choć nie tylko. Wśród nich są ciężkie karabiny maszynowe, karabiny powtarzalne, karabinki automatyczne, broń krótka, ekwipunek żołnierski, środki łączności, liczne odznaczenia oraz wiele innych. Na pierwszych zwiedzających nie trzeba było czekać zbyt długo. Pojawili się bowiem zanim jeszcze wszystko znalazło się na swoim miejscu. Wielu z zaciekawieniem zaglądało do wnętrza zaparkowanych przed Izbą pojazdów militarnych. Po godzinie 11:00 szef GRH Eugeniusz Stodolak zarządził odprawę, podczas której wyznaczono wartę honorową, która ma być zaciągnięta przy Pomniku Pamięci Narodowej w Żarowie. Z niezwykłą pieczołowitością członkowie Grupy sprawdzają umundurowanie oraz poprawiają ekwipunek tuż przed wymarszem na mszę św. w kościele pw. NSPJ w Żarowie. Chwilę potem przed Izbą formowany jest szyk dwójkowy. W końcu pada komenda "Naprzód Marsz. Całość Grupy prowadzi z szablą na ramieniu porucznik Wojska Polskiego w umundurowaniu z września 1939 roku. Dla wszystkich jest to nie małe przeżycie. Po mszy św. o godzinie 12:30 Grupa w podobnym szyku dwójkowym ustawia się tuż za żarowską orkiestrą dętą do przemarszu pod pomnik mieszczący się przy ul. Łokietka. Zaskoczenie ogromne, nikt bowiem z członków Grupy nie spodziewał aż tak zaszczytnego miejsca w szeregu. Przy dźwiękach orkiestry pochód rusza ulicami Mickiewicza i Armii Krajowej na Osiedle Piastów. Po przybyciu na miejsce GRH Pancerni Strzegom zaciągają pierwszą w historii wartę honorową przy tutejszym pomniku. Następuje powitanie zgromadzonych, odegranie hymnu narodowego, przemówienie burmistrza Leszka Michalaka wreszcie składanie kwiatów i zniczy. Wyczytana delegacja "Pancernych składa się z trzech osób, wszyscy w mundurach wrześniowych. Prowadzący porucznik WP toruję im drogę głośnym okrzykiem "PRZEJŚCIE. Podchodzą tuż pod pomnik, składają wieniec przystrojony biało-czerwonymi kwiatami oraz oddają honory. Po zakończeniu uroczystości w krótkiej, choć niezwykle ciepłej rozmowie z burmistrzem Żarowa, padają słowa: "... po raz kolejny jesteśmy w Żarowie i choć mamy zaproszenia z całego, kraju to przyjechaliśmy właśnie tutaj. Jesteśmy sąsiadami, to Nasz region i to właśnie z nim czujemy się szczególnie związani. Cieszymy się, z możliwości zaprezentowania w Żarowie oraz w tutejszej Izbie Historycznej. Po wykonaniu ostatnich pamiątkowych fotografii na tle pomnika zmarznięci choć w doskonałym nastroju "Pancerni maszerują do Żarowskiej Izby Historycznej. Po drodze nie brakuje miłych gestów ze strony mieszkańców Żarowa, którzy z okien wykonują fotografie i pozdrawiają. Inni przystają wraz z dziećmi na ulicy aby popatrzyć na historyczne mundury oraz lśniące w słońcu uzbrojenie. W Izbie czeka już ciepła herbata, kawa i pyszne ciasto. Ponownie sala zapełnia się zwiedzającymi wystawę mieszkańcami. Jest niezwykle gwarno, pada wiele pytań o eksponaty prezentowane w każdym niemalże kącie sali ekspozycyjnej. Są wspólne fotografie ze zwiedzającymi, którzy nie kryją podziwu dla pasji oraz zaangażowania goszczących w Żarowie członków GRH ze Strzegomia. Niektórzy z nich specjalnie przyjechali do Żarowa nawet z Polkowic oraz Opolszczyzny. To prawdziwi miłośnicy historii wojskowości oraz militariów. Ich wiedza jest ogromna. Wiedzą tą oraz swoją życiową pasją dzielili się w tym dniu chętnie i z przyjemnością. To właśnie za to należą się im szczególnie serdeczne podziękowania." http://pancerni.eu/zdjecia/category/49-dzn2013
  6. @ Lipek Akurat okulary są koszer. Sam takową protezę nosząc, trochę się tym interesowałem. Wbrew pozorom nie wszyscy okularnicy w WH nosili okulary ogólnowojskowe. Nawet szeregowcy. Owszem, najwięcej było drucianych okrągłych, ale trafiały się ebonitowe, trafiały się druciane owalne, ba, znalazłem zdjęcia podoficerów w okularach bezoprawkowych, takich jak teraz są w modzie.
  7. Myślę, że dałeś doskonały przykład tego, czego się domagałeś zakładając ten wątek. Mam nadzieję, że za Tobą pójdą inni. BTW w kwestii crushera u podoficerów orzecznictwo jest niejednolite.
  8. To co zwykle - na wypadek, jeśli się zjawi ktoś niegramotny a chętny do nauki, warto zamieszczając wzór negatywny opisać punkt po punkcie, co jest nie tak.
  9. Pantera akurat może się obyć bez pełnej obsady. Przedni strzelec na przykład jest niekonieczny, a dowódca może francuską modą być sam sobie sterem, celowniczym i ładowniczym.
  10. Wyroki wyrokami, nie wszystkich z POW (Po coś Ośle Wrócił) wsadzali do więzienia (choć prześwietlali wszystkich dokładnie), bo ktoś musiał ten socjalizm budować, sama chęć szczera to za mało. I po co do archiwum? Posłem był jawnie. A z trzeciej strony za Stalina byle kogo za granicę nie wypuszczali. Borchardt po powrocie o morzach i oceanach mógł sobie tylko pomarzyć.
  11. Jakom rzekł, całych Wraków" nie czytałem, ale akurat partie poprzedzające uwięzienie głównego bohatera i następujące po wyjściu z więzienia owszem, opis eakcyjnych" warstw społecznych, zaangażowanie bohatera w budowę nowej rzeczywistości itp., i nóż mi się w kieszeni otwierał.
  12. W każdym razie czytałem... no dobrze, przeglądałem... jego książkę napisaną po wojnie pt. Wraki", IV wydanie w ciągu 6 lat, 100.000 nakładu, dwa dość grube tomy, klasyczny produkcyjniak.
×
×
  • Create New...

Important Information