Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

GeneralRemek

Silent Hunter III

Recommended Posts

Ja troszkę grałem , tylko kariera bo pojedyńcze misje to nie ten sam fun. Ostatnio wojna mi się skończyła , i nie chcieli mnie wypuścić z portu więc skończyłem przygodę z SH III. Przymierzam sie troszkę do SH IV , ale mam jeszcze nierozkminionego IŁ-a 2 i H.A.W.X-a więc IV musi troszke poczekać, zwłaszcza że czasu na gierki dość mam mało :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gralem w Silent Hunter 3.Gra jest ok.Teraz gram U-BOAT morze srodziemne .Sa tam dotatkowe misje i kampanie do gry Silent Hunter 3.Gra U-BOAT stanowi rozszerzenie podstawowej kampani 3,zawiera nowe jednostki,miasta i porty.Kampania zawarta w dotatku rozgrywa sie na Morzu Srodziemnym oraz na Morzu Czarnym.Polecam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dodatek wrzuciłem sobie dopiero jak skończyłem karierę i może dlatego wielkiej różnicy nie widziałem, oprócz kilku misji więcej i nowego kamuflażu ale że na pojedyncze misje szkoda mi było trochę czasu więc gra wylądowała w szufladzie. Ogólnie jednak gra bardzo ok, wciągająca i czasami wkurw..jąca, gdy masz ostatnie 2 torpedy , frachtowiec i sztorm. Pierwsza trafia, druga chybia albo co doprowadzało mnie do jeszcze większej furii - trafiała ale niewybuchała a przez sztorm nie mogłem go ostrzelać z działa pokładowego i patrzyłem jak sobie odpływał.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Widzę że was trochę grywa ;)

ar35 masz rację, ale błędów w grze jest multum. Też trochę denerwuje, że niekiedy lekkie fale są sztormem" i nieraz duży frachtowiec odpływa a ja zostaję z niczym (oczywiście wtedy kiedy nie mam torped)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam.Grywajac zawsze staralem sie pozostawic dwie torpedy samonaprawadzajace sie na cel,oczywiscie kosztowaly one pare punktow reputacji przy zaladunku ich w porcie ale bylo warto.Zadko sie zdarzalo zeby nie wykonczyly frachtowca albo okret wojenny wroga.Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja okręty wojenne zatapiałem w ostateczności , mały tonaż = szkoda torped :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zainstalujcie mod-a z tej strony:
http://www.thegreywolves.com/
Dopiero wtedy gra robi się ciekawa. Sam manual do tego moda liczy 644 strony!

Share this post


Link to post
Share on other sites
ar35, ale np. gdy atakujesz średni konwój to zatopienie korwety wydaje się nie raz skutecznym wyjsciem, kiedy nie chcemy żeby coś nam przeszkadzało podczas 'polowania'.


PeterN, co zawiera ten mod?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co do zatapiania eskorty to masz rację, też tak czasami robię.
Przetłumaczenie na polski co zmienia mod zajęło by mi resztę życia. Jest to trzecie wydanie udoskonalone na max. - gold.
http://www.thegreywolves.com/gwx3/legacy.php
http://www.thegreywolves.com/gwx3/
W skrócie to zmienia wszystko - od grafiki, przez zmianę sztucznej inteligencji wrogów i dodanie nowych jednostek.
Gram z tym modem od roku a jeszcze wszystkiego nie poznałem. Z resztą sama waga instalki coś mówi: 1.3GB a po instalacji ponad 3GB.

Share this post


Link to post
Share on other sites
GeneralRemek ,tak masz rację , ale... konwój nie jest eskortowany tylko przez jeden okręt , a gdy zatopię jeden to zaraz zaczynają mnie szukać trzy inne, więc wolę przeprowadzić atak z paryzanta :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kiedyś trafiłem na duży konwój z kompletem 14 torped (VIIB).
Udało mi się zatopić trzy eskotowce (4 torpedy), ale dopadł mnie Niszczyciel Klasy C, i było po ptakach (bomby głębinowe). Na dodatek miałem złą pozycję do ataku i musiałem odpuścić. A ataku na 'partyzanta' jak to określiłeś nie lubię przeprowadzać, bo nienawidzę ucieczki przed eskortą. :))


Zdrów.!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla rozrywki. :)

Doświadczony kapitan mający za sobą przeszło 22 patrole wyruszył na łowy z Lorient. Po osiągnięciu kwadratu nadszedł sygnał od hydroakustyka:

-Kontakt, statek handlowy, odległość duża.!

-Głębokość peryskopowa!-krzyknął kapitan uruchomiwszy peryskop bojowy.

-To duży konwój. Panowie, czas na łowy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

W oddali zaczęły majaczyć sylwetki wolno płynących statków.

-Widzę eskortowce, na razie niszczyciel, typ V&W.

Pot zaczynał skapywać z czoła pierwszego oficera.

-Kapitanie, to szaleństwo! Zginiemy!

-Tchórzysz?! -zaczął wrzeszczeć kapitan- myślałem że pracuję z marynarzami z jajami, a nie dziewczynkami!

-Nie, sir. Wybacz sir- odparł przestraszony oficer.

Kapitan powrócił do obserwacji morza.

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information