bodziu000000
Użytkownik forum-
Zawartość
64 088 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
507
Zawartość dodana przez bodziu000000
-
Panzer 1939 - część 19
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
-
Zdjęcia TK-3 - cz.5
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
-
Z kamerą wśród...
temat odpowiedział bodziu000000 → na Brzęczyszczykiewicz → Towarzyskie - Hyde Park
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24458718,burmistrz-hajnowki-zakazal-marszu-narodowcow-za-nazistowska.html#a=66&c=157&t=3&g=a&s=BoxNewsImg1 -
Vickers E - część 2
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
-
Nowe zdjęcia 7TP - cz.VIII
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
-
Artyleria Polska - część 12
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
Na froncie polsko-ukraińskim pod Lwowem. 3 Bateria 7 Pułku Artylerii Lekkiej (PAL) pod dowództwem L. J. Horodeckiego -
Nowe zdjęcia wz.34 - część III
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
-
https://forsal.pl/artykuly/1397493,zakup-himars-mon-wspiera-zbrojeniowke-usa.html "Jak MON wspiera zbrojeniówkę USA? Za dosłownie wszelką cenę Mamy to! W środę podpiszemy umowę z rządem Stanów Zjednoczonych w sprawie dostarczenia dla Wojska Polskiego dywizjonu Himars, a więc broni, która w znaczny sposób zwiększy zdolności bojowe Wojska Polskiego. To będzie 20 wyrzutni razem z amunicją. To nowoczesny sprzęt, który daje gwarancję skuteczności na polu walki – zapowiadał w niedzielę minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Abstrahując już od tego, że wizytowanie jednostki w warszawskiej Wesołej tylko po to, by brylować, jest nie fair w stosunku do jej żołnierzy (szczególnie w niedzielę), warto się przyjrzeć temu, co faktycznie „mamy” i jakie będą tego konsekwencje. Kupujemy więc jeden dywizjon zestawów Himars. Spolszczona wersja tego programu nazywała się Homar. Ale teraz kupujemy amerykański produkt, więc nazywanie go Homarem jest już nieuprawnione. Z punktu widzenia wojskowego ten jeden dywizjon to kropla w morzu potrzeb, która w znaczący sposób nie podnosi naszych zdolności obronnych. Jeszcze kilkanaście miesięcy temu planowano zakup trzech dywizjonów. Docelowo powinniśmy mieć ich dziewięć (co m.in. wskazał Strategiczny Przegląd Obronny przygotowany w czasach Antoniego Macierewicza w MON). Minister Błaszczak zachwyca się, że będziemy mogli razić cele odległe o 300 km. Po pierwsze, będziemy mieli zaledwie kilkadziesiąt pocisków (starczy de facto na jedną salwę), a po drugie, nie mamy zdolności rozpoznania, by razić tak odległe obiekty. Ale do tego wrócę za chwilę. Poza tym, jeśli kupujemy z półki, czyli to, co Amerykanie produkują, równie dobrze mogliśmy to zrobić trzy lata temu. I wtedy taki zakup miałby sens, bo te zdolności mielibyśmy już teraz. A my przez ten czas, jak się okazuje – bezowocnie – staraliśmy się wzmocnić nasz przemysł. Ostatecznie i tak kupujemy to, co wielki brat zza oceanu chce nam sprzedać, a nie to, co my chcieliśmy kupić. Zakup jest bez offsetu, transferu technologii czy chociaż pozyskania zdolności do serwisowania używanego sprzętu. Po 1989 r. nie mieliśmy tak gołego zakupu nowego uzbrojenia. A trzeba mieć świadomość, że jeśli teraz wydajemy na ten sprzęt ok. 1,5 mld zł, to w czasie jego cyklu życia, czyli użytkowania go przez Wojsko Polskie, wydamy szacunkowo jeszcze dwa razy więcej. I te pieniądze w przeważającej mierze trafią do amerykańskich zakładów. – To czarna środa dla polskiego przemysłu – podsumował krótko w rozmowie z DGP członek zarządu jednego z polskich zakładów zbrojeniowych. Zakup boli tym bardziej, że tutaj tak naprawdę oferta polonizacji była już na stole. Można było się pokusić choćby o wstawienie tego dywizjonu na ciężarówki Jelcza, w którym MON tak chętnie wydaje setki milionów złotych przy innych okazjach. Nie mówię już nawet o pozyskaniu technologii produkcji rakiet dla Meska. Można też było skorzystać z konkurencyjnej oferty izraelskiej. Niewykorzystanie tego zakupu do wzmocnienia Polskiej Grupy Zbrojeniowej jest poważnym grzechem zaniechania obecnego kierownictwa MON. Bardzo poważnym. Pod kątem wojskowym pozyskujemy wyspę. Artyleria w Wojsku Polskim działa na systemie kierowania ogniem Topaz produkowanym przez Grupę WB. Tak działają m.in. armatohaubice Krab, moździerze Rak czy wyrzutnie Langusta. Tymczasem Himars będzie działał w systemie amerykańskim. Pomijając to, że będzie to wymagać dodatkowego szkolenia u Amerykanów (za które na pewno słono zapłacimy), to różne systemy WP przestają być kompatybilne. Za tę integrację ktoś kiedyś będzie musiał zapłacić. Trudno się spodziewać, by byli to przyjaciele zza Atlantyku. Pozostaje też kwestia rozpoznania i celów dla tych pocisków o zasięgu 300 km. Wojsko Polskie nie ma zdolności rozpoznania na taką odległość. Do czasu pozyskania tych zdolności cele będą więc nam podawać Amerykanie. Jeśli dodamy do tego, że kupujemy ten dywizjon w konfiguracji typowej dla wojska amerykańskiego, a nie polskiego (które korzysta ze znacznie większej liczby pojazdów), można z przekąsem zapytać, czy to zakup dla Wojska Polskiego, czy jednak założenie jest takie, że to Amerykanie będą nim dowodzić. Zestawy Himars to niejedyny zakup, którego w ostatnim czasie dokonaliśmy w USA. Za kwotę prawie 5 mld dol. kupujemy systemy Patriot. Tu offset pozyskaliśmy, ale na razie są problemy z podpisaniem umów wykonawczych. Istniejącą nie tylko na papierze, konkurencyjną ofertę przedstawili Francuzi, ale z niej nie skorzystaliśmy. Niedawno kupiliśmy również amerykańskie śmigłowce (przy okazji psując polski system zamówień publicznych), amerykańskie samoloty dla VIP (Krajowa Izba Odwoławcza wytknęła naruszenie przepisów). Nasi piloci latają od lat samolotami F16. W zakupie uzbrojenia postawiliśmy więc na Amerykanów. Za wszelką cenę – rozumianą dosłownie. Warto więc zadać kilka pytań. Choć Stany Zjednoczone są światowym mocarstwem i sojusznikiem, czy na pewno nie chcemy się nijak wiązać ze znacznie nam bliższymi geograficznie Niemcami czy Francją? Czy taka monokultura zakupowa nie obróci się przeciwko nam? Czy kupowanie uzbrojenia w ten sposób nie oznacza, że za 30 lat będziemy dokładnie w tym samym miejscu, jeśli chodzi o zdolności naszego przemysłu, ale będziemy uzależnieni od jednego dostawcy? Czy pokazanie, że jesteśmy tak wiernym partnerem, nie negocjując twardo niczego w zamian, jest w interesie polskiego podatnika? Jak dowodzi ujawniona w Polsce i w Niemczech korespondencja amerykańskich ambasadorów, dbają oni bardzo silnie o przemysł zza Atlantyku. Trudno się dziwić – taka ich rola, byłoby dziwne, gdyby tego nie robili. Ale momentami można odnieść wrażenie, że polski rząd o nasze interesy nie dba tak, jak by mógł. Mamy więc to, co mamy."
-
Nowe zdjęcia wz.34 - część III
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
11.06.1936, Bydgoszcz. Defilada wojskowa z okazji święta 8 Batalionu Pancernego Wojska Polskiego Z archiwum Karty -
Nowe zdjęcia wz.34 - część III
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
19.03.1936, Warszawa. Defilada w dniu imienin ś.p. Józefa Piłsudskiego. Kompania samochodów pancernych. Z archiwum Karty -
Nowe zdjęcia wz.34 - część III
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
1936-1937, Bydgoszcz. Żołnierze 8 Batalionu Pancernego Wojska Polskiego zaopatrują samochody pancerne wz. 34 w benzynę. z archiwum Karty -
Zdjęcia TK-3 - cz.5
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
11.06.1936, Bydgoszcz. Żołnierze 8 Batalionu Pancernego Wojska Polskiego na tankietkach TK-3 podczas próbnej defilady przed świętem batalionowym Archiwum Karty -
Zdjęcia TKS - część V
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
-
Nowe zdjęcia 7TP - cz.VIII
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
-
Zdjęcia TKS - część V
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
-
Wrzesień 1939 - Zdjęcia (część 29)
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
-
Artyleria Polska - część 12
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
-
Zdjęcia TK-3 - cz.5
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
-
Zdjęcia Renault FT-17 - cz.III
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
-
Nowe zdjęcia 7TP - cz.VIII
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
-
https://tvn24bis.pl/z-kraju,74/samoloty-dla-vip-ow-zalogi-wciaz-zdobywaja-doswiadczenie-lotnicze,908689.html ""Piłsudski" nadal nie dla VIP-ów. Ministerstwo podaje powody Załogi zakupionych w 2016 roku VIP-owskich samolotów Boeing B737-800 wciąż zdobywają doświadczenie lotnicze. Certyfikowano już cześć personelu naziemnego, który ma obsługiwać te maszyny oraz personel pokładowy - wynika z odpowiedzi resortu obrony na interpelację poselską. Opowiadając na interpelację poselską grupy posłów PO-KO i Nowoczesnej, wiceszef resortu obrony Wojciech Skurkiewicz podał informację dotyczącą wyszkolenia załóg niedawno zakupionych samolotów VIP. "W przypadku samolotu Boeing B737-800 załogi wciąż zdobywają doświadczenie lotnicze. Piloci samolotów VIP realizują szkolenia na symulatorach lotniczych według obowiązujących światowych standardów, a także doskonalą swoje umiejętności podczas realnego szkolenia lotniczego w powietrzu" - poinformował posłów Skurkiewicz. "Ponadto do zabezpieczenia samolotów do przewozu najważniejszych osób w państwie w certyfikowanych przez producentów samolotów ośrodkach szkoleniowych w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej, przeszkolonych zostało 38 osób naziemnego personelu technicznego (docelowo: ponad 50 specjalistów) oraz personel pokładowy (steward/stewardesa) w ilości 23 osób" - dodał wiceminister. Jeden z trzech boeingów, który nosi imię marszałka Józefa Piłsudskiego, wylądował w Warszawie w listopadzie 2017 roku. Były wiceminister obrony Bartosz Kownacki, na kilka dni przed jej odbiorem, wskazywał, że testy i przygotowanie potrwają kilka miesięcy. - To jest czas około pół roku szkolenia, tak żeby była gotowość operacyjna w połowie 2018 roku - przewidywał ówczesny wiceminister. Nadal nie można jednak wykonywać lotów tą maszyną. PLL LOT pomaga Z odpowiedzi Skurkiewicza wynika też, że do lotów o statusie HEAD w pełni wyszkolonych jest pięć załóg mniejszych samolotów Gulfstream G550. Loty HEAD są już wykonywane na tych maszynach. Status HEAD nadaje się lotom z prezydentem RP, marszałkiem Sejmu, marszałkiem Senatu i premierem. Obecnie potrzeby te częściowo realizują załogi samolotów cywilnych czarterowanych od Polskich Linii Lotniczych LOT, o czym informowaliśmy w styczniu br. "Biorąc pod uwagę terminy dostaw kolejnych samolotów oraz proces szkolenia załóg lotniczych i co za tym idzie bezpieczeństwo przewozu pasażerów, a także uwzględniając poziom zapotrzebowania dysponentów w zakresie transportu specjalnego podjęto decyzję o kontynuacji czarteru samolotów od PLL LOT S.A. w latach 2019-2020" - wskazało Ministerstwo Obrony Narodowej w odpowiedzi przesłanej tvn24bis.pl. Ostatnia umowa czarteru, którą resort zawarł pod koniec ubiegłego roku, dotyczy dwóch samolotów Embraer ERJ-175 w 2019 roku i jednego takiego samolotu w 2020 roku za kwotę 157,6 mln zł. Samoloty dla VIP-ów Umowę o dostawie dwóch 16-miejscowych transatlantyckich samolotów dla VIP podpisano w listopadzie 2016 roku. Wartość kontraktu wyniosła około 440,5 mln zł netto, a z podatkiem ponad 538 mln zł. Maszyny zostały dostarczone w czerwcu i lipcu ubiegłego roku. Do każdej z nich MON przewidziało przeszkolenie trzech załóg - łącznie 18 osób. MON zakupiło także trzy średniej wielkości samoloty Boeing 737-800NG w wersji BBJ2 (Boeing Business Jet). Pierwszy z nich wylądował w Warszawie w listopadzie ubiegłego roku. Wnętrze samolotu wymaga przebudowy z seryjnej konfiguracji pasażerskiej do wariantu VIP. Kolejne dwa samoloty tego typu mają zostać dostarczone w 2020 roku. Po katastrofie smoleńskiej i rozformowaniu 36. specjalnego pułku lotnictwa transportowego, wojsko wykonywało przeloty z VIP śmigłowcami należącymi do 1. Bazy Lotnictwa Transportowego, która zastąpiła specpułk, oraz samolotami transportowymi, wykorzystywanymi m.in. w rejonach, dokąd niemożliwe są loty cywilne. Transport na większe odległości odbywa się czarterowanymi od PLL LOT samolotami pasażerskimi. Osoby pełniące najwyższe funkcje, w tym prezydent RP, korzystają też z połączeń rejsowych."
-
Lotnicze ciekawostki
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → Marynarka, Lotnictwo i okolice
-
Panzer'39 - wraki - część ósma
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
-
Pociągi Pancerne cz.8
temat odpowiedział bodziu000000 → na bodziu000000 → IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
