Skocz do zawartości

bodziu000000

Użytkownik forum
  • Zawartość

    64 067
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    507

Zawartość dodana przez bodziu000000

  1. Deutscher Panzerwagen Sd. Kfz. 223 Pak - Treffer Petrikau Polen"
  2. http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/smiglowce-dla-polskiego-wojska-potencjalne-koszty-nowych-maszyn,807815.html 7,2 miliarda na nowe śmigłowce. Miało być "taniej i lepiej, a może być drożej i gorzej Na 50 śmigłowców H255M Caracal planowano wydać 13,5 miliarda złotych. Teraz na 15 do 19 różnych maszyn zarezerwowano w budżecie do 2022 roku 7,2 miliarda złotych. Antoni Macierewicz, gdy był jeszcze szefem MON mówił, że kupi nowe śmigłowce "szybciej, taniej i lepiej. Zarezerwowana kwota wzmacnia jednak przypuszczenia, że tańsze nie będą a warunki zakupu będą gorsze. - Do tej liczby łącznie 50 śmigłowców dotrzemy, po pierwsze szybciej, po drugie, mniejszymi kosztami, a po trzecie, z lepszymi skutkami - deklarował w lutym 2017 roku Antoni Macierewicz. Tymczasem eksperci zwracają uwagę na to, że kiedy Polska chciała nabyć kilkadziesiąt maszyn od jednego producenta, to miała większą możliwość uzyskania dobrych warunków. Teraz, kupując ich znacznie mniej, siła polskich negocjatorów jest odpowiednio mniejsza. - Jest wyjątkowo mało prawdopodobne, aby kupione w ramach nowych przetargów maszyny były jednostkowo tańsze niż w tym poprzednim, anulowanym. Nie ma również szans na porównywalny udział polskiego przemysłu - podkreśla w rozmowie z tvn24.pl Juliusz Sabak, dziennikarz portalu "Defense24.pl. Pieniądze zarezerwowane, negocjacje trwają Taki rozwój sytuacji uprawdopodabnia informacja o kwocie, jaką zarezerwowano w budżecie na program śmigłowcowy w najbliższych latach. Podała ją 9 stycznia w Sejmie minister finansów Teresa Czerwińska. - Jeśli chodzi o plan modernizacji technicznej w latach 2018-2022, to mamy zabezpieczone łącznie 7,2 miliarda złotych na program śmigłowcowy - stwierdziła minister. W odpowiedzi na pytania tvn24.pl MON sprecyzowało, że ta kwota jest przeznaczona na "pozyskanie śmigłowców CSAR/SOF, ZOP/CSAR oraz uruchomienie zakupów śmigłowca uderzeniowego KRUK (pierwsze sztuki). Oznacza to dwa prowadzone obecnie postępowania. Jedno, najbardziej zaawansowane, zakłada zakup ośmiu maszyn dla wojsk specjalnych (to owe CSAR/SOF). MON czeka obecnie na ostateczne oferty producentów. Być może umowa zostanie podpisana w tym roku. Drugie postępowanie, mniej zaawansowane, zakłada zakup czterech śmigłowców dla Marynarki Wojennej (ZOP/CSAR) i opcję na zakup czterech kolejnych. Mowa więc o 12 maszynach i dodatkowo czterech w opcji. Program Kruk jest natomiast ciągle we wstępnej fazie analityczno-koncepcyjnej. Choć w latach 2016-2017 MON wiele razy zapewniało o jego wielkim znaczeniu a szereg firm przedstawiło swoje wstępne oferty, to nie ma informacji o wszczęciu właściwego postępowania. Plany mówią jednak o dostarczeniu trzech pierwszych maszyn do 2022 roku. Konkrety są tajne Razem daje to więc maksymalnie 15-19 maszyn, które MON planuje kupić do 2022 roku. Dodatkowo może wpłacić zaliczki na poczet dalszej realizacji programu Kruk w przyszłości, po 2022 roku. W jego ramach resort chce bowiem kupić kilkadziesiąt maszyn, choć nie wiadomo ile konkretnie, bo w ministerstwie podawano różne liczby, od 20-30 po 100. Precyzyjne plany MON nie są jednak znane. Szczegóły postępowań są niejawne. Nie da się więc dokładnie wyliczyć, ile ministerstwo planuje przeznaczyć na śmigłowce. Co za tym idzie, nie można jednoznacznie stwierdzić, że maszyny kupowane przez rząd PiS będą droższe, niż te, których zakup wynegocjował wstępnie rząd PO. Będzie to można stwierdzić dopiero po podpisaniu kontraktów. - Jest też oczywiście możliwe, że te zarezerwowane środki nie zostaną wydane na śmigłowce do 2022 roku lub zostaną wydane na ten cel tylko w części. Mogą też zostać przesunięte na inne zadania związane z realizacją modernizacji technicznej. Powiedziałbym nawet, że to dość prawdopodobny scenariusz - zaznacza Tomasz Dmitruk, dziennikarz miesięcznika "Nowa Technika Wojskowa. Wygórowane wymagania i małe możliwości Po prostu negocjowanie nowych umów może się przeciągnąć a i tak okaże się, iż osiągnięcie warunków oczekiwanych przez MON jest niemożliwe przy tak małych zamówieniach. Zwłaszcza, że były już minister Macierewicz deklarował dostawy w połowie 2019 roku i według nieoficjalnych informacji taki warunek ministerstwo postawiło w negocjacjach. Natomiast wyprodukowanie i dostarczenie śmigłowca w specjalistycznej wersji odpowiadającej polskim wymaganiom, to według ocen ekspertów co najmniej dwa lata od podpisania umowy. Jak mówi Sabak, uzyskanie lepszych warunków w obecnych postępowaniach niż w przetargu anulowanym w 2016 roku będzie trudne. - Trzeba pamiętać, że w poprzednim był zawarty również wieloletni serwis, pakiet szkoleniowy oraz offset - podkreśla dziennikarz "Defense24.pl. - Ewentualnie dobre warunki można by próbować uzyskać, gdyby zarówno śmigłowce dla sił specjalnych, jak i Marynarki Wojennej kupiono od jednego producenta i powiązano to z opcją na kolejne zakupy w przyszłości. Jednak nie znam żadnych tego typu planów MON - dodaje Sabak."
  3. http://fakty.interia.pl/swiat/news-katastrofa-tureckiego-samolotu-wojskowego,nId,2509649 KATASTROFA TURECKIEGO SAMOLOTU WOJSKOWEGO Trzech członków załogi zginęło w katastrofie samolotu wojskowego w tureckiej prowincji Isparta – informuje Reuters. Przyczyny wypadku nie są znane. Należący do tureckiej armii samolot wojskowy CN-235 CASA, na pokładzie którego znajdowało się dwóch pilotów i technik, wystartował z bazy w ramach zaplanowanego lotu szkoleniowego. Po niespełna dwóch godzinach kontakt z załogą został utracony. Natychmiast rozpoczęła się akcja ratunkowa. Jak się okazało, samolot rozbił się w miejscowości Yarvac. Trzej żołnierze znajdujący się na pokładzie zginęli - potwierdziła turecka armia w specjalnym oświadczeniu. Na razie nie wiadomo, dlaczego doszło do katastrofy."
  4. o nazwie własnej Muschi"
  5. http://wiadomosci.onet.pl/swiat/turcja-samolot-zjechal-z-pasa-tuz-przy-morzu-czarnym/v1q729v Turcja: samolot zjechał z pasa tuż przy Morzu Czarnym Samolot lecący z Ankary do Trabzon na północy Turcji zjechał z pasa po wylądowaniu i zatrzymał na skarpie tuż przy Morzu Czarnym. Załoga i ponad stu sześćdziesięciu pasażerów zostali ewakuowani. Incydent wywołał panikę wśród pasażerów a zdjęcia samolotu, który utknął w piachu w odległości zaledwie kilku metrów od morza obiegły tureckie media. Gubernator prowincji Trabzon zapewnił, że wszyscy, którzy byli na pokładzie są bezpieczni a specjaliści badają, jak doszło do zdarzenia. Samolot prywatnych linii lotniczych Pegasus Airlines wyleciał z Ankary w godzinach nocnych. Lotnisko w Trabzonie zostało na kilka godzin zamknięte, odwołano też część lotów. Teren wokół samolotu został zabezpieczony."
  6. http://bialystok.wyborcza.pl/bialystok/7,35241,22868192,terytorialsi-chca-za-darmo-przejmowac-majatek-samorzadow.html http://www.wysokomazowiecki24.pl/news/ciechanowiec/7440.html Ciechanowiec. Siedziba batalionu piechoty w budynku gimnazjum? Jest szansa Do Burmistrza Ciechanowca zostało skierowane pismo w sprawie przekazania budynku gimnazjum przy ulicy Sosnowej pod siedzibę Wojsk Obrony Terytorialnej. W zamierzeniach jest zlokalizowanie w Ciechanowcu batalionu lekkiej piechoty składającego się z około 100 zawodowych żołnierzy oraz rotacyjnie, na czas ćwiczeń, około 600 tzw. „terytorialsów”. O sprawie debatowali na dzisiejszej (29.12) sesji radni i burmistrz Ciechanowca. Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej wystosowało do Burmistrza Miasta Ciechanowiec pismo, w którym czytamy m.in.: W związku z prowadzonymi pracami nad lokalizacją pododdziału Wojsk Obrony Terytorialnej WOT oraz nawiązaniu do przeglądu nieruchomości przeprowadzonego w dniu 15 listopada 2017 roku w mieście Ciechanowiec zwracam się z prośbą o przedstawienie warunków przekazania nieruchomości przy ulicy Sosnowej 2 oraz wydzielenie na terenie miasta Ciechanowiec działek pod budowę garaży z przeznaczeniem na potrzeby Wojsk Obrony Terytorialnej Kraju. Jak zaznaczono w piśmie – preferowaną formą jest dokonanie nieodpłatnego przekazania wyżej wymienionych nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa z dalszym przeznaczeniem na potrzeby resortu Obrony Narodowej. Jak powiedział na dzisiejszej sesji przewodniczący Rady Miejskiej w Ciechanowcu Eugeniusz Święcki: z tego co wiem, dowództwu zależy na szybkim terminie, by Rada Miejska podjęła taką uchwałę. Poproszono mnie o robocze spotkanie wszystkich radnych z dowództwem Wojsk Obrony Terytorialnej, gdzie zechcą omówić zasady funkcjonowania tego batalionu w Ciechanowcu. Ma tam być około 100 żołnierzy zawodowych na co dzień i około 600 rotacyjnie szkolących się. Święcki dodał też, że jeszcze dziś odpowie na pismo, ponieważ – jak mówił na sesji: jest to temat bardzo ważny i niezwłoczny, uważam, że jest to ogromne światło dla Ciechanowca, bo jeśli faktycznie będzie tu 100 żołnierzy zawodowych (..) będzie też praca dla wielu ludzi (..). Z pisma wynika, że będą budowane też inne obiekty przy tym i dlatego też dowództwo prosi o niezwłoczne podjęcie decyzji w tej sprawie."
  7. http://www.defence24.pl/723346,indie-rozbil-sie-mysliwiec-pokladowy-mig-29k Indie: rozbił się myśliwiec pokładowy MiG-29K W Indiach rozbił się myśliwiec pokładowy MiG-29K, pilot użył fotela wyrzucanego i nie odniósł większych obrażeń. Jest to pierwszy utracony samolot tego typu przez indyjską marynarkę wojenną. Do wypadku doszło podczas startu z bazy INS Hansa na Goa, wedle indyjskich mediów pilot go przerwał ale podczas próby wyhamowania maszyny samolot wyleciał poza pas startowy. Lotnik, dopiero przeszkalający się na ten typ maszyny użył fotela wyrzucanego i nie odniósł większych obrażeń. MiG-29K rozbił się pozostając w osi pasa startowego oraz zapalił się. Został szybko ugaszony przez służby lotniskowe i nie uległ całkowitemu zniszczeniu. Nie wiadomo jednak czy zostanie wyremontowany. Zdarzenie miało miejsce w okolicach bazy indyjskiej marynarki wojennej Hansa, obok lotniska cywilnego Dabolim w stanie Goa (zachodnie wybrzeże Półwyspu Indyjskiego, nad Morzem Arabskim). Wedle doniesień samolot miał odnieść awarię, co doprowadziło do przerwania startu. Indyjscy wojskowi otwarcie wypowiadali się o problemach z niezawodnością silników MiG-29K.problemy z tym typem maszyny mieli też Rosjanie. W listopadzie 2016 roku MiG-29KUB rozbił się podczas podejścia do lądowania na lotniskowcu Admirał Kuzniecow, który operował wtedy u wybrzeży Syrii. Linie samolotów: lądowego MiG-29M, pokładowego MiG-29K oraz będącego w opracowaniu MiG-35 opiera się na w znacznym stopniu przekonstruowanym projekcie MiGa-29. Maszyna jest wyposażona m.in. w większe, nie wymienne z wcześniejszymi wersjami samolotu silniki RD-33MK oraz w całkowicie przeprojektowaną strukturę lotniczą. Marynarka wojenna Indii kupiła od RSK MIG łącznie 45 samolotów MiG-29K i MiG-29KUB (dwumiejscowych) za równowartość ok 2,2 mld USD. Pierwotnie zamówienie obejmowało jedynie 16 maszyn (12 jednomiejscowych i 4 dwumiejscowe) oraz lotniskowiec floty INS Vikramaditya. W ramach kontraktu okręt miał być przebudowany z radzieckiego krążownika lotniczego Admirał Groszkow przenoszącego jedynie pionowzloty oraz szeroki wachlarz uzbrojenia rakietowego. Samolot zebrał mieszane oceny użytkowników, pojawiły się problemy z niezawodnością silników oraz z odpornością na twarde lądowania na pokładzie lotniskowca. Mimo to podjęto decyzję o zakupie kolejnych maszyn, MiG-29K ma się stać się podstawą skrzyła lotniczego również na nowym indyjskim lotniskowcu INS Vikrant, który powstaje w lokalnej stoczni Cochin Shipyard (CSL) i ma wejść do służby na początku następnej dekady. Kolejny lotniskowiec INS Vishal ma trafić do indyjskiej marynarki wojennej w latach 30. XXI wieku. Dla tej jednostki Indie planują pozyskanie nowych samolotów niesprecyzowanego jeszcze typu lub typów. Dostawy samolotów MiG-29K w konfiguracji dla Indii miały również pewne problemy ze względu na elementy wyposażenia produkcji ukraińskiej. Po zajęciu Krymu przez Rosję w 2014 roku Kijów zablokowała współpracę z rosyjskim przemysłem zbrojeniowym, w związku z tym wyposażenie samolotu było montowane na samolotach dopiero w Indiach."
  8. http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018-01-03/rosyjski-smiglowiec-bojowy-rozbil-sie-w-syrii-nie-zyje-dwoch-pilotow/?ref=aside_najnowsze Rosyjski śmigłowiec bojowy rozbił się w Syrii. Nie żyje dwóch pilotów "Rosyjski śmigłowiec bojowy Mi-24 rozbił się w niedzielę w Syrii wskutek usterki technicznej, a dwaj z członków jego załogi zginęli - poinformowało ministerstwo obrony Rosji. Według niego katastrofa nastąpiła w trakcie przelotu na lotnisko w mieście Hama na zachodzie Syrii. "W trakcie twardego lądowania 15 kilometrów od docelowego lotniska obaj piloci zginęli. Technik pokładowy śmigłowca doznał urazów i został ewakuowany przez grupę poszukiwawczo-ratowniczą na lotnisko Hmejmim, gdzie udzielono mu niezbędnej pomocy medycznej - głosi komunikat ministerstwa dodając, że "wobec Mi-24 nie było żadnego oddziaływania ogniowego. Baza Hmejmim w prowincji Latakia na zachodzie Syrii jest głównym punktem oparcia kontyngentu rosyjskiego lotnictwa bojowego, interweniującego w konflikcie syryjskim po stronie rządowej."
  9. Pociąg pancerny Nr 6. GROMOBÓJ"
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie