Jump to content

Konserwacja stalowych łusek


Potro

Recommended Posts

Witam, pisze z zapytaniem jak konserwować duże stalowe łuski żeby się nie kruszyły

Słyszałem że dobrym pomysłem jesy ich malowanie lakierem bezbarwnym ale nie wiem czy to dobry pomysł proszę o pomoc 

Pozdrawiam  

Link to comment
Share on other sites

19 godzin temu, Julekcezar napisał:

Masz do wyboru 3 opcje. Możesz zrobić elektrolizę-będzie sito, lecz nic się nie uszkodzi, wadą jest dużo roboty, żeby to dobrze odczyścić. Ryzyko nawrotu rdzy zerowe, jeśli zrobisz to poprawnie. 

Możesz też wypiaskować - mało roboty, rdza będzie usunięta, znaczy też sito, ale ryzykujesz że słaby metal zostanie uszkodzony. 

 

No i 3 opcja, czyli ręczną drobną szczotką stalową (nigdy miedzianą!) czyścisz największy syf, wygotowujesz 2 godziny lub moczysz 2 doby w zimnej wodzie destylowanej-to usunie chlorki i zmniejszy ryzyko korozji. Potem solidnie suszysz-najlepiej na 50 stopni z godzinę w piekarniku i nakładasz taninę, a na to bardzo grubo paraloidu b44. Po taninie też przesusz, nie musi być aż tak długo. Wszystko rób w rękawiczkach to korozja raczej nie wyjdzie zbyt szybko, a jak będziesz przechowywać w dobrych warunkach to być może wcale. Niemniej ryzyko nawrotu jest tu największe. Ja tak kiedyś zakonserwowałem głowicę granatu m43 i nic nie wylazło przez rok, potem ja w elektrolizie do gołego metalu wyczyściłem, więc nie wiem jak by teraz wyglądała. Mam też podobnie zakonserwowanego hałera m42 i już 2 rok nic nie wyłazi. Z tym że zamiast paraloidu dałem wosk cosmoloid h80, w razie jakby wylazło żeby litra acetonu nie zużyć. 

 

 

Nie widziałem tych łusek więc nie wiem, co będzie najlepsze. Ocenisz sam.  

 

Jeśli ma zostać sito to ja bym zrobił elektrolizę. Można się pouczyć tej metody na niewiele wartym złomie. Poza tym nawet jak zostanie siateczka to będzie spokój w przyszłości i nie zacznie znów rudy tego zjadać, a nabierzesz doświadczenia co robić z cenniejszymi przedmiotami tego typu.  Jak się zdecydujesz na elektrolizę to tylko szczotki stalowe lub rzekomo stalowe (takie małe jak szczoteczka do zębów z allegro, niby stalowe, ale żelaza nie zawierają. Podejrzewam że są z chromu). Miedziane mogą wywołać korozję elektrochemiczną. 

A słyszałeś może o malowaniu łusek przepalonym olejem silnikowym? 

Link to comment
Share on other sites

Cytat

A słyszałeś może o malowaniu łusek przepalonym olejem silnikowym? 

ty tak na serio czy żartujesz? 

jeśli serio to trzeba by łuskę rozgrzać do co najmniej 300 stopni, co przy sitku może się równaj jeszcze większej ilości dziur 

Link to comment
Share on other sites

ropa? olej silnikowy?  

to już lepiej oczyść ile się da ręcznie i zagotuj w wosku ze świec, choć nie wiem czy łuska warta takiego zachodu.

 

edit swojego czasu jednego fanta ( pustą głowice od nasadkowca) , delikatnie podgrzałem palnikiem i smarowałem oliwą z oliwek. Póki co fant nie rdzewieje ale był zdrowo oczyszczony. 

Poka najlepiej tą łuskę.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information