MonikaNJ Napisano wczoraj o 12:19 Napisano wczoraj o 12:19 (edytowane) Początkowo szeregowy, ostatecznie kapral JJ Nadlonek rocznik 1922; był żołnierzem 4 Dywizji Korpusu Amerykańskiej Piechoty Morskiej (USMC). Szlak bojowy Wyspy Mariany: Saipan i Tinian Wyspy Wulkaniczne: Iwo Jima Edytowane 4 godziny temu przez Jedburgh_Ops
Jedburgh_Ops Napisano wczoraj o 12:22 Napisano wczoraj o 12:22 (edytowane) Nareszcie Korpus! W czymś żołnierz był dobry, ponieważ ma tzw. odznakę podstawową USMC, tylko nie wiadomo, z jaką przywieszką (za co). Przywieszek do tej odznaki było wtedy w USMC 16 - 8 ze statusem Expert; 7 ze statusem Sharpshooter i jedna ze statusem Marksman. Poniżej przykład tej odznaki z przywieszką fachmana od walki na bagnety. Edytowane wczoraj o 13:23 przez Jedburgh_Ops
MonikaNJ Napisano wczoraj o 12:27 Autor Napisano wczoraj o 12:27 JJ Nadlonek został odznaczony Purple Heart , PUC( Presidential Unit Citation), nosił również odznakę Basic Marksmanship Badge. Na zdjęciu poniżej są widoczne również inne baretki, jednak w tej sprawie prosiłabym o wypowiedź Jedburgh_Ops jako eksperta.
MonikaNJ Napisano wczoraj o 12:46 Autor Napisano wczoraj o 12:46 Zanim Janek został żołnierzem pracował jako urzędnik Fisher Body D.A. w Detroit. Był synem Jana Nadłonka i Teresy z domu Jończy, którzy przybyli do USA z Andrychowa w Małopolsce, oprócz jednej z sióstr wszyscy członkowie rodziny pozostali w Ameryce. Po wojnie ożenił się z Mary Jane z domu Piechura i mieli trzech synów. Zmarł w 2000 roku, jest pochowany w Denver, Colorado na cmentarzu Fort Logan.
Jedburgh_Ops Napisano wczoraj o 12:54 Napisano wczoraj o 12:54 26 minut temu, MonikaNJ napisał: JJ Nadlonek został odznaczony Purple Heart , PUC( Presidential Unit Citation), nosił również odznakę Basic Marksmanship Badge. Na zdjęciu poniżej są widoczne również inne baretki, jednak w tej sprawie prosiłabym o wypowiedź Jedburgh_Ops... Na razie tyle, a dokładny opis za parę godzin.
Jedburgh_Ops Napisano wczoraj o 14:31 Napisano wczoraj o 14:31 1 godzinę temu, MonikaNJ napisał: ...prosiłabym o wypowiedź Jedburgh_Ops... Na początek muszę się wyzłośliwić, bo z mundurologii Johna pokazać trzeba coś, co nadprzyrodzonym cudem nie było zaprojektowane i wyszyte wyłącznie dla marinesów, ale było to coś ogólnowojskowego dla całych amerykańskich sił zbrojnych tamtych czasów. To naprawdę cud, bo przecież Korpus nie tolerował nawet pokrowców-nosideł na manierki swojego brata US Army i chciał mieć pokrowce w odrobinę innym designie Poniżej coś z moich zasobów, co służy mi jako zakładka do drugowojennych „The Officer's Guide”, a zarazem John ma tę naszywkę nad prawą kieszenią w czasie, gdy był już kapralem. Tak, jak napisałem na powyższej planszy naszywka oficjalnie nazywała się „Honorable Discharge”, ale wszyscy mówili na to „ruptured duck”. Taką naszywkę otrzymywał po zakończeniu wojny każdy zwalniany z wojska amerykański żołnierz i musiał ją przyszyć w dniu zwolnienia z wojska. Naszywce towarzyszył dokument zwolnienia z sił zbrojnych. Naszywka miała być sygnałem dla żandarmerii wojskowej, żeby nie czepiała się, że w przestrzeni publicznej ktoś chodzi w pełnym umundurowaniu, a wojna dawno się skończyła. Gdy wracało się z wojny to nie zawsze było się w co ubrać w cywilu. Po pierwsze - po 2, 3 czy 4 latach w wojsku sylwetka chłopaka zmienia się i ciuchy z college'u już nie za bardzo pasowały. Po drugie - powojenne Stany Zjednoczone dopiero wychodziły z kryzysu z tekstyliami i niełatwo było tak zaraz o względnie porządne ubrania. Dlatego zwolniony z wojska żołnierz miał prawo chodzić w mundurze przez 30 dni, zanim nie zorganizował sobie porządnego cywilnego ubrania. Przez te 30 dni amerykańska Military Police nie miała prawa czepiać się zwolnionego z wojska żołnierza o to, że wciąż chodzi w mundurze, chociaż nie służy już w amerykańskich siłach zbrojnych. I takie fakty już z daleka miał sygnalizować „ruptured duck”. Widzimy Johna chyba w kawiarence i ma święty spokój, a gdyby to była wojna, albo gdyby nie miał tego kaczora to zaraz MP mogłaby poprosić go o jakiś kwit wraz z pytaniem, co tu robi. A tak John jest pod ochroną kaczora. :-) C.d.n.
Jedburgh_Ops Napisano 10 godzin temu Napisano 10 godzin temu Jedziemy dalej z naszywkologią. John ma na sobie typową kurtkę mundurową z tamtego okresu i typowe naszywki dywizyjne. Poniżej nie jest to kurtka Johna, ale jest to taka sama kurtka USMC wyprodukowana przez nowojorską firmę College Hall Fashions, Inc. Kurtki takie szyły różne firmy oraz małe prywatne zakłady krawieckie - dokładnie tak samo, jak dla całej reszty amerykańskich sił zbrojnych tamtych czasów. Poniżej: Kurtka 4. Dywizji Piechoty Morskiej (w której służył John) wyprodukowana w ramach kontraktu z 22 lutego 1943 roku. Widać też kawałek szewronów USMC w tym stylu, w jakim miał je John J. Nadlonek. C.d.n.
MonikaNJ Napisano 8 godzin temu Autor Napisano 8 godzin temu Dziękuję bardzo, "zasznurkuję" temat kuzynom baaaardzo się ucieszą
Jedburgh_Ops Napisano 3 godziny temu Napisano 3 godziny temu Czas na odznaczenia Johna. Najpierw uwaga ogólna. Korpus oczywiście nie mógł ścierpieć, żeby miał takie same wymiary baretek odznaczeń, jak znienawidzona, pogardzana US Army. To kuriozum chyba jedyne w skali świata, żeby wymiary baretek nie były standaryzowane w obrębie jednego państwa i całych jego sił zbrojnych, tylko żeby rodzaje sił zbrojnych jednego państwa wymyślały sobie długość i wysokość baretek według własnego widzimisię. Ale tak właśnie było w USA. Dlatego: • baretka US Army w tamtych czasach miała wysokość ⅜ cala; • baretki USN/USCG/USMC w tamtych czasach miały wysokość ½ cala. Tyle teoria. Potem rozpoczynała się bolesna praktyka wojennej biedy, czyli: a) jakie baretki dowieźli do danej jednostki; b) czy w ogóle je dowieźli; c) jakie baretki dowieźli do wojskowego sklepu Post Exchange (PX) danej jednostki; d) czy w ogóle je dowieźli; e) jakie dowieźli te tzw. devices do baretek; f) czy w ogóle je dowieźli; g) czy może dowieźli mix baretek o wymiarach US Army i USMC i nie wolno było marudzić, tylko brać, jak leci. Wszystkie te warianty - kompletnie od czapy - widać na amerykańskich żołnierzach pod koniec wojny, gdy jedni mieli te tzw. ribbon bars (szyny na trzy baretki) zgodne z własnym rodzajem wojsk, a inni mieli przypięte do munduru pojedyncze baretki (nie na szynie)„krzywo, prosto, aby ostro” i w różnych wymiarach. Ale nasz John jest elegantem pod tym względem Wyraźnie widać, że John ma „ribbon bar” bardzo elegancki i wspólny dla trzech baretek, co więcej szyna jest wysokości ½ cala, czyli jest prawidłowa dla USMC. Jaka była hierarchia drugowojennych odznaczeń USMC? Od najwyższego: Medal of Honor Navy Cross Silver Star Legion of Merit Distinguished Flying Cross Navy and Marine Corps Medal Bronze Star Medal (od 1944 roku) Purple Heart → DOTYCZY JOHNA Air Medal Presidential Unit Citation American Defense Service Medal Asiatic-Pacific Campaign Medal → DOTYCZY JOHNA American Campaign Medal World War II Victory Medal → DOTYCZY JOHNA Marine Corps Expeditionary Medal I John na idealnie zgodnie z regulaminem i hierarchią ułożone baretki na jego szynie. Na jego zdjęciu baretka Purple Heart jest jedynie zasłonięta kołnierzem kurtki mundurowej. Samo Purple Heart za rany było - ku irytacji USMC - wspólne dla całych amerykańskich sił zbrojnych, chociaż Korpus zabiegał, żeby nieco różniło się od Purple Heart dla US Army i USAAF. Amerykańskie państwo nie dało się w to wrobić i odznaczenie to było takie samo dla wszystkich amerykańskich żołnierzy. Poniżej Purple Heart nie dla Johna, ale autentyczne z II wojny światowej i dla żołnierza USMC. Nadano je 26 grudnia 1943 roku. Takie samo Purple Heart musiał mieć John Joseph Nadlonek. C.d.n.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się