bodziu000000
Użytkownik forum-
Zawartość
67 522 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
613
Zawartość dodana przez bodziu000000
-
wprawdzie te zdjęcia były ale teraz w dobrej jakości
-
zauważyli, zauważyli, ale wolę czytać inne źródła http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/mon-blaszczak-modernizacja-patriot-offset,151,0,2401943.html Umowa na Patrioty wreszcie podpisana. Zobacz, ile kosztuje bezpieczeństwo i co dają nam te rakiety Podpisanie w środę umowy na dostawę systemu kończy wieloletnie starania o pozyskanie nowoczesnej broni przeciwrakietowej i przeciwlotniczej. Problem tylko w tym, że kupimy 2 baterie za ponad 16 mld zł. Wcześniej MON obiecywał 8 baterii za 30 mld zł. Po blisko trzech latach negocjacji w obecności prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Morawieckiego, Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej podpisał w środę umowę na przeciwlotnicze i przeciwrakietowe zestawy rakietowe średniego zasięgu pierwszej fazy systemu „Wisła”. Tym samym - w 2022 r., kiedy pierwsze rakiety dotrą do Polski - dołączymy do ekskluzywnego klubu kilkunastu użytkowników Patriotów jak USA , Niemcy, Holandia, Izrael czy Japonia. Jak powiedział podczas uroczystości minister Błaszczak "nad Wisłą będzie teraz bezpiecznie. - Patriot sprawdził się w wielu państwach. Ten system został kupiony dla Wojska Polskiego również dlatego, że stacjonują tu wojska NATO i USA. Zapewni to integracje z armią Stanów Zjednoczonych - powiedział minister, który dodał, że zapłacimy za pierwsza fazę systemu Patriot 4,75 mld dol. - Rozpoczynamy wyposażanie Polski w najnowocześniejszy na świecie system obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. System sprawdzony w wielu krajach na świecie. System niebywale skuteczny, przechwytujący blisko 90 proc. celów - powiedział z kolei tuż po podpisaniu umowy Andrzej Duda. Prezydent dodał również, że wprawdzie system jest drogi, ale "co drogie to działa. - Najważniejsze że weszliśmy do elity krajów które ten system maja. Można się uśmiechać i mówić, że to daje coś tylko wojskom obrony przeciwlotniczej. Ale to skok modernizacyjny dla całej armii, bo będziemy w taki nowoczesny sprzęt wyposażali też inne jednostki - mówił prezydent. Program Wisła będzie kontynuowany Co niezwykle ważne - jak powiedział prezydent - to pierwszy etap zakupu tego systemu, ale przystąpimy do kolejnego. "Bowiem bezpieczeństwo nie ma ceny. - Mamy jednak swój budżet dlatego cieszę się, ze udało się tę cenę wynegocjować - powiedział prezydent Duda. W uroczystym podpisaniu umowy brał też udział premier Morawiecki, który powiedział, że jego rząd najpierw zapewnił Polakom bezpieczeństwo finansowe przez uszczelnienie systemu podatkowego i 500+. Teraz, jak przekonywał, czas na zwiększanie bezpieczeństwa zewnętrznego, o które jego gabinet zadbał wraz z sojusznikami poprzez zakup systemu Patriot. - Przez ten zakup Polska, USA i NATO potwierdzają wspólnotę wartości i wole wspólnej obrony wszystkich państw NATO. Dziękujemy za zaufanie dla nas, że dostajemy najnowszą wersja systemu obrony przeciwrakietowej. Wchodzimy do pierwszej ligi armii najbardziej nowoczesnych na świecie. Polscy patrioci witają Patrioty - dodał Mateusz Morawiecki. Co dostaliśmy w offsecie Jak już pisaliśmy w money.pl, w ubiegłym tygodniu MON podpisało umowy offsetowe wartości prawie miliarda zł, które będą obowiązywały 10 lat. Ma to pozwolić polskiej zbrojeniówce i armii pozyskać zdolności w zakresie dowodzenia i kierowania w oparciu o moduł dowodzenia IBCS. Dotyczy również produkcji i serwisowania wyrzutni i pojazdów transportowo-załadowczych. Mamy też brać udział w produkcji i serwisowaniu elementów wyrzutni przeznaczonych dla pocisków PAC-3 MSE. Polacy będą też wytwarzać wybrane elementy tych pocisków. Umowa przewiduje również budowę laboratorium dla badań tych rakiet, a także zdolności związanych z utrzymaniem samolotów F-16. Już w poprzednim tygodniu zapowiadaliśmy dzisiejsze, ważne wydarzenie dla polskiej obronności. Z oczywistych względów ten zakup poprawia zdolności naszej armii i cieszyć się należy, że niełatwy proces przetargowy wreszcie się zakończył. Jednak ważniejsze od podpisów na umowie jest pytanie kluczowe: co tak naprawdę kupiliśmy, co chcieliśmy kupić i czy dalej będziemy program „Wisła” kontynuować? Jak już pisaliśmy w money.pl, ów program ma być odpowiedzią na brak w naszej armii nowoczesnego systemu obrony powietrznej średniego zasięgu. Pozwoli niszczyć samoloty, śmigłowce, ale też i rakiety balistyczne wroga. Przestrzale rakiety, jakimi dysponuje teraz Wojsko Polskie, nie zapewniają takiej ochrony. Rządowi PiS oddać należy, że kolejne gabinety zdawały sobie z tego sprawę, ale niewiele zrobiły, by przyśpieszyć cały proces wyboru takiego systemu. Udało się to wreszcie ministrowi Błaszczakowi, ale pytań co do dalszej przyszłości Patriotów w Polsce nadal jest dużo. To ciągle mało? Wszystko dlatego, że podpisana w środę umowa dotyczy tylko dostawy tzw. pierwszej fazy projektu. W jej ramach dostaniemy dwie baterie systemu Patriot (16 wyrzutni, cztery radary i cztery stanowiska dowodzenia) produkowane przez amerykańską firmę Raytheon. Co należy uznać za sukces do Polski będą też zintegrowane z najnowocześniejszym systemem zarządzania walką IBCS innego amerykańskiego producenta - firmy Northrop Grumman. Jednak do zestawów dołączone będą radary kierunkowe. Dopiero w drugiej fazie programu, czyli od trzeciej baterii rakietowej, systemy mają posiadać dookólny radar (identyfikujący cele w pełnym polu 360 stopni). Jak wielokrotnie na naszych łamach przekonywali eksperci wojskowi bez radarów dookólnych trzeba większej liczby baterii, które mogą chronić dany obszar. Radary tych dwóch pierwszych widzą tylko w zakresie 180 stopni i mogą zwalczać cele lecące tylko z tego obszaru. Zatem choć Patriot oznacza skok generacyjny dla polskiej armii, to jednak zdawać sobie trzeba sprawę, że w liczbie z pierwszej fazy programu i tej konfiguracji nawet nie wystarczy do obrony Warszawy."
-
http://finanse.wp.pl/ekspert-smolenski-dostal-intratna-posade-od-jaroslawa-gowina-zarobil-33-tys-zl-za-polaczenia-przez-skypea-6234629033031809a Ekspert smoleński dostał intratną posadę od Jarosława Gowina. Zarobił 33 tys. zł za połączenia przez Skype'a Prof. Wiesław Binienda, jeden z najważniejszych ekspertów smoleńskich byłego szefa MON Antoniego Macierewicza, zarobił już ponad 33 tys. zł w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. W posiedzeniach NCBR uczestniczy najczęściej przez Skype'a. Jak pisze "Super Express, Binienda został powołany do komitetu sterującego NCBR w marcu 2016 przez ministra nauki Jarosława Gowina na wniosek ówczesnego szefa MON Antoniego Macierewicza. Ekspert smoleński, który na stałe mieszka w USA, w posiedzeniach uczestniczy głównie za pomocą Skype'a. Na 19 posiedzeń komitetu, tylko w czterech był obecny fizycznie. Od początku zasiadania w komitecie sterującym NCBR prof. Binienda otrzymał 33 200 zł brutto wynagrodzenia. Według informacji przesłanych gazecie przez dział komunikacji i promocji NCBR, Binienda zajmuje się w komitecie takimi zagadnieniami jak mikrofalowa broń obezwładniająca czy laserowe systemy broni nieśmiercionośnej. Łączenie się przez Skype'a jest specjalnością Wiesława Biniendy. W ten sposób prowadził słynną prezentację podczas posiedzenia smoleńskiej podkomisji w Sejmie w 2013 roku, gdy przypadkowo odebrał połączenie od użytkownika podpisanego jako "Władimir Putin. Prof. Binienda jest propagatorem teorii o zamachu i eksplozji prezydenckiego samolotu podczas podejścia do lądowania w Smoleńsku. Przekonywał też, że skrzydło Tu154 bez większych uszkodzeń ścięłoby słynną brzozę."
-
opisane jako Poznań
-
Nowe zdjęcia 7TP - cz.VIII
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
. -
Nowe zdjęcia 7TP - cz.VIII
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
. -
Zdjęcia C7P - cz.II
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
. -
Zdjęcia C7P - cz.II
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
. -
Wrzesień 1939 - Zdjęcia (część 29)
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
Grab Gebirgsjäger Sanitäter GJR.100 DOBROSTANY b. Lemberg Polen 1939" -
Wrzesień 1939 - Zdjęcia (część 29)
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
Grab Gebirgsjäger GJR.100 in Polen 1939" -
Wrzesień 1939 - Zdjęcia (część 29)
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
Grab Gebirgsjäger GJR.100 in Polen 1939" -
Wrzesień 1939 - Zdjęcia (część 29)
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
pod Kutnem -
Wrzesień 1939 - Zdjęcia (część 29)
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
Grab polnische Soldaten in SICHOW Polen 1939" -
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,23178762,prawo-lowieckie-przeglosowane-mysliwi-nic-nie-wskorali-i-czuja.html#Z_MT2 http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,23178061,poluja-na-dziki-aby-walczyc-z-wirusem-asf-ale-padliny-zalegaja.html#Z_Czolka3Img
-
Zdjęcia Renault FT-17 - cz.III
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
podobno nasze -
Zdjęcia Renault FT-17 - cz.III
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
1024 -
Panzer'39 - wraki - część ósma
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
j.w. -
Panzer'39 - wraki - część ósma
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
na przedmieściach Warszawy -
podsumowanie wzięte z komentarzy: Podsumujmy ustalenia podkomisji smoleńskiej: 1. „Dostaliśmy informację, że będziemy mogli w ramach podkomisji przesłuchać jedynego świadka zamachu, to pilot automatyczny Tupolewa, który uciekł i ukrywał się 7 lat na Uralu”. 2. „Samolot nie mógł się odwrócić do góry nogami, bo samolot nie ma nóg”. 3. „Dialogi z filmu „Smoleńsk” stanowią niezbity dowód, że wypadek w Smoleńsku był zamachem”. 4. „W trakcie prac zespołu ekspertów jednomyślnie ustalono, że katastrofa była zamachem, pozostaje znaleźć dowody”. 5. „Na ścieżce dźwiękowej z czarnej skrzynki słychać dwa bezgłośne odgłosy wybuchu oraz krakanie blaszanych ptaków, to dowód, że one naprawdę istnieją”. 6. „W Tupolewie wybuchła bomba z tłumikiem. To dlatego załoga nic nie słyszała i lecieli dalej jakby nigdy nic”. 7. „W trakcie badań świadków zamachu, operator kamery ze ‘Smoleńska’ przeciął kajdanki i zbiegł, gdy kazano mu rozebrać się do połowy w celu zbadania go”. 8. „Polski Związek Hodowców Drobiu potwierdził nam, że blaszane ptaki istnieją. Są w całości wykonane z blachy – jak nam wyjaśniono”. 9. „Zderzenie z drzewem badano na tekturowym modelu w skali 1:1 o właściwościach lotnych zbliżonych do oryginału. Wynik jest nieznany, bo model po poświęceniu rozpadł się|. 10. „Ustaliliśmy, że kontrolerzy lotu źle mówili po rosyjsku, załoga musiała znajdować komendy w słowniku powiedzeń lotniczych. Było to ekstremalnie trudne, ponieważ nie znali cyrylicy”. 11. „Nie mieliśmy możliwości technicznych odczytania danych z czarnych skrzynek, ponieważ były pomarańczowe. Pomogło dopiero opakowanie ich w czarną imitację tektury”. 12. „Nasi eksperci wykazali, że fala wybuchu jest szybsza od dźwięku podobnie jak ręka jest szybsza niż oko, co potwierdza każdy gracz w trzy karty z bazaru”. 13. „Podkomisja zgłosiła jeden wniosek do Urzędu Patentowego. Samoloty z namalowanymi oknami są bardziej wytrzymałe niż te z prawdziwymi”. 14. „Okna są wytrzymalsze niż kadłub, dlatego wkrótce opatentujemy samolot złożony z samych okien, konkretnie szyb. Nazwaliśmy go „szybowiec””. 15. „Eksperci lotniczy podejrzewali ingerencję sił nieczystych, ale zostały one umyte razem z wrakiem i już są czyste. Na ślad naprowadził nas fakt, że rosyjskie mapy miały cztery wyraźne rogi”. 16. „Podczas przeglądania danych filmowych zauważyliśmy podejrzaną osobę podającą się za dyplomatę. Z powodu podobieństwa nazwaliśmy ją ‘Jerzy Z.’ i skierowaliśmy ze zdjęciami do prokuratury”. 17. „Do zbadania sposobu zapisu wybuchów użyliśmy gumowego modelu jaszczurki. Ustalono, że po oderwaniu ogona zapis jest w nim niemożliwy. Eksperci lotnictwa twierdzą, że jaszczurki nie mają możliwości zapisywania sygnałów w ogonie, służy on im do machania. To wyjaśnia sprawę braku dźwięku wybuchów”. 18. „Wszystkie mapy terenu jakie dostała strona polska były odwrócone do góry nogami co zmusiło załogę do podchodzenia do lądowania z drugiej strony lotniska”. 19. „Podkomisja smoleńska ustaliła niezbicie, że istnieją dowody na zamach: ‘Dowody na zamach zostały całkowicie zniszczone, co jest dowodem na to, że istniały”. 20. „Najbardziej spolegliwi członkowie podkomisji głoszą nieoficjalny, bo niezgodny z tezą zamachu, pogląd, że przyczyną katastrofy była błędna identyfikacja szczątków ofiar”. 21. Tupolew nie dlatego spadł, bo uderzył w brzozę, tylko dlatego uderzył w brzozę, bo spadł."
-
Katastrofy i wypadki lotnicze
temat odpowiedział bodziu000000 → na macvsog → Marynarka, Lotnictwo i okolice
http://www.konflikty.pl/aktualnosci/wiadomosci/syryjski-su-24-zestrzelony-przez-rebeliantow/ SYRYJSKI SU-24 ZESTRZELONY PRZEZ REBELIANTÓW? Syryjskie wojska lotnicze utraciły wczoraj nad górami Kalamun samolot uderzeniowy Su-24. Maszyna została prawdopodobnie strącona przez islamistów z organizacji Tahrir asz-Szam (Dżabhat an-Nusra). Dostępne dane nie pozwalają jednak wykluczyć, że zawiniła awaria i niepomyślny zbieg okoliczności. Su-24 spadł w obrębie muhafazy Damaszek, na terytorium kontrolowanym przez siły wierne Baszszarowi al-Asadowi. Los załogi pozostaje nieznany. Wiadomo jedynie, że pilot zdołał się katapultować. Nie ma żadnych informacji o jego stanie zdrowia ani o tym, co się stało z drugim członkiem załogi. W początkowym okresie wojny domowej syryjskie lotnictwo posiadało prawdopodobnie osiemnaście Su-24. Nie wiadomo, ile z nich przetrwało do tej chwili w stanie pozwalającym na wysłanie ich do walki. Na poniższym nagraniu (około 30. sekundy) dobrze słychać moment, w którym działko przeciwlotnicze otwiera ogień. Kilka sekund później z silnika wydobywa się płomień, a bojownicy na ziemi zaczynają wznosić tradycyjne w takich sytuacjach okrzyki. W 80. sekundzie widać samolot mknący ku ziemi już bez załogi w kabinie." -
http://www.wprost.pl/kraj/10112199/wojska-obrony-terytorialnej-niczym-armia-krajowa-uzyja-znaku-polski-walczacej.html Wojska Obrony Terytorialnej niczym Armia Krajowa. Użyją znaku Polski Walczącej Rada Ministrów przyjęła dzisiaj projekt przewidujący wprowadzenie do Wojsk Obrony Terytorialnej symboli takich jak znak Polski Walczącej. Według inicjatorów nowelizacji, żołnierze WOT odwołują się do dziedzictwa Armii Krajowej. Podczas dzisiejszego posiedzenia rząd przyjął kilka projektów ustaw. Wśród nich znalazł się projekt o zmianie ustawy o znakach Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, który został przedłożony przez ministra obrony narodowej. WOT i dziedzictwo Armii Krajowej Projekt nowelizacji ustawy przewiduje wprowadzenie dla Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT) symboliki przysługującej rodzajowi Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej. W projektowym wizerunku zaproponowano wykorzystanie orła i flagi Znaku Polski Walczącej. Jak napisała w oświadczeniu Rada Ministrów, „ten symbol walki narodu polskiego z okupantami nawiązuje do dziedzictwa, do którego odwołują się współcześni żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej – do bohaterów Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej oraz Żołnierzy Wyklętych”. Wspólne cechy Jak informuje Rada Ministrów, Armię Krajową i współczesne Wojska Obrony Terytorialnej łączy misja, struktura i terytorialność. „Dziedziczenie tradycji dotyczącej struktur centralnych i terenowych Armii Krajowej wynika wprost z bliskości formy działania obydwu formacji, jak również z potrzeby budowy etosu nowego rodzaju Sił Zbrojnych na wartościach, z którymi identyfikują się żołnierze” - napisano w oświadczeniu. Wsparcie Światowego Związku AK Według inicjatorów nowelizacji, „znak Polski Walczącej – Kotwica jest symbolem walki Polaków z niemieckim i sowieckim okupantem, a tym samym głęboko nawiązuje do dziedzictwa, do którego odwołują się współcześni żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej”. W dokumencie dołączonym do projektu ustawy czytamy, że „Środowisko Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej pozytywnie odnosi się do sięgania przez żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej do tradycji Armii Krajowej”. Misja WOT Żołnierze WOT swoją służbę realizują na terytorium całego kraju. Ich misją jest obrona oraz wspieranie lokalnych społeczności w czasie konfliktu, ale także podczas klęsk żywiołowych lub katastrof."
-
http://www.tvn24.pl/zastrzelono-10-zubrow-z-puszczy-boreckiej-trzy-zabito-za-pieniadze,823595,s.html
