Jump to content

Bagnety ogniska - co robie źle ?


adrian950

Recommended Posts

Witajcie

Czytałem inne wątki o konserwacji stali, i nadal nie mogę znaleść odpowiedzi na moje pytania.
Mam kilka bagnetów wyczyszczone szczotką druciana do gołego metalu (Niektóre) i nałożony paraloid b44

Jak nałoży się paraloid b44 (sam) na rdze, to wtedy poprostu zostaję on wypchnięty przez rdzę w tym miejscu

Lecz doradzie mi co teraz zrobić, aby tak nie było ? Wosk ?

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Nie jest to doczyszczone do gołego metalu.
Pod b-44 daje się taninę(cortanin)- jest to inhibitor korozji(blokuje dalszy rozwój korozji)
Najpierw wyczyść to do gołego, za pomocą auto\\elektroizy.
PZdr
Ps. Mam nadzieję, że nic nie pomieszałem:)
Link to comment
Share on other sites

Lepiej czarny niż rudy i w kawałkach nie? Wrzucaj jeszcze raz w elektro / auto, następnie mycie, szczota, mycie, odtłuszczanie (porządne), tanina, paraloid. Sam paraloid nigdy Ci nie zakonserwuje fanta na którym była rdza bo nawet po najdokładniejszym wyczyszczeniu coś z rudej zostanie nawet w mikro wżerkach.

pozdro
Link to comment
Share on other sites

Czyściłeś bagnet szczotką, więc we wżerach pozostała rdza( nawet na zdjęciu to widać) Jeśli dasz cortanin to rdza nie powinna wyłazić, lecz ja osobiście nie polecam tego, ponieważ czarny bagnet nie wygląda ładnie. Ja proponował bym je czymś natłuścić np. oleje do konserwacji broni itp.
pozdro
Link to comment
Share on other sites

@seba2954 natłuszczenie nie rozwiąże problemu z nawracającą rdzą. Natłuszczenie podobnie jak paraloid, wosk itp. odetnie tylko dostęp wilgoci ale nie SPASYWUJE (zatrzyma) procesów korozyjnych wewnątrz fanta. Macie wątek kolegi Hebdy o konserwacji hełmu więc nie rozumiem po co ciągle takie same tematy zakładać? Niestety tak to jest że coś za coś - fant czarny po taninie lub jej brak i ciągła zabawa z rudą. Przeleć po taninie druciakiem do garów (wcześniej odtłuszczonym jakimś rozpuszczalnikiem). To częściowo powinno usunąć ciemny kolor taniny (spoko co ma zostać we wżerach to zostanie i zakonserwuje). Wszystko w rękawiczkach gumowych aby zminimalizować ryzyko zatłuszczenia fanta.

pozdro
Link to comment
Share on other sites

ja kiedyś zrobiłem tak
wyczyściłem do gołego metalu bagnet i okucie. oba elementy nasmarowałem mocno czystym olejem silnikowym ale bagnet suszyłem nagrzewnicą a okucie nie było to jakieś 7 miesięcy temu. a teraz bagnet ładny bez zmian a okucie zaczyna porastać rdzą.
ponoć tak sie robi oksyde tylko trzeba element wsadzić w gorący rozgrzany czarny olej"
jeśli ktoś ma jakieś uwagi proszę pisać! (jestwm nowicjuszem i każda uwaga jest przydatna)
pozdro
Link to comment
Share on other sites

A tak przy okazji Kol. Buli- poczernić można fanty grubsze" cienkie się zahartują, i łatwo je połamać.
Jak chcesz się pobawić, to nagrzej jakiś wykopek do czerwoności i wrzuć do oleju, potem wyjmij nagrzej i wrzuć jeszcze raz.
PZdr
Link to comment
Share on other sites

Co do fantów z rdzą i DUŻĄ ilością farby to nie mam doświadczenia ale wiele osób zachwala kwas szczawiowy. Bagnety? Hmm, zależy w jakim stanie - jeśli ogryzki to jak dla mnie tanina + paraloid B44 a jak z dużą ilością oksydy i drobną rdzą to moczenie w nafcie a potem delikatne usuwanie reszty rdzy szczotką tzw. ryżową ( z włosami z tworzywa sztucznego). Następnie smary, oleje z tym że bez zawartości kwasów. Jak bagnet z większą rdzą ale i sporą ilością oksydy to elektroliza w sodzie oczyszczonej (jeszcze nie sprawdzone ale info z tego forum) po czym punktowo nałożyłbym taninę tam gdzie była rdza i z wyczuciem przetarł druciakiem do garów żeby fioletowe nie było. Po wszystkim cienka warstwa wazeliny technicznej bezkwasowej lub jakiś olej do konserwacji broni i do pochwy a jak bagnet bez to zamiast olejów, wazelin itp paraloid.

pozdro
Link to comment
Share on other sites

W sobotę lub jutro prześle fotki dokładnych stanów i wtedy razem uzgodzimy :)

Niby zbieram kilka lat i wgl. Ale wiadomo Serce boli gdy patrzę jak zżera rdza...

Wiadomo rdzy nie zatrzymam, ale sporóbuję maksymalnie,profesjonalnie spowolnić !

:)
Link to comment
Share on other sites

Na małe, głęboko wżarte gniazda rdzy dobry jest Dremmel= taka mini szlifierka.http://www.dremeleurope.com/dremelocs-pl/category/3170/system-narz%C4%99dzi-wielofunkcyjnych;jsessionid=297824C5E6F40EA8F7D17999EE00BF38.s032-dremel Klon Dremella(chiński)bo oryginał to sporo kasy, kosztuje z oprzyrządowaniem 80-120zł. Polecam! Są w zestawie freziki i wszelkiej maści szczoteczki i tarczki ścierne którymi łatwo czyści się punktowo trudno dostępne miejsca. Precyzyjny i wygodny. Ważne aby miał w zestawie jak najwięcej końcówek(osobno dokupywane są drogie) regulację obrotów i giętki wałek. Naprawdę wiele razy mi pomógł w trudnych sytuacjach
Link to comment
Share on other sites

Czuję się wywołany do tablicy :) Na pewno trzeba doczyścić. Dobre rezultaty wybierania z wżerów uzyskuje włókniną na mokro. Na początek woda z płynem do naczyń a na koniec WD40 i dalej jade ręcznie włókniną. Dość mozolna metoda. Tyle że ja ją stosuje po elektrolizie a nie szczotce na wiertarce. Szczotka zaciąga materiał i to blokuje dostęp do ognisk korozji. Mam niewielkie doświadczenie z B44 bo zwykle natłuszczam oliwką do broni lub woskuje. Do malowania trzeba odtłuścić, tu polecam aceton. Może czyścić włókniną bez WD40 do malowania, będzie łatwiej odtłuścić. Nie wiem, nie testowałem tej kombinacji. Taniny nie lubę, znaczy czarnego. Daj fotki, będzie łatwiej.
Wojtek
Link to comment
Share on other sites

Włóknina- to zapewne wełna stalowa.
Czy ktoś mówił, ze tłuszcze są złe do konserwacji?
Jedyny ich problem, to szybkie wycieranie(przy częstym braniu w łapy) i trzeba powtarzać zabieg co jakiś czas.
Tanina i lakier chyba eliminuje pojawienie się ognisk korozji.
PZdr
Link to comment
Share on other sites

Włóknina jest bardziej elastyczna i zdecydowanie lepiej wybiera od wełny stalowej. Dostępna w marketach budowlanych, kolor oznacza gradacje. Natłuszczam zwykle wojskową oliwą lub Balistolem czy innym Brunoxem, te ostatnie dostępne w sklepach myśliwskich.
Wojtek

PS
U mnie broń biała wisi sobie więc problemu łap" nie mam. Jak się ktoś pobawi czyms z kolekcji to przed odwieszeniem prysne specyfikiem i przeciaram szmatką. Raz na kilka miesięcy przecieram wszystko jak leci, przy okazji odkurzania. Inna sprawa że ostatnio stwierdziłem że kilka żabek mi stwardniałom i pasuje je lanoliną posmarować.
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information