Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Widowisko wojenne z Tomem Hanksem doczeka się kontynuacji

W styczniu 2026 roku w Sydney w Australii mają rozpocząć się zdjęcia do kontynuacji dramatu wojennego „Misja Greyhound”. Odtwórcą głównej roli oraz scenarzystą filmu będzie ponownie Tom Hanks.

„Misja Greyhound”: co wiemy o kontynuacji?

Realizację sfinansuje Apple. Za kamerą stanie reżyser oryginału z 2020 roku, Aaron Schneider, zaś stanowisko producenta będzie piastować raz jeszcze Gary Goetzman. W obsadzie prócz Hanksa znajdą się najpewniej także inni aktorzy znani z pierwszej części, w tym Stephen Graham („Dojrzewanie”).

Tom Hanks wciela się w postać kapitana Ernesta Krause. Tytułowa misja, na którą zostaje wysłany w pierwszej części, to jego debiutanckie zadanie jako dowódcy jednostki. Bohater przewodzi konwojowi alianckich statków płynących przez zdradliwe wody Atlantyku. Musi przetransportować żołnierzy na linie frontu II wojny światowej. Pozbawiony wsparcia powietrznego przez 5 długich dni kapitan i konwój stawiają czoła otaczającym ich nazistowskim U-bootom.

W drugiej części Krause i jego załoga wezmą udział w lądowaniu aliantów w Normandii, a także popłyną na Pacyfik, aby odwrócić losy II wojny światowej. 

 

 

____________________________________________

Jestem gość od latania, ale muszę przyznać, że pierwsza część „Greyhounda” swoją jakością rzuciła mnie na kolana (na szczęście nikt nie musi się ze mną zgadzać). Jest to jeden z moich najulubieńszych filmów, a jestem kinomanem filmów drugowojennych i nawet trochę związanym z kostiumografią do takich filmów, bo to też moja pasja. Akcja w pierwszym „Greyhoundzie” jest taka, że żal choćby kichnąć, żeby czegoś nie stracić. I do tego fajnie są ukazane drugowojenne technikalia, jak m.in. „huff-duff”, czy Pillenwerfer.

Jak to zawsze mawia Juliusz Machulski - „najtrudniej jest zrobić swój drugi dobry film”. Zobaczymy, czy „Greyhound 2” dorówna akcją, napięciem, ciekawostkami technicznymi itp. części pierwszej.

Napisano

Prawdopodobnie jakością rzuciła tylko dlatego, że zapomniałeś Acan jak nakręcony był przez Wolfganga Petersena w 1981 "Das Boot". Przy tym to dziełko kiepskiej jakości gościa od CGI wygląda miernie. 

O tym jak to od pierwszej do ostatniej sceny Tom Hanks wygląda perfekcyjnie i nawet jedna zmarszczka mu botoksu nie psuje nie wspomnę.

Napisano (edytowane)

„Das Boot” jest oczywiście okay. Widziałem go chyba ze trzy razy i nie mam reklamacji.

A „Greyhounda” nic mi nie obrzydzi, nic 🤣 Jak raz do CGI w „Greyhoundzie” nie mam zastrzeżeń, a raczej jestem wrednym gadem zazwyczaj mającym dużo krytyki do CGI w filmach drugowojennych.

Naczytałem się o „Greyhoundzie” recenzji, a naczytałem - między innymi, że malunki na kioskach U-Bootów za duże, za małe, za kolorowe, za słabo kolorowe, za fantazyjne, za mało kreatywne, za bardzo kreatywne, za fajne, za niefajne, za kuźwa co tam jeszcze... Ludzie - to film; aż i tylko film. Jak by było powiedziane, że to film fabularny, ale zarazem historyczny np. o konwoju PQ-17 to się wtedy czepiajta, że coś tam, coś tam, coś tam.

„Greyhound” to nie „When Trumpets Fade”, gdzie konsultacja historyczna rekonstruktorów (i ich udział w tym filmie) była taka, że można by uklęknąć przed tym filmem tak on jest zrobiony od samej tylko strony kostiumografii. Tam goście noszą oryginalne hełmy po parę tysięcy baksów. „Greyhound” zresztą też jest zrobiony przyzwoicie od strony konsultacji historycznej.

A jak kamera filmowała pod słońce np. „Przełęcz ocalonych” i ubiory polowe HBT okazywały się (bardzo śmiesznie) włochate jak z mohairu to też się czepiać? To tylko taki nic nie znaczący detal i tylko dla maniaków. Te ubiory były sztywne jak blacha i gładkie jak blacha. Ale to tylko film. Lepiej doceniać, że komuś chciało się chcieć zrobić coś do kin i jeszcze pokazać jakąś historię.

Jak już się czepiać to koszmarnej czapki Eisenhowera w nadchodzącym „Niebie nad Normandią”, bo to film historyczny, a nie jak „Greyhound” fabularny o II wojnie. Tego nie odpuszczę, bo prawidłową czapkę  Eisenhowera kupić (albo zrobić składaka) jest dziś bardzo łatwo, ewentualnie wypożyczyć od kolekcjonerów. Może George Clooney w „Paragrafie 22” mieć rewelacyjną oryginalną (pożyczoną od kolekcjonera) czapkę z otokiem, jaki nieraz mieli USAAFowcy? Może. :classic_smile:

Edytowane przez Jedburgh_Ops
Napisano

Mocium Panie, ale my rozmawiamy o Greyhoundzie. Dziele tylko odrobinkę lepszym od koszmarnego Midway. W czasach kiedy naprawdę dobrze to można zrobić. Co na przykład uczyniono przy okazji Heweliusza. Przy nieporównywalnie mniejszym budżecie dało się? No dało, tylko trzeba było chcieć zrobić coś więcej niż tylko nabić kiesę i skierować film na typowego odbiorcę Netflixa.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie